Turysty, jakija zachraśli ŭ AAE, viartajucca dadomu: pieršy vyvazny rejs «Biełavija» pryziamliŭsia ŭ Minsku
Na 3, 4 i 5 sakavika «Biełavija» zapłanavała śpiecyjalnyja vyvaznyja rejsy z Dubaja: samaloty ź Minska ŭ Emiraty vyleciać pustymi, nazad na ich i adpraviacca turysty z AAE. Pieršy taki bort pryziamliŭsia ŭ minskim aeraporcie siońnia ŭnačy, piša Onliner.by.

— Boeing 737‑800 ruchajecca pa biaśpiečnym maršrucie, minajučy patencyjna niebiaśpiečnyja terytoryi. Z-za ablotu bort ździejśnić pasadku ŭ Aktau (Kazachstan) dla dazapraŭki i zatym voźmie kurs na Nacyjanalny aeraport Minsk, — paviedamlała «Biełavija» ŭviečary 3 sakavika.
Miarkujučy pa tabło aeraporta Dubaja, rejs vylecieŭ z AAE ŭ 17:16 pa minskim časie. Dalej išoŭ krukam — praz Pakistan, Afhanistan i Turkmienistan.

Za paŭhadziny da pryziamleńnia «dubajskaha» borta ŭ zonie prylotaŭ užo ažyŭlena. Aeraport pryniaŭ jašče adzin «pazaštatny» samalot, jaki prybyŭ sa stalicy Amana. Z sałona vychodziać nie ščaślivyja, śviežyja turysty, a tyja, u kaho adpačynak zaviaršyŭsia, navat nie paśpieŭšy pačacca. Heta pasažyry rejsa Minsk — Sałała, jaki dniom 3 sakavika nie dalacieŭ da amanskaha kurorta i pryziamliŭsia ŭ Maskacie.

Pryčyna — usio toj ža kanflikt pamiž Izrailem, ZŠA i Iranam, jaki zakranuŭ uvieś Blizki Uschod. Pa danych tureckaha infarmahienctva Anadolu, u aŭtorak Aman (paloty ŭ jaki jašče napiaredadni byli dazvolenyja) padvierhnuŭsia atakam dronaŭ. U aeraporcie Sałały spracavała tryvoha — ekipaž samalota «Biełavija» daviedaŭsia pra heta tolki na padlocie. U vyniku bort pieranakiravali ŭ Maskat, adkul jon i viarnuŭsia ŭ Minsk.

Ludzi iduć z pašpartnaha kantrolu sonnyja i niervovyja, advaročvajuć tvary ad fotakamier. Zrazumieć možna: paśla amal sutak biasvyłaznaha siadzieńnia ŭ samalocie nie da paziravańniaŭ. Koje-chto nastolki mocna śpiašajecca pakinuć aeraport, što navat zhadžajecca na pasłuhi miascovych «bambił». Adzin z pasažyraŭ paśla pytańnia žurnalista «Jak nastroj?» nie strymlivaje sarkazm:
— ******* [vydatna]! Źlatali — vo!
— Nam abjavili pra toje, što rejs pieranakiroŭvajuć u zapasny aeraport chvilin za 40 da pasadki. Paśla pryziamleńnia ŭ Maskacie my, napeŭna, hadziny try prosta prasiadzieli ŭ sałonie. Čamu nie vypuskali? Heta nijak nie tłumačyłasia: nielha i ŭsio. Pakul siadzieli, ja pačytała naviny, daviedałasia, što adbyłosia, tamu što pra heta taksama nichto nie raskazvaŭ. Tady, viadoma, stała strašna… Ale abstanoŭka ŭ samalocie była narmalnaja: ludzi chutčej prosta ŭžo chacieli vyjści na śviežaje pavietra, — dzielicca padrabiaznaściami spadarožnica mužčyny Iryna.


Ina źbirałasia adpačyć u Sałale razam z dačkoj: dziesiacidzionny tur žančyna kupiła jašče ŭ kastryčniku. «Adpačyli…», — niervova śmiajecca turystka, dadajučy, maŭlaŭ, dzicia zasmuciłasia, a jana sama nibyta pradbačyła padobny zychod padziej.
— Kali ŭsio heta pačałosia, ja pytałasia ŭ turapieratara, ci adbudziecca pieralot. Mianie supakoili: usio budzie. Tak, Aman tady byŭ adkryty, ale padazreńni zakradalisia… U vyniku 23 hadziny prosta praviali ŭ samalocie. Turapieratar sa mnoj užo źviazaŭsia, prapanavaŭ alternatyvy — siońnia ŭsio heta budziem abmiarkoŭvać. Zvarotny palot prajšoŭ, viadoma, ciažkavata. U mianie pa zdaroŭi jość pytańni, a tabletki ŭsie zastalisia ŭ bahažy. Ale charčavańnie i vadu davali — u hetym płanie da «Biełavija» pytańniaŭ niama. A tak u cełym dalacieli i dziakuj bohu.
U 2:35 narešcie samalot z Dubaja. Na im prylacieli ŭ Minsk 189 pasažyraŭ, jakija nie zmahli trapić na rejs 28 lutaha.




Tut užo karcinka malujecca bolš radasnaja, čym paŭhadziny tamu: uśmieški, abdymaški, kvietki. Nu, adpačynak jak-nijak adbyŭsia i navat praciahnuŭsia, chaj i canoj sotniaŭ niervovych kletak.
Choć turysty, jakija vychodziać, nie skardziacca, naadvarot, tolki adznačajuć zładžanuju pracu supracoŭnikaŭ avijakampanii i dubajskich hatelaŭ, a jašče chutkaje infarmavańnie: dla tych, chto čakaje vyvaznyja rejsy, stvaryli čaty ŭ miesiendžarach, dzie davalisia ŭsie apošnija naviny pra situacyju.


— 28‑ha my ŭžo čakali vyletu, ale dzieści praz hadzinu nam skazali, što nieba zakrytaje. Zastavalisia jašče hadziny try ŭ aeraporcie, čakali navin, ale ŭžo kali stała zrazumieła, što zakryvajecca i aeraport, usich stali vyvozić, — raskazvaje Taisija. — Chaču adznačyć, što pradstaŭniki «Biełavija» spracavali vielmi prafiesijna: nas arhanizavana, pa śpisach rassadzili pa aŭtobusach. Praktyčna ŭsich ludziej z našaha rejsa pryvieźli ŭ adzin hatel (vielmi dobry), ale kahości zasialali i ŭ inšy.
Usie hetyja dni było poŭnaje charčavańnie: śniadanak, abied, viačera. U hateli dla nas stvaryli takuju spakojnuju atmaśfieru, što ja navat nie razumieła: heta adpačynak praciahvajecca ci što… Padziei, viadoma, byli strašnyja, ale zatoje my byli ŭ poŭnym kamforcie. Viadoma, čuli pracu SPA, pieršaja noč była «takaja»… Uvohule, čuli i huki, i sireny spracoŭvali na telefonach. Ale my nie spuskalisia [va ŭkryćcio], u našaj haścinicy i nie było kudy.
Pakolki hatel znachodziŭsia dalej ad miescaŭ, kudy prylatała štości, usio abyšłosia najmienšymi emacyjanalnymi vydatkami — pa krajniaj miery, dla nas z mužam. Zaraz navat składana zrazumieć [što adbyłosia], napeŭna, spatrebicca paru dzion na ŭśviedamleńnie.
Ale chutčej za ŭsio bližejšy naš adpačynak užo budzie ŭ biełaruskich sanatoryjach!
Pavieł i Aksana ź dziećmi adpačyvali ŭ Fudžejry. Ranicaj suboty siamja pryjechała ŭ dubajski aeraport i paśpieła spakojna prajści rehistracyju, ale davoli chutka stała zrazumieła, što rejs, zapłanavany na 11:10, nie adbudziecca. Pieršapačatkova pieranieśli vylet na 16 hadzin, zatym, paśla zakryćcia pavietranaj prastory Irana, admianili zusim.

— U hiejt nas zapuścić nie paśpieli. Choć prykładna ŭ adzin čas z nami pavinien byŭ vylecieć samalot, zdajecca, u Indyju — voś jany paśpieli zahruzicca. Ich rejs taksama ŭ vyniku nie palacieŭ, ale pa niejkich unutranych praviłach pasažyry zastavalisia siadzieć u samalocie. My choć by mahli hulać pa aeraporcie, pajeli ŭ «MakDonaldsie». A im ježu z KFC pryvieźli tolki hadzin praź piać — takimi vielizarnymi vazkami dastaŭlali prama ŭ samalot, — uspaminaje Pavieł.
Biełarusaŭ, jak i astatnich pasažyraŭ rejsa, dastavili ŭ dubajski hatel da 23 hadzin. Pradstaŭniki «Biełavija» prasili być «na nizkim starcie»: pa słovach Aksany, pieršapačatkova mierkavałasia, što samalot u Minsk usio ž taki adpravicca ŭ 5 ranicy nastupnaha dnia. Adnak u vyniku siamja zatrymałasia ŭ hateli jašče na troje sutak.
— Nas biaspłatna karmili, usio było narmalna. Praŭda, dva dni nas nie vypuskali nikudy. Čuvać było, jak «stralali» i 28 čysła, i na nastupny dzień. My žyli na ŭskrainie, tamu nie tak mocna dachodzili huki — u centry, u «Dubaj Marynie», kazali, było čuvać macniej. Vielmi hučnyja apaviaščeńni na telefon prychodzili, ad ich było krychu nie pa sabie… Ale nikudy spuskacca nie treba było: ni va ŭkryćcio, ni na parkinh.

— Jak u cełym, nie ličycie adpačynak sapsavanym?
— Kali prylacieli, užo jak byccam by i ŭsio dobra. Nu, budzie vopyt… Mnie zdajecca, ludzi ŭžo pryvykli da taho, što ŭ pajezdkach štości moža pajści nie tak: to kavid, to jašče što-niebudź, što niby zdavałasia nierealnym. Nichto ŭ pačatku adpačynku i padumać nie moh, što zakryjuć i nieba, i aeraport Dubaja — heta zdavałasia absurdam. A akazałasia, usio moža być.
My i zaraz vylecieli na hadzinu paźniej, tamu što pa-raniejšamu byli pytańni pa pavietranaj prastory, dzieści praciahvali lotać rakiety. Aeraport, darečy, byŭ amal całkam pusty: akramia našaha rejsa było zapłanavana jašče, moža być, dva-try. Dalacieli narmalna, spakojna: takoha, što apynulisia ŭ bajeviku i ŭsio vakoł u panicy, dakładna nie było.
Ciapier čytajuć
Vychadcy z «Alfa» KDB Biełarusi zajmajuć kiraŭničyja pasady ŭ novym rasijskim supiersakretnym śpiecpadraździaleńni, pryznačanym dla zabojstvaŭ za miažoju
Kamientary