Nastalhija pa Rečy Paspalitaj, abo Žadańnie niekatorych žyć u biaskrajniaj dziaržavie
Piša Staś Karpaŭ.
Učora na «Našaj Nivie» byŭ taki, viedajecie artykuł… nu, «post», z takim, viedajecie, zahałoŭkam: « Kali b na Alimpijadzie vystupała Reč Paspalitaja, jana była b zaraz na pieršym miescy ŭ miedalnym zaliku». I šmat chto vielmi hetym natchniŭsia z tych, chto u nas typu nacyjanalist, i apłot, i cytadel i ŭsio takoje. Pačali razvažać, što voś heta — «naša». Naša Reč Paspalitaja abodvuch narodaŭ. A jakich abodvuch? Nu, jasna jakich. Biełarusaŭ i ich bratoŭ palakaŭ. Nie žamojtaŭ ža hetych i chachłoŭ, nu što vy, nasamreč, śmiešnyja pytańni zadajacie.
A ja voś, niešta, nie natchniŭsia i padumaŭ: tak što, usio ž chočacca nam być častkaj čahości? Prypluščyŭšy vočy ujaŭlać, jak idziem my nie kab ludźmi zvacca, a padpiarezaŭšy vyšyvanku słuckim pojasam za 70 tysiač dalaraŭ u pieraliku na zialonyja, u novych čaravikach pa biaskrajniaj svajoj dziaržavie. Staŭšy na miažy z Rasiejaj, pryhožym žestam pavieści rukoju, a paśla plunuć na ŭschod, raścierci i syści pa runi. Jak pryhoža. My, ruń i nieba błakit.
A jašče my budziem «padymać» chachłoŭ. A jašče «ukažam miesca» žamojtam. Nu i, kaniečnie, «zajavim pravy» na Smalensk. Čaho nam jašče nie chapaje? Pryznańnia. Pa «Jeŭrańjuz» tolki pra nas buduć kazać. U Alimpijadzie my znoŭ pieršyja. Na hety raz – u Miensku. Tolki łochi marać pra toje, kab sarciry byli čystymi, dzieci dahledžanymi, mianty vietlivymi i siemji zamožnymi. Sapraŭdny hramadzianin maryć pra biaskrajniuju dziaržavu. «Vaźmi palito, Bazen, i mar pra niešta uzvyšanaje». Kali maryć, dyk z razmacham.
Ale, skažycie, čamu tady nie Rasijskaja impieryja? A lepiej – Saviecki, mać jaho, Sajuz! Kolki miedaloŭ my b mieli, kali b kamunizm pieramoh? My by ŭsie miedali mieli, razumiejecie? I, abjadnaŭšysia z Rasijaj, my by luboj Rečy Paspalitaj pakazali dzie raki zimujuć.
Rasija – nie naša? A Polšča? Naša? Dyk ja vam nahadaju, što ŭ Reč Paspalituju my ŭvajšli, miakka kažučy, nie ad dobraha žyćcia – a ad niavykrutki ŭ časie vajny z Rasijaj. Nahadaju, što niahledziačy na dekłaravanuju roŭnaść (jak i ŭ SSSR) — šlachta naša apalačvałasia, nastupstvy čaho vy možacie radasna bačyć navat ciapier.
Vańkovič, jaki ź Biełarusi źjechaŭ za try hady da śmierci — akazvajecca, palak. Šahał (nu, viadoma) ruski. Maniuška, Kaściuška i navat brasłaŭski Stanisłaŭ Bułak-Bałachovič — palaki. Aleksijevič (jak skazaŭ Parchomienka) — ruskaja, a Mickievič, jaki na terytoryi Polščy ni razu nie byŭ — palak. Čamu? Bo pisaŭ pa-polsku! Dyk u SSSR Adamovič, naprykład, taksama pisaŭ pa-rusku! Nu dyk jaho i nazyvali savieckim pismieńnikam, a ciapier na Akademik.ru nazyvajuć «biełorusskij i russkij pisatiel».
Reč Paspalitaja, darahija maje amatary intehracyjaŭ, — heta nie załaty viek dla biełarusaŭ. Končyłasia jana dla biełarusaŭ tym samym, čym i SSSR. U Savieckim Sajuzie ŭsich nazyvali savieckimi, kab paśla zrabić ruskimi, a ŭ RP usie nazyvalisia «roŭnymi», kab u vyniku zrabicca palakami. I chacia toj ža Mickievič byŭ adnaznačna «savieckim (rečpaspalitaŭskim) biełarusam» — idzi palaku pra heta skažy.
U 1696 hodzie biełaruskaja mova pierastała być aficyjnaj movaj VKŁ. Pa Kanstytucyi 3 Maja i samo słovazłučeńnie «abodvuch narodaŭ» źniknie z samanazvy Rečy Paspalitaj. Heta nazyvajecca pahłynańniem. Čym heta adroźnivajecca ad daktryny śvietłahałovaha Mikity Siarhieiča, jaki tak aburyŭsia biełaruskaj movaj Mazurava, što skazaŭ: «Čym raniej my budziem havaryć pa-rusku, tym chutčej pabudujem kamunizm?»
Vola — kaštoŭnaść absalutnaja, a nie kantekstualnaja.