«Pry znajomstvie pradstaŭlałasia: «Maryna». Hutarka z byłoj hałoŭnaj redaktarkaj Tut.by, palitźniavolenaj i švačkaj homielskaj kałonii
Maryna Zołatava dała vialikaje intervju «Radyjo Svaboda».

«Maryna» — tak Zołatava pradstaŭlałasia ŭ kalonii pry znajomstvie. I, kaža, nikoli nie padkreślivała, što raniej była hałoŭnym redaktaram Tut.by. Hod tamu jana z azartam pracavała švačkaj homielskaj kalonii, łatała svaje ružovyja sukienki i nie mahła kupić novuju, a ciapier abmieńvajecca «kružočkami» ź dziećmi, katajecca na rolikach i vučyć polskuju movu.
Maryna prychodzić na intervju za paru chvilin da damoŭlenaha času. Padymajecca pa schodach na čaćviorty pavierch, chacia jość lift.
«Pamiataju, jak Maryna zaŭsiody kazała, kab chadzić pieški», — pryhadvaje kaleha pobač časy da jejnaha źniavoleńnia.
Zhrabnaja, u spartovym styli, ź niaźmiennaj karotkaj fryzuraj załacistych vałasoŭ. Jana prosić, kali mahčyma, źviartacca da jaje «Maryna», biez «spadarynia». Papiaredžvaje, što joj moža zabrakavać słoŭ pa-biełarusku na daŭhoje intervju, ale tak ni razu i nie pierachodzić na rasiejskuju.
U adkazach jana časam sychodzić u temu źniavoleńnia i palitviaźniaŭ, navat kali pytańnie naŭprost nie było z hetym źviazanaje. Znoŭ i znoŭ pieraličvaje imiony jaje znajomych žančyn, jakija zastajucca za kratami: «Iračka», «Aniečka», «maja Ludmiła». I śmiajecca na dapuščeńnie: nie, na štodzień jana nia ŭvieś čas havoryć pra turmu.
Naprykancy hutarki Maryna hladzić na słaniečniki i havoryć, što lubić takija kvietki.
«Moj muž kaža, što ŭ mianie słaniečnik u voku. Bačycie?» — pakazvaje jana svajo voka z rudoj sarcavinkaj i śvietłymi viejkami.
Varšava
Bolš za čatyry miesiacy Maryna Zołatava žyvie ŭ Varšavie. Jaje vyzvalili z kalonii ŭ Homli letaś 13 śniežnia i adrazu biaz pašpartu adpravili va Ŭkrainu, praź niekalki dzion jana trapiła ŭ Polšču.
«Mnie vielmi padabajecca», — kaža jana pra novy horad i krainu žycharstva.
Svaje ciapierašnija ŭmovy nazyvaje «režymam łajt», bo ŭ adroźnieńnie ad mnohich inšych vyzvalenych Maryna pryjechała da svajoj siamji, jakaja raniej pierajechała za miažu.
«Heta adrazu mianiaje ŭzrovień kamfortu», — zaŭvažaje Zołatava.

Jana raskazvaje, što byvała ŭ Polščy jašče sa studenctva.
«Ja ŭvieś čas dumaju, što Biełaruś mahła b pajści pa takim ža šlachu. Polšča vyhladaje takoj, jakoj mahła b być Biełaruś», — miarkuje jana.
Toje, što Zołatavaj pieradusim padabajecca ŭ Polščy, — heta svaboda: kali čałaviek moža rabić, što choča, realizoŭvać svaje idei nia tolki dla ŭłasnaj karyści, ale i na karyść hramadztva. Joj padabajecca, što biełarusy ŭ Varšavie aktyŭna adkryvajuć svaje biznesy i «pakazvajuć siabie ź lepšaha boku».
Polskuju movu Maryna pačała vučyć jašče 25 hadoŭ tamu, va ŭniversytecie na kirunku słavianskaj filalohii: baŭharskuju daskanała, a polskuju kryšku.
«Mnie polskaja mova vielmi padabajecca. Mnie padabajecca, jak jana hučyć, fanetyka. Mnie vielmi padabajecca padychod palakaŭ da słovatvorčaści. Mnie zdajecca, što ŭ hetym — adlustravańnie charaktaru narodu: kali jany kažuć nie futboł, a piłka nożna. Internacyjanalnyja słovy ŭžyvajucca va ŭsich movach, a palaki vydumvajuć niešta svajo», — razvažaje surazmoŭca.
Niadaŭna Maryna zdavała ispyt pa polskaj movie. Vyniki daviedajecca tolki praź niekalki miesiacaŭ. Jana miarkuje, što z aŭdziravańniem, čytańniem i hramatykaj asablivych prablemaŭ niama, a voś z maŭleńniem i sačynieńniem było ciažkavata. Jana škaduje, što nia moža aktyŭna vykarystoŭvać polskuju movu, bo ciapier u Polščy paŭsiudna šmat rasiejskaj.
Kancert, roliki, jazda
«Pastupova, krok za krokam adnaŭlajusia, jak čałaviek. Mnie zdavałasia ŭ turmie: kali ja vyjdu, usie važnyja spravy paśpieju zrabić u adzin dzień. A jano tak nie atrymlivajecca», — śmiajecca Maryna.
Apošnija čatyry miesiacy ŭ jaje pieravažna radasnyja, kaža Zołatava: jana na voli, pobač blizkija, jana moža vybirać, čym zajmacca, i «časam vychodziać ludzi». Jaje vielmi paradavała, što niadaŭna vyzvalili žančyn, jakija siadzieli za pasyłki palitviaźniam, i što im dazvolili zastacca ŭ Biełarusi.

Pierad ekzamenam z polskaj movy Maryna chadziła na kancert Irdorath. Z Nadziejaj Kałač, vakalistkaj hurta, jany siadzieli ŭ adnoj kamery na Vaładarcy, raskazvaje surazmoŭca. Amal štoviečar Nadzieja śpiavała tam svaje pieśni.
«Heta vielmi natchnialnaja była padzieja. Kali jana stała śpiavać na kancercie pieśni, jakija ja čuła ŭ kamery, ja prosta nie mahła strymacca», — raskazvaje Maryna.
U Varšavie jana šmat chodzić pieški. Lubić byvać u parkach i na nabiarežnaj Visły. Pa apošniaj zručna katacca na rolikach — jak kaliści na łyžarolernaj trasie ŭ Viaśniancy ŭ Miensku. Roliki Marynie ź Biełarusi ŭžo pryvieźli.
«Ja vielmi lublu Miensk, vielmi pa im sumuju. Heta moj rodny horad i… — kaža jana i robić doŭhuju paŭzu. — Ja tam naradziłasia i viedaju ŭsie rajony, mahu vadzić ekskursii. Jość takoje słova, jakoje źjaviłasia, badaj, pakul ja siadzieła, — «vajb». Voś vajb ahulny jość u Varšavy i Miensku. Chacia ciapier jaki Miensk, ja nie ŭjaŭlaju. Ja tam była apošni raz u traŭni 2021 hodu».
Jana dadaje, što spadziajecca kaliści pabyvać u Miensku i inšych miescach Biełarusi, bo pierad turmoj tolki pačała padarožničać pa krainie. Nieŭzabavie planuje adnavić navyki jazdy na mašynie ŭ Polščy.
Siamja
Načnyja śniežańskija fota z Varšavy, dzie čaćviora schapilisia ŭ abdymkach, by hulcy futbolnaj kamandy pierad matčam, ablacieli sieciva. Tak vyhladała sustreča Maryna Zołatavaj, jejnaha muža Vasila, dački Nadziei i syna Fiodara paśla bolš jak čatyroch hadoŭ razłuki.

«Akramia taho, kab abniać svaich rodnych, prycisnuć, pačuć hetuju enerhiju, ciapło, pach, u ciabie niama inšych žadańniaŭ, jakija mahli b vycieśnić heta. Hetaje adzinaje žadańnie pierakryvaje ŭsio inšaje. Kali aŭtobus pryjechaŭ u Varšavu, dziaciej niemahčyma było nie zaŭvažyć: Nadzia była ŭ čyrvonym palito, a Fiedzia ŭ čyrvonych nahavicach, jašče i na mylicach. Ja vokam vychapiła ich, i bolš ničoha nia bačyła», — uspaminaje jana.
Kaža, što abdymkaŭ z rodnymi joj dahetul nie chapiła — dla ich varta vykarystoŭvać kožny momant.
«Samaja strašnaja strata — heta strata času, — adznačaje Maryna. — Čatyry z pałovaj hady byŭ daloka ad siamji. Nia bačyŭ, jak staleli tvaje dzieci, jak mianiałasia ich žyćcio, nia bačyła muža, nie mahła prytulicca da matuli. Mnie hetaha bolš za ŭsio škada».
Jana miarkuje, što navat z-za krataŭ u jaje atrymlivałasia padtrymlivać kantakt i być prysutnaj u siamji, bo jejnyja rodnyja časta pisali joj listy, i jany dachodzili.

«Chacia dzieci stanavilisia bolš darosłymi i samastojnymi. Heta niezaŭvažna atrymałasia», — adznačaje jana.
Maci dadaje, što dahetul, imavierna, jašče nia ŭsio daviedałasia, što adbyvałasia ŭ žyćci jejnych dziaciej, pakul jana była za kratami. «Niemahčyma raskazać adrazu ŭsio».
«Kali niešta pryjemnaje adbyvałasia ŭ žyćci dziaciej, muža, to, kaniešnie, jany mnie pra heta pisali. Ja viedała, što muž biehaje paŭmaratony i maratony, što dačka pastupiła va ŭniversytet, zdała ispyty z polskaj i anhielskaj (movaŭ)», — kaža Maryna.
Dačka ciapier vyvučaje anhielskuju i hišpanskuju filalohiju ŭ Varšaŭskim universytecie. Syn sioleta rychtujecca zdavać vypusknyja ekzameny i pastupać, ale kudy — peŭna, nia viedaje jon sam, zaŭvažaje maci.
Ichnija dzieci žyvuć razam u Varšavie, ale asobna ad baćkoŭ, raskazvaje Maryna. U apošnija tydni jany radziej bačylisia, bo Maryna z mužam rychtavalisia da ispytu z polskaj movy, dzieci taksama byli zaniatyja vučobaj.
«Kaniešnie, my ŭvieś čas padtrymlivajem suviaź, abmieńvajemsia kružočkami ŭ telehramie. Učora dzietački dasłali fotku, jak jany razam jaduć draniki, jakija pryhatavaŭ syn. Heta było vielmi kranalna. Kali dzieci žyvuć razam i kłapociacca adno pra adnaho, hatujuć adno adnamu ježu, heta vielmi klasna», — dzielicca maci.

Kali jany sustrakalisia ŭ apošni raz, to vydumlali «piražki» — karotkija vieršy.
«U mianie zachavałasia častka listoŭ, jakija mnie prychodzili ŭ SIZA. Tam byli listy ad majho stryječnaha brata, u jakim jon prysyłaŭ śmiešnyja «piražki». Ja začytvała ich dzieciam. Im vielmi spadabałasia. My vyrašyli sieści sačyniać svaje. Heta było klasna», — uspaminaje Maryna.
U Biełarusi ŭ Maryny zastalisia maci i brat. Maci ŭžo dvojčy pryjaždžała da dački ŭ hości. Jany razam jeździli ŭ Hdańsk, naviedvali muzej «Salidarnaści».
«Na vychadzie jość instalacyja z partretami biełaruskich palitviaźniaŭ. Vielmi kranalna bačyć tam šmat znajomych tvaraŭ, jakija na toj momant užo byli na voli. My z mamaj byli tam, kali ŭžo vyzvalili Kaciu Andrejevu, Marfu Rabkovu, Nastu Łojku. Muzej «Salidarnaści» — heta chutčej historyja pra šlach da voli. U hetym miescy ty pa-pieršaje lepš razumieješ polskuju historyju, a pa-druhoje bačyš šmat paralelaŭ z padziejami ŭ našaj krainie», — kaža Maryna.
Žančyny
Pieršy raz Maryna raspłakałasia ŭ źniavoleńni, raskazvaje jana, kali ŭbačyła ŭ kalonii žančynu, jakaja raniej prysyłała joj pasyłki.
«Vielmi prykra, što za pasyłki, za akt dabra, za toje, što čałaviek choča dapamahčy inšamu čałavieku, jaho sadžajuć u turmu. Ź inšaha boku, mnie było vielmi pryjemna paśla paznajomicca z hetym čałaviekam», — dzielicca jana.

Hetaja palitźniavolenaja ŭžo na voli. Takich žančyn, ź jakimi Maryna raniej listavałasia, a potym sustrełasia za kratami, było niekalki.
Zołatava kaža, što peryjadyčna viartajecca dumkami ŭ turmu, uspaminaje źniavolenych žančyn. Asabliva časta jana dumała pra svaich kalažanak uzimku, bo «hetaja zima z usich kalanijskich zim, zdajecca, była samaj ciažkaj»: vielmi chałodna i šmat śniehu.
Jana zhadvaje niekatoryja imiony žančyn, jakim asabliva ciažka znachodzicca ŭ kalonii: 70‑hadovuju Irynu Mielcher, jakaja vielmi drenna siabie adčuvaje i maje prysud u 17 hadoŭ, Irynu Takarčuk i Hannu Straževič — pensijanerak, jakija siadziać za pasyłki palitźnvolenym.
«Ja vielmi pieražyvaju za Aniečku Abłab. U jaje try syny i tolki adzin ź ich darosły. Jana ŭžo 4,5 hady ŭ turmie, a ŭsiaho 11. Za Janu Pinčuk vielmi pieražyvaju. Vielmi šmat ludziej. Siońnia ty adnaho ŭzhadaŭ, zaŭtra druhoha. Ja razumieju, što mužčyn siadzić značna bolej, ale mnie sytuacyja z žančynami bolš znajomaja, tamu ja havaru pra ich. Vielmi pieražyvaju za Olu Brycikavu, za Naściu Łazarenku, advakatku. Iračka Złobina — čałaviek bolš za piać hadoŭ siadzić, i zusim nie zrazumieła, za što», — dzielicca byłaja palitźniavolenaja.
Prynamsi pałova žančyn, jakija ciapier znachodziacca ŭ kalonii nia tolki za palityku, na jejnuju dumku, nia musiać tam znachodzicca. Zołatava sa škadavańniem zaŭvažaje, što nia ŭsie surazmoŭcy chočuć słuchać jejnyja apoviedy pra turmu. Jana dumaje pra toje, kab zadakumentavać svoj dośvied za kratami, mahčyma, napisać pra heta knihu.
Byłaja hałoŭnaja redaktarka
U dzień, kali Marynu Zołatavu vyvieźli va Ŭkrainu, valantery ruchu «Chaču žyć» zapisali ź joj nievialikaje videa.
«Mianie zavuć Maryna Zołatava. Ja była hałoŭnym redaktaram partała Tut.by», — pradstaŭlajecca tam jana.
Na pytańnie, ci joj lohka kazać hetaje «były hałoŭny redaktar», surazmoŭca nadoŭha zamaŭkaje.
«Heta dosyć balučaje pytańnie. Niapoŭny 21 hod Tut.by isnavaŭ, ale spadziajusia, što Tut.by jašče budzie ŭ Biełarusi, u historyi Biełarusi, što heta takaja źjava, jakuju niemahčyma vykraślić, niemahčyma vydalić, niemahčyma zabyć, bo Tut.by na nas značna ŭpłyvaŭ. Heta vielmi važnaja častka i majho žyćcia i, mnie zdajecca, hramadzkaha. Mienavita tamu my atrymali ź Ludmiłaj (Ludmiła Čekina — byłaja dyrektarka Tut.by — PC) takija vielizarnyja terminy. Ja spadziajusia, što kropku pakul stavić rana», — kaža byłaja hałoŭnaja redaktarka partała.

U kalonii Maryna, kaža, nikoli nie padkreślivała, što jana redaktar Tut.by, što pracavała ŭ sfery medyja. Pry znajomstvie pradstaŭlałasia: «Maryna».
«Navošta heta? Ty ŭstaloŭvaješ suviazi z čałaviekam, jaki budzie z taboj niepasredna kantaktavać, a nie z tvaim minułym bekhraŭndam. Tamu važna zafiksavać toj stan rečaŭ, jaki ciapier adbyvajecca, a nia toje, što było niekali. Kaniešnie, šmat chto paznavaŭ mianie. Ale mnie važna było, kab uva mnie bačyli nie redaktara Tut.by, a Marynu Zołatavu», — kaža jana.
Na pytańnie: chto heta Maryna Zołatava, jana adkazvaje «čałaviek», na ŭdakładnieńnie «a jašče?» — «Mnie zdajecca, hetaha chopić», uśmichajecca jana.
«Pavažać siabie i inšych. Nia stavić siabie vyšej, nia stavić siabie nižej. Razumieć, što pobač z taboj ludzi. Jany ŭsie roznyja, mahčyma, tabie chtości nie padabajecca. Mahčyma, ty kamuści nie padabajeśsia. Ale vy žyviacie razam na hetaj terytoryi, i vam treba ŭzajemadziejničać», — raskazvaje jana svajo bačańnie, jak zastavacca za kratami čałaviekam.
Maryna dumaje, što ŭ jaje zbolšaha atrymlivałasia padtrymlivać hetuju raŭnavahu ŭ adnosinach, tamu ŭ jaje nie było kanfliktaŭ ź inšymi asudžanymi.
Žurnalistyka
Zołatava pakul nia vyrašyła, ci budzie viartacca ŭ žurnalistyku. Ale zaŭvažaje, što siarod biełaruskich medyja joj padabajecca toje, što robić «Lusterka», «toje, jak jany samaaddana pracujuć, vielmi hodna». Pry hetym jana ciapier nia vielmi ŭvažliva sočyć za padziejami, za žyćciom medyja.
«Ale ja baču, što ŭmovy funkcyjanavańnia medyja vielmi źmianilisia. Bolš za ŭsio turbuje, što medyja, skiravanyja na aśviatleńnie sytuacyi ŭ Biełarusi, nia mohuć isnavać u narmalnych umovach. Jany pastaŭlenyja pa-za zakonam, nia mohuć narmalna atrymlivać infarmacyju, aśviatlać padziei ŭ Biełarusi, pisać repartažy — niama taho, što my pryvykli ŭsprymać narmalnaj žurnalisckaj pracaj. Ja nia viedaju, jak možna ŭ takich umovach pracavać. Ale hladžu na kaleh — i niejkim čynam heta atrymlivajecca», — razvažaje Zołatava.

Jana nia choča viartacca ŭ takuju žurnalistyku, dzie, prykładam, nielha nazyvać realnaje imia aŭtara artykuła.
«Žurnalistyka heta ledź nia ŭ pieršuju čarhu imiony. A tut imiony nielha nazyvać. Ci kali ty nia možaš rabić bazavyja rečy na miescy padziej — raniej takoje zdavałasia niemahčymym», — kamentuje jana.
Švačka
«Zołatava — vydatnaja švačka», — raskazała pra Marynu inšaja eks-palitźniavolenaja Łarysa Ščyrakova, kali taja jašče znachodziłasia za kratami. Sama Zołatava ździŭlajecca, pačuŭšy takoje mierkavańnie. Najbolš składana joj było ŭciahnuć nitku ŭ ihołku, bo ŭ jaje kiepski zrok, jaki jašče pahoršyŭsia za čas źniavoleńnia. Adnak supracivu da hetaj pracy, zaŭvažaje, u jaje nie było. Jana była nie samaj ciažkaj z usich jejnych pracaŭ u žyćci. Časam jana navat atrymlivała asałodu ad šyćcia.
«Kali ŭsia fabryka šyje formu, a našaja bryhada — paścielnuju bializnu. U nas była bializna z kocikami i nadpis na anhielskaj movie: «Hety kocik nia budzie suprać, kali ty lažaš na samym krai hetaha łožka». Heta było miła. Prynamsi ŭ toj momant ja nie pakutavała», — uśmichajecca jana.
Ichniaja bryhada, sa słoŭ surazmoŭcy, šyła najčaściej formu dla budaŭničaj firmy «MAPID», dla MNS, taksama dla ŭnutranych biełaruskich vojskaŭ. Maralnych vahańniaŭ, ci varta šyć hetuju formu ŭ Maryny nie było. «Ja nia viedaju, u čym tut prablema. Ty i tak u turmie», kaža jana.
«Było vielmi klasna hladzieć pa cieleku: «O-o, naša kurtačka!»», — śmiajecca surazmoŭca, kali kaža pra formu ratavalnikaŭ.

Jana zaŭvažaje, što navat źjaŭlaŭsia azart, kab dobra šyć, jak heta byvaje pry novaj zadačy, jakuju treba vyrašyć.
Prablema hetaj pracy, źviartaje ŭvahu byłaja palitźniavolenaja, dla jaje nia ŭ tym, što mienavita treba było rabić, a ŭ tym — što jaje treba było rabić nie pa ŭłasnaj voli.
Čym Maryna budzie zajmacca dalej, jana jašče vyznačajecca. Da taho ž u jaje pakul niama dazvołu na pracu ŭ Polščy.
«Dakładnaha adkazu na pytańnie, što ja budu rabić zaŭtra ci kali vyrastu, u mianie pakul niama». — uśmichajecca jana.
Kalonija
«Kryk — heta toje, što spačatku mianie vielmi ździviła ŭ kalonii, bo ŭ SIZA takoha nie było. Asudžanyja pryvykli pamiž saboj tak kantaktavać, bo, vidać, tak było pryniata ŭ ich žyćci, dla ich heta było narmalnaj źjavaj, pa-inšamu jany, vidać, nie navučylisia. Ty da hetaha pryvykaješ i razumieješ, što dla ich heta sposab pieradačy infarmacyi, što jany nie ŭkładajuć u hety kryk złości. Kryk vielmi napružvaje mianie», — kaža jana.
Kab adpačyć ad takoj nahruzki ŭ vyhladzie kryku Maryna vychodziła padychać pavietram, pachadzić pa terytoryi.
Samym niepryjemnym u źniavoleńni Zołatava nazyvaje prymus.
«Ty sam nie vyrašaješ, što ty robiš, što ty apranieš siońnia, što ty budzieš jeści, čytać. Ty musiš chadzić u šerahach pa piać čałaviek, ty nia možaš sam pajści kudy-niebudź. Ty musiš rabić tuju pracu, jakuju ty musiš, a nia tuju, jakuju chočaš. Adnolkavaść hetaja. Šmat było momantaŭ, kali tabie zdavałasia, što ŭ tym, što vy robicie, niama nijakaha sensu. Inventarnyja raboty, kali tabie treba pieraciahnuć viadro ź piaskom kudy-niebudź, a potym tvaja kaleha pierataskvaje jaho nazad, abo sa śnieham toje samaje», — raskazvaje byłaja palitźniavolenaja.
Zołatava raskazvaje, što, jak i ŭsie, nasiła formu kalonii: ružovuju sukienku i chustku, a ŭ «ciełahrejkavy sezon» z kastryčnika pa travień — ciełahrejku.
«Biaz chustki možna tolki ŭ lakalnym dvary znachodzicca. A tak treba jaje abaviazkova nasić. Vyhlad u lusterku mnie nia vielmi padabaŭsia. U kalonii znachodzilisia dziesiać roznych sposabaŭ paviazać chustku tak, kab heta było kali nie pryhoža, to prynamsi aryhinalna. Niepryjemna było heta ŭsio na sabie ciahać. U dzień, kali ty apranaješ ciełahrejku i razumieješ, što tak jašče siem miesiacaŭ, nastroj idzie ŭniz vielmi imkliva», — raskazvaje jana.
U Maryny było dźvie sukienki, ź imi «była biada». Ich treba było łatać.

«Urešcie na adnoj sukiency na łatcy była jašče adna łatka. Ciažka sabie pradstavić, što ŭ XXI stahodździ možna chadzić u takim adzieńni z załatanymi rukavami», — kaža jana.
Jana napisała zajavu na novuju sukienku letaś uviesnu, ale da vyzvaleńnia ŭ śniežni palitźniavolenaj jaje tak i nia vydali. Novuju sukienku možna było taksama kupić za 40 rubloŭ. Heta byŭ miesiačny zarobak Zołatavaj na fabrycy. Jana zarablała ad 25 da 50 ź niečym rubloŭ u miesiac.
«Ja nie mahła patracić uvieś svoj zarobak na sukienku, bo ja b tady nie kupiła kiefir ci što», — kaža jana.
Hrašovyja pieravody z voli Zołatavaj zabaranili jak asobie z «terarystyčnaha śpisu». Jana charčavałasia, dziakujučy praduktovym pasyłkam ad rodnych i svajmu zarobku na fabrycy.
«Adzinaje, što ja ŭsio ž taki kupiła, była chustka», — śmiajecca jana.
Jana kaža, što pieražyć čas u kalonii joj dapamahło razumieńnie, što jana nie zrabiła ničoha, za što joj było b soramna i fizyčnaja praktyka kožny dzień.
«Kali ty z ranicy pračynajeśsia, zrabiŭ hihijeničnyja pracedury, łožak, vybiahaješ na vulicu i pačynaješ dychać, pieršyja ŭdychi śviežaha pavietra vielmi kaštoŭnyja. Litaralna try-piać chvilin raźmiać cieła — heta toje, što daje tabie siły na dzień. Kali ty hetaha nie zrabiŭ, buduć prablemy ŭ ciabie siońnia. Chacia heta zdavałasia b drobiaź», — raskazvaje Maryna.
Maryna Zołatava padzialiłasia, jak pieraasensavała kaštoŭnaści za čas źniavoleńnia:
Varta jak maha bolš času pravodzić razam ź siamjoj.
Varta jak maha bolš času być na śviežym pavietry, hladzieć na drevy, nieba, sonca, bo heta žyćcio.
Niama sensu imknucca zarabić usie hrošy ŭ hetym śviecie.
Niama sensu pieražyvać za padziei, na jakija ty nia možaš paŭpłyvać.
Kali rečaisnaść ciabie nia vielmi zadavalniaje, treba navučycca spakojna da hetaha stavicca, nie pierajmacca z-za hetaha štochvilinu.
Rabić lepš chacia b toj śviet, jaki znachodzicca pobač z taboj.
***
Marynie Zołatavaj 48 hadoŭ. Naradziłasia i žyła ŭ Miensku. Pracavała hałoŭnaj redaktarkaj najbujniejšaha biełaruskaha niezaležnaha partała Tut.by z 2004 hodu.
18 traŭnia 2021 hodu Zołatavu i šerah supracoŭnikaŭ Tut.by zatrymali siłaviki, a redakcyju razhramili, zabrali techniku. Zołatavu razam z hieneralnaj dyrektarkaj partału Ludmiłaj Čekinaj asudzili na 12 hadoŭ kalonii nibyta za «niaspłatu padatkaŭ», «raspalvańnie varožaści», «zakliki da dziejańniaŭ, jakija pahražajuć nacyjanalnaj biaśpiecy Biełarusi». Čekina — adzinaja z «tutbajeŭcaŭ», chto jašče zastajecca za kratami.
Maryna Zołatava prabyła ŭ źniavoleńni bolš za 4,5 hady. 13 śniežnia 2025 hodu jaje vyzvalili z homielskaj kalonii i vyvieźli ź vialikaj hrupaj palitviaźniaŭ va Ŭkrainu, adtul — u Polšču.
Maryna Zołatava i raniej sutykałasia ź pieraśledam jak hałoŭnaja redaktarka Tut.by u «spravie BiełTA» ŭ 2018—2019 hadach. Tady joj pryznačyli $3,6 tysiač dalaraŭ štrafu za «niesankcyjnaje čytańnie płatnaj stužki navinaŭ dziaržaŭnaha infarmacyjnaha ahienctva BiełTA».
Zołatava prabiehła dva paŭmaratony, zajmałasia płavańniem, jeździć na rolikach, dobra viedaje baŭharskuju movu, lubić śpiavać makiedonskaja pieśni.
Ciapier čytajuć
«A 4‑j hadzinie nočy my zrazumieli, što sierviery prosta vyčyščanyja». Jarasłaŭ Ivaniuk raskazaŭ padrabiaznaści pra ataku na anłajn-biblijateku «Kamunikat»
Kamientary
Jaje Vialikaść Maryjanna Pieršaja, ci što?
niejkaja łatentnaja zornaja chvaroba ŭ piersanažu artykułu?
Chto rastłumačyć dzie sens i dzie łohika?)
MAPID i MNS pavinny nieści adkaznaść jak vyhadaatrymalniki ad vykarystańnia pracy źniavolenych, rabskaj pracy.
U budučaj Biełarusi. A kali zaraz, to praz sankcyi.
Samo intervju dobraje. Tak, kniha ŭspaminaŭ patrebnaja.
I tyja, chto kpiŭ z "prarasiejskaści" tutbaja, pasłuchajcie, jak Maryna razmaŭlaje na biełaruskaj.