Volha Takarčuk vykazałasia pra Cichanoŭskaha: «Jon źnik, tamu što tut abasraŭsia. I treba było niejak ratavać situacyju»
Błohierka Volha Takarčuk raskazała, jak Siarhiej Cichanoŭski ŭspryniaŭ jaje krytyku i čamu, na jaje dumku, jon źnik ź infaprastory.

U lipieni minułaha hoda błohierka Volha Takarčuk vystupiła z rezkaj krytykaj Siarhieja Cichanoŭskaha, jaki, na jaje dumku, za niekalki tydniaŭ paśla vyzvaleńnia zrabiŭ šerah pamyłak.
U intervju prahramie «Mnie tolki spytać» na «Biełsacie» Volha Takarčuk ščyra pryznałasia Hłafiry Žuk, što joj było strašna navažycca na taki krok, bo jana nie viedała, jakoj budzie reakcyja hledačoŭ.
«Kali ja heta vypuściła, pamiataju, ja išła da psichołaha, u mianie prosta dryžali ruki, nohi. Ja pryjšła da jaje, siadžu, kažu: «Mnie tak strašna, ja pru suprać takoha viadomaha čałavieka, jakoha čakali, za jakoha pieražyvali, jaki stolki prajšoŭ. [Ale] ja nie zhodnaja ź jaho słovami, palitykaj», — raskazvaje błohierka.
Ale, jak jana adznačaje, zvarotnaja reakcyja akazałasia stanoŭčaj:
«Ja znajšła prosta sotni tysiač «dziakuj», łajkaŭ, usie stali danacić, dapamahać, padtrymlivać, telefanavać, pisać. Z Amieryki, adusiul, dzie tolki jość ludzi. Mnie zdajecca, mnie napisali ŭsie naohuł, kaho ja tolki viedała i nie viedała».
Na dumku Takarčuk, takaja reakcyja śviedčyć pra toje, što jaje mierkavańnie mnohija padzialali, ale bajalisia vykazać:
«Ja zrazumieła, što ludziam heta taksama baleła. Ich heta začapiła, ale prosta jany bajalisia, napeŭna, skazać, a ja nie pabajałasia».
Na pytańnie, jak sam Siarhiej Cichanoŭski ŭspryniaŭ jaje videa, Takarčuk pryznałasia, što toj pakryŭdziŭsia.
«Jon skazaŭ: «Nie treba pra mianie ničoha havaryć», — zhadvaje Volha.
Pry hetym jana adznačaje, što nie vystupaje suprać kankretnych asobaŭ. Jana nie zhodnaja ź ich mierkavańniem. Sama ž Takarčuk taksama hatovaja vysłuchoŭvać krytyku, bo, jak jana kaža, «my ŭsie majem prava na svajo mierkavańnie, na svaje dumki, vykazvańni, emocyi».
«Kali niechta nie zhodny z maim mierkavańniem, na zdaroŭje, kažycie. A moža być, ja naohuł pasłuchaju i prysłuchajusia», — davodzić Takarčuk i vykazvaje nadzieju:
«Moža być, u Cichanoŭskaha za čas, pakul jon u Amierycy, raptam niešta pieraklučycca, jon vyjdzie, paprosić prabačeńnia va ŭsich, pojdzie pa niejkim šlachu, ź jakim ja zhodnaja».
Na pytańnie, jak jana aceńvaje toje, što Siarhiej Cichanoŭski źnik ź infaprastory, Takarčuk adkazvaje žorstka:
«Źnik, tamu što tut jon abasraŭsia, i tamu treba było niejak ratavać situacyju. U luboj niezrazumiełaj situacyi lepš źniknuć. Ja rada. Niachaj jon pabudzie ź dziećmi, vyvučyć movu.
Viadoma, nie vielmi dobra, što jaho pad pachu Prakopjeŭ uziaŭ. Tut jak by minus. I tamu ja ničoha dobraha ad Siarhieja i nie čakaju, na žal. Nie budzie ničoha dobraha, pakul tam idzie zambavańnie z boku Vadzima [Prakopjeva]».
Kamientary
Aaaa, anhielskuju, jak Prakop zahadaŭ)
Rodnaja nie patrebnaja, bo viartacca nie źbirajecca.