BIEŁ Ł RUS

Taćciana Zamiroŭskaja pieršy raz za 11 hadoŭ viarnułasia z ZŠA ŭ Jeŭropu. Mnohija maniery, zvyčki i navat ptuški, jakich my nie prykmiačajem, vyklikali ŭ jaje buru ŭspaminaŭ

4.08.2026 / 19:14

Mikoła Buhaj

Piśmieńnica pabyvała ŭ Bierlinie i Niderłandach, była ašałomlenaja družnaściu i aktyŭnaściu biełaruskich asiarodkaŭ i ŭzirałasia ŭ źmieny ŭ abliččy i pavodzinach svaich daŭnich siabroŭ. Pra ŭbačanaje, pačutaje i adčutaje jana napisała ŭ siabie ŭ fejsbuku.

Chaładnik u biełaruskaj kaviarni ŭ Amsterdamie. Tut i dalej — foty z fejsbuka Taćciany Zamiroŭskaj

Piśmieńnica Taćciana Zamiroŭskaja viarnułasia ŭ Ńju-Jork ź pieršaha za 11 hadoŭ padarožža ŭ Jeŭropu — u Frankfurt, Utrecht, Amsterdam i Bierlin. U svaim paście jana apisvaje hetaje padarožža jak padzieju, jakaja zdarajecca ŭ žyćci adzin raz i całkam «pieraźbiraje» čałavieka: upieršyniu pieralacieć praz akijan, pakinuć Ńju-Jork, jaki staŭ domam, — i ščaśliva viarnucca nazad.

«Takoje adčuvańnie, što mianie pierasabrali — ale mianie i pierasabrali; ja vyrvałasia ź limbu. Napieradzie, mahčyma, jašče ŭsialakija limby — nie budziem hetaha admaŭlać — ale ja zrabiła, na moj pohlad, niešta što i nie padumaješ, i mnie ŭsio ŭdałosia — a nie ŭdacca i nie mahło».

Bolš za ŭsio ŭ padarožžy jaje ŭraziła ułasnaja cialesnaść — adčuvańnie, što ŭsio pieražytaje było fizičnym, materyjalnym dośviedam. Jana abdymaje siabrovak, kranaje ich plečy, zaŭvažaje pieramieny ŭ čužych ciełach — u tym liku novyja pratezy hrudziej — viešajecca na šyju starym siabram, trymaje baćku za miezienčyk — jak u malenstvie, udychaje čužyja parfumy i kremy, chodzić pa niečakana inakšym jeŭrapiejskim pyle — «pyle sa šklanačkami», jakoha, voś niespadziavanka, niama ŭ Amierycy.

«Ja abdymaju siabrovak, chapaju ich za tonkija plečy, macaju ich śviežaŭstaŭlenyja, naviutkija pratezy hrudziej («jakija kłasnyja!», «ja ŭsio adno ničoha nie adčuvaju»), prabiahajusia fartepijannymi palcami pa ich chudych spartyŭnych skabach, dziŭlusia, što ŭ Viery kudyści źnikła žopa (a była ž žopa!)».

Asobnaja tema — raźvitańni i toje, jak niepradkazalna paviarnucca lohkija abiacańni «skora pabačymsia». Raźvitvajučysia šmat hadoŭ tamu ź siabroŭkaj Sašaj, Taćciana pačuła ad jaje tryvožnaje papiaredžańnie, jakoje spraŭdziłasia litaralna:

«Ja nie budu raźvitvacca, ty minułym razam taksama voś tak lohka skazała «chutka pabačymsia», a my pabačylisia tolki praz adzinaccać hadoŭ».

Mocnaje ŭražańnie na piśmieńnicu zrabili huki i ptuški, jakich nie čuvać u Amierycy — akularnyja husi ŭ Frankfurcie, znajomyja kanadskija husi-«hopniki», a na vakzale va Utrechcie — kaŭki, pry huku jakich u jaje pierachapiła dychańnie.

«Kaŭki! Ja 11 hadoŭ nie čuła kavak! Čuješ, jak jany kaŭkajuć?»

Hetyja vierby pobač z rakoj nahadali joj Minsk i Śvisłač

Adnym z kulminacyjnych momantaŭ padarožža staŭ kancert bielhijskaha hurta dEUS kala siaredniaviečnaha zamka ŭ niderłandskim Zejście — hurta, albomy jakoha, pavodle pryznańnia Taćciany, kaliści praktyčna vyratavali joj žyćcio. Jana piša, što ŭ jaje było adčuvańnie, niby kancert byŭ arhanizavany śpiecyjalna dla jaje.

«Dziaŭčaty i chłopcy, vy nikoli nie daznajeciesia, što ŭ hetym natoŭpie vysokich hałandskich łysiejučych nastalhujučych mužykoŭ jość čałaviek ź Biełarusi, jaki prylacieŭ u vaš malusieńki Zejst z-za akijana, ź Ńju-Jorka».

Niečakanaj luboŭju padarožža staŭ Amsterdam — horad, jaki Zamiroŭskaja, pavodle ŭłasnych słoŭ, «imhnienna paznała» i ŭ jakim jaje ŭraziła kolkaść aktyŭnych biełarusaŭ: knižny kłub, palička biełaruskich knih u kniharni Utrechta, kaviarnia z chaładnikom u centry Amsterdama, dzie čytačy paznavali jaje pa knihach.

Taćciana Zamiroŭskaja va Utrechcie

Z daŭnimi siabrami Zamiroŭskaja sustrakałasia praz 11 hadoŭ rasstańnia i zamiest zvykłaha «ty nie źmianiłasia» šukała i radavałasia źmienam u ich, adznačajučy, što ŭsie źmianilisia «ŭ pravilny, dobry bok», choć psichika pa iniercyi padhružaje staryja, užo nieaktualnyja paterny adnosin.

Rezkim kantrastam z amierykanskaj rečaisnaściu stali jeŭrapiejskija ceny — pradkazalnyja, biez schavanych čajavych i nacenak.

Asobna piśmieńnica farmuluje kantrast pamiž atmaśfieraj dvuch kantynientaŭ adnoj karotkaj frazaj:

«Europe is not haunted. America is». (U Jeŭropie niama pryvidaŭ minułaha. U Amierycy — jość / U Jeŭropie nie pieraśledujuć fantomy. U Amierycy — tak).

Dziejasłoŭ haunt sapraŭdy ciažka pieradavać na inšych movach.

Na dumku Taćciany Zamiroŭskaj, emihrantam, jakija vyjechali ź Biełarusi paśla 2020 hoda, u Jeŭropie žyviecca nie tak ciažka, jak u ZŠA: u ludziej zastajecca bolš času na refleksiju, knihi i kulturnaje žyćcio.

«U nas vyžyvańnie, prysiahaju. Žyć u Jeŭropie lahčej. Žyć!»

Kulminacyjaj padarožža stała prezientacyja knihi ŭ bierlinskaj knižnaj kramie Babel Books — adnak za hadzinu da jaje pryjšła navina pra śmierć biełaruskaj piśmieńnicy Śviatłany Kurs, i zała, dzie sabrałasia bolš za 50 čałaviek, sustreła hetuju navinu ahulnym smutkam.

Zamiroŭskaja była ašałomlenaja tym, što zała była poŭnaja nie siabrami, a čytačami — ludźmi ź Minska, Mahilova, Kryma, Charkava, Maskvy, — jakija ŭvažliva i nie adzin raz pieračytvali jaje raman «Eŭrydzika».

Taćciana Zamiroŭskaja prezientuje svaju knihu ŭ kniharni Babel u Bierlinie

«Viedajecie, kažu ja, voś kali ja jaje dapisvała, usie hetyja samotnyja nočy ŭ rezidencyi ŭ lesie, u mianie było dziŭnaje adčuvańnie, što ja nie sama adna… I potym ja raptam zrazumieła: heta ž čytačy. Heta budučyja čytačy hetaj knihi. Jany jaje prosta ciapier u svaim časie, u budučyni, čytajuć — i hladziać na mianie ciapierašniuju, na mianie ŭ toj samy momant, kali ja jaje pišu. Tamu ja nie sama adna».

Mienavita tam, siarod čytačoŭ z zašmulanymi, skremzanymi paznakami asobnikami jaje knih, jana ŭpieršyniu adčuła siabie sapraŭdnaj piśmieńnicaj — z ułasnaj, asobnaj ad siabroŭ i znajomych, čytackaj supolnaściu.

Padarožža taksama ŭklučała bierlinskija sustrečy z baćkami, paznavańnie ŭ Amsterdamie rysaŭ Ńju-Jorka i Bušvika, jakija ŭžo stali joj rodnymi, pastajannaje ŭnutranaje pytańnie — ci nie źnikła ŭsio, što jana lubiła, za hetyja 11 hadoŭ. Adkaz akazaŭsia advarotnym čakanamu: ničoha nie źnikła, usio apynułasia pobač, varta było tolki dakranucca.

Kala hetych hmachaŭ jana adčuła siabie jak na praśpiekcie Pieramožcaŭ

«Mnie nichto nie skazaŭ, što ja źmianiłasia; mnie nichto nie skazaŭ, što ja zastałasia raniejšaj. Emacyjna hetaje padarožža było adnym z najbolš hłybokich pieražyvańniaŭ u maim žyćci. I tolki kali ŭ Ńju-Jorku mnie praštampavali moj śmiešny zialonieńki pašpart, skazaŭšy «vitajem doma!», ja raptam zrazumieła: ja zrabiła heta; ja zrabiła niemahčymaje, i heta było tak lohka i prosta, i nichto nie viedaje i nikoli-nikoli nie daviedajecca, čaho mnie heta kaštavała».

Zakančvaje post piśmieńnica abiacańniem kali-niebudź padrabiazna napisać pra ŭsio pieražytaje — «bo mnie ŭžo nie strašna» — i adpraŭlajecca na kancert Tori Amos u Ńju-Jorku, kab chtości «ŭračysta i ź pieśniaj» sustreŭ jaje doma.

Čytajcie taksama:

Nakolki bolš pomnikaŭ architektury achoŭvajecca ŭ Polščy i Litvie ŭ paraŭnańni ź Biełaruśsiu. Žachlivyja ličby

I pra realnych bandytaŭ, i pra kryvarukaha Kościu-plitačnika, i pra seks u ciahniku. Žurnalistka z Homiela napisała knihu — čytać jaje strašna i śmiešna

Para pajechała naradžać u Mieksiku — i znajšli horad dla žyćcia dy jašče kurort

Biełarusy dajechali aŭtastopam da Aŭstralii i raskazali, kolki patracili

Kamientary da artykuła