Statkievič: Kali vam dajuć «słova aficera», vas harantavana padmanuć
Były palitviazień Mikałaj Statkievič u svaim telehram-kanale zaścierahaje ad naiŭnaści pry kamunikacyi ź siłavikami režymu. «Jany prosta vinciki, detali hetaj mašyny, a my dla ich tolki praca».
Fota: Lookby.Media
«Zaraz na voli apynulisia sotni palitviaźniaŭ, jakija asvojvajucca ŭ novych umovach i časta dzielacca pieražytym u źniavoleńni. Niekatoryja navat užo ličać siabie śpiecyjalistami pa nastrojach u «pravaachoŭnych» strukturach. Naprykład, jakija ź ich za što «topiać», jakija dobra siabie pavodziać, jakija kiepska.
Usie, chto prajšoŭ praz mašynu padaŭleńnia režymu, pavinny zrazumieć, što jaje vinciki nie dobryja i nie kiepskija da tych, chto ŭ jaje patrapiŭ.
Jany prosta vinciki, detali hetaj mašyny, a my dla ich tolki praca. Jak kavałak dreva dla miechaničnaj piły na piłaramie. Adroznaje staŭleńnie da nas vyklikana prosta ich roznymi funkcyjami ŭ hetaj mašynie padaŭleńnia.
Chacia niaznačnyja piersanalnyja adroźnieńni taksama mahčymyja, ale jany, zvyčajna, znachodziacca ŭ prymalnym dla funkcyjanavańnia mašyny dyjapazonie. Pa-inšamu zaraz i być nie moža, bo stupień sapraŭdnaj zakonnaści praviačaha režymu ŭžo zrazumiełaja navat samym niedalokim jaho słužkam. To bok, usie jany razumiejuć, kamu słužać. Ale ž słužać. Tamu ŭ stasunkach z «vincikami» nikoli nie viercie nivodnamu ich słovu i abiacańniam, bo ŭ vas ź imi, kali vy na inšym baku, zaŭsiody supraćlehłyja mety.
Majcie na ŭvazie, što chłusić vam siarod ich nie ličycca niečym haniebnym — heta prosta zvyčajny tam «prafiesijny pryjom». Tamu va ŭsioj sistemie chłusiać, jak dychajuć.
A kali, naprykład, vam dajuć «słova aficera», to možacie być upeŭnienymi, što vas harantavana padmanuć. Abiacać niešta moža tolki ŭnutrana volny čałaviek, a «vincik» krucicca tolki ŭ zahadanym nakirunku i tamu navat niešta abiacać nie maje nijakaha maralnaha prava. Dyskutavać ź im, sprabavać pierakanać jaho ŭ niečym — marnaja trata času.
Źmienicca situacyja i jany sami źviernucca da nas dy raskažuć, što jany ŭžo daŭno ŭsio zrazumieli i tolki čakali zručnaha momantu.
Ciapier nakont kiepskich i dobrych «pravaachoŭnych» struktur. Usie jany zaraz adnolkavyja, prosta mietady ŭ ich roznyja. Naprykład, «kiepskija» apieratyŭniki ŭ kałonii pracujuć u ščylnym kantakcie z «dobrymi» hebistami.
Darečy, aścierahajciesia lubych niefarmalnych kantaktaŭ z apošnimi, što aktyŭna vykarystoŭvałasia da 2020 hoda.
Bo tady naiŭny hramadski aktyvist moh navat i nie zrazumieć, što intelihientny major, jaki zaprasiŭ papić kavy va ŭtulnaj kaviarni i tak uvažliva słuchaje jaho razvažańni pra karysnaść jahonaj hramadskaj dziejnaści dla dziaržavy, nasamreč užo farmuluje ŭ hałavie dakład načalstvu na asnovie hetych razvažańniaŭ, jaki pačynajecca słovami: «Po soobŝieniju mojeho informatora N…».
Banalnyja prypiski nichto ž nie admianiaŭ. A potym, apynuŭšysia ŭ kałonii, ni sam aktyvist, ni jaho atačeńnie nie mohuć zrazumieć, čamu na jaho tak nasiadajuć apieratyŭniki. A tyja prosta atrymali ad hb daśje na hetaha aktyvista, u jakim napisana, što jon sieksot. I złujucca, čaho toj nie choča praciahvać svajo stukactva ŭžo dla ich.
Zaraz časy inšyja i tracicca na kavu jany nie buduć. Ciapier u ich inšyja mietady. Dy j usie palityčnyja «złačynstvy» ciapier adbyvajucca pieravažna ŭ siecivie, dzie i «vykryvajucca».
Ale heta praviła — nie stasavacca z «tavaryšami» albo z surazmoŭcami nibyta sa «słužbaŭ» inšych krain — spraviadlivaje i dla sieciva.
Kali što, jość mahčymaść kantaktaŭ u miežach jurydyčnych pracesualnych norm.
Da prykładu, ja admaŭlajusia ad lubych vidaŭ navat farmalnaha stasavańnia sa «słužbami» tutejšaha režymu: dačy pakazańniaŭ, padpisańnia jurydyčnych dakumientaŭ, znajomstva sa «spravaj», udziełu ŭ «sudovych» pracesach — i liču takija pavodziny nie tolki maralnymi, ale i racyjanalnymi. Praŭda, heta moj piersanalny padychod i raić jaho inšym ja nie navažusia.
Zrešty, akramia viadomaha: «Nie vier, nie bojsia, nie prasi», jašče ničoha lepšaha dla stasunkaŭ z «vincikami» nie prydumana.