Parečki, vinahrad i navat piersiki. Minski piensijanier vysadziŭ mini-sad kala svajho padjezda
Uładzimiru Katlaru ŭ lipieni spoŭnicca 90 hadoŭ. Adnak doma piensijanier nie zasiedžvajecca. Šmat času pravodzić kala padjezda svajho doma na vulicy Janki Maŭra, dzie ŭparadkavaŭ mini-sad. Vyroščvaje parečki, vinahrad i navat piersiki, paviedamlaje ahienctva «Minsk-Naviny».
Aazis pasiarod asfaltu
Šosty padjezd doma № 23 na vulicy Janki Maŭra vidać zdalok: hanak chavajecca ŭ hustoj zielaninie, na zadnim płanie — voziera. Pryhledzieŭšysia, razumieješ: heta pa-majstersku vykananaje pa-nad elemientami ŭvachodnaj hrupy atmaśfiernaje pano, jakoje ŭmomant pieranosić ciabie na ŭłońnie pryrody.
Abvykšysia, zaŭvažaje voka i inšyja cudy: harmaničnym praciaham naściennaha šmatkolerja vystupaje zialony hajok. Hety ŭžo sapraŭdny: jaho nie namalavali, a vysadzili. Kala padjezda, tarcovaj ściany doma i adrazu ž za im — 20 kuścikaŭ parečak, malinaŭ, ažynaŭ, dva — vinahradu, siem — ružaŭ.
A voś i sadoŭnik. Uładzimira Katlara čaściej zastanieš tut: to tut, to tam treba štości padkapać, abrezać, palić. Apošnim časam, kaža, z hetym usio ciažej: ci ž žarty, u lipieni spoŭnicca 90! Pra ŭzrost, zrešty, imkniecca nie dumać: na śviecie, kaža, mnostva kudy bolš cikavych i važnych rečaŭ.
«Sioletniaja zima vydałasia surovaj: zamierźli łaza i čatyry ružavyja kusty, — dzielicca surazmoŭca. — A sadžancy, zakuplenyja apošnimi, vystajali. U raniejšyja zimy strat nie było, choć uciapleńniem nie zajmajusia zusim. Voś, naprykład, «izabieła»: nie hladzi, što panna, choładam nie napałochaješ».
Prosta piersik!
Pa sadžancy Uładzimir Ivanavič jeździć na rynak. Šmat što vypisvaje ź inšych haradoŭ i viosak. Nie tak daŭno z paŭdziasiatka jabłyń i hruš zahinuli pa nieaściarožnaści pamočnika — pobač ź imi dbajny sadoŭnik ukaraniŭ novyja.
Adnak i sa starymi raźvitvacca nie śpiašajecca: u pryrodzie cudy sustrakajucca časta — mohuć i ŭvaskresnuć. Tak užo byvała: minułaj viasnoj niechta parezaŭ jabłyńku kala tratuara. Zdavałasia, zahinuła, ale ŭdałosia vychadzić — ćvicie, jak i raniej.
Hałoŭnyja ekzoty — hrecki arech i piersik. Kampaniju im skłaŭ abrykos — apošniaje papaŭnieńnie sada.
Uradžaj — nie samameta: kudy važniej, kaža Katlar, estetyčnaja i vychavaŭčaja funkcyi. Adnak utylitarnaha padychodu nichto nie admianiaŭ. Na dekaratyŭnych piańkach pamiž kustoŭ rastuć viešanki: u tym hodzie łasavaŭsia dalikatesam, i ŭ hetym źbirajecca. Toje ž i ź vinahradam.
Zialonaja paezija
Uładzimir Ivanavič i sam ździŭlajecca, adkul u jaho takija pamknieńni. Pa adukacyi enierhietyk, šmat hadoŭ pryśviaciŭ elektryfikacyi sielskaj miascovaści, pracavaŭ u trestach, na pramysłovych pradpryjemstvach, navat na Krajniaj Poŭnačy.
U vioscy na Navahrudčynie, dzie jon naradziŭsia, svajho sada nie było: zaŭsiody pa-dobramu zajzdrościŭ tym, chto moh tak voś prosta abniać jabłyńku. U dziacinstvie, padobna, i chavajucca karani padśviadomaha žadańnia nahnać stračanaje.
«Paetaŭ ža nie vučać pisać vieršy: jany sami ŭ sabie adkryvajuć paeziju. Voś i ja adkryŭ, tolki zialonuju, — uśmichajecca surazmoŭca i dadaje: — U 1970 hodzie pračytaŭ u «Praŭdzie», što ŭ Padmaskoŭi pryščeplivajuć sibirski kiedr na chvoju, kab dabicca bolš chutkaha ŭradžaju areškaŭ. Pryvoj pryvozili ź Sibiry, byŭ paznačany navat lashas, i ja tudy napisaŭ. Dasłali mnie paŭsotni čarankoŭ. Addaŭ u Maładziečanski lashas, dzie ich taksama pryščapili na chvoju. My potym doŭha padtrymlivali suviaź».
Vialikuju ŭvahu ŭdzialaje entuzijast i pytańniam zdaroŭja.
«Voś užo 35 hadoŭ žyvu biez prastudy i hrypu, a raniej ciarpieŭ ad chraničnaha farynhitu. Adzin z sakretaŭ — unty: kali pa nahach prabieh chaładok, zaŭvažaju pieršyja drennyja simptomy, abuvaju ich uviečary — i ranicaj nijakich prykmiet niedamahańnia», — kaža jon.
Usio heta, niby častki pazła, składajecca ŭ vialiki žyćciovy prajekt.
«Sens majoj aktyŭnaści — źmianiać da lepšaha nie tolki navakolnaje asiarodździe, ale i, kali atrymajecca, ludziej. Aryjencir — słovy Francyska Skaryny: «Nie tolki dla siabie naradžajemsia my na śviet, ale najbolš dla słužeńnia ahulnamu dabru». Škada, kala pomnika pry Nacyjanalnaj biblijatecy niama hetaj dobraj cytaty», — akcentuje surazmoŭca.
Daloka idučych płanaŭ nakont sada ŭ Uładzimira Ivanaviča niama. Moža, chiba što, pasiabravać z ažynami niekalučymi.
«Dla dvara heta sapraŭdnaja znachodka, bo jany biez šypoŭ. Dy i jahady ŭdvaja bujniejšyja i saładziejšyja. Znajšoŭ sadžancy ŭ Maładziečnie i Pinsku, šukajem sposab pieradać», — adznačaje jon.
Cikavić entuzijasta i hinkha — reliktavaje dreva-daŭhaviečnik: voś užo padarunak byŭ by dvaru, nie na adnu sotniu hadoŭ!
Vučycca ŭsio žyćcio
Za hety čas kala padjezda vyras trochjarusny kvietnik-kłumba ź pietunijami i aksamitkami. Pobač na vysokaj žardzinie pasialiłasia čapla, krychu dalej — siamja busłoŭ. Dla abjaŭ — cylindr, jaki krucicca. Što moža być bolš nudnym za zvyčajnuju došku?
«Adznačaŭsia dypłomami roznaj stupieni ŭ haradskich konkursach na najlepšy padjezd i kvietkavaje afarmleńnie», — kanstatuje entuzijast.
Za pryznańniem, zrešty, Uładzimir Ivanavič nie śpiašajecca. Dla jaho važna vučycca samomu: vialikaj prablemaj ciapierašniaha stahodździa jon ličyć niedachop zvyčajnaj dapytlivaści ŭ ludziach.
«Mianie samoha ŭsia hetaja sprava navučyła šmat čamu. Naprykład, čornyja parečki: časta pišuć, ź imi šmat składanaściaŭ. A ja zrazaju halinku dy ŭ ziamlu — i jana raście: jakija składanaści? Mnohija rečy vielmi prostyja, ale pry adsutnaści vopytu mohuć pałochać, tamu važna pieraadoleć strach. Voś i abrykos moj nie zamierz — pryžyŭsia, choć i kazali, što budzie ciažka».
Svaimi rukami
Usie raboty ŭ padjeździe i pobač Uładzimir Katlar apłačvaje sam. Vydatki rupliva fiksuje ŭ sšytku. Suma za ŭsie hetyja hady nabiehła salidnaja, ale, kaža, dla karysnaj spravy nie škada. A takich za im mnostva, pryčym samych roznych.
«U siaredzinie 1980‑ch było niaprosta kupić cylindravy zamok z naboram klučoŭ. Daviedaŭšysia, što vyrablajuć ich u Łatvii, napisaŭ list u tamtejšy Dziaržpłan. Adtul pryjšoŭ adkaz z zapeŭnieńniem, što vypusk patrebnaj pradukcyi pavialičany ŭdvaja. List hety zachoŭvaju dahetul», — raskazvaje surazmoŭca.
Kali ŭ 2006‑m Uładzimir Katlar pierabraŭsia ŭ Minsk, kala padjezda dreŭ nie było: kaža, pašancavała, a byli b tapoli z kaštanami, dzie ŭžo tam sady sadzić.
Pakul pracavaŭ, času na hramadskuju aktyŭnaść nie zastavałasia, ale pajšoŭ na zasłužany adpačynak — i zakruciłasia. U dvary doma na vulicy Karala, dzie žyła ŭnučka, upryhožyŭ jarkim piejzažam ścieny transfarmatarnaj padstancyi, na nastupny hod zrabiŭ taki ž abjekt u svaim dvary.
Tady ž źmianiŭsia hanak padjezda, a za im i ścieny na pieršym i trecim pavierchach.
Čytajcie taksama:
Ci praŭda, što za kvietniki kala padjezda ciapier buduć štrafavać?
U Biełarusi vyvieli pieršy ŭłasny sort vinahradu dla suchoha vina
Raździalalnyja pałosy hałoŭnych mahistralaŭ Minska ŭpryhožyli vosiem tysiač skryniaŭ ź vijołami