BIEŁ Ł RUS

«Rycar Siami Karaleŭstvaŭ»: sieryjał, u jakim ździekujucca z pafasu «Hulni tronaŭ»

27.01.2026 / 08:00

F. Raŭbič

Paśla epičnych bitvaŭ, spalenych haradoŭ i składanych siamiejnych dram «Hulni tronaŭ» i «Doma Cmoka» HBO prapanuje nam radykalna źnizić płanku. 18 studzienia vyjšła pieršaja sieryja «Rycara Siami Karaleŭstvaŭ» — historyi, dzie hałoŭny pryz nie ŭłada nad śvietam, a łusta chleba, trochi hrošaj dy słavy. Stvaralniki śmieła ździekujucca z pafasu aryhinalnaj sahi, pakazvajučy nam Viesteros ź niečakanaha rakursu.

Sir Dunkan Vysoki. Kadr ź sieryjała

Viartańnie ŭ Viesteros abiacała być inšym, čym raniej, i stvaralniki strymali słova. Heta nie prosta śpin-of, zdajecca, šoŭraniery zadumali sapraŭdnuju satyru na ŭsio toje, što my zvykli ličyć «hulnioj tronaŭ».

Najbolš jaskrava staŭleńnie da «elitarnaj» historyi pra vialikija damy prajaŭlajecca ŭ samym pačatku pieršaj sieryi «Rycar Siami Karaleŭstvaŭ» (A Knight of the Seven Kingdoms).

Kali pačynaje hrać da bolu znajomaja hieraičnaja tema ź intra «Hulni tronaŭ», hladač mižvoli čakaje ŭbačyć niešta nie mienšaje za palot cmoka ci vielizarny zamak, upryhožany ściahami vialikaha domu. Ale zamiest hetaha nam pakazvajuć, jak u hałoŭnaha hieroja, Dunka (Piter Kłefi), prosta ŭ kadry, prabačcie, pačynajecca dyjareja bieź jakich-niebudź prycharoškańniaŭ.

Tak, fizijałahičnaściu śviet Marcina nikoli nie hrebavaŭ, ale tut heta vyhladaje jak prahramnaja zajava: zabudźciesia pra vysokija materyi, my spuścilisia na hrešnuju ziamlu, i tut budzie ŭ asnoŭnym śmiardzieć, a nie pachnuć ružami Tyrełaŭ.

Rycar ci samazvaniec?

Miežavy rycar Arłan ź Pienitry, nastaŭnik Dunka, miarkujučy ź jaho ŭspaminaŭ, zbolšaha łupcavaŭ jaho ci prosta ihnaravaŭ. Kadr ź sieryjała

Z hałoŭnym hierojem my znajomimsia niezadoŭha da hetaj kałavaj fiejeryi — siarod pahorkaŭ pad praliŭnym daždžom jon chavaje svajho nastaŭnika, staroha sira Arłana ź Pienitry (Denieł Ueb). Za hady słužby stary rycar, jaki čaściakom łupcavaŭ Dunka biez daj pryčyny, pakinuŭ jamu ŭ spadčynu tolki pabity ščyt z hierbam, mieč dy troch koniej.

I pierad im paŭstaje vybar: pradać žyviołu, trochi pažyć za tyja hrošy i viarnucca da halečy, abo praciahnuć spravu miežavoha rycara — vałacužnaje, biessensoŭnaje isnavańnie, dzie adziny pryvilej — prava nazyvacca «siram» i nie ličycca černiu.

Paśla śmierci Arłana ź Pienitry jaho zbrajanoscu Dunku dastałasia nievialikaja spadčyna: ščyt, miačy dy koni. Kadr ź sieryjała

Dunk vybiraje druhoje i nakiroŭvajecca ŭ horad Ešfard na turnir, spadziejučysia padzarabić i, mahčyma, vybicca ŭ ludzi. Dunk — sapraŭdny bambiza: mahutny, ale niazhrabny, niepiśmienny i prastavaty.

Ale tut scenarysty, jak i sam Marcin u svaim tvory, zakidvajuć hałoŭnuju intryhu: a ci sapraŭdny jon rycar? Dunk vidavočna čysty ŭ svaich pomysłach, u adroźnieńnie ad bolšaści ludziej navokał, ale ci nie chłusić jon u hałoŭnym?

Sir Dunk nakiroŭvajecca na rycarski turnir, kab ryzyknuć usim, ale navat damahčysia ŭdziełu ŭ im sapraŭdnaje vyprabavańnie dla niedareki. Kadr ź sieryjała

Jak chutka vyśviatlajecca, nijakich śviedak taho, što stary paśviaciŭ jaho ŭ rycary pierad śmierciu, niama. Sam Dunk zaŭvažna biantežycca i chavaje vočy kožny raz, kali jamu davodzicca pradstaŭlacca i nazyvacca «siram». Hety vobraz «rycara-chłusa», jaki bolš vysakarodny, čym sapraŭdnyja pamazaniki, — vielmi ŭ duchu Marcina.

Łysy Eh

Na svaim šlachu Dunk sustrakaje ŭ karčmie łysaha chłapčuka-nazołu, jaki prosicca ŭ zbrajanoscy, bo zbrajanosiec musić być u kožnaha sapraŭdnaha rycara. Jon nazyvaje siabie Eh (Dekster Soł Anseł), što pierakładajecca jak «Jajka» — byccam by zvyčajnaja kryŭdnaja mianuška dla siraty ź vialikaj łysaj hałavoj.

Na svaim šlachu Dunk sustrakaje nadakučlivaha jajkahałovaha chłopčyka Eha, jaki prosicca stać jaho zbrajanoscam. Kadr ź sieryjała.

Dunk sprabuje adhavaryć jaho, ale los, dakładniej upartaść Eha, zvodzić ich udvuch znoŭ. Eh vidavočna nie taki prosty, jak padajecca na pieršy pohlad: jon zanadta razumny dla žabraka i zanadta śmieły dla słuhi.

Pjanyja haspadary žyćcia

Kantrast z papiarednimi sieryjałami asabliva zaŭvažny ŭ tym, jak pakazanyja łordy. Tut jany — nie chitryja stratehi kštałtu Tajvina Łanistera i nie achviary svajho abaviazku kštałtu Neda Starka. Heta kapryznyja, fanaberystyja mažory, jakija lubiać vino, dziaŭčat i kali im dahadžajuć.

Trapić na turnir takim vałacuham i abadrancam, jak Dunk, amal niemahčyma — nichto ź vialikich ludziej Viesterosa nie choča navat razmaŭlać z čałaviekam biez rodu i plemia, nie toje što paručycca za jaho.

Sir Lijanel Barateon, pramy prodak Robierta Barateona, jak i inšyja łordy pakazany kapryznym mažoram, jakoha mała što chvaluje akramia ŭłasnaha samalubavańnia. Kadr ź sieryjała. 

Jaskravy prykład — sir Lijanel Barateon pa mianušcy «Śmiašlivy štorm» (Denieł Inhs). Dunk vypadkova traplaje na balavańnie ŭ jaho šatry. Hnieŭ łorda da niaprošanaha hościa chutka źmianiajecca pjanaj viesiałościu i dzikimi tancami. Siedziačy ŭ rahataj karonie łordaŭ Štarmavoha Kanca, biazrodny Dunk słuchaje, jak Barateon vylivaje jamu dušu jak roŭnamu, ale pry hetym z uśmieškaj pryznajecca: šancaŭ na pośpiech u ciabie, chłopiec, niama anijakich.

Čałaviečnaja historyja

Na turniry navat šlondry vyšejšyja sacyjalnym stanoviščam za miežavoha rycara, takoha jak Dunk. Kadr ź sieryjała.

Atmaśfiera ŭ «Rycary Siami Karaleŭstvaŭ» zusim nie padobnaja da atmaśfiery papiarednich sieryjałaŭ, choć dziejańnie adbyvajecca ŭ tym ža śviecie i ŭ nie takim dalokim časie ad padziej abodvuch chitoŭ. My znachodzimsia ŭ pramiežku pamiž «Domam Cmoka» i «Hulnioj tronaŭ», kali ŭ Viesterosie adnosna spakojna. A značyć, niama dzie vialikim ludziam viaršyć svaje vialikija spravy, i narešcie možna pahavaryć pra prostych ludziej.

Historyja «Rycara» prynamsi pačynajecca jak vielmi hareźlivaja, dušeŭnaja i čałaviečnaja. Tut niama bitvaŭ, jakija vyrašajuć losy dziaržaŭ, niama cmokaŭ, jakija spalvajuć harady.

Finał sieryi navat možna nazvać ramantyčnym. Dunk i Eh śpiać na ziamli pad adkrytym niebam — u hora-rycara niama navat ułasnaha šatra. U načnym niebie jany bačać źničku.

Jakuju słavu pryniasie abodvum źnička? Kadr ź sieryjała. 

Sa słoŭ Eha, źnička prynosić vialikuju ŭdaču tamu, chto jaje pabačyć. Ironija ŭ tym, što vysakarodnyja łordy, rycary i inšyja ŭlubioncy losu ŭ hety momant bačać tolki darahi šoŭk svaich utulnych šatroŭ.

A značyć, usia ŭdača hetaha śvietu dastaniecca hetaj dziŭnaj pary — niazhrabnamu bambizie-rycaru z sumniŭnaj historyjaj i jaho tajamničamu zbrajanoscu. I heta pryhožy finał sieryi i pačatak dla sieryjała.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła