«U kaho z mastakoŭ možna zakazać svoj partret, a nie kamień u šklanym kubie?»
Pračytaŭ navinu, u jakoj havorycca pra dapamohu «biełaruskim mastakam u emihracyi». Chaciełasia b, viadoma, bačyć kankretny śpis, jakoha kštałtu dapamoha patrebnaja mastakam, a jašče bolš — čamu im patrebnaja dapamoha, piša ŭ siabie ŭ fejsbuku architektar Uładzisłaŭ Čachovič.
Siarhiej Hrynievič. Frahmient karciny, vystaŭlenaj na biełaruskaj vystavie Vieniecyjanskaha bijenale. Pavodle fota sa staronki Siarhieja Hrynieviča ŭ fejsbuku
Ja razumieju, kali havorka idzie ab prafiesijach, źviazanych sa słovam: piśmieńniki, paety, śpievaki ŭ emihracyi stracili dostup da aŭdytoryi, a na inšych movach tak pisać nie ŭmiejuć; žurnalisty i publicysty — usie, ličy, ekstremisty; navukoŭcy sprabujuć ubudavacca ŭ jeŭrapiejskuju navuku, ale znoŭ ža moŭny barjer, nieaktualnaść dla jeŭrapiejskaj navuki śfiery daśledavańniaŭ, adarvanaść ad pradmieta svajho vyvučeńnia, biblijatek, muziejaŭ, archivaŭ; navat maje kalehi, architektary i restaŭratary (niečakana!), biez vydatnaha viedańnia miascovaj movy, miascovaha zakanadaŭstva, narmatyvaŭ, budaŭničaj praktyki i biez mahčymaści samastojna vieści budoŭlu stračvajuć mahčymaści dla pracy; et cetera.
Ale ž inšaje, płastyčnaje mastactva, maje ŭniviersalnuju movu, prynamsi, u miežach jeŭrapiejskaj cyvilizacyi, jakaja achoplivaje dobruju pałovu śvietu. Kali tvaje tvory raźbirali ŭ Biełarusi i heta tabie dazvalała žyć na adnym mastactvie tam, to tuju ž, kali nie bolšuju, luboŭ ty musiš znajści i tut, u jeŭrapiejskaj emihracyi. Kali nie, to, moža, varta zadumacca pra toje, što ty zajmaješsia «samavyjaŭleńniem», jakoje ciahnie tvajo žyćcio na sacyjalnaje dno, ale nikomu nie patrebnaje ŭ rečaisnaści? Iznoŭ ža, pra jakuju dapamohu idzie razmova? Heta palijatyŭnaja dapamoha tvorcam, jakija nie mohuć pryznacca sami sabie, što zajmajucca jerundoj? Tady heta bolš nahadvaje chvaravituju zaležnaść pa typu łudamanii, kali čałaviek praciahvaje vieryć, što voś-voś — i adyhrajecca. Ci źbirajem my hrošy na dapamohu łudamanam u emihracyi? Zdajecca, što nie.
Što za dapamoha patrabujecca biełaruskim mastakam na šosty hod paśla 2020 hoda i na čaćviorty hod paśla 2022 hoda? Źniać novuju rechab-viłu, dzie jany buduć zajmacca ničym? Apłacić ichnija daŭhi, nažytyja praz ułasnuju nieprystasavanaść da žyćcia? Na farby, mastychiny, płastylin, papieru i pałotny, dapamohu ŭ zdymie studyj — to nie škada zusim, kali heta dazvolić kamuści pačać usio z nula. Ale tajmłajn padkazvaje, što dapamoha realna palijatyŭnaja.
Ja znoŭ i znoŭ budu viartacca da tezisa, što hrošy — kroŭ mastactva. «Mastactva dziela mastactva», jakoje tłumačyła estetyčnuju kaštoŭnaść mastactva navat biez unutranaha sensu ci dydaktyčnych zadač, i paharda da hustaŭ buržua ŭ epochu postmadernizmu vyradzilisia ŭ nieśmiarotnuju hidru «ŭsie vinnyja nam tolki pa fakcie taho, što my niešta robim, a što robim, to nie vašaja sprava, vy jašče nie daraśli da takoha». Cykł hetaha parazityzmu davoli zamkniony: adny stvarajuć barachło, art-krytyki art-barachła danosiać da hramadstva z dapamohaj mudrahielistaj leksiki niejmaviernuju važnaść hetaha art-dziejańnia, hramadstva adčuvaje soram za svaju adstałaść, tym samym stvarajučy hlebu dla novych stvaralnikaŭ barachła i jaho art-krytykaŭ. Schiema nastolki paśpiachovaja, što možna pradać prylepleny skotčam banan za kuču babak — časam znachodzicca toj samy łoch-nuvaryš, na jakim usio heta i trymajecca. Nahadvaje kantrabandu cyharet — nie važna, kolki kanfiskujuć, tyja partyi, što praskočuć, ź liškam pakryjuć usie raniejšyja niaŭdačy.
Ale hetaja łohika «pajmieć» hramadstva zahnała mastactva ŭ tupik. Avanhard parvaŭ sa starym mastactvam, viartacca da realistyčnaha žyvapisu ci ordarnaj sistemy siońnia ličycca adnym z najstrašniejšych hrachoŭ u vyjaŭlenčym mastactvie i architektury. Treba stvarać novaje mastactva: abstraktny žyvapis, abstraktnuju skulpturu, dekanstruktyvizm, škło-bieton-mietał, redy-mejd, art-instalacyi, pierformansy — voś heta śvieža, voś heta nova!
Abstraktny «Čorny kvadrat» Maleviča stvorany ŭ 1915 hodzie, «Fantan» Dziušana — u 1917 hodzie, paviljon Hiermanii Mis van der Roje — u 1929 hodzie. Vašaje sučasnaje mastactva nastolki ž sučasnaje i takoje ž aktualnaje, jak kubačak ź vienzielami sa śviatkavańnia 300‑hodździa domu Ramanavych (1913).
Za sto hadoŭ paśpieli źmianicca baroka, rakako, kłasicyzm, ramantyzm i realizm. A nam praz sto hadoŭ paśla avanhardu znoŭ pakazvajuć pisuar z nazvaj, jakaja nie adpaviadaje jaho źmiestu. Voś heta śvieža, voś heta nova! Nie, heta kali nie zaniapad, to praciahłaja stahnacyja.
Vymierli cełyja vidy mastactva, dzie patrebny talent, majsterstva i ramiesnaja praca. Zastalisia tyja, dzie pośpiech vymiarajecca nachabstvam.
Ale ludzi praciahvajuć usprymać staroje mastactva, pačućciova pieražyvajučy pierad karcinaj XVIII stahodździa straści nie mienšyja, čym stanoviačysia častkaj dziorzkaha sučasnaha pierformansa. I voś hetaha staroha nichto nie moža dać — dla sučasnych mastakoŭ heta dekadancki zaškvar — pisać realistyčny partret, batalnuju scenu ci, daruj Boža, bukiet kvietak.
Na ich miesca prychodziać takija, jak Nikas Safronaŭ, jaki drenny nie tym, što piša realistyčnyja partrety, a tym, što robić heta absalutna biezhustoŭna.
Heta dźvie krajnaści: z adnaho boku — avanhard stohadovaj niaśviežaści i roznaje art-śmiećcie, niepatrebnaje ŭ masie svajoj nam, siaredniamu kłasu, ni ŭ našych ścipłych kvaterach, ni ŭ muziejnych halerejach; ź inšaha boku — biezhustoŭščyna, da jakoj schilnyja nuvaryšy, jakija vybilisia ŭ viarchi z našaha siaredniaha kłasu. A pamiž imi amal aničoha.
My tut, viadoma, sami vinavatyja: heta raspłata za sacyjalnuju roŭnaść. My paviesili kniazioŭ, rasstralali caroŭ, vyhnali biskupaŭ z pałacaŭ, a tyja karali, što acaleli, vymušany vieści pakaznoje demakratyčnaje žyćcio. Niama zakazčykaŭ dla vialikaha mastactva, niama ŭzoru dla novych fabrykantaŭ.
Prablema najbolš vidavočnaja, kali źviarnucca da sučasnych narodnych mastactvaŭ: muzyki, kino i videahulniaŭ. Tak, bałaŭstvo kštałtu 4′33″ Džona Kiejdža, kali muzykalny tvor nie źmiaščaje nivodnaha huku, byvaje, jano traplaje ŭ padručniki i masavuju kulturu, ale na hetym usio. Tak, jość ahulnapryznanyja šedeŭry, jość papularnaja biezhustoŭščyna, jość cikavyja nišavyja rečy, ale nichto nie budzie słuchać šeść hadzin, jak ćvikom škrebajuć škło, ci hladzieć kino biez hierojaŭ i siužetu. Takoje prosta źniknie abo budzie adnym skazam u pieraliku prykołaŭ błohiera na Jutubie.
I nichto nie zmoža pierakanać vas, što heta vy čahości nie razumiejecie ŭ mastactvie, bo vam budzie vidavočna, što pierad vami tvorčaść frykaŭ. Ale čamuści z płastyčnymi mastactvami heta pierastaje pracavać — čamuści heta hladač debił, što nie razumieje mastactva, a nie aŭtar, jaki stvaryŭ chierniu.
Ja spačatku nie źviarnuŭ uvahi na biełaruski paviljon na Vieniecyjanskim bijenale, ale paśla infarmacyjny cisk akazaŭsia zanadta vialikim, aznajomiŭsia i navat paspryjaŭ pašyreńniu infarmacyi pra jaho. Paviljon, viadoma, nie navatarski, «prosta, ale z hustam», ja b tak skazaŭ. Ale što mianie prymusiła zadumacca, dyk heta amal poŭnaja adsutnaść u hetym paviljonie inšych vidaŭ mastactva, akramia hłyboka simvaličnych instalacyj. Amal niama žyvapisu, niama hrafiki, skulptury, raśpisanych kufraŭ.
Dobra, pieršy raz my znajomim publiku ź biełaruskaj biadoj, ale stała vielmi cikava: ci jość bačańnie novaha paviljona? Što budzie tam? Ci budziem my z razu ŭ raz davać cikaŭnym jeŭrapiejcam układać palcy ŭ kryvavuju ranu na našych rebrach, ci vyrviemsia za miežy trahičnaha ŭ niejki inšy kosmas?
Mnie bačycca, što biełaruskaj emihracyi varta było b mieć svajo mastackaje «bijenale», na jakim možna było b pakazać i dakazać, što «biełaruskija mastaki ŭ emihracyi» čahości vartyja, a nie prosta niebaraki na pieratrymcy hramadzianskaj supolnaści. Kolki b našy miedyja ni pisali pra biełaruskich mastakoŭ, pa praŭdzie, ja dahetul nie viedaju, u kaho z mastakoŭ u emihracyi možna zakazać svoj partret, a nie kamień u šklanym kubie z «kUčJa smYsłOv». Vystaŭki patrebnyja, kab my viedali rynak i imiony, bo hrošy — kroŭ mastactva. Adzinuju dapamohu, jakuju vy možacie akazać mastaku ŭ emihracyi, — kupić jaho tvor (abo nie kupić).