Budaŭnik z Mahilova raskazaŭ, kolki zarablaje i čamu bolš nie choča pracavać u Rasii
Andrej z Mahilova ŭ budoŭli ŭžo 20 hadoŭ: jon bačyŭ i kaminy na Rubloŭcy pa canie kvatery, i «kidałava» na tysiaču dalaraŭ. Myfin daviedaŭsia ŭ jaho, kolki možna zarabić u rehijonie letam, a kolki — zimoj i čamu ŭ Rasiju jechać bolš nie chočacca.

Kolki možna zarabić na budoŭli?
Andreju z Mahilova 40 hadoŭ, i amal pałovu ź ich jon pravioŭ na budoŭli.
Za dva dziesiacihodździ Andrej vypracavaŭ svaju sistemu raźlikaŭ z zakazčykami. Hałoŭnaje praviła — nijakaj pracy ŭ doŭh da pieramožnaha finału.
— Ja pracuju pa dakładnym hrafiku vypłataŭ. Damaŭlajemsia ab canie, i ŭ kancy kožnaha tydnia ja zabiraju hrošy za vykanany abjom. Drenna, kali ty zrabiŭ vielizarny kavał pracy, a tabie zastalisia vinavatyja kuču hrošaj. Tak što napracavaŭ umoŭna na 1000 dalaraŭ — zabraŭ hetuju sumu i śpiš spakojna.
Andrej nie chavaje ličbaŭ. Dachody ŭ budaŭnictvie siezonnyja, ale pry naležnaj starannaści — całkam hodnyja dla rehijona.
Viasnoj mahiloviec pracavaŭ z naparnikam na abjekcie ŭ Mahiloŭskim rajonie. Hrafik byŭ ščylny: ź dzieviaci ranicy da siami viečara. Za 35 rabočych dzion kožny atrymaŭ kala 8000 rubloŭ. Letam zajmalisia kaśmietyčnym ramontam ofisa. Spravilisia chutka. Za paŭtara tydni čysty zarobak skłaŭ 2000 rubloŭ.
«Raźličvaju, kab u dzień vychodziła ad 150 rubloŭ zimoj i ad 200 — letam»
— Viedaju, što ŭ Minsku chłopcy za miesiac mohuć padniać i 6‑7 tysiač rubloŭ. Ja raźličvaju tak, kab u dzień vychodziła ad 150 rubloŭ zimoj i ad 200 — letam. Dla budaŭnika ŭ Mahilovie heta adekvatnyja hrošy. Zimoj staŭka zaŭsiody krychu prasiadaje, bo zakazaŭ mienš i kankurencyja vyšejšaja.
Samy prybytkovy chleb u budaŭnictvie — fasady. Tut Andrej vyłučaje dva faktary: vialiki abjom i prystojnyja rascenki.
— Za kvadratny mietr fasada zaraz płaciać 40‑50 rubloŭ, ale, kali abjekt składany, možna damovicca i na 80-100. Choć pamiataju časy ŭ pazaminułym hodzie, kali pracavali i za 15‑20 rubloŭ.
Vopyt na Rubloŭcy: kaminy pa canie kvatery
U bijahrafii Andreja byŭ pieryjad maskoŭskich zarobkaŭ. Bolš za 15 hadoŭ tamu jon adpraviŭsia na lehiendarnuju Rubloŭku.
— Miesiac ščyravali na dachu, stavili krokviennuju sistemu. Zarabiŭ tady pa tych časach niašmat, krychu bolš za 1000 dalaraŭ.
Paźniej była praca z elitnym italjanskim marmuram: mantaž padłoh, kaminaŭ i vannaŭ. Heta byŭ uzrovień vyšejšaha piłatažu, dzie pamyłka kaštavała šalonych hrošaj.
— Kamin moh składacca ź siami elemientaŭ, jakija treba było skleić filihranna. Prymaŭ pracu nie haspadar, a pradstaŭnik firmy ci dyzajnier. Jon litaralna vadziŭ palcam pa švach: kali šoŭ nie «zachimičany» idealna ŭ ton kamienia ci adčuvajecca choć najmienšy buharok — pierarablaj.
Asabliva strašna było padstupacca da marmurovych vannaŭ.
— Kamplekt kamienia kaštavaŭ tady bolš za 30 000 dalaraŭ. Usie słeby vyrazanyja z adnoj skały. Kali ty pamyliŭsia na milimietr i malunak nie supaŭ — usio, unikalny pryrodny ŭzor stračany. Heta była kałasalnaja adkaznaść.
Čamu ŭ Rasiju bolš nie ciahnie
Niahledziačy na dośvied pracy ŭ Padmaskoŭi, siońnia Andrej addaje pieravahu pracy doma. Hałoŭnaja pryčyna — ryzyka zastacca z pustymi kišeniami.
— U Rasiju zaraz jechać nie chaču. Zarabić možna i ŭ nas, a tam zanadta šmat pasrednikaŭ i «levych» firmaŭ. Hrošy aślaplajuć ludziej. Časta haspadar abjekta płacić sumlenna, ale da rabočaha hrošy dachodziać praz try kaleny pasrednikaŭ. I kožny choča adkusić kavałak.
Tabie lohka mohuć skazać: «Ty tut nakasiačyŭ», — i prosta nie addać reštu. My tak u Padmaskoŭi pracavali: asnoŭnuju častku vypłacili, a «chvościk» u 1000 dalaraŭ tak i zavis. My hetych hrošaj bolš nie ŭbačyli. Kab tabie spraŭna płacili ŭ takich strukturach, treba ŭmieć padlizvacca, zazirać u vočy. A ŭ mianie charaktar nie toj.
Andrej pryznajecca, što kamfortniej za ŭsio jamu pracavać sa zvyčajnymi ludźmi.
— U tych, chto razbahacieŭ niadaŭna, časta praskokvaje hetaje staŭleńnie: «Chto ty, a chto ja?». Hladziać zvysaka. Z prostymi zakazčykami praściej, tam čałaviečyja adnosiny na pieršym miescy.
Mahiloviec hladzić na budaŭničy rynak ćviaroza, bieź iluzij, ale i mianiać prafiesiju nie płanuje.
— Pakul u ciabie jość zdaroŭje i instrumient u rukach — ty pry hrošach. Heta praca nie dla biełaručak, tut treba i śpinu pahnuć, i pyłam padychać. Ale zatoje ja sam sabie haspadar. Mnie nie treba čakać avansu ad zavoda ci vyprošvać premiju ŭ načalnika. Zrabiŭ abjekt — atrymaŭ raźlik.
Na pytańnie ab tym, što b jon paraiŭ maładym chłopcam, jakija tolki prychodziać na budoŭlu, Andrej adkazvaje karotka:
— Hałoŭnaje — reputacyja. Horad u nas nievialiki, a budaŭničy śviet jašče mienšy. Adzin raz nakasiačyš i prapadzieš z radaraŭ. A kali robiš na sumleńnie, to i rekłama nie patrebna, «sarafannaje radyjo» pracuje lepš za lubyja abjavy. Hrošy prychodziać i sychodziać, a majsterstva zastajecca.
Ciapier čytajuć
«Mama, davaj napišam zajavu ŭ milicyju, jon mianie ŭžo dastaŭ». Maci školnika z Bresta, jaki skončyŭ žyćcio samahubstvam, raskazała pra ckavańnie syna
Kamientary