«Anioł» zharnuŭ łahier, ale pošuki 72‑hadovaj piensijanierki pad Krupkami praciahvajucca
Alena Cechavaja źnikła try tydni tamu.
U subotu i niadzielu lesie pad Krupkami pracavaŭ maštabny pošukavy štab. Pošukava-vyratavalny atrad «Anioł», milicyja, AMAP, kinołahi, vadałazy, matacyklisty-endurysty i dziasiatki dobraachvotnikaŭ pračesvali kvadrat za kvadratam u nadziei znajści 72‑hadovuju Alenu Cechavuju, jakaja źnikła 27 krasavika, piša «Minskaja praŭda».
Pad viečar niadzieli pałatki byli zhornutyja. Vałanciory pahruzili abstalavańnie i raźjechalisia. Navat stužki, jakija pakazvali šlach da łahiera, byli źniatyja.
Žurnalisty parazmaŭlali z kaardynatarami pošukaŭ i pradstaŭnikami RAUS, kab zrazumieć, što ŭžo zroblena i što budzie dalej. Žančyna pakul nie znojdziena.
«Adpracavany vialikija łakacyi — piešymi hrupami, kvadracykłami, bieśpiłotnikami. Na vadzie chłopcy na łodcy abśledavali akvatoryju, pracavaŭ atrad Tavarystva vyratavańnia na vodach Maksimalna, nakolki chapała fizičnych i techničnych resursaŭ, my vykonvali zadačy pa pošuku. Na žal, na dadzieny momant stanoŭčych vynikaŭ niama. Žančyna nie znojdziena. Aktyŭnaja faza maštabnaha vałanciorskaha pošuku zavieršana. Łahier zhornuty», — raskazaŭ kaardynatar «Anioła» Mikałaj.
«Ci vierniemsia my siudy? Siońnia nie hatovy adkazać, — dadaŭ jon. — Budziem hladzieć pa situacyi: ci zmožam zabiaśpiečyć hrupy starejšymi, ci buduć vajskoŭcy abo inšyja resursy.
Kiraŭnik «Anioła» Siarhiej Koŭhan zaznačaje, što navat kali zdymajecca łahier, čałaviek zastajecca ŭ vyšuku. I, viadoma, žycharku Krupak buduć šukać.
Kali žančyna nie znojdziecca, maštabnyja pošuki taksama buduć praviedzienyja ŭ siaredzinie tydnia, abo na nastupnych vychodnych.
Za dva dni adpracavanyja ŭsie pryjarytetnyja napramki, na jakija ŭkazvali śviedčańni i kamiery. Byli zadziejničany čatyry kvadrakoptary, motatechnika, łodka, vadałazy. Praviedziena vielizarnaja praca. Na žal, vynik admoŭny — žančyna nie znojdziena.
Alena Cechavaja pražyvaje ŭ Krupkach-2. Heta vajskovy haradok, pa pierymietry jakoha ciahniecca sucelny lasny masiŭ. Piensijanierka časta chadziła da siabroŭki ŭ Krupki, ale nikoli raniej nie źnikała, i prablem z pamiaćciu ŭ jaje nie zaŭvažałasia.
Apošni raz Alenu Viktaraŭnu bačyła siabroŭka: 24 krasavika jany razam chadzili na prahułku i ŭ kramu. Mienavita jana pieršaj zabiła tryvohu, kali pažyłaja žančyna praź niekatory čas pierastała vychodzić na suviaź.
— U nas niama viersij, kudy jana mahła nakiravacca. Pavodle słoŭ blizkich, u Aleny Viktaraŭny jość lecišča ŭ Načy, ale apošnim časam jana tam užo ničoha nie sadžała i nie jeździła, — skazała pradstaŭnik «Anioła» Julija Koŭhan.
Alena Viktaraŭna Cechavaja, 72 hady.
Rost 170 sm, chudarlavy ciełaskład, vočy błakitnyja, vałasy sivyja, doŭhija. Była adzietaja ŭ biełuju koftu, šeryja štany i biełuju chustku.
Kali niešta viadoma pra jaje miescaznachodžańnie, prośba paviedamlać pa numary 102 (bližejšy orhan milicyi) abo pa dadatkovym numary +375 (29) 617— 51‑86 (Viber).
U milicyi rajać nie adpuskać pažyłych svajakoŭ adnych u lasnyja masivy i prosta ŭ nieznajomuju miascovaść. Kali čałaviek usio ž idzie — varta pierakanacca, što ŭ jaho jość zaradžany mabilny telefon, vada i nieabchodnyja leki. Treba rastłumačyć, što nielha pahłyblacca ŭ les, kali jon nieznajomy. A kali biada ŭsio ž zdaryłasia — nie čakać, adrazu źviartacca ŭ milicyju. Kožnaja hadzina moža stać vyrašalnaj.