«Pakul my pamiatajem svaich, nichto ŭ nas ich nie skradzie». Hurnievič rastłumačyŭ, čamu dumka Parfionava pra Šahała nam da «sirienievoj łuny»
Dobra, što «Naša Niva» źviarnuła ŭvahu na słovy rasijskaha šoumiena Parfionava pra Šahała, piša ŭ fejsbuku žurnalist Dźmitryj Hurnievič. I sam paśla taho źviartaje ŭvahu na inšy cikavy elemient hetaha epizodu, jaki tyja słovy pierakulvaje.
Skrynšot ź videa
«Biełoruśsija zdieś ni pri čiom», — kaža Parfionaŭ u ahułam dobrym interviju, — Jon francuzski i ruski mastak jaŭrejskaha pachodžańnia».
I ŭ hety čas apieratar pakazvaje kamienčyk z mahiły Šahała, z nadpisam pa-biełarusku: «Vitajem z Radzimy, z Kachańniem, Alaksandra».
Dalej adbyvajecca kurjoz. Parfionaŭ kaža, što Nabokaŭ byŭ rasiejskim patryjotam. Na što žurnalistka kaža, jak heta, jon ža nazyvaŭ siabie amierykanskim piśmieńnikam? Ani Šahał, ani Nabokaŭ ŭžo nie mohuć uziać udzieł u hetaj dyskusii. Značyć, budziem my.
Mastak uzhadavaŭsia ŭ biełaruskaj pravincyi, dzie stychija razmaŭlała na biełaruskaj movie. Navokał narodnaja kultura biełarusaŭ. Parfionaŭ uzhadvaje Idyšłend. A jakaja jašče kraina Jeŭropy moža pachvalicca tym, što idyš byŭ jaje dziaržaŭnaj movaj? Viadoma, Biełaruś. Zrazumieła, Šahał nie byŭ biełarusam. Ale Biełaruś była jaho Ajčynaj.
U 1990‑ia stohadovyja babulki ŭ majoj vioscy razmaŭlali na čyściutkaj biełaruskaj, ale dzivilisia, kali ja nazyvaŭ ich movu biełaruskaj. Jany nazyvali jaje prostaj movaj i nie viedali, što jana biełaruskaja. Ale ad hetaha jana nie pierastavała być biełaruskaj. I biełaruskija ziemli ŭ składzie Rasijskaj impieryi nie pierastavali być ziamloj biełarusaŭ. I ziamloj hienija Šahała.
Pakul my jaho ličym synam našaj ziamli (na što majem usie pravy), značyć, jon takim i budzie dla nas. A toje, što ličać Parfionavy, nam da «sirienievoj łuny». Zabaŭna, što nad mahiłaj Parfionaŭ cytavaŭ vierš Vaźniasienskaha pra Šahała, dzie hałoŭny matyŭ — vasilki. My ž to viedajem, što heta naša čaroŭnaja kvietka.
Čamu, adnak, dobra, što my źviarnuli ŭvahu na jaho słovy… Pryčyna banalnaja. Na hetym kantraście my atrymali jašče adnu nahodu ŭzhadać našaha Šahała. Dniami byŭ anons pierakładu jaho ŭspaminaŭ na biełaruskuju ad Siarhieja Šupy. Nie palanujciesia zamović. Epizod z knihi:
«Ale chiba ž heta Rasija? Ja Rasiju tołkam i nia bačyŭ. Dzie toj Noŭharad, dzie Rastoŭ, dzie Kijeŭ, dzie, dzie?
Za ŭsio majo žyćcio da siońniašniaha dnia ja bačyŭ tolki Pietrahrad, Maskvu, miastečka Lozna i Viciebsk. Viciebsk — heta naahuł asobnaja kraina. Asablivy horad, niaščasny horad. Smutny horad. Horad, poŭny maładych dziaŭčat, da jakich ja nie paśpieŭ (abo nie chapiła rozumu) padstupicca. Horad dziasiatkaŭ ci, moža, i socień sinahoh, jatak i minakoŭ… Chiba heta Rasija? Heta moj horad, horad, jaki ja dla siabie znajšoŭ…»
Pakul my pamiatajem svaich, nichto ŭ nas ich nie skradzie. I dziakuj Alaksandry, čyj kamienčyk z nadpisam pa-biełarusku pakazaŭ mistyčnym čynam, jakaja nasamreč radzima Šahała i čyj jon mastak.
Čytajcie taksama:
«Biełoruśsija ni pri čiom!» Leanid Parfionaŭ adkazaŭ na pytańnie, čyj Šahał
Bramnik futbolnaha kłuba «Viciebsk» ździviŭ haradžan niezvyčajnym padabienstvam da Marka Šahała FOTA
Vyjšła kniha pra habrejskuju historyju Viciebska