BIEŁ Ł RUS

«Maja śviakroŭka była hatovaja addać žyćcio za kamandante Kastra», — Alena Brava pra toje, jak Kuba raźbiła jaje iluzii

1.12.2016 / 14:24

Biełaruskaja dziaŭčyna z Barysava vychodzić zamuž za kubinca i ŭ 1989-m traplaje na «Vostraŭ Svabody». Praz hod litaralna ŭciakaje dachaty, ratujučy ad tatalnaha deficytu i revalucyjnaha durmanu siabie i maleńkuju dačku.

Aŭtarka apovieści «Kamendancki čas dla łastavak» (2004), uhanaravanaj biełaruskaj premijaj «Hliniany Viales» i mižnarodnaj premijaj Silver bullet, Alena Brava raspaviadaje, jak dva z pałovaj dziesiacihodździ tamu pierastała być ramantykam.

Alaksandra Dyńko: Jak vy trapili na Kubu? Jakim čałaviekam vy byli ŭ toj čas i ź jakimi pačućciami tudy pajechali?

Alena Brava: Ja pabrałasia šlubam z kubincam, kali vučyłasia ŭ BDU. I, skončyŭšy fakultet žurnalistyki ŭ 1989 hodzie, jakraz u dni śviatkavańnia najvialikšaha kubinskaha śviata, ja syšła na ćviorduju kubinskuju ziamlu razam sa svaim mužam. 26 lipienia 1953 hodu hrupa revalucyjaneraŭ na čale ź Fidelem Kastra ŭčyniła napad na słynnyja kazarmy Mankada ŭ horadzie Santjaha-de-Kuba, tak zvanaj uschodniaj stalicy Kuby. I voś u hetym horadzie, u domie na vulicy Ahilera, ja i prabyła ŭvieś čas svajho znachodžańnia ŭ hetaj krainie.

U 1990-m, pražyŭšy hod, ja viarnułasia ŭ Biełaruś. Bolš było niemahčyma tryvać.

Historyja kubinskaj revalucyi była za kožnaj ścienkaj. Kazarmy Mankada znachodzilisia nia tak daloka. U susiednim domie, jaki naležaŭ raniej lekaru, a na toj čas jahonaj dačce, spyniaŭsia Če Hievara, kali naviedvaŭ Santjaha. Na Kubie ja sustrakałasia ź vialikaj kolkaściu tak zvanych saŭkubinak. Heta byli dziaŭčaty z roznych respublik SSSR, jakija pabralisia šlubam z kubincami. Dziaŭčaty ź Biełarusi, Ukrainy, Rasiei. My siabravali, dapamahali adna adnoj.

Ja vučyłasia ŭ moŭnaj škole razam z savieckimi specyjalistami. Siabravała z kubinskimi mastakami i artystami. A voś sa svajakami muža dyskutavała. Stajała ŭ čerhach pa charčy razam ź inšymi miascovymi. Paśla hetaha možna było nie čytać hazet i daviednikaŭ. Kali stajać 2-3 hadziny štodnia ŭ čarzie pa chleb na praciahu hodu, ty budzieš viedać šmat pra krainu. Z usiaho pieražytaha, što ja zapisvała ŭ dziońnikach, i vyśpieła praz dvanaccać hadoŭ maja apovieść «Kamendancki čas dla łastavak».

AD: Čym pryvabiŭ vas hety čałaviek? Jon adroźnivaŭsia ad biełaruskich chłopcaŭ?

AB: Biezumoŭna, heta było kachańnie. Kali ja jechała na Kubu, jechała na stałaje miesca žycharstva. Nia dumała, što viarnusia damoŭ.

Jon, viadoma, adroźnivaŭsia. U toj čas Kuba mnohim zdavałasia vielmi ramantyčnaj krainaj. Hetyja chłopcy z takim haračym pačućciom raspaviadali pra svaju krainu, tak zachaplalisia joju!.. Heta nie mahło nie pryvabić.

Ja mieła ŭ toj čas nastalhiju pa sapraŭdnym. U tym, što było navokał, u savieckaj rečaisnaści ja adčuvała šmat falšu. Ad hetaha chaciełasia źbiehčy. Sapraŭdnaść, jakaja, jak mnie zdavałasia, jość u kubinskaj revalucyi, vabiła. Maleńki narod atrymaŭ svabodu. U saviecki čas mnohija ludzi žyli (niekatoryja i dahetul žyvuć) unutry vialikaj iluzii. Kali iluzii raźbivajucca, ty sustrakajeśsia z realnaściu, i heta šmat što mianiaje ŭ čałavieku.

Alena z dačkoj

AD: I jak sustreła vas hetaja realnaść?

AB: Pačniem z prostaha, pobytavaha. Darečy, krytyki adznačali «ekzatyčnyja dla biełaruskaha čytača bytavyja zamaloŭki» ŭ majoj apovieści. Ale ja imknułasia pakazać nia stolki ekzatyčnuju krainu, kolki praz charaktary, pobyt, stasunki ludziej adlustravać tatalitarnaje hramadztva. Dumaju, mnohija, čytajučy apovieść, pryhadali savieckija časy. Tatalny deficyt, biaskoncyja čerhi… I ŭsio heta na fonie badziorych demanstracyjaŭ z aptymistyčnymi lozunhami.

Majmu pakaleńniu dobra znajomy lozunh «My pryjdziem da pieramohi kamunizmu». Na Kubie jon pieratvaryŭsia ŭ bolš zmročny varyjant — «Sacyjalizm albo śmierć».

Ja ŭžo kazała, što mnie «pašancavała» trapić na Kubu ŭ čas «asablivaha peryjadu». Tak nazyvaŭ jaho Fidel. Raniej Kuba atrymlivała vializnyja datacyi ad SSSR. 

I voś hetaja dapamoha z boku «starejšaha brata» raptam spyniłasia. Na toj momant revalucyi było 30 hadoŭ. Adnak vartaj uradavaj prahramy, jakaja zapuściła b ekanomiku, vidavočna nie źjaviłasia. U krainie była ŭviedzienaja žorstkaja kartkavaja systema absalutna na ŭsio — na pradukty charčavańnia, adzieńnie, abutak, tavary pieršaj nieabchodnaści. I navat na fonie zvykłaha deficytu tavaraŭ u nas u SSSR toje, što było na Kubie, prosta ŭražvała.

Ja była maci i mieła maleńkuju dačku. Pierš za ŭsio treba było dumać pra toje, jak nakarmić, adzieć dzicia. I voś pustyja palicy ŭ kramach u litaralnym sensie… Aŭtobusy i mašyny biaz voknaŭ i dźviarej.. Žudasnyja čerhi absalutna pa ŭsio… Čarha, jakuju treba zajmać uviečary: a druhoj hadzinie nočy rabiłasia pieršaja pieraklička, a šostaj hadzinie — druhaja. A ŭranku ludzi ŭvachodzili ŭ kramu praz palicejski kardon… Takaja čarha moža być symbalem tahačasnaha kubinskaha sacyjalizmu.

U kramach narmavanaha handlu ludzi atrymlivali svaje charčy pa kartkach. Heta nievialikaja kolkaść rysu, fasoli, cukru, kavy i niekatoryja inšyja pradukty. A ŭsio astatniaje — ježu i rečy pieršaj nieabchodnaści — možna było nabyć u svabodnym handli. Ale ŭ tych kramach pry siarednim zarobku ŭ 180-200 pesa dziciačy abutak kaštavaŭ 40-50 pesa. Ventylatar — 600, ladoŭnia — paŭtary tysiačy.

Našaje žyćcio vyhladała tak: a čaćviortaj hadzinie ranicy chtości ź siamji vypraŭlaŭsia na pošuki praduktaŭ u horad. Niekalki jajek, kavałak harbuza ci repa — heta vielmi ŭdały dzień. Čerhi pa chleb byli vializnyja, čałaviek pad 200 stajali štodnia, pryčym chleb možna było nabyć tolki ŭ toj bułačnaj, da jakoj prypisana vaša siamja.

Ludzi razvodzili cukar u vadzie, kab paśniedać. Ja pamiataju, jak radavałasia ciažarnaja susiedka, što praz svaju ciažarnaść zmoža atrymlivać adno kurynaje krylca na tydzień u dadatak da asnoŭnaha naboru praduktaŭ.

Mnohija kubincy žyli ŭ damach bolš-mienš uładkavanych, ale byli prosta nievierahodnyja, fantastyčnyja chałupy. Mianie dziviła, što najlepšyja hatunki manha psavalisia na Hran Pjedra (Vialikim Kamiani), ale ŭ kramach nie było ni sokaŭ, ni sadaviny dla dziaciej. Apelsiny vydavalisia chvorym pa kartkach. I heta ŭ krainie, dzie možna vyroščvać niekalki ŭradžajaŭ na hod.

AD: Ale čamu? Čamu hetaha nie rabiłasia?

AB: Ja taksama vielmi hetamu ździŭlałasia i pryjšła da vysnovy, što peŭnuju rolu adyhrała i abyjakavaść samich kubincaŭ. Jany byli vidavočna nie zacikaŭlenyja ŭ vynikach svajoj pracy. U ludziach źnikła ŭsialakaja inicyjatyva. Mahčyma, nie było nijakaha ekanamičnaha stymułu pracavać bolš, lepš, štości zarabić. A narmavanyja pradukty ty tak ci inakš pa kartkach atrymaješ.

Jašče ŭ mianie skłałasia ŭražańnie, što šarahovy kubiniec žyŭ adnym dniom. Dakładniej, viečaram. Mienavita ŭviečary žyćcio i pačynałasia — rom, piva, skoki pad muzyku, mini-karnavały, fijesty, jak jany nazyvalisia.

Ale mianie bolš za ŭsio navat nia heta ŭražvała. A toje, što ŭvieś hety deficyt, usia hetaja niščymnica — na fonie badziorych revalucyjnych lozunhaŭ i manifestacyjaŭ, raspoviedaŭ pra pośpiechi sacyjalizmu na Kubie. Ja ŭsio dumała: jakija ž heta pośpiechi? Ale było adčuvańnie, što ekanamičnyja prahramy padmianialisia revalucyjnymi lozunhami.

Pry hetym ludzi, asabliva starejšaje pakaleńnie, vieryli svajmu kamandante, lubili jaho, niekatoryja navat byli hatovyja dziela jaho achviaravać žyćciom. Maja śviakroŭka była z takich. Napačatku my ź joju časta spračalisia, ale potym ja zrazumieła, što heta biessensoŭna. Mianie vielmi ŭraziła, što ceły narod na pačatku 90-ch paŭtaraje pamyłki, užo zroblenyja inšymi narodami. Byŭ ža prykład SSSR, dzie na toj čas išła pierabudova. Ja imknułasia adkryć vočy svaim novym znajomym, ale vyjaviŭsia chitry fenomen: ludzi ŭ litaralnym sensie zatulali vušy. Jany nie chacieli čuć.

Adnak daloka nia ŭsie byli takimi. Byli siarod kubincaŭ i tyja, u kaho ŭsio heta mahło vyklikać tolki žadańnie biehčy z krainy. Maładyja słuchali tak zvanyja varožyja hałasy, pieradavali adzin adnamu knihi kubinskich piśmieńnikaŭ, jakija na toj momant pakinuli krainu, i ichnyja knihi byli zabaronienyja.

Muž adnoj majoj siabroŭki byŭ partyjnym funkcyjaneram. Kali jon išoŭ na pracu, my słuchali amerykanskaje Radyjo Marci. Hladzieli harbačoŭskaje telebačańnie, čytali savieckija vydańni dla zamiežnikaŭ kštałtu «Moskovskich novostiej» — na Kubie hetyja vydańni byli zabaronienyja naroŭni sa zhadanym amerykanskim radyjo. Darečy, presa časoŭ pierabudovy pisała pra represii na Kubie. Pamiataju, jak horača abmiarkoŭvaŭsia ŭ nas artykuł u hazecie «Iźviestija» pra aryšty dysydentaŭ u Havanie.

Da nas, savieckich žančyn, taksama stali stavicca z padazronaściu. Znajści pracu było niemahčyma. Ja šukała jaje ŭvieś hod, bo pražyć na 190 pesa, jakija atrymlivaŭ moj muž, jamu, mnie, małoj dačce i jahonaj maci, jakaja, darečy, u svaim žyćci nivodnaha dnia nie pracavała, było nierealna. Adnak mnie hetaha nie ŭdałosia. Mnohija maje siabroŭki byli zvolnienyja, bo ŭłady bajalisia idejnaha ŭpłyvu z našaha boku na «pravaviernych» kubincaŭ.

U toj čas mnohija kubincy sprabavali pakinuć Kubu roznymi šlachami. Najbolš adčajnyja rabili heta praz Fłorydzki praliŭ. Ludzi rušyli na humovych kamerach, ryzykujučy svaim žyćciom. Jany mahli patanuć, mahli być vyłaŭlenyja kubinskim patrulom, što aznačała źniavoleńnie. Ale šmat kamu ŭdałosia źjechać.

Siońnia šmat jakija maje kubinskija ŭniversyteckija siabry — emihranty. Žyvuć u ZŠA, u Meksycy, u krainach Eŭropy. Baćka majoj dački i jahony brat, viadomy na Kubie spartoviec, udzielnik Alimpijady, žyvuć u Meksycy.

AD: Šmat užo viadoma i pra žorstkija pravaachoŭnyja orhany Kuby, i pra specsłužby. Ci vy nie bajalisia tady, što vas buduć pieraśledavać za tyja dumki, jakija vykazvajecie?

AB: Ja pra heta nia dumała i tolki postfaktum pryjšła da dumki, što tak mahło być. Praktyčna ŭ kožnaj siamji byli čalcy tak zvanaha Kamitetu abarony revalucyi. Heta hramadzkaja arhanizacyja (darečy, maja śviakroŭ była jaje siabram). U ichny abaviazak uvachodziła paviedamlać pra roznyja kontrrevalucyjnyja rečy. Maja śviakroŭ časta vykazvałasia tak: «Kontrarevalucyjnyja elementy nia śpiać! Treba być pilnymi».

Adnojčy mnie daviałosia sutyknucca sa specsłužbami. Heta było naprykancy majho znachodžańnia na Kubie, kali ja ŭžo mieła namier źjechać z hetaj krainy. Na budynku škoły nasuprać našaha doma ŭnočy paviesili lozunh «Dałoŭ Fidela». Čas ad času na dziaržaŭnych budynkach źjaŭlalisia takija lozunhi. Da nas zavitaŭ pradstaŭnik specsłužbaŭ, raspytvaŭ, zanatoŭvaŭ. Doŭha razmaŭlaŭ z majoj śviekryvioj, zadavaŭ šmat pytańniaŭ mnie — što rabiła, dzie była, ci nia čuła čaho padazronaha ŭnočy, z kim siabruju, jakija ŭ mianie kantakty. Napeŭna, była niebiaśpieka, pra jakuju vy kažacie, ale majo žadańnie danieści praŭdu pra toje, što ja bačyła, pieravažvała.

AD: Što takoje być žančynaj u tych umovach? Ci byŭ heta dośvied, adrozny ad tahačasnaha savieckaha?

AB: Napeŭna, ja była drennaj žonkaj dla muža-kubinca. U kancy mnie tak i było skazana. Kubinskaja žančyna musić być zusim inšaj. Dla takoj žančyny jaje mužčyna — heta boh. Jana robić usio, kab jamu padabacca va ŭsich sensach hetaha słova. Jana nia budzie hublać čas na toje, kab rabić natatki ŭ dziońniku, čytać. Biaz słoŭ pojdzie i budzie dźvie-try hadziny stajać u čarzie, kab nabyć pradukty.

Adnojčy my z mužam išli pa Santjaha, zajšli ŭ kramu i pabačyła, što na adnoj ściency napisana «čarha dla mužčyn», a na supraćlehłaj — «čarha dla žančyn». I tam nasamreč stajali dźvie čarhi: šmat žančyn i dva-try mužčyny, kožny ŭ svajoj čarzie.

Ja zapytałasia: «Što heta takoje?» Hučna zapytałasia, na mianie navat stali abaročvacca. Jon mianie vyvieŭ i kaža: tak musić być. Bo žančyny na Kubie pieravažna nie pracujuć, u ich šmat volnaha času, a mužčyny pracujuć, treba bierahčy ich čas. Ja zapytałasia: «A jak ža tvaja siastra, jakaja nia prosta pracuje, a robić składanyja aperacyi, jana ž chirurh?» Jon zhadziŭsia. Ale ŭsio roŭna ličyŭ, što stajać u čerhach — vyklučna žanočaja sprava.

AD: Jość staŭleńnie da Kuby jak da seksualna raźniavolenaj krainy? Heta prykmieta…

AB: …Temperamentu i tradycyi. Ja pisała ŭ apovieści, što kali staiš u čarzie, čaściej za ŭsio pačuješ ad žančyn pra seksualnyja kantakty, pra toje, chto z kim, kudy, kali. Pa telebačańni byli adukacyjnyja prahramy, dzie viadučaja pytałasia ŭ 14-15-hadovych dziaŭčat: ci maješ ty ŭžo chłopca, jakija ŭ ciabie ź im stasunki, havorka išła mienavita pra seksualnyja kantakty. Pazašlubnyja dačynieńni byli na kožnym kroku. U horadzie byli cełyja kvartały tak zvanych «damoŭ dla sustreč», kudy mahli pryjści kachanki i pravieści tam čas.

AD: Jak prysutničaŭ u žyćci kubincaŭ Fidel Kastra? Jakim vy jaho ŭjaŭlali?

AB: Maja śviakroŭka kazała: «Vy, savieckija, chočacie žyć lepš. A heta haniebna, heta drenna. Čałaviek musić zadavalniacca adnoj talerkaj rysu ŭ dzień u ciažki dla krainy peryjad». Imknieńnie žyć lepš — złačynstva? Mnie było dziŭna heta čuć. Ja tady šmat pra heta dumała, a adnojčy natrapiła na listy, jakija Fidel Kastra pisaŭ, znachodziačysia ŭ turmie. Całkam rachmietaŭskija takija listy: «Mnie dastatkova adnoj stravy z małahi ci bulby… Niahledziačy na ŭsiu darahoŭlu žyćcia, ja mahu žyć na 40 razumna vykarystanych sentava ŭ dzień… Usio heta robić ź mianie pałymianaha, zahartavanaha idejnaha baraćbita…»

Mahčyma, z revalucyjaneraŭ-ramantykaŭ atrymlivajucca biezdapamožnyja ekanamisty? Ramantyki niezamiennyja ŭ pałymianaj pramovie. Ale pastupovaja karpatlivaja praca ekanamičnym uładkavańnia krainy nie dla ich. Choć mnie zdajecca, što Fidel, kali atrymaŭ uładu, ramantykam užo nia byŭ. Vielmi chutka jon staŭ prahmatykam, i heta vidać ź jaho interviju 1959 hodu. Jon klaniecca, što nikoli nia stanie kamunistam. Što jon suprać usialakich dyktatur i, u pryvatnaści, dyktatury praletaryjatu. Ale spatrebiłasia dapamoha Savietaŭ — i kamunistam jon usio ž staŭ.

Mnohija kubincy brali prykład sa svajho kamandante i ličyli askietyzm hałoŭnaj zapaviedździu revalucyjanera. A mnie, kali ja pračytała pracytavany list Kastra, zhadalisia słovy Barysa Pasternaka: «Revalucyju robiać hienii samaabmiežavańnia za niekalki hadzin, a potym dziesiacihodździami ludzi pakłaniajucca duchu abmiežavanaści jak śviatyni».

Hety duch abmiežavanaści — maju na ŭvazie śviadomaść ludziej — vielmi mocna adčuvaŭsia na Kubie.

Što da Fidela, ja ŭ čas znachodžańnia na «Vostravie Svabody» słuchała jaho pramovy. Jon nasamreč byŭ pałymianym arataram, moh havaryć doŭhija hadziny vielmi pryhoža i vobrazna. Ja supastaŭlała ŭsio heta z navinami z hazet časoŭ pierabudovy, u jakich paviedamlałasia pra represii na Kubie, pra toje, jak dysydentaŭ źbivajuć u pastarunkach, kidajuć u turmy. I ja pytałasia ŭ siabie: chiba čystaje rečyva ramantyki maje patrebu ŭ hvałcie? Ci nie prymiešvajecca da hetaha praha ŭłady? Karystalubstva? Asabistyja ambicyi? I kali tak, to ci nie źjaŭlajecca permanentnaja revalucyjnaść kamandante — praź dziesiacihodździ paśla pieravarotu — hulnioj na publiku čałavieka, jaki daŭno zrazumieŭ, što sacyjalistyčnaja revalucyja zaznała parazu? Hulnioj u imia žadańnia zachavać uładu? Voś takija dumki byli ŭ mianie ŭ toj čas.

Dumaju, kali b Fidel syšoŭ svoječasova, jon zastaŭsia b u pamiaci ludziej hierojem, jaki sa žmieńkaj paplečnikaŭ šturmavaŭ uzbrojenuju cytadel. Bo jon nasamreč rušyŭ suprać mocnaj dziaržaŭnaj mašyny ź nievialikaj kolkaściu ludziej.

Ale jon zastaniecca ŭ pamiaci naščadkaŭ chutčej kiraŭnikom krainy, jaki za 50 hadoŭ ułady nia zdoleŭ vyrašyć ekanamičnyja pytańni, istotna ŭźniać uzrovień žyćcia ludziej, jakija jamu pavieryli i pajšli za im. Bo šturmavać cytadel, achviaravać žyćciom dziela idei — heta, biezumoŭna, ramantyčnyja, hieraičnyja ŭčynki. Ale štodzionnaje žyćcio jak ludziej, tak i krain hetym nie vyčerpvajecca. I, mahčyma, pryjdzie dzień, kali kubincy nia zdolejuć daravać svajmu kamandante, choć i postfaktum, rasčaravańnia i dziesiacihodździaŭ žyćcia, zmarnavanych u čerhach i zmahańni za samaje nieabchodnaje.

Paśla viartańnia ŭ Biełaruś

Alaksandra Dyńko: Ci siamja vašaha muža była prychilnikam revalucyjnych idejaŭ i što stała ciapier ź ichnymi pohladami?

Alena Brava: Muž byŭ prychilnikam revalucyjnych idejaŭ, i ŭsia siamja taksama. Jahony baćka byŭ siarod tych, chto ŭstaloŭvaŭ uładu «barbudas» u pravincyi Santjaha-de-Kuba. Maci niejak pakazała mnie svoj fotazdymak, dzie jana, maładaja revalucyjanerka, staić u vajskovaj formie, sa zbrojaj.

U toj čas maje sproby niejak uździejničać na muža natykalisia na ścianu nierazumieńnia. Ciapier jon źmianiŭ svaje pohlady, ale vielmi nia lubić pra heta havaryć. Moža raskazać, što ciapier čas ad času jeździć na Kubu, kab pabačyć maci i svajakoŭ, i nakolki tam drenna. «Choć krychu stała lepiej?» — pytajusia. «Nu, krychu lepiej… ale ŭsio toje samaje». Užo ŭ kramach jość 1-2 hatunki niejkaj kaŭbasy, ale kartkavaja systema pa-raniejšamu zachoŭvajecca. Dumki ž svaje jon pamianiaŭ.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła