Kamientary da artykuła

«Ja b na chadu vyskačyła». Pa Minsku jeździła mašyna sa źmiajoj na kapocie

  • Andruś
    15.10.2026
    Niejak, kali majoj dačce było hadkoŭ 5, hulali my ź joj u pryharadnym lesie. My ź joju trochi adyjšli ad žonki, i jana pabačyła ŭ supraćpažarnaj razory maleńkaha vužyka - zusim junaha, santymietraŭ, moža 10 daŭžynioj. Jana ŭziała jaho ŭ ruki i pačała hulacca ź im - jon pierapaŭziaŭ u jaje z ruki na ruku, abkručvaaŭsia za dałońki i miž palcaŭ, tak za jejnaju hulnioju my padyjšli da žonki i mała takaja: "Mama. hladzi, a my vužyka znajšli". Naša mama piščała i vieraščała by śvińnia ŭ płocie na ŭvieś les, machała rukami, zrabiŭšy vuścišnyja vočy... Potym dačuška vužyka vypuściła, ale reakcyja maci jaje šakavała.
    Čamu mnohija žančyny tak bajacca paŭzunoŭ?
  • Kryvič
    15.10.2026
    Jakaja źmiaja? Heta ž vuž!
  • Andruś
    15.10.2026
    Kryvič, vuž - taksama źmiaja. A kuryca - taksama ptuška, niahledziačy na savieckija tupyja rykazki.
  • Česny
    15.10.2026
    Jeśli vazić s saboj kobru ili čornuju mambu, to možna dźviery nie zamykać luboj ceny mašynu. Tak že i dom ili kvarciru. Nikto nie palezit.
  • Jan
    15.10.2026
    Vuž na Paleśsi jak chatni hadavaniec, a dla haradskich to dziva.

 

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić