Nichto nie śmieŭ nazyvać jaho pa imieni: vyjšaŭ novy histaryčny raman «Kniaź-vaŭkałak»

Čytačoŭ fentezijna-pryhodnickaha ramana Maksima Kutuzava «Kniaź-vaŭkałak» čakaje raspovied pra ŭładara vialikaj dziaržavy ad mora da mora.
Pra toje, što nie davała manarchu zasnuć, i pra prostaje manaršaje ščaście. Pra kryvavyja, chitramudryja zdrady i niadoŭhija unii pamiž dziaržavami. Pra viasiołyja śviaty, dzie ŭsie rahočuć, pjuć svoj miod i tančać da hałavakružeńnia… Karaciej, ramantyka słaŭnaha minułaha i adrenalin — usio toje, za što čytačy hetak lubiać pryhodnicka-histaryčny žanr.
Ale jość akaličnaść, jakaja robić tvor jašče bolš intryhujučym: kniaź ža — vaŭkałak! Niepradkazalna, na jakija ŭčynki budzie hatovy kniaź-piarevaracień dziela svajoj krainy i ŭłady…
Amatary historyi mohuć znajści ŭ ramanie vyraznyja adsyłki da biełaruskaj minuŭščyny, ale aŭtar padkreślivaje: usie padabienstvy vypadkovyja…
Imia hałoŭnaha hieroja nieviadoma: svaju historyju kniaź raspaviadaje asabista, i nichto ź inšych piersanažaŭ tak i nie paśmieje nazvać jaho pa imieni — bo nichto na kole pamirać nie chacieŭ… Altruistam i dabrakom kniazia nie nazavieš. Małady i samaŭpeŭnieny, jon lubić bavić volny čas za ałkaholem i z pryhažuniami dy nie cierpić bolšaści «prafiesijnych» abaviazkaŭ. Tym nie mienš, kniaź z zaŭziataściu apantanaha patryjota lubymi šlachami sprabuje zdabyć dla svajoj krainy roskvit i słavu. Časam udajecca, a časam… Pamyłki manarcha kaštujuć duža doraha…
«Kniaź-vaŭkałak» vybivajecca z šerahu standartnych fentezijnych apoviedaŭ mienavita pobytavaściu siužeta, adsutnaściu epičnaj mety ci voraha. U ramanie vy nie sustreniecie vielizarnych vojskaŭ elfaŭ, marafony za piarścionkami ci adnabakovuju ŭzvyšanaść hierojaŭ. Zamiest ahidnych monstraŭ —zvyčajnyja ludzi, jakija pieratvarajucca ŭ drapiežnikaŭ, nie źmianiajučy skuru na poŭść, i raspačynajuć vajnu, hvałt, zdradu…
Znajści raman možna na sajcie vydaviectva «Halijafy», a taksama ŭ inšych kniharniach pa ŭsioj Biełarusi.
Kamientary