«My abaviazkova jašče skažam svajo słova ŭ bai» — kamandzir «Azova» Prakapienka
Pryviezienyja siońnia z Turcyi kamandziry pałka «Azoŭ» na mierapryjemstvie, jakoje prachodziła ŭ centry Lvova na 500 dzion z pačatku šyrokamaštabnaj vajny, nie źjavilisia. Zialenski tam prysutničaŭ, ale nie vystupaŭ. Adnak pierad hetym «azoŭcy» vystupili ŭ inšym miescy.

«Siońnia, na 500-y dzień vajny, my viarnuli dadomu va Ukrainu 5 hierojaŭ-kamandziraŭ abarony Maryupala i «Azoŭstali». Jany vajavali za Ukrainu, absalutna hieraična vajavali. Jany prajšli praz ruski pałon, zatym bolš za 300 dzion byli ŭ Turcyi. Im para być doma», — skazaŭ Uładzimir Zialenski, padziakavaŭšy tym ukraincam, jakija pracujuć dla viartańnia vajennapałonnych dachaty, a taksama prezidentu Turcyi Redžepu Taipu Erdahanu.

Kamandzir «Azova» Dzianis Prakapienka ŭ svaju čarhu zajaviŭ pra namier jaho i inšych «azoŭcaŭ» viarnucca na front:
«Ja hłyboka ŭpeŭnieny, što armija — heta kamandnaja praca. I ź siońnia my razam z vami praciahniem baraćbu. My abaviazkova jašče skažam svajo słova ŭ bai».

Pahražaŭ vajskoŭcam raskryć, chto ź ich homaseksuał, kab vypytać sakrety i pradać Ukrainie. Voś za što adyjozny funkcyjanier BRSM atrymaŭ 17 hadoŭ kałonii
Kamientary