«Za try tydni zarabiła čatyry zvyčajnyja zarobki». Biełaruska źjeździła ŭ Rasiju papracavać nianiaj
Niadaŭna Volha zaviaršyła trochtydniovuju vachtu ŭ padmaskoŭnym pasiołku i pahadziłasia raskazać Myfin, jak heta było.
Fota: Zara
Ad 15 da 17 hadzin praktyčna bieśpierapynnaj zaniataści
Pa adukacyi Volha — daškolny piedahoh. Kali byłaja kaleha patelefanavała joj z prapanovaj karotkaterminovaj vachty ŭ Padmaskoŭi (patrabavałasia zamianić chvoruju nianiu), hierainia pahadziłasia biez doŭhich vahańniaŭ. Pa-pieršaje, za sutki pracy abiacali dobryja hrošy — 10 000 rasijskich rubloŭ (360 biełaruskich). Pa-druhoje, na pracy jakraz stajaŭ pa hrafiku adpačynak, na jaki nie było nijakich płanaŭ.
Pracavać treba było ŭ siamji z dvuma dziećmi piaci i vaśmi hadoŭ, u zakrytym elitnym pasiołku. Abaviazki byli standartnymi dla niani: karmić dziaciej, kupać, hulać, zabaŭlać.
«Kaleha mianie papiaredziła, što, chutčej za ŭsio, krucicca ja budu jak vaviorka ŭ kole, tamu što baćki dziaciej nie daduć mnie siadzieć biez spravy i chviliny. Tak jano i akazałasia.
Niani, jakija pracujuć pa standartnym hrafiku piać dzion na tydzień, zaniatyja na takoj pracy kala 12 hadzin na sutki. Ale ŭ vachtavikoŭ pa-inšamu. Tut norma — ad 15 da 17 hadzin praktyčna bieśpierapynnaj zaniataści.
Hety fakt mnie paćvierdziła kožnaja supracoŭnica, ź jakoj mnie davodziłasia pierasiakacca ŭ domie pamiž vykanańniem svaich abaviazkaŭ».
«Da 7:00 treba nakryć stoł i zrabić chutki śniadanak»
Dla pražyvańnia Volzie vyłučyli nievialikaje pamiaškańnie na terytoryi, tam byli łožak, šafa, kampaktny sanvuzieł i pralnaja mašyna.
«Prastora bolš čym ścipłaja, ale dla maich zadač dastatkovaja. «Da siabie» ja prychodziła vyklučna dziela snu i myćcia svaich rečaŭ. Kožny dzień pračynałasia a 6‑j ranicy, kab da 7:00 užo nakryć stoł i zrabić chutki śniadanak dla baćkoŭ. Ad mianie patrabavałasia pryhatavańnie ekspres-straŭ: zrabić amlet, jaječniu ci tosty, pamyć i vykłaści ŭ miski jahady, estetyčna narezać sadavinu.
A 8:45 ja budziła dziaciej. Da hetaha momantu patrabavałasia navieści paradak u chatnich hadavancaŭ (prybrać i pačyścić kacinyja łatki), pakarmić ich, źniać i adprasavać adzieńnie, pamytaje napiaredadni. Raz na tydzień da hetaha dadavałasia poŭnaja źmiena paścieli va ŭsim domie. Abjomy prasavańnia byli kałasalnymi».
Ułasny śniadanak Volhi zvodziŭsia da kubka kavy i buterbroda na chadu. Na paŭnacenny pryjom ježy času prosta nie zastavałasia. Pačynaŭsia dzień ź dziećmi, jaki ŭklučaŭ prahułki pa achoŭvajemaj terytoryi, raźvivalnyja zaniatki i hulni.
«Na ščaście, pryhatavańnie abiedaŭ i viačeraŭ lažała na chatniaj haspadyni, mnie zastavałasia tolki sierviroŭka i finalnaja ŭborka. Piersanał charčavaŭsia tymi ž stravami, što i haspadary doma, bieź jakich-niebudź abmiežavańniaŭ. Na abied i viačeru ŭ mianie ŭžo było bolš času, i ja mahła spakojna pajeści.
Ale 16 hadzin na nahach usio roŭna brali svajo, i da viečara adzinym žadańniem było chutčej apynucca ŭ svaim domiku i zasnuć».
Zarpłata za try tydni skłała 7,7 tysiačy rubloŭ
Asabliva krytyčnym momantam Volhi stali sutki, kali jana znachodziłasia ŭ režymie bieśpierapynnaj pracy 20 hadzin. Paśla hetaha atrymałasia krychu paspać, a ranicaj treba było znoŭ demanstravać idealnuju badzioraść i zajmacca dziećmi.
«Pry hetym emacyjna atmaśfiera ŭ domie była ciarpimaj: pracadaŭcy viali siabie karektna, nie apuskalisia da drobnych prydzirak ci nieadekvatnaj krytyki. Prajezd da Maskvy i nazad mnie kampiensavali, a ŭžo taksi ad vakzała ja apłačvała sama, vydatkavała ŭ abodva baki krychu bolš za 3 000 rasijskich rubloŭ (108 biełaruskich)».
Dadomu Volha viarnułasia, zarabiŭšy za try tydni 210 000 rasijskich rubloŭ (heta prykładna 7,7 tysiačy biełaruskich, to bok čatyry jaje miesiačnyja zarpłaty).
«Moj muž, natchniŭšysia vynikovym raźlikam, addaŭsia maram i prapanavaŭ mnie pakinuć biahučuju pracu i papracavać u takim režymie hodzik. Z adnaho boku, mnie hetaja ideja zdałasia zamanlivaj, my b zakryli ŭsie bujnyja finansavyja zadačy. Ale z druhoha, uspaminajučy, u jakim stanie ja praviała hetyja try tydni, adrazu hetuju dumku adkinuli.
A potym jašče ŭziała i paličyła, kolki ŭ vyniku kaštavaŭ čas majoj pracy, kali brać u raźlik 17‑hadzinny pracoŭny dzień. Usiaho tolki 558 rasijskich rubloŭ! Heta značyć 20 biełaruskich z kapiejkami.
I heta biez uliku znosu zdaroŭja i faktyčna kruhłasutačnaj adkaznaści za čužych dziaciej. Voś i dumaju, varta jano taho ci nie. Baćkam ja spadabałasia, na vypadak fors-mažoraŭ kantakty zastalisia. Ale pakul ničoha nie zahadvaju. Mužu ja tak i skazała: «Kali chočaš zakryć finansavyja chvasty, pajazdžaj na takija halery sam». Pasprabavać adzin raz dziela ekśpierymientu možna, ale pieratvarać heta ŭ ład žyćcia — dakładna nie majo».