Byłaja palitźniavolenaja sa Šviecyi: Śledčy dumaŭ, što babulu raskole adrazu, a babula jak upierłasia!
69‑hadovaja Halina Kraśnianskaja ciapier žyvie spakojnym žyćciom, starajecca štodzionna prachodzić za dziesiać tysiač krokaŭ i maluje ŭ styli «niejrahrafiki». Jaje ŭ 2024 hodzie asudzili za pierapisku ŭ fejsbuku z ukrainkaj pra zbor hrošaj na bieśpiłotniki dla Ukrainy, za kratami žančyna praviała dva hady i dva miesiacy.
Halina nie pryznała vinu ni na sudzie, ni ŭ kałonii. Žančyna kaža, što ŭvieś čas była pierakananaja, što vyjdzie raniej za skančeńnie terminu. Jak zhadvaje momant, kali asabista pačuła słovy Džona Koŭła: «Amierykanski ŭrad vyzvaliŭ vas», to nie moža strymać śloz. Pa viartańni ŭ Šviecyju, u aeraporcie Halinu asabista sustrakała ministarka zamiežnych spravaŭ. Byłaja palitźniavolenaja raspaviała «Viaśnie» pra žyćcio paśla źniavoleńnia, umovy ŭ SIZA KDB i ŭ kałonii, a taksama pra padtrymku žančyn za kratami.
«Adčuvańnie razburanaści majho žyćcia»
Halina dziaviaty miesiac znachodzicca na voli, jaje vyzvalili 21 červienia 2025 hoda. Žančyna dzielicca, što adaptacyja prachodzić pastupova: «Ciapier u mianie adčuvańnie razburanaści majho žyćcia. Ale, choć i vielmi pavolna, usio stanovicca na svaje koły. Čas ad času łaŭlu siabie na dumcy: «Oj, jak dobra, što ja doma». Hetaja zima była śniežnaja, a značyć, ciažkaja ŭ kałonii. Dziaŭčaty tam musili čyścić hety śnieh, prybirać jaho, to ŭ adzin bok, to ŭ inšy. Heta žach.
Kali ja viarnułasia dachaty, to niby adčuvała, što ŭsio tak, jak i było da zatrymańnia. Ale raniej ja mahła ŭ luby momant sabracca i pajechać u Minsk, kab naviedać svaich baćkoŭ. Ciapier u mianie niama baćkoŭ.
Letaś u listapadzie ŭ mianie pamior tata, i ja, na žal, navat nie mahła pravodzić jaho ŭ apošni šlach».
Byłaja palitźniavolenaja adznačaje, što starajecca viartacca da starych zvyčak, jakija raniej jaje padtrymlivali: «Jašče ŭ 2020‑m ja paznajomiłasia z technikaj, jakaja nazyvajecca «niejrahrafika». Heta śpiecyfičnaje malavańnie. Jana mnie dapamahała i ŭ kałonii, i doma ciapier, kali mnie treba pieraklučycca ź niehatyŭnych dumak».
«Płanavała vyklikać taksoŭku, jak mnie pahrukali ŭ dźviery»
Halina pierajechała ŭ Šviecyju ŭ 2003 hodzie i paźniej atrymała hramadzianstva. Pieryjadyčna žančyna jeździła ŭ Biełaruś, dzie naviedvała svaich svajakoŭ. Ale adzin z takich pryjezdaŭ dadomu skončyŭsia zatrymańniem.
Halinu zatrymali ŭ toj dzień, kali jana pavinna była viartacca ŭ Šviecyju.
«Ja płanavała vyklikać taksoŭku, kali mnie pahrukali ŭ dźviery. Ja adrazu ździviłasia, bo nibyta ŭsie zamovy, jakija ja rabiła praź internet, ja ŭžo atrymała. Ale kali mnie pahrukali ŭžo bolš nastojliva, to ja ŭžo zrazumieła, što heta nie dastaŭka.
Mnie zdajecca, pry zatrymańni jany nie viedali, što ŭ mianie šviedskaje hramadzianstva. Na toj momant ja ŭžo 12 hadoŭ była hramadziankaj Šviecyi».
Doŭhi čas siamja Haliny nie viedała, što zdaryłasia i dzie jana znachodzicca: «Svajaki vielmi napužalisia, bo ŭsio što zaŭhodna mahło sa mnoj zdarycca. Ja razhladaju svajo zatrymańnie jak vykradalnictva. Tolki na dziaviaty dzień majmu baćku paviedamili, dzie ja znachodžusia. Da hetaha na ŭsie pytańni byŭ adnolkavy adkaz: «U nas takoj niama».
Ludzi pry zatrymańni prosta źnikajuć — svajaki vymušany ich šukać. Tut možna ŭzhadać historyju Mikoły Statkieviča, žoncy jakoha nie kazali, dzie jon, chacia jon byŭ u hłybockaj kałonii».
Žančyna raspaviadaje, što ŭ 2020 hodzie časta jeździła ŭ Biełaruś, navat prahałasavała, bo maje biełaruskaje hramadzianstva, čytała naviny, ale nikoli nie mahła dapuścić, što sama moža stać palitźniavolenaj:
«U mianie nikoli dumki takoj nie było. Mnie navat dziŭna, što heta adbyłosia. Kali ja apynułasia ŭ SIZA, to z razmovaŭ z sukamiernicami ja zrazumieła, što zanadta razduty štat siłavikoŭ pryvodzić da taho, što ludziej chapajuć za najmienšuju pravinnaść. Jany ž musiać adpracoŭvać toje, što ich tak šmat, bo inakš jany straciać svaju pracu».
«Tam ža siadziać prystojnyja ludzi!»
Žančyna da apošniaha spadziavałasia, što jaje vyzvalać, i płanavała navat paśpieć na samalot u Šviecyju, ale jaje źmiaścili pad vartu.
«Kali ja zrazumieła, što mianie paviazuć u SIZA KDB, to ŭ mianie adrazu praśliznuła dumka: «Tam ža siadziać prystojnyja ludzi!» Tady ja stała ŭpeŭnienaja ŭ tym, što ŭsio budzie narmalna. Tak jano i akazałasia. Sa mnoj siadzieła psichałahinia, studentka bijafaka, zahadčyca kulinarnaha technikuma, jurystka, a taksama hramadzianka Litvy Alena Ramanaŭskienie. My ź joj byli razam u SIZA KDB niejki čas, a potym trapili ŭ adzin atrad u kałonii. Jana mnie kaža: «Hala, my z taboj užo dva hady viedajem adna adnu!» Choć my pa niekalki miesiacaŭ razam byli ŭ SIZA i ŭ kałonii, ale suviaź užo jość. Viedaješ, što čałaviek nadziejny i jamu možna daviarać.
U SIZA KDB my taksama byli try miesiacy razam z kulturołaham. I, kali jana ŭbačyła, što my razam jedziem etapam ŭ kałoniju, to jana navat raspłakałasia. Dziaŭčaty, ź jakimi ja była ŭ SIZA KDB i chleb dzialiła, bližej za ŭsich da mianie. Niekatoryja ź ich mnie nie toje što ŭ dočki, a va ŭnučki. Tym nie mienš, my ź imi znachodzili ahulnuju movu. Adna adnu ŭvieś čas padtrymlivajuć».
Jak adznačaje byłaja palitźniavolenaja, źniavoleńnie pieranosiłasia lahčej dziakujučy padtrymcy sukamiernic. U SIZA KDB žančynu pratrymali siem miesiacaŭ.
«U SIZA KDB tolki 4‑6 kamieraŭ «z vyhodami», tak by mović. Tam, akramia krana, jość unitaz. Astatnija kamiery abstalavany «bijatualetami», a mienavita viodrami z nakryŭkami. Ich treba było vynosić dva razy na sutki. Dziažurnych z 12 kamier vyvodzili dva razy na dzień, kab vylić hetuju «parašu». Heta vylivali, myli i zalivali śpiecyjalny rastvor ad niepryjemnych pachaŭ, ale jaho nie zaŭsiody chapała na ŭsich. Letam 2023 hoda było vielmi śpiakotna, tamu hetyja pachi ad viodraŭ usio roŭna prysutničali. Časam my prasili dazvołu dadatkova vynieści hetaje viadro. Adkaz zaležaŭ ad asoby aficera, jaho nastroju. Byli takija, u jakich nie było sensu prasić.
Adrazu ja była ŭ kamiery № 10 — u maleńkaj kamiery z unitazam, dzie nas było piać čałaviek. Potym za «drennyja pavodziny» mianie pieryjadyčna źmiaščali na 32 dni ŭ karcar. Paśla sprečki z načalnikam SIZA nakont majho šviedskaha hramadzianstva i lekaŭ mnie pryznačyli takoje pakarańnie. U luby momant mianie mahli adpravić u pakoj, jaki całkam ababity miakkaj štučnaj skuraj». Tam ja mahła znachodzicca ad čatyroch da 11 hadzin. Tam ničoha rabić nielha, navat pačytać. Tam tolki možna chadzić z kuta ŭ kut — i ŭsio. Ja spała zaŭsiody ŭ svajoj kamiery».
U charaktarystycy ź SIZA KDB byłuju palitźniavolenuju apisali jak «pahardlivuju», uzhadvaje žančyna:
«Moža, ja siabie sapraŭdy tak pavodziła, bo jany nie bačyli hetaha śvietu, ničoha nie viedajuć pra navakolnaje asiarodździe. Jany ŭvieś čas błytali Šviecyju i Šviejcaryju. A ja ŭ svaim žyćci ź dziacinstva pastajanna kudyści jeździła i šmat bačyła. Mianie baćki šmat vazili pa Savieckim Sajuzie. A hetyja ludzi z KDB — abmiežavanyja ŭ svaim śvietapohladzie».
«To vinu nie pryznaju, to pakazańni nie daju»
Pieršapačatkova Halinie stavili ŭ vinu ŭdzieł u pratestach 2020 hoda (art. 342 Kryminalnaha kodeksa), ale potym u fejsbuku žančyny znajšli pierapisku z ukrainkaj, jakaja kazała joj, što idzie zbor hrošaj na bieśpiłotniki dla Ukrainy. Artykuł pierakvalifikavali na bolš ciažki — «udzieł abo padrychtoŭku da ŭdziełu hramadzianina na terytoryi zamiežnaj dziaržavy ŭ vajennych dziejańniach biez upaŭnavažańnia dziaržavy» (art. 361‑3 KK). Pry hetym nijakich bankaŭskich vypisak ci inšych dakumientaŭ u spravie nie było.
«Śledčy Dźmitryj Ivanavič Alejčyk byŭ vielmi raźjušany tym, što ja nie pryznała vinu. Jon dumaŭ, što babulu raskole adrazu, a babula jak upierłasia: to vinu nie pryznaju, to pakazańni nie daju.
Pamiataju, jak tolki ja aznajomiłasia sa spravaj, to jon nie palenavaŭsia i ŭ piatnicu ŭviečary adrazu pavioz hetuju spravu ŭ prakuraturu. A praz paru dzion mianie adpravili ŭ žodzinskuju turmu. Navat nie ŭ Vaładarku, jakaja pobač znachodzicca. Heta śpiecyjalna, kab ja ciahałasia z hetymi rečami. Praź miesiac mianie viarnuli na Vaładarku, bo pačalisia sudy ŭ Minsku».
U SIZA-1, jakoje raniej mieściłasia na vulicy Vaładarskaj u Minsku, Halinu pratrymali try miesiacy — pakul išli sudy i jana čakała apielacyju.
«Umovy tam byli drennyja, bo ŭ nievialikaj kamiery było źmieščana 10 čałaviek. U žodzinskaj kamiery na tyja 10 čałaviek była prastornaja kamiera. U SIZA-1 taksama usio było staroje. Ježa na Vaładarcy była žachlivaja, jaje niemahčyma było jeści.
Ale, viedajecie, utrymańnie nie źjaŭlajecca ciažkaj źjavaj, bo čałaviek adaptujecca da ŭsiaho, da roznych pravił. Ale tam uvieś čas psichałahična cisnuć. Samaje ciažkaje było, kali siłaviki demanstravali svaju ŭładu nad vami. Heta było vielmi niepryjemna.
«Samaje niepryjemnaje ŭražańnie za ŭvieś čas źniavoleńnia zrabiŭ sud. Mianie sudzili vyklučna na pierapiscy. Ni z Ukrainy, ni sa Šviecyi padćviardžańniaŭ nijakich jany atrymać nie mahli. Pa sutnaści, sudzili nievinavataha čałavieka, jaki nie ździejśniŭ nijakaha złačynstva.
Pakolki ja nie pryznała svajoj viny, na sudy mianie vazili ŭ kajdankach z rukami za śpinaj, choć ja nie małady čałaviek užo. Mianie adnu viazuć, a supravadžajuć siem maładych ludziej, jakija ŭzbrojenyja da zuboŭ.
Voś heta zrabiła na mianie pryhniatalnaje ŭražańnie. Jany pastavili ŭ adno stanovišča realnych złačyncaŭ — zabojcaŭ, razbojnikaŭ — i takich, jak ja, palityčnych źniavolenych, jakija ŭ svajoj masie adukavanyja intelihientnyja ludzi. Heta było dla mianie samaje ciažkaje. A niespryjalnyja ŭmovy — časovyja składanaści, tak by mović».
«Mnie dazvolili leki, ale rapart ja ŭsio ž atrymała
Jak tolki Halina pryjechała ŭ kałoniju, joj prysvoili status «złosnaj parušalnicy režymu».
«U traŭni ja pryjechała, a ŭ červieni ja ŭžo «złośnica». U pieršy svoj dzień ja atrymała pieršy rapart. Jany chacieli zabrać maje leki, i ja pačała abaraniacca. Mnie prynieśli akt na źniščeńnie, u jakim było napisana, što ja mahu abhruntavać, čamu ja mahu pakinuć sabie hetyja leki. Bieź niejkich pretenzij ja rastłumačyła, čamu mnie nieabchodnyja hetyja leki. U homielskim SIZA mnie nie tolki nie vydali častku lekaŭ, ale jašče i nie dali daviedku. Na Vaładarcy vydali ŭsim šmat daviedak, a tut pa niejkaj pryčynie nikomu ničoha nie dali. Takim čynam jany sami parušyli svaje praviły.
Kali ja napisała, što mnie žyćciova nieabchodnyja hetyja leki, mianie adrazu paviali da dziažurnaha apieratyŭnika. Ale ŭ ich pačynajecca ŭsio ź lekaŭ, a zakančvajecca artykułam. U vyniku mnie dazvolili maje leki, ale ja ŭsio ž atrymała. Mianie vyklikali na kamisiju. Kali ja zajšła ŭ pakoj na kamisiju, načalnik kałonii Dzianis Tałściankoŭ [užo były načalnik] pastaviŭ mnie ŭ vinu, što ja nie pavitałasia. Inšyja dva supracoŭniki skazali, što nie źviarnuli na heta ŭvahi. Ale i ja nie pamiatała, bo była vielmi zasiarodžanaja na toj pramovie. Takim čynam, ja atrymała druhi rapart.
Čarhovaje parušeńnie ja atrymała za spaźnieńnie na pravierku. Ale ŭ hety čas byŭ prahlad telepieradačy «Viektar». To-bok dva ŭzajemavyklučalnyja mierapryjemstvy. Ja ž ničoha nie parušaju — taksama siadžu na režymnym mierapryjemstvie. Za mnoj prybiehła dziaŭčynka, ale było ŭžo pozna — rapart na mianie ŭžo skłali.
Ja spakojna paprasiła nie vypisvać mnie parušeńnie, ale jany tam zatočanyja tak, što palityčnym treba rabić paskudstva. Vy dumajecie, u toj situacyi chtości hladzieŭ na majo spaźnieńnie — jany adrazu pieraklučylisia na moj artykuł i pačali vučyć mianie žyćciu». Paśla treciaha raparta palitźniavolenaj skaracili pamier sumy ŭ kramie, a taksama pazbavili pasyłak. Ale niejak spraŭlałasia — try razy na dzień ža karmili. Ale ja vielmi bajałasia patrapić u štrafny izalatar, tamu što dumała, što ja tam prosta nie vytrymaju, bo tam vielmi choładna. Ale, dziakuj bohu, abyšłosia. I ŭsio ž taki, dumaju, što majo zamiežnaje hramadzianstva abaraniała mianie — jany mianie pakusvali, ale pa-bujnomu aścierahalisia».
«Pabačyła, u jakoj nasamreč palicejskaj dziaržavie my znachodzimsia»
Tatalny kantrol i adčuvańnie, što kałonija — heta pamienšanaja kopija ŭsioj krainy. Byłaja palitźniavolenaja raspaviadaje, jak turemny dośvied prymusiŭ jaje zrazumieć, u jakoj sistemie žyvuć biełarusy.
«Palityčnym treba było prahavorvać, što ty «schilny da ekstremisckaj dy inšaj destruktyŭnaj dziejnaści» — dy jakija jany ekstremisty, jakija terarysty, ja vas prašu! Heta prosta tatalitarnaja sistema, što tut jašče skazać?
Mianie vielmi ździviła, što ŭ biblijatekach žodzinskaj turmy i homielskaj kałonii jość kniha «Archipiełah HUŁAH». U joj apisvałasia ŭsio hetaje žyćcio, jakoje my ŭbačyli paźniej na svaje vočy. Usio, viadoma, u mienšaj stupieni, ale sutnaść zastajecca taja ž samaja.
U kałonii ja ŭbačyła, što jana źjaŭlajecca prajekcyjaj našaj biełaruskaj dziaržavy. Heta było žachliva. Piśmieńnica Ludmiła Ulickaja pryjšła da vysnovy, što kałonija adlustroŭvaje sutnaść dziaržavy. Ja taksama pryjšła da hetaj dumki i ŭbačyła, u jakoj nasamreč palicejskaj dziaržavie my znachodzimsia.
Mianie nie časta vyklikali da načalnika atrada ci apieratyŭnikaŭ — ja ź imi asabliva nie kantaktavała. Ale, kali mianie adnojčy vyklikali, ja im naŭprost skazała, što znachodžusia ŭ ich u pałonie. Ja im kazała heta adkrytym tekstam. Taksama zajaviła, što pisać chadajnictva ab pamiłavańni ja nie budu. Pa-pieršaje, heta nie pracuje, ja ŭ hetym pierakananaja, a pa-druhoje, moža, napišu, kali pryjeduć ludzi ź Minska. Ja radaja, što ŭ vyniku mnie nie pryjšłosia pisać hetaje pamiłavańnie. A što mnie pisać? Bo ja vinu nie pryznała ni ŭ sudzie, ni ŭ kałonii».
«Mianie viazuć u kajdankach — pobač miedyk i dźvie achoŭnicy»
Žančyna raspaviadaje, jak źniavoleńnie adbiłasia na zdaroŭje:
«Pa-pieršaje, ty ŭvieś čas znachodzišsia ŭ stresie, bo tabie nielha dapuścić anijakich promachaŭ, kab inšyja źniavolenyja nie danieśli pra ciabie i nie atrymać čarhovy rapart. Tam nie treba vyłučacca. Kamuści štości dakazvać tam — biessensoŭna. Ale ž heta ŭsio marnavańnie tvaich vysiłkaŭ. A treba ŭvieś čas dbać pra svajo zdaroŭje. Treba zachoŭvać samapavahu, samazachavańnie i samaraźvićcio. Cisk uvieś čas idzie — rassłabicca tam nie dajuć, i heta mocna ŭpłyvaje na zdaroŭje.
Usim «žoŭcieńkim» u kapciorcy kałonii prapanavana tolki vierchniaja palica. Niejki čas u mianie była nižniaja palica. Ale znoŭ mnie pryznačyli vierchniuju. Ja prasiła ŭ načalnika pryznačyć palicu na maim uzroŭni, ale biezvynikova. I voś heta łažańnie ź ciažkaj skryniaj adbiłasia na śpinie. Bol u mianie nie prachodzić da hetaha času — nikoli takoha nie było. Tamu ja dumaju, što mienavita ŭ niavoli majo zdaroŭje pachisnułasia. U kałonii ž ničoha nie prystasavana, kab tvajo zdaroŭje nie paharšałasia.
Pamiataju, u kałonii ja chadziła 10 dzion, i akazałasia, što ŭ mianie zapaleńnie lohkich pačałosia. Potym mianie pakłali ŭ špital.
Ale sprava ŭ tym, što ja ŭ kałoniju patrapiła z chvarobaj lohkich. Na ŭlik mianie ŭziaŭ supraćsuchotny doktar. Ja da jaje prychodziła ŭvieś čas, a jana maje danyja nakiroŭvała ŭ Instytut pulmanałohii, jaki znachodzicca ŭ Navinkach. Raz na paŭhoda mianie vyvozili na renthien u Homiel. Ale heta prynižalna. Mianie viazuć u kajdankach — pobač miedyk i dźvie achoŭnicy, a zzadu jašče mašyna z dadatkovaj achovaj. Voś na što jany traciać dziaržaŭnyja srodki?»
«Uvieś čas zdavałasia, što palityčnych usio roŭna vypuściać»
Halina dzielicca, što ŭvieś čas u jaje była nadzieja na daterminovaje vyzvaleńnie:
«Ja ni na chvilinu nie stračvała hetaj nadziei. Uvieś čas mnie zdavałasia, što palityčnych usio roŭna vypuściać. Palityčnyja — heta asobnaja katehoryja. Stolki nievinavatych ludziej apynułasia ŭ turmach. Jany vinavatyja tolki ŭ tym, što dumajuć inakš. Dziaržava choča nakłaści vieta navat na dumki ludziej. Niahledziačy na toje, što mižnarodnaja supolnaść nie vielmi nastojlivaja, praca ŭsio roŭna viadziecca. Navohuł ja liču, što mižnarodnaja ŭvaha da pytańniaŭ palitviaźniaŭ vielmi važnaja i dapamahaje. I toje, što robić Śviatłana Cichanoŭskaja — kab Biełaruś nie sychodziła ź mižnarodnaha paradku — heta vielmi važna».
Žančynu pryvieźli ŭ kałoniju ŭ traŭni, a ŭžo ŭ lipieni vyzvalili pieršuju hrupu palityčnych źniavolenych:
«Tamu, viadoma, ja viedała, što adnojčy apynusia ŭ adnoj z hetych hrup. U mianie nie było nijakich sumnievaŭ na hety kont».
Pra mahčymaje vyzvaleńnie palitźniavolenych Halina daviedałasia ad byłoj hienieralnaj dyrektarki TUT.BY Ludmiły Čekinaj, jakaja joj paviedamiła: «Dobraja navina ŭ tym, što pryjechali amierykancy!» Na nastupny dzień Halinu vyzvalili.
«U kałonii ŭsio adbyłosia tak chutka, što ja navat nie ŭciamiła, što z saboj zabrać. Ja schadziła ŭ stałovuju, potym u mianie było dziažurstva pa stale. Paśla hetaha pryjšoŭ da mianie aficer i niezrazumieła čamu paprasiŭ pakazać svaju tumbačku. Paśla hetaha jon skazaŭ źbirać rečy. Ja musiła ciaham 10‑15 chvilin sabrać usie svaje rečy. Našyja rečy zabrali ŭ adzin pakoj, a trymali nas začynienymi ŭ druhim pakoi. Zabrali ŭsie natatki, što rabiła za hety čas u niavoli — svaje dumki, apisańnie knih, jakija pračytała».
Da miažy Halinu viaźli ź miachom na hałavie i ŭ kajdankach.
«Sa mnoj vyvieźli Natašu Dulinu — jana vielmi niezadavolenaja była hetym, kazała, što adsiedzieła b tyja paŭhady i zastałasia b ŭ Biełarusi. A ja ŭvieś čas dumała, kali mianie vyzvalać, jak mnie vyjechać z toj Biełarusi dadomu…»
«Syny takija małajcy — jany vielmi zmahalisia za mianie»
Byłaja palitźniavolenaja pierakananaja, što šviedskaje hramadzianstva dapamahło joj vyjści na volu chutčej. Jana sa ślaźmi ŭzhadvaje, jak jaje syny zmahalisia za jaje vyzvaleńnie:
«Jany byli ŭvieś čas u kantakcie ź Ministerstvam zamiežnych spravaŭ Šviecyi. Mnie potym skazali, što ŭ mianie syny takija małajcy — jany vielmi zmahalisia za mianie. Paśla suda mianie naviedali pradstaŭniki Ambsady. Heta było vielmi pryjemna. Dziaŭčaty ŭ kamiery ačmureli ad hetaha. Z Alenaj Ramanaŭskienie było ŭsio pa-inšamu, bo jana nie była hramadziankaj Biełarusi. A mnie heta biełaruskaje hramadzianstva zaminała».
Halina raspaviadaje, što svajo vyzvaleńnie jana ŭspryniała dastatkova spakojna. Ale, kali ŭzhadvaje momant, jak Džon Koŭł skazaŭ palitviaźniam: «Amierykanski ŭrad vyzvaliŭ vas», pačynaje płakać:
«Heta vielmi adčuvalny momant ciapier. Ale tady svajo vyzvaleńnie ja ŭspryniała jak niešta naležnaje. Fantana emocyj nie było. Pieršuju noč da samalota ŭ Šviecyju ja była ŭ Vilni. I mnie było samoj cikava, jak ja budu reahavać na horad, ci nie budu pužacca. Nibyta krychu jość dyskamfort, ale nasamreč da ciabie niama nikomu nijakich spravaŭ u hetym śviecie, aproč Biełarusi, kaniešnie. Ale ja spakojna dajšła da niejkaha skviera z ružami, pašpacyravała, a potym viarnułasia ŭ svoj hatel. Ja zrazumieła, što nie adčuvaju vialikaha strachu. A praz tydzień ja ŭžo palacieła ŭ Hišpaniju».
Pa viartańni ŭ Šviecyju ŭ aeraporcie Halinu asabista sustrakali ministarka zamiežnych spravaŭ Šviecyi Maryja Malmier Stenerhard i byłaja ambasadarka Šviecyi Kryścina Juchanesan, jakaja ciapier zajmaje pasadu nadzvyčajnaj i paŭnamocnaj ambasadarki ŭ Rasii.