«Chočam prosta skazać dziakuj». U Homieli šukajuć chłopca z tralejbusa
Baćki homielskaj školnicy źviarnulisia ŭ redakcyju «Mocnych Navin». Jany šukajuć maładoha čałavieka, jaki nie zastaŭsia ŭ baku ad situacyi, jakaja mahła skončycca kiepska.
31 sakavika, u pramiežku z 13:30 da 14:00, 11‑hadovaja dziaŭčynka viartałasia sa škoły dadomu. Jana jechała ŭ tralejbusie pa maršrucie «Univiermah Homiel — stadyjon Łakamatyŭ».
Padčas pajezdki da jaje pačaŭ nazojliva čaplacca niećviarozy pasažyr: rabiŭ dziŭnyja kamplimienty, častavaŭ adkrytym batončykam, zapeŭnivaŭ, što viedaje jaje baćkoŭ, i kazaŭ pra budučaje zamužža.
Niahledziačy na toje, što baćki vučyli dačku praviłam biaśpieki, ad spałochu dziaŭčynka ŭpała ŭ stupar — u dziciaci pačałasia sapraŭdnaja isteryka.
U hety momant za školnicu zastupiŭsia małady čałaviek. Jon nie tolki asadziŭ naviaźlivaha nieznajomca, ale i vyjšaŭ razam ź dziaŭčynkaj na jaje prypynku. Chłopiec pravioŭ jaje da siaredziny vulicy, pa darozie vykinuŭ padazrony pačastunak i patłumačyŭ, čamu nielha ničoha brać u čužych ludziej.
«Ja bajusia ŭjavić, čym mahła b skončycca hetaja situacyja. Chaciełasia b prosta pa-baćkoŭsku skazać chłopcu dziakuj za toje, što zastupiŭsia za honar i hodnaść našaha dziciaci. Dapamažycie jaho znajści!» — napisała maci dziaŭčynki ŭ redakcyju «Mocnych navin».
Kamientary