Maładaja siamja z Žodzina raskazała, jak u čatyry razy skaraciła vydatki na ježu
23‑hadovaja Nadzieja Jakubienka i jaje 24‑hadovy muž Uład žyvuć u Žodzinie. Abodva pracujuć u hramadskim charčavańni: dziaŭčyna — šef-povar u miascovym park-ateli, chłopiec — picar u kramie. Jašče niadaŭna na ježu ŭ ich sychodziła 1200—1400 rubloŭ u miesiac. Adkładać nie atrymlivałasia ni na što. Tak praciahvałasia, pakul Nadzia nie prapanavała ekśpierymient: pierahledzieć traty na charčavańnie i pačać źbirać na ŭłasnaje žyllo. Tochka.by daviedałasia ŭ dziaŭčyny, nakolki ciažka siabie abmiažoŭvać, što možna kupić na 300 rubloŭ i jakija zvyčki dapamahajuć nie vychodzić za ramki biudžetu.
Usie fota: Pavieł Rusak / Tochka.by
Pachod pa pradukty jak kvest
Sustrakajemsia z Nadziaj u kramie kala doma. Dziaŭčyna ŭpeŭniena łaviruje pamiž stełažami — biez vypadkovych prypynkaŭ kala palic z prysmakami.
U košyku tolki toje, što zahadzia zapisana ŭ telefonie.
Pachod pa pradukty hierainia nazyvaje kvestam: znajści patrebnaje pa samaj «sałodkaj» canie.
Jana viedaje, u jakoj kramie vyhadna kupić jajki, a kudy lepš adpravicca pa mintaja. Kali patrebnaha akcyjnaha tavaru niama, Nadzia spakojna sychodzić z pustymi rukami.
«Raniej ja saromiełasia chadzić pa kramie i ničoha nie kuplać. Zdavałasia, što na mianie kosa hladziać. Ciapier spakojna mahu ničoha nie brać. Heta jak vychad z zony kamfortu», — kaža dziaŭčyna.
Pa novych praviłach maładaja siamja žyvie sa studzienia.
Pryčyna prostaja — stomlenaść ad adčuvańnia, što hrošy «ŭciakajuć skroź palcy».
Ahulny dachod pary — kala 4000 rubloŭ u miesiac.
«Ja vyvučyła ŭsie našy traty. Na ježu sychodziła 1200 rubloŭ, časam i 1400 rubloŭ. I my prosta psichanuli. Pajšli ŭ kramu, kupili praduktaŭ na 60 rubloŭ — i zrazumieli, što nam hetaha chapaje na tydzień. Pamnožyli na čatyry — atrymałasia 240 rubloŭ u miesiac. Vyrašyli pasprabavać», — zhadvaje Nadzia.
Da hetaha para časta kuplała hatovuju ježu ŭ kramie ci što-niebudź smačnaje na viečar, zakazvała dastaŭku, chadziła ŭ kafe.
«My ŭ piatnicu mahli kupić piva, kalmaraŭ, žoŭtaha pałasacika, čypsiki. I za heta addać 50—60 rubloŭ. Pa sutnaści, ježa na adzin viečar. A zaraz na hetyja ž hrošy my charčujemsia tydzień», — kaža Nadzia.
Praŭda, praź miesiac biudžet pavialičyli jašče na 60 rubloŭ — dadali suchafrukty, arechi i zielaninu.
Racyjon na 300 rubloŭ u miesiac
Ekśpierymientam vyrašyli zabić dvuch zajcoŭ: i sekanomić, i zrabić charčavańnie bolš karysnym. Raniej, pavodle słoŭ Nadzi, jeli «śmiećcieva».
Pierad zakupam na miesiac sužency składajuć śpis bazavych praduktaŭ. Asnova — kuryca, zamarožanaja ryba, krupy, makarona, małočnyja pradukty, siezonnaja harodnina, kansiervavany tuniec, subpradukty (favaryty Nadzi — kurynyja sercajki), chleb, čaj.
«My prybrali miasnuju hastranomiju, hatovuju vypiečku, sneki, haziroŭku. Kali hetaha niama doma — niama i spakusy», — tłumačyć surazmoŭca.
Kurycu kuplajuć tolki całkam — tak vyhadniej. I tut para pakazvaje svoj kucharski prafiesijanalizm: adna tuška — minimum piać paŭnavartasnych pryjomaŭ ježy na dvaich. Sup, tušanyja nožki ci kryłcy z bulbaj, siečanyja katlety z hrudki, amlet ź file, łavaš ź miasam.
«Kali hladzieć pa canie za kiłahram, tuška abychodzicca prykładna ŭ 6 rubloŭ, tady jak file — kala 14 rubloŭ. Raźbiraju jaje na častki: nožki, kryły, ściohny… Kostki i skuru — na bulon. Miasa potym idzie ŭ łavaš zamiest kaŭbasy. Adchodaŭ amal niama», — dzielicca kulinarnymi łajfchakami šef-povar.
Hatuje ŭ siamji ŭ asnoŭnym Nadzia. Čaściej — na zaŭtra, kab paśla pracy doma ŭžo čakała ježa i nie ŭźnikała žadańnia zakazać dastaŭku. Na hatavańnie sychodzić ad hadziny da troch. Mieniu na tydzień dziaŭčyna nie składaje — adkryvaje chaładzilnik i impravizuje.
«Ja ŭ asnoŭnym usio tušu. Alej my amal nie vykarystoŭvajem — tolki śmietankovaje masła. Raniej kuplała masła hchi, ale jano ŭsio ž darahoje. Rablu ŭsialakija harniry: zialonuju i zvyčajnuju hrečku varu, bułhur. Ź miasa — kuryca ŭ asnoŭnym. Ale voś ciapier ź vioski pryvieźli kabančyka, jašče biarom tam sała ci «palcam pchanuju» kaŭbasku», — kaža surazmoŭca.
U vioscy žyvuć baćki Nadzi. Jany dapamahajuć praduktami z aharoda. Dziaŭčyna razumieje: biez hetaha biudžet ekśpierymienta pryjšłosia b pavialičyć prykładna na 150—200 rubloŭ.
Doma zaŭsiody jość zapasy — krupy, miasa. Pustym chaładzilnik nie byvaje. Pry hetym Nadzia prytrymlivajecca pryncypu: ježu nielha vykidvać.
«Heta, viadoma, užo prafiesijnaje: ja staranna saču za terminami prydatnaści. Kali baču, što tvaroh chutka sapsujecca, rablu syrniki», — raspaviadaje jana.
Nadzia pryznajecca, što jana lubić sałodkaje: «źjeści kiłahram ziefiru za raz — praściej prostaha». Ale desierty dziaŭčyna ciapier taksama hatuje doma.
Naprykład, tort, pavodle jaje słoŭ, atrymlivajecca prykładna ŭ try razy tańniej, čym u kaviarni.
Praviły ekanomii
Sužency kuplajuć tolki toje, što sapraŭdy jaduć. Nie biaruć tavar prosta tamu, što jon pa akcyi, i nie haniajucca za brendami.
Častku praduktaŭ zakazvajuć praz dastaŭku bujnych sietak. Nadzia rehularna paraŭnoŭvaje ceny z afłajn-kramami i ŭpeŭnivaje: bazavyja pazicyi tam kaštujuć tak sama ci tańniej. Plus ekanomija času i mienš spakusaŭ pakłaści ŭ košyk lišniaje.
Siamja aktyŭna karystajecca kartami łajalnaści i bankaŭskimi bonusami.
Asnoŭnuju zakupku robiać raz na miesiac, a raz na tydzień dadajuć pradukty, jakija chutka psujucca — naprykład, johurt.
«Apošnim razam samaj darahoj pazicyjaj była sumieś piercaŭ — 100 rubloŭ za kiłahram. Heta kali ličyć pa kiłahramach. A kali pa sumie ŭ čeku, to kuryca — 5,5 kh za 35 rubloŭ», — kaža Nadzia.
Pavodle jaje słoŭ, novy režym charčavańnia dajecca joj lohka, a voś mužu — składaniej.
«Jon maryć pra buterbrod z kaŭbasoj, jaki zapje haziroŭkaj. Moža skazać: zaraz vyjdu, pa darozie kuplu šaŭrmu i źjem upotaj. Ale potym śmiajecca: maŭlaŭ, dobra, žart, mnie padabajecca, što ciapier jość hrošy. Raniej jon pastajanna kazaŭ: hrošaj niama, niezrazumieła, kudy jany sychodziać. Zaraz heta jaho matyvuje», — dzielicca surazmoŭca.
Sistema kanviertaŭ
Zaraz na pradukty sychodzić 5—10% siamiejnaha dachodu. Bolš za pałovu para adkładaje. Meta ŭsiaho ekśpierymienta — chutčej zakryć žyllovaje pytańnie. Pakul siamja žyvie ŭ internacie kvaternaha typu ad Nadzinaj pracy.
«My ŭstupili ŭ «Žyllovy bałans». Ciapier kožny miesiac treba płacić stolki, kolki raniej sychodziła na ježu. Ale my chočam addavać bolš, kab nie za dziesiać hadoŭ usio vypłacić, a za piać», — raźličvaje dziaŭčyna.
U dzień zarpłaty hrošy adrazu raźmiarkoŭvajucca. Spačatku abaviazkovyja płaciažy: kredyty, «kamunałka», nakaplalny rachunak na kvateru. Hetyja vydatki para dzielić pamiž saboj, a astatni biudžet u ich asobny.
U Nadzi — sistema kanviertaŭ: «Padarunki», «Zdaroŭje», «Adpačynak», «Paduška biaśpieki», «Adzieńnie».
Jość navat asobnaja katehoryja — na korm dla koški. Na Moli sychodzić 100 rubloŭ u miesiac — na hadavancy, padkreślivaje haspadynia, nie ekanomiać.
«Na padarunki — 10%, paduška biaśpieki — taksama 10%, na zdaroŭje (ja zaraz zuby laču) — jašče 10%. Na adzieńnie — krychu mienš. Ale naohuł ja mahu pierakidać hrošy z adnoj katehoryi ŭ inšuju», — tłumačyć dziaŭčyna.
Paśla takoha raźmierkavańnia nie zastajecca volnych hrošaj.
«Ja jašče na ajfon źbiraju, a muž — na pravy. Ale starajemsia ŭsio roŭna radavać adzin adnaho. Na Novy hod ja padaryła jamu navušniki Marshall, pra jakija jon maryŭ, a jon mnie — skuranuju sumku», — raspaviadaje Nadzia.
Za apošni hod dziaŭčyna kinuła kuryć. Raniej hetaja zvyčka štomiesiac zabirała kala 200 rubloŭ. Nadzia taksama admoviłasia ad ałkaholu i zaniałasia zdaroŭjem. Kaža, źmieny zakranuli nie tolki finansy.
«U hetym ekśpierymiencie mnie bolš za ŭsio padabajecca, što ja kiruju svaim žyćciom. Raniej było adčuvańnie, što prosta płyvu: praca — dom. Ciapier jość meta. Heta vielmi zaradžaje», — kaža hierainia.
TikTok i chejt
Pra svoj ekśpierymient Nadzia raspaviadaje ŭ TikTok. Dziaŭčyna skončyła kursy pa błohierstvie i dystancyjna atrymlivaje vyšejšuju adukacyju pa śpiecyjalnaści «internet-markietołah».
«Pieršyja roliki, jakija ŭ nas «zalacieli», byli pra toje, jak my pajšli stanavicca ŭ dziaržaŭnuju čarhu na žyllo. My tam byli 6800‑ia jakija-niebudź. Zrazumieli, što tak my naŭrad ci štości atrymajem, treba šukać inšy sposab», — raspaviadaje surazmoŭca.
Reakcyja padpisčykaŭ roznaja: ad padtrymki da skiepsisu. Adny nie vierać, što para charčujecca na 300 rubloŭ, inšyja nazyvajuć dziaŭčynu «nachabnaj» za toje, što biare pradukty ŭ baćkoŭ.
«Niekatoryja naohuł pišuć: vy navošta heta pakazvajecie, zaraz usim nam urežuć zarpłaty», — kaža Nadzia.
Parady «zarablać bolš» jaje nie čaplajuć.
«Na dadzieny momant maja zarpłata — maksimum, jaki ja mahu atrymać u Žodzinie. I, jak pakazvaje ekśpierymient, adkładać možna i z hetaj sumy», — ličyć Nadzieja.
Pavodle jaje słoŭ, navat kali dachody vyrastuć, traty na ježu pavialičvać sužency pakul nie płanujuć. Lepš bolš adkładać.
Zaraz Nadzia i Uład upeŭnieny: vytrymajuć stolki, kolki spatrebicca. Hałoŭnaje — jasna, dziela čaho ŭsio heta. Pakul jość meta i padtrymka adno adnaho, taki režym im pad siłu.