Nida, vioska ŭ dziunach na Kuršskaj kasie ź jaje biaskoncymi plažami, heta dyjamient u nizcy kurortaŭ Bałtyi, uniesieny ŭ Śpis suśvietnaj spadčyny JUNIESKA.



Heta ŭnikalnaje miesca, z tych, dzie kaniečnie treba pabyvać choć raz za žyćcio. Plažy, piasčanyja vydmy, z dakładnaściu zachavanaje asiarodździe byłoha rybackaha pasiołka i atmaśfiera muzieja pad adkrytym niebam z sapraŭdnaj kałonijaj artystaŭ.
Spakoj tam niepaŭtorny. Navat zabaroniena jeździć mašynaju ad 22.00 i da ranku. Ludzi tudy pryjazdžajuć, kab prosta hulać. Na viaršyni starych vydmaŭ, kali viecier niasie na ciabie piasok, adčuvaješ siabie ŭ biasčaśsi, prosta ŭ biasčaśsi.
Ale ŭ Nidzie jašče i nadziva cikavyja staryja kuršskija mohiłki.
Jość vydatnaja, z fantazijaj kuchnia — naprykład, Varna Terasa.



(Darečy, kulinarnyja idei my łavili ŭściaž usiaho našaha bałtyjskaha padarožža.)
I mahčymaść padoŭhu hulać, jeździć na rovarach, płavać, iznoŭ hulać. I zachaplacca pasieliščami, pieratvoranymi ŭ sucelnuju mastackuju prastoru — toje, čaho tak brakuje nam u Biełarusi.











Staraja kircha Nidy mieściłasia na dziunie kala mohiłak. Ciapier jevanhielistaŭ u Nidzie amal niama, a kirchu najčaściej vykarystoŭvajuć jak kancertnuju zału.

Staryja mohiłki: skulptary nadali im vyhlad, jaki mieli kuršskija mohiłki ŭ staryja časy. Źviarnicie ŭvahu na admietnyja nadmahilnyja draŭlanyja steły.



Mnie strašna spadabałasia, što dzieci za čas padarožža nie tolki pazdaravieli, ale i raźvilisia estetyčna. Toj vypadak, kali samo asiarodździe raźvivaje.



Ciapier čytajuć
Halina Dzierbyš kazała prakuroru: «Jak pamru, budu da ŭsich vas nočču prychodzić». I žyćcio ŭžo dahnała jaje sudździu i śviedak. Historyja piensijanierki, jakoj dali 20 hadoŭ kałonii
Kamientary