Maksim Znak napisaŭ pieršy post paśla vyzvaleńnia: «Ja viarnuŭsia»
U fejsbuku byłoha palitviaźnia źjaviŭsia vialiki dopis. U im Znak raskazvaje pra svaje płany i dziakuje ŭsim za padtrymku. Padajom jaho całkam.

«Pryvitańnie, siabry!
Ja viarnuŭsia.
Voś tolki atrymałasia znoŭ uvajści ŭ svoj, zdavałasia, užo stračany akaŭnt. Ale naŭrad ci najbližejšym časam u mianie atrymajecca aktyŭna kamunikavać: ja nie płanuju rabić nijakich zajaŭ, davać intervju i hetak dalej. Hałoŭnaje zrazumieła biez słoŭ: ja tut, i heta — ščaście. Ale horyč u tym, što bieźlič dobrych ludziej zastajucca niedasiažnymi, zamknionymi. Ja sprabuju znajści tych, chto pisaŭ i dapamahaŭ… i byccam by hulaju ŭ niejki žachlivy «marski boj»: «S8?» — «Paranieny…», «V6?» — «Zabity…». I tak raz za razam, u kaho ni zapytajsia pra asabistyja naviny apošnich hadoŭ. Zredku z palohkaj čuješ u adkaz «Mima…»: «na Radzimie, usio OK». Ale miežy taho, što ličycca OK, taksama źmianilisia.
Na žal, ja nie zdoleju adrazu adkazać na ŭsie vitańni. Ja navat nie zdoleju ŭ bližejšy čas pračytać historyju paviedamleńniaŭ i datyčnych mianie padziej ź minułych hadoŭ. Niekalki miesiacaŭ mnie spatrebiacca na prostyja, nie vielmi cikavyja, ale nieabchodnyja dla žyćcia na novym miescy ŭ novaj jakaści rečy. I, kaniešnie, pierš za ŭsio mnie treba być jak maha bližej da maich samych rodnych i blizkich: uvieś mahčymy čas i z usioj addanaściu — jak i jany byli razam sa mnoj usie hetyja hady. I ŭvieś hety čas im, naturalna, było bolš baluča ad adsutnaści jakich-niebudź źviestak i ad niadobraj nieviadomaści.
Peŭna, ja znoŭ źniknu na čas z efiru, ale ja chaču padziakavać kožnamu, chto padtrymlivaŭ maju siamju, chto mnie pisaŭ (niezaležna ad taho, ci dajšoŭ list), ci rabiŭ štości dla padtrymki (ja rasčuleny ad taho, što ŭžo pabačyŭ — imprezy, tvory, videa, zabiehi, učynki… stolki ŭsiaho dobraha i śvietłaha, što pierachoplivaje dychańnie, kali hladžu na fota ci videa), ci chacia b prosta dumaŭ pra nas — heta taksama dapamahała.
Dziakuj, što padtrymlivali i čakali: tolki adčuvańnie i razumieńnie hetaha (nazapašanaje jašče z taho času, kali chadzili listy) dapamahło znajści šlach da zachavańnia siabie na ŭvieś čas sucelnaj albo amal sucelnaj adzinoty. Usio zdaryłasia prosta — u mianie nasamreč nie było ani adzinoty (bo rodnyja i siabry ž pobač), ani volnaha času: atrymlivałasia prymušać siabie žyć napoŭnicu va ŭmovach, jakija źjaŭlalisia abmiežavalnymi dla niejkich rečaŭ, ale adkryvali biaskoncaść u inšym.
Zaraz u mianie režym «zvyškamunikada». Ja ŭsio jašče bajusia pračnucca i daviedacca, što ŭsio, što adbyłosia za apošnija (usiaho tolki!) dva-try tydni, — tolki son. Mnie ŭsio jašče nie vielmi zrazumieła, jak padładzicca da «narmalovaha» žyćcia, kali naŭkoł bieźlič pryjemnych ludziej, stolki knih, roznaj infarmacyi, padziej… i kali zamiest doŭhich hadzin raptam znoŭ imklivyja dni. Ja pryzvyčajusia, ale, znoŭ-taki, na heta spatrebicca čas.
Ja vymušany byŭ źniščyć usiu infarmacyju pra svaich siabroŭ u listavańni — heta było adno z najbolš balučych rašeńniaŭ za ŭvieś čas, ale heta było pytańniem biaśpieki. Ja pačaŭ užo šukać tych, chto zastaŭsia ŭ pamiaci nadzvyčaj jaskravymi listami. Kamuści ja ŭžo paśpieŭ padziakavać asabista, z kimści — źviazacca ŭ płanach. Kali vy — moj stały siabra ŭ listavańni (naprykład, zvyš 20 listoŭ) i chacieli b padtrymlivać znosiny, napišycie ŭ asabistyja paviedamleńni, kab ja abaviazkova vas taksama znajšoŭ. Vybačajusia za niazručnaść, ale ž, jak tyja kazali, «vy ž usio sami razumiejecie».
Naprykancy mušu aśviatlić adno dalikatnaje pytańnie. Ja tut daviedaŭsia, što zhodna ź niekatorymi krynicami ŭ niejki peŭny momant moj psichałahičny stan značna pahoršyŭsia i ja nibyta zvarjacieŭ. Nu tut majo mierkavańnie budzie, kaniešnie, subjektyŭnym… ale ja takoha nie zaŭvažyŭ. Spadziajusia, što i vy ničoha takoha nie zaŭvažycie, ale kali što — padmirhnicie.
Usim adrazu raz dziakuj za vitańni i ciopłyja słovy (ja viedaju, jany buduć), a asabliva tym siabram, chto nie moža hetych słoŭ napisać z-za pytańniaŭ biaśpieki, ale čuje ich u svaich dumkach. Da sustrečy ŭ novym hodzie i ŭ novym, pakul nie zusim znajomym dla mianie śviecie!
P.S. Tut trapnuju frazu napisali da majoj novaj fotki z fajnaj fryzuraj «I'll be back». Tak, sapraŭdy, usie my vierniemsia — ale kožny praz peŭny čas, nieabchodny da «aklimatyzacyi» i viartańnia ź inšapłanietnych padarožžaŭ. Spadziajusia, što šlach takoha viartańnie budzie mienšy, čym u hieroja filma, jaki skazaŭ hetuju znakamituju frazu».
Ciapier čytajuć
Vajb-prahramavańnie źmienić rolu raspracoŭščyka, RLVR, i kali łopnie burbałka. Biełarus-inžynier u halinie ŠI, jaki pracuje ŭ ZŠA, raskazaŭ, što nas čakaje ŭ 2026
Kamientary