Kiraŭnik «Marka» patłumačyŭ, jak sankcyi bjuć pa viciebskim abutku
Hiendyrektar chołdynhu «Marka» i deputat Viciebskaha abłsavieta Pavieł Martynaŭ u prahramie «Na suviazi deputat» paskardziŭsia, što pradpryjemstvu stała ciažej pracavać z-za sankcyj, zaŭvažyŭ telehram-kanał «Vitiebsk, ja hulaju!»
Fota ilustracyjnaje
Pavodle słoŭ biznesmiena, kamplektujučyja ciapier u Viciebsk mohuć iści pa 3—4 miesiacy, tamu vytvorčaść davodzicca płanavać mocna zahadzia. A dla abutkovaha rynku heta prablema: moda chutkaja, tavar patrebien «siońnia i zaraz».
Martynaŭ tłumačyć, što zapusk novaj madeli moža raściahnucca amal na hod: tolki vyrab technałahičnaj matrycy zajmaje kala šaści miesiacaŭ, plus dastaŭka. Za hety čas možna nie ŭhadać z modaj, spaźnicca za kankurentami abo vyjści na rynak užo tady, kali madel pryjdziecca pradavać sa źnižkami i stratami.
Asobna jon zhadaŭ Italiju, dzie sam vučyŭsia abutkovaj spravie. Raniej «Marka» aktyŭna brała tam materyjały i kamplektujučyja, ale ciapier, pavodle słoŭ Martynava, supraca mocna skaraciłasia: «pracujem my ź Italijaj, ale heta vielmi mała», mnohija italjanskija partniory admaŭlajucca pracavać u ciapierašnich umovach.
Čytajcie taksama:
Uładalnik Marko pakazaŭ, jakija ich tufli nosić Łukašenka
Łukašenka raskazaŭ, jaki abutak nosić
U viciebskaj kałonii prymajuć dla asudžanych tolki abutak firmy «Marka»