Hramadstva

«U kałoniju zajechała žančyna, jakaja adpraŭlała mnie miłyja pasyłki». Intervju z hałoŭnaj redaktarkaj Tut.by Marynaj Zołatavaj

Z Marynaj Zołatavaj, byłoj hałoŭnaj redaktarkaj tut.by, jakaja była asudžanaja na 12 hadoŭ źniavoleńnia i vyzvalenaja 13 śniežnia minułaha hoda, žurnalisty vydańnia «Lusterka» sustrelisia ŭ Varšavie ŭ kancy lutaha. Za čatyry z pałovaj hady jana vizualna praktyčna nie źmianiłasia, hetak ža hareźliva ŭśmichajecca. Ale pieražytaje pastajanna daje pra siabie znać.

Maryna Zołatava. Fota: "Lusterka"
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

«Pačynajučy z dvaccataha hoda cisk adčuvaŭsia bolš»

— Jak ty?

— Dobra. Ciapier, akramia taho što ja na voli, jašče vielmi raduje nadvorje. I, naturalna, ja adrazu nie mahu nie ŭspomnić pra turmu, bo hetyja pieršyja viasnovyja soniečnyja dni — jany zaŭsiody i dajuć nadzieju. Bo jak tolki nadychodziła vosień — dla nas heta byŭ «ciełahrejkavy siezon», jon doŭžycca ŭ kałonii siem miesiacaŭ, z kastryčnika da krasavika ŭklučna, — jak tolki ty nadziavaješ ciełahrejku, ty nibyta razam z hetymi kiłahramami nadziavaješ na siabie choład, šeraść, rospač, tuhu i ŭsio heta astatniaje. Tamu, kali nadychodzić viasna, ludzi ŭ kałonii vielmi radujucca.

— Davaj pahavorym pra tut.by. Ja davoli doŭha prapracavaŭ u kampanii i nieadnarazova bačyŭ, jak ty pravodziš davoli napružanyja razmovy ź biełaruskimi čynoŭnikami ź vielmi roznych nahodaŭ. Ci možna skazać, što tut.by i ty piersanalna hadami adčuvali cisk uładaŭ?

— Jon nie byŭ takim voś piermanientnym, ale ŭ niejkija hady adčuvałasia abvastreńnie, u niejkija hady adčuvałasia adliha, u niejkija momanty adčuvaŭsia až niejki režym partniorstva, ci što. Pačynajučy z dvaccataha hoda cisk adčuvaŭsia bolš. Ale ŭ niejki momant uklučyŭsia inšy režym — ihnaravańnia, kali na nas prosta pierastali reahavać, rabić niejkija zaŭvahi ci jašče niešta, prosta, vidać, vyrašyli nie źviazvacca.

— Za tyja hady, što ty była na čale tut.by, ci sprabavali ŭłady atrymać kantrol nad miedyja jakim-niebudź čynam?

— Hłabalna nie. Jany ŭklučalisia ŭ niejkija asobnyja momanty i ŭ niejkija asobnyja temy, jakija, vidać, dla ŭładaŭ byli bolš adčuvalnyja, i ŭ takija momanty mahli być niejkija zvanki abo my mahli atrymać niejkija paviedamleńni. Ciapier užo davoli składana ŭspaminać, bo prajšło šmat času, ale heta dakładna byli temy, źviazanyja z ekanamičnym stanoviščam Biełarusi. Ukrainskaje pytańnie, adnosiny ź niejkimi klučavymi zamiežnymi partniorami. Ale ŭ cełym kazać, što hłabalna ŭłada sprabuje kantralavać tut.by, — takoha dakładna nie było.

— Jak ty i kampanija na heta reahavali?

— My staralisia vieści dyjałoh. Tut treba razumieć, što vielmi mnohija pytańni vyrašała nie tolki ja, u bolšaj stupieni hetym zajmaŭsia ŭsio ž Juryj Anatolevič Zisier, bo mienavita ź jaho imiem asacyjavaŭsia tut.by u pieršuju čarhu. I kali niešta adbyvałasia, to čynoŭniki ličyli, što ŭsie pytańni treba vyrašać ź Zisieram. Dachodziła navat da śmiešnaha: ludzi dumali, što jon kantraluje, naprykład, situacyju na forumach. Vielmi vialikuju častku pytańniaŭ braŭ na siabie jon, tamu, ja dumaju, mnohaje da mianie navat nie dachodziła.

Ale ŭ cełym my imknulisia ŭ režymie dyjałohu vyrašać niejkija pytańni. Byli vypadki, kali my išli na sastupki, byli vypadki, kali spakojna damaŭlalisia na kampramisy. Niejak spakojna, asabliva da 2020 hoda, vyrašalisia takija pytańni. To-bok mnie zdajecca, što ŭłada razumieła, što tut.by… Nu, niasłušna, viadoma, apieravać takimi słovami, jak «siabravać», ale vieści niejkija cyvilizavanyja adnosiny z ulikam aŭdytoryi partała — važna i słušna.

— U jaki momant ty zrazumieła, što pieradvybarnaja kampanija — 2020 budzie vielmi mocna adroźnivacca ad usiaho taho, što my bačyli raniej?

— Mabyć, tady, kali i Viktar Babaryka, i Siarhiej Cichanoŭski zajavili pra svaje ambicyi. Plus adrazu ž paśla hetaha prosta ŭmomant uklučyłasia vielmi šyrokaja aŭdytoryja ŭ samu vybarčuju kampaniju. To-bok i taja ŭvaha, jakaja nadavałasia ŭdziełu ŭ pracy štaboŭ, i niezaležnyja naziralniki, i inicyjatyŭnyja hrupy. Pakul ja pracavała na tut.by, ja nazirała niekalki vybarčych kampanij: 2006 hoda, 2010-ha, 2015‑ha i 2020-ha. I pa intensiŭnaści zapału, i naohuł u cełym pa svajoj nasyčanaści kampanija 2020‑ha była absalutna ŭnikalnaj źjavaj. Dla nas, žurnalistaŭ, jana była vielmi cikavaj, bo takoha ŭ historyi Biełarusi naohuł nie było nikoli, kab tema vybaraŭ prezidenta była nastolki cikavaja ludziam. To-bok prosta za ŭvieś hety čas ludzi, vidać, pryvykli, što ad ich ničoha nie zaležyć na vybarach, ale ŭ dvaccatym hodzie jany vyrašyli pa-inšamu, vyrašyli, što ad ich mierkavańnia sapraŭdy niešta zaležyć, i tamu aktyŭna ŭklučylisia ŭ praces… Takoha raniej naohuł nikoli nie było.

— Ci źviazvalisia z taboj ci z kimści inšym z kiraŭnictva kampanii pradstaŭniki ŭładaŭ z patrabavańniem horš rabić svaju pracu i mienš uvahi nadavać hetym vybaram?

— Nie. Ale, biezumoŭna, u nas byli ŭsiakija sustrečy. Ja pamiataju, što letam ja chadziła na sustreču ź ministram infarmacyi, tady hetuju pasadu zajmaŭ Ihar Łucki. Razmovy išli ŭ farmacie «[Pracujcie] akuratna, abjektyŭna». To-bok niejkich tam patrabavańniaŭ nie hučała.

«Inšych varyjantaŭ raźvićcia padziej dla tut.by, chutčej za ŭsio, i nie było»

— Davaj pieraskočym u 9 žniŭnia. Suviazi niama. Na vulicach da viečara dziasiatki, kali nie sotni tysiač čałaviek pa ŭsioj krainie. I siłaviki nie prosta łupcujuć dubinkami ludziej, jany kidajuć u ich śviatłošumavyja hranaty, jany palivajuć ich z vadamiotaŭ, stralajuć i, jak my paźniej daviedalisia, navat zabivajuć. Ty mahła dapuścić, što tak usio budzie?

— Što heta budzie nastolki žorstka — mabyć, nie. 2010 hod i 2011‑y byli dastatkova žorstkimi ŭ płanie akurat postelektaralnych padziej — sudy, terminy, — ale jany zakranuli značna mienšuju kolkaść ludziej. Prysudy byli zusim inšymi. Tady Statkievič atrymaŭ piać z pałovaj hadoŭ (nasamreč šeść hadoŭ, piać z pałovaj hadoŭ atrymaŭ inšy kandydat u prezidenty, Dźmitryj Us. — Zaŭv. red.), a ciapier užo poŭna žančyn, jakija stolki adsiedzieli.

Navat nie mahło pryjści ŭ hałavu, što nastolki surjoznymi buduć nastupstvy. Absalutna. Heta dośvied, jaki my ŭsie razam pražyvali ŭpieršyniu ŭ historyi niezaležnaj Biełarusi.

— Što ŭ pieršy tydzień paśla tych vybaraŭ ciabie žachnuła bolš za ŭsio?

— Moža, pieršaja śmierć na Puškinskaj. Moža, historyja z aŭtazakam, jaki źbiŭ čałavieka. A potym byli ludzi, jakija vychodzili z Akreścina. Fota ludziej u balnicy…

— Tak, ja pamiataju tyja žudasnyja teksty i zdymki. Ty ździviłasia, što tut.by adrazu paśla vybaraŭ nie zakryli?

— Nasamreč ja nie refleksavała ŭ toj momant z hetaj nahody. Bo na heta banalna nie było času, treba było niejak rabić pracu dalej. To-bok ty macniej byŭ zaniaty niejkimi bolš apieratyŭnymi prablemami, čym refleksavaŭ nad temaj taho, čamu ž nas adrazu nie zakryli. Ale ja dumaju, što ŭ pryncypie dla ŭłady, dla siłavikoŭ dakładna hetak ža, jak i dla nas, heta ŭsio było ŭpieršyniu, tamu jany taksama niejak pastupova vyrašali hetyja pytańni.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

— Mnohija nie lubiać taki žanr, ale ŭsio-taki ja pytańnie tabie zadam. Azirajučysia nazad, retraśpiektyŭna, ci varta było tut.by niešta zrabić inakš u 2020−2021 hadach?

— U mianie niama adkazu na hetaje pytańnie, bo heta sa śfiery fantastyki ŭsio. Pa tym, što adbyvajecca ciapier, praz užo piać z pałovaj hadoŭ paśla ŭsich hetych padziej, kali represiŭnaja mašyna pracuje, zusim nie źbirajecca spyniacca, mnie zdajecca vidavočnym, što, kali ščyra, inšych varyjantaŭ i nie było. Što dla ŭłady važna było ŭtrymacca. Heta klučavoje pytańnie. Inšych varyjantaŭ raźvićcia padziej dla tut.by, chutčej za ŭsio, i nie było.

— A jość niešta, što ty asabista, mahčyma, chacieła b zrabić inakš?

— Ja pamiataju, što nieadnarazova kazała kaleham: kali jany adčuvajuć niebiaśpieku, kali jany nie chočuć, kali jany bajacca, to zaŭsiody jość vybar. Ja nahadvała, što my pracujem u składany čas u składanaj krainie i ŭ nas składanaja prafiesija, dosyć niebiaśpiečnaja. Kali vy nie hatovyja i kali vy adčuvajecie strach, to vy zaŭsiody možacie syści, vy zaŭsiody možacie źjechać, vy možacie pajści ŭ doŭhi adpačynak, plus my prapanoŭvali ludziam źjechać za miežy krainy. Mahčyma, ja była b bolš nastojlivaj u prasoŭvańni hetych prapanovaŭ, kab niejkim čynam harantavać biaśpieku dla ludziej.

Ź inšaha boku, jak pakazała praktyka, usie hetyja niepryjemnyja padziei [u kampanii] zakranuli daloka nie tolki redakcyi. Mabyć, u hetym i była zaduma, kab paciarpieli ludzi, jakija da redakcyi nie mieli nijakaha dačynieńnia.

Na momant razhromu ŭ tut.by pracavała bolš za 350 čałaviek: žurnalisty, redaktary, karektary, prahramisty, markietołahi, mieniedžary pa prodažach, jurysty i mnohija inšyja. Ilvinaja dola supracoŭnikaŭ kampanii nie mieła nijakaha dačynieńnia da farmavańnia infarmacyjnaj palityki vydańnia.

— U sakaviku dvaccać pieršaha ciabie vyklikali ŭ HUBAZiK, dzie «aznajomili z papiaredžańniem pra niedapuščalnaść parušeńnia zakanadaŭstva pra ekstremizm». Ale raskazaŭ pra heta tut.by tolki ŭ kancy krasavika. Čamu?

— Ciapier mnie ŭžo składana adnavić chranałohiju padziej. Ja pamiataju, što, kali heta adbyłosia, ja raskazała pra heta Ludmile (Čekinaj, hienieralnaj dyrektarcy tut.by. — Zaŭv. red.), i nie pamiataju čamu, ale ŭ toj momant my ź joj vyrašyli inšym nie kazać, kab nie chvalavać. Bo ŭ vyniku adkaznaść lažyć na nas jak na kiraŭnikach. Tamu my paličyli, što niama čaho bałamucić ludziej unutry redakcyi.

— Čamu vy ŭsio ž vyrašyli ahučyć heta?

— Mnie zdajecca, prosta pra heta napisała niejkaje ź dziaržaŭnych vydańniaŭ, i paśla treba było raskazać.

— Što tady adbyvałasia ŭ HUBAZiKu?

— Heta była standartnaja pracedura aznajamleńnia z papiaredžańniem. To-bok pierad tym, jak pryciahnuć da niejkaj bolš surjoznaj adkaznaści, ciabie pavinnyja abaviazkova papiaredzić pra niedapuščalnaść parušeńnia zakanadaŭstva ŭ hetaj śfiery.

— Tabie nie vystaŭlali niejkich patrabavańniaŭ? Naprykład, tut.by pierastaje rabić toje i toje, tady…

— Nie. U toj momant razmova była pra inšaje. Tady HUBAZiK sabraŭ materyjały tut.by, jakija skiravaŭ u kamisiju pra supraćdziejańnie ekstremizmu. I jany mianie paklikali, kab z hetym aznajomić plus aznajomić z papiaredžańniem. Dalej havorka była pra toje, što «tut.by dapuskaŭ šmat takich materyjałaŭ u pieršyja dni paśla vybaraŭ, ale ciapier u vas takich materyjałaŭ praktyčna niama. Bolšaść našych pretenzij datyčyć materyjałaŭ žniŭnia i vieraśnia dvaccataha hoda. I hetyja materyjały my skiravali ŭ adpaviednyja orhany». Hetyja materyjały stali bazaj taksama dla taho, kab pryciahnuć nas da adkaznaści pa 130‑m (Raspalvańnie sacyjalnaj varožaści. — Zaŭv. red.) i pa 361‑m artykule (Zakliki da dziejańniaŭ, skiravanych na naniasieńnie škody nacyjanalnaj biaśpiecy. — Zaŭv. red.).

— Ty tady ŭsprymała hety pachod jak apošniaje papiaredžańnie?

— Tak, było padobna da hetaha, viadoma.

— Čamu tut.by nie pajšoŭ na kampramis z uładaj, z samim saboj? Nie «narmalizavaŭsia», kab uniknuć razhromu?

— Ja trochi nie razumieju, što značyć u hetym płanie narmalizacyja. To-bok my raskazvali pra toje, što adbyvałasia, my nie nahniatali. To-bok, kali byli pratesty, my pisali pra pratesty. Kali byŭ hvałt, my pisali pra hvałt. My navat havaryli ź siłavikami, jakija paciarpieli ad hvałtu. Ja navat pamiataju, što hety tekst prykładała da materyjałaŭ spravy. To-bok my, nakolki heta mahčyma było, sprabavali aśviatlać usie baki, zadziejničanyja ŭ padziejach. Tamu, razumiejecie, kali ty pryvyk ciaham mnohich hadoŭ rabić svaju pracu ŭ adpaviednaści z prafiesijnymi, čałaviečymi standartami… To ty ŭžo i nie razumieješ, jak moža być pa-inšamu. To-bok ty pišaš pra padzieju, bo jana adbyvajecca. Ty nie možaš pra jaje nie pisać, bo heta padzieja važnaja, tak? Tamu ja prosta nie razumieła, što moža być pa-inšamu.

«Ja atrymlivaju 12 hadoŭ za toje, što TUT.BY aśviatlaŭ padziei, jakija adbyvalisia, a vy dapuskajecie ahresiŭnyja zakliki adnosna inšadumcaŭ, i za heta vam dziaržava dziakuje»

— Paśla zatrymańnia ty dapuskała, što akažašsia na voli tolki praz čatyry z pałovaj hady?

— Užo ŭ toj momant zdavałasia, što čatyry z pałovaj — heta realna. U nas była cikavaja razmova na hetuju temu litaralna za niekalki dzion da zatrymańnia. My sustrakalisia z kalehami, byli ŭ tym liku razmovy na temu «źjechać — nie źjechać», «a što budzie, kali pryjduć, zatrymajuć» i hetak dalej. Ja pamiataju svaje słovy: «Nu, zatrymajuć, pasadziać. Nu, značyć, pasiadžu». I tady ja vyznačyła, što, vidać, heta budzie [termin] niedzie ŭ rajonie čatyroch [hadoŭ]. Na momant suda ja ŭžo zrazumieła, što vosiem jak minimum, ale dvanaccać było trochi niečakana, kali ščyra. Vyjaviłasia, što ŭ nas ź Ludmiłaj bolš, čym u Fiaduty, Kastusiova, Ziankoviča, bolš, čym u Mašy Kaleśnikavaj. I my tak: «Oho! Nu ničoha sabie!»

— Kali ty była jašče ŭ SIZA, tabie prapanoŭvali jakoje-niebudź pahadnieńnie?

— Nie. Była adna razmova na temu taho, što «cha-cha, vy ž razumiejecie, što možna ŭsio śpichnuć na Ludmiłu». Mnie heta zdavałasia niejkim dzikunstvam absalutnym.

U hetaj situacyi mianie dahetul bolš za ŭsio chvaluje i zasmučaje, što paciarpieli ludzi, jakija nijak nie ŭdzielničali ŭ pracy redakcyi. Hałoŭnamu inžynieru, žančynam z buchhałteryi i inšym daviałosia pasiadzieć u SIZA 10 miesiacaŭ. Heta mnie zdajecca niespraviadlivym. Ale samym niespraviadlivym mnie zdajecca toje, što dahetul u kałonii zastajecca Ludmiła. Choć jana, budučy hienieralnym dyrektaram tut.by, naohuł u pracu redakcyi nijak nie ŭmiešvałasia i faktyčna ciapier zastałasia zakładnicaj. Heta mianie vielmi hryzie i… z hetym prosta niemahčyma ni žyć, ni mirycca.

— Tabie dali drakonaŭski termin — 12 hadoŭ. I pry hetym nie było nijakaj infarmacyi, što ŭ kałonii ciabie kidali ŭ ŠIZA, u PKT, na niejkija asabliva ciažkija pracy. Jakimi ŭ ciabie byli ŭmovy za kratami?

— Ja časta łaŭlu siabie na dumcy, što, kali mianie pytajuć pra kałoniju i SIZA, ja vykarystoŭvaju vyraz «mnie pašancavała» abo «mnie vielmi pašancavała». Ale mnie sapraŭdy pašancavała ŭ tym płanie, što [spačatku] ja ŭvieś čas znachodziłasia na Vaładarcy, to-bok mnie nie daviałosia adčuć na sabie charastva Žodzina ci niejkich inšych SIZA. Na Akreścina my ŭsie prabyli tolki troje sutak, i taksama nie było hetych usich žudasnych historyj pra ciesnatu, nievynosnyja ŭmovy. To-bok jasna, što treba ŭličvać, što heta ŭsio ž śledčy izalatar, a nie sanatoryj.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

U kałonii ŭ mianie nie było statusu «złośnika». U mianie było za ŭvieś čas, zdajecca, try parušeńni. Trojčy mianie pazbaŭlali praciahłaha spatkańnia. Ci dvojčy praciahłaha, adzin raz karotkaha… Heta vielmi zaležyć i ad načalnika, i ad apieratyŭnaha kuratara atrada. U maim vypadku byli, skažam tak, dosyć spakojnyja ludzi. Mnie dahetul składana rastłumačyć, čamu ŭ mianie nie było pryhodaŭ u vyhladzie ŠIZA i PKT.

Jašče adzin momant — heta toje, što ja trapiła ŭ kałoniju ŭ žniŭni 2023-ha, i heta była ŭžo daloka nie pieršaja chvala palitviaźniaŭ. Spačatku ŭmovy dla ich stvaralisia, jak mnie zdajecca, bolš žorstkija. Prynamsi, pavodle vodhukaŭ dziaŭčat, jakija traplali tudy ŭ dvaccać druhim hodzie. Im siadzieć było składaniej. Tam i pravakacyi z boku inšych źniavolenych, i bolš žorstkaje staŭleńnie z boku administracyi, i 411‑y artykuł (Złosnaje niepadparadkavańnie patrabavańniam administracyi. Jaho vykarystoŭvajuć, kab dadavać asudžanym termin. — Zaŭv. red.) išli ŭ chod značna čaściej. I važna, jak sam čałaviek siabie pavodzić. Ja pasprabavała ŭklučyć režym samazachavańnia, nie paddavacca na pravakacyi, asabliva nie vysoŭvacca. Tamu, u pryncypie, usio heta prajšło dla mianie bolš-mienš spakojna.

— Jakoha rodu pravakacyi byli?

— Kali, naprykład, u dačynieńni da ciabie ci tvaich znajomych adbyvajecca niejkaja niespraviadlivaść, narmalnaja čałaviečaja reakcyja — ustać i aburycca. Ale ŭ kałonii razumieješ, što, kali ty budzieš siabie pavodzić tak, voś tady ty trapiš u ŠIZA i stvoryš prablemy nie tolki sabie, ale i inšym, moža, navat usiamu atradu.

— Viečarami ŭ kałonii vy hladzieli televizar. U ciabie jość lubimy biełaruski prapahandyst?

— Nie. Ja hladzieła televizar, kali ŭdavałasia dabracca da navin, bo vytrymać kankurencyju z rasijskimi sieryjałami, ščyra kažučy, nialohka. Što da prapahandystaŭ, to sprabuješ čytać pamiž radkoŭ.

— Dobra, a kali biez žartaŭ. Jak ty aceńvaješ źmieny ŭ biełaruskaj prapahandzie za apošnija piać z pałovaj hadoŭ?

— Mnie tak chaciełasia zaŭsiody hetym padzialicca, [ale] ja dumaju, što dziaŭčaty ŭ kamiery nie chacieli mianie słuchać. Kali ja čytała toje, što nam inkryminujuć, usie hetyja farmuloŭki, u jakich nas abvinavačvajuć, i hladzieła ŭ televizar, a tam vykarystoŭvalisia vyrazy značna bolš žorstkija i zakliki mačyć, nie viedaju…

— Mnie zdajecca, jakoje b ty słova ciapier ni vymaviła — jano mahło być.

— Moža być, tak. Dastatkova ahresiŭnyja zakliki pazbaŭlacca ad inšadumcaŭ, «ich u našaj krainie być nie musić» i hetak dalej, i hetak dalej. Voś heta ŭsio było ŭ teleku, i hetyja ludzi, jakija heta tranślavali, jany atrymlivali potym niejkija premii. U ciabie ŭ hałavie prosta nie ŭkładvałasia: jak? Ja atrymlivaju 12 hadoŭ za toje, što tut.by aśviatlaŭ padziei, jakija adbyvalisia, a vy dapuskajecie ahresiŭnyja zakliki adnosna inšadumcaŭ, i za heta vam dziaržava dziakuje — heta prosta niejkim pikam varjactva zdavałasia.

— Tut.by šmat pisaŭ pra sudy, kałonii. U nas byŭ prajekt «Kali pa ciabie pryjšli» paśla «spravy BiełTA». I kali ty sama trapiła za kraty, było niešta, da čaho ciabie našyja teksty nie padrychtavali?

— Zaŭsiody vielmi składana mirycca ź niespraviadlivaściu. Prosta ty prymaješ, što ciapier usio, što z taboj adbyvajecca, — niespraviadliva, Ale ty musiš prykłaści maksimum namahańniaŭ dla taho, kab vytrymać hetaje vyprabavańnie. Tamu nasamreč samym składanym momantam akurat było pryniaćcie hetaj pazicyi. Hatoŭnaść vytrymać niespraviadlivaść. Da ŭsiaho astatniaha, u pryncypie, ja była hatovaja.

— Ty ŭ źniavoleńni sutykałasia z turemnaj miedycynaj?

— Niekalki razoŭ. U mianie arhanizm niejak vielmi mudra siabie pavodziŭ u hetym płanie, byŭ u tonusie. Śmiešnaja situacyja: ja za ŭsie čatyry z pałovaj hady tolki raz źviarnułasia da stamatołaha, mnie pastavili płombu. Jana, darečy, u paradku, staić na svaim miescy dahetul. Ale kali ja vyjšła z turmy, niedzie dzion praź dziesiać u mianie advaliŭsia kavałak zuba. To-bok arhanizm užo tak rassłabiŭsia, zrazumieŭ, što možna vydychnuć i… Nu, voś niejak dazvoliŭ sabie dać słabinu.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

«U kałonii adzin z samych adnačasova i sumnych, i kranalnych momantaŭ byŭ, kali ja daviedałasia, što ŭ adzin z atradaŭ zajechała žančyna, jakaja adpraŭlała mnie vielmi miłyja pasyłki»

— Tabie čas ad času dazvalali zvanki rodnym. Što ty adčuvała, kali kłała słuchaŭku?

— Zvanki dazvalali tady, kali jany dazvalalisia ŭsim źniavolenym: try razy na miesiac plus adzin videazvanok. «Złośnikam» — adzin zvanok, adzin videazvanok. Samaje vialikaje rasčaravańnie ja adčuvała tady, kali nie datelefanoŭvałasia. Ale, na ščaście, heta adbyvałasia dosyć redka. Kali ja kłała słuchaŭku, viadoma, adčuvała rasčaravańnie ad taho, što ŭsio skončyłasia, voś i pahavaryli. Choć tabie časam zdajecca, što navat, zdajecca, i niama pra što havaryć, bo mnie prychodzili ad rodnych rehularna listy. I niejkija momanty praz telefon ty nie stanieš abmiarkoŭvać — tym bolš što ŭsie razmovy zaŭsiody słuchajucca, pry telefonnych zvankach prysutničaje načalnik atrada. Tabie prosta važna — voś sam fakt tabie važny — čuć hołas rodnaha čałavieka.

— U kałonii ty była ŭvieś čas siarod ludziej. Moža, pytańnie prahučyć dziŭna, ale ci adčuvała ty tam siabie samotnaj?

— Nie. Ja lublu adzinotu. Stojačy ŭ strai ci siedziačy ŭ stałoŭcy, ty taksama možaš adčuvać siabie samotnaj i być adzinokaj. Kali kazać pra fizičnyja niejkija asablivaści, tak, to, viadoma, hetaja ciesnata — jana zaminała vielmi mocna. Jana dziejničała na niervy.

U SIZA bolš za hod ja prasiedzieła ŭ adnoj kamiery. Jaje płošča, my paličyli, — 14,5 mietra kvadratnaha, uklučajučy prybiralniu. A ŭ kamiery vosiem čałaviek. I časta nam padkidvali dziaviatuju, a časam navat jašče i dziasiatuju. Ich kłaści nie było kudy naohuł. To-bok jany na maleńkim piatačku pierad dźviaryma i škonkami ŭkładvali na noč svaje matracy. I stupać naohuł nie było kudy. I ad hetaj ciesnaty ty, viadoma, vielmi mocna pakutuješ.

Ale nasamreč fizičnyja praktykavańni — jany vydatna dapamahajuć u płanie pazbaŭleńnia niehatyŭnaj enierhii. Ja, pakul była ŭ SIZA, kožny dzień biehała na miescy ŭ našych maleńkich dvorykach prahułačnych. To-bok ja pačynała ź piaci chvilin u prahułačnym dvoryku, a zakančvała siamiudziesiaćciu chvilinami. I ŭ hety momant ja skidvała ŭvieś toj niehatyŭ, jaki nazapašvaŭsia ŭva mnie za sutki ŭ kamiery. Potym, kali my trapili ŭ kałoniju, niejki čas, mabyć, paŭhoda, nam dazvalali chadzić u spartzału, heta vydatna dapamahała. To-bok ty prasiaknuty ŭsim hetym niehatyvam: krykam, pracaj, niejkimi, nie viedaju, abaviazkovymi niepryjemnymi mierapryjemstvami… Usio heta ŭ tabie. I pakul my chadzili ŭ spartyŭnuju zału, my, viadoma, vydatna mahli rassłabicca i niejak adciahnucca ad usich hetych niehatyŭnych rečaŭ. Kali nas pazbavili spartzały, ja prosta kožnuju ranicu najarvała koły pa łakałcy (prastora ŭ kałonii, u jakoj źniavolenyja mohuć svabodna pierasoŭvacca ŭ volny čas. — Zaŭv. red.). Chadziła pieššu chutka, taksama vydatna dapamahała. U hety momant ja prosta vydychała ź siabie ŭvieś niehatyŭ, jaki nazapašvaŭsia ŭ kałonii.

— Ty bačyła nie adnu chvalu vyzvaleńnia ludziej. Što adčuvaje čałaviek, jaki naziraje, jak adpuskajuć inšych, ale nie jaho?

— Ja absalutna ščyra za ŭsich radavałasia. To-bok u mianie nie było pačućcia «čamu nie ja?». Pieršy raz heta było ŭ lipieni dvaccać čaćviortaha hoda. I potym uvieś dvaccać čaćviorty hod rehularna adpuskali niekalki žančyn prosta da samaha Novaha hoda. Ja pamiataju, što akurat 30 śniežnia z našaha atrada vyzvalili dźviuch žančyn. Boža, heta takaja radaść! Takoje pačućcio, nibyta čaścinku ciabie taksama vyzvalajuć. Ty raduješsia za inšych ščyra, asabliva kali viedaješ, što hetyja ludzi dastatkova pakutavali i ciapier jany viernucca ŭ siamju, abdymuć svaich rodnych. Tam była historyja (płača)… Była historyja, kali vyzvalili žančynu, u jakoj było čaćviora dziaciej.

I ty dumaješ, što jość nadzieja, što heta budzie praciahvacca. Heta, mabyć, jašče i niejkaja, nie viedaju, reakcyja… Niejkaja achoŭnaja, bo rozumam ty razumieješ, što ŭsio roŭna ŭ kałoniju pa «palitycy» zajazdžaje ludziej značna bolš, čym vyzvalajuć. Kali ŭ momant, kali ja trapiła ŭ svoj atrad, u nas było, zdajecca, dzieviać ci dziesiać palitviaźniaŭ, to na momant našaha vyvazu z kałonii ich było dvanaccać.

— Krychu bolš za miesiac tamu ty napisała davoli tryvožny post pra Natallu Levuju, jakoj udałosia zaciažaryć, znachodziačysia ŭ kałonii. I jaje vyzvalili. Ci jość niechta, chto zastajecca za kratami, za kaho tabie asabliva tryvožna prosta ciapier?

— Heta vielmi, vielmi, vielmi šmat žančyn. Praŭda. Tam takija historyi, što ty nie možaš vybrać kahości adnaho. Jość žančyny, jakija siadziać za kratami čatyry-piać hadoŭ i jakim siadzieć jašče vielmi doŭha. Tam Iračka Złobina — jana sa studzienia dvaccać pieršaha hoda siadzić. Marfa Rabkova siadzić ź vieraśnia 2020-ha. Kacia Andrejeva siadzić ź listapada dvaccataha hoda. Našaja Ludmiła siadzić z traŭnia dvaccać pieršaha hoda. Absalutna nievierahodnyja vypadki, kali vielizarnyja terminy atrymlivajuć piensijanierki. Dapuścim, Iryna Mielchier. Joj ciapier 70 hadoŭ. Jana ŭžo piać hadoŭ za kratami, a ŭsiaho termin u jaje — 17 hadoŭ. Jaje «supolnicu» Halinu Dzierbyš adpuścili, a Iryna Mielchier za kratami. U jaje vialikija prablemy sa zdaroŭjem. Čamuści ŭ kancy minułaha hoda jaje adpravili ŭ ŠIZA na piać sutak. ŠIZA — heta žorstka. Navat zdarovamu i maładziejšamu čałavieku ŠIZA vytrymać niaprosta, a voś što rabić žančynie ŭ siamidziesiacihadovym uzroście z takimi prablemami sa zdaroŭjem? Krychu maładziejšaja, čym Mielchier, Luboŭ Razanovič, jakaja taksama piać hadoŭ za kratami, a jaje termin — 15 hadoŭ.

Bolš za ŭsio mianie, vidać, ździŭlaje i chvaluje hetaja katehoryja žančyn, jakija trapili ŭ kałoniju za toje, što adpraŭlali ludziam u SIZA pasyłki ci hrošy, pa 5−10 rubloŭ. Ja paličyła, što ciapier u kałonii takich bolš za 20 čałaviek. Sa 130, jakija ciapier siadziać pa «palitycy». I siarod hetych žančyn taksama jość piensijanierki. Naprykład, tam jość Alena Viarbickaja, jakoj 70 hadoŭ, abo Natalla Žyhar — taksama 70. Jość tam maładziejšyja piensijanierki, i jany atrymali pa try-čatyry hady realnaha terminu za toje, što dasyłali ludziam u SIZA ziefirki, piačeńki.

I ŭ ciabie ŭźnikaje pytańnie: čamu? U čym naohuł złačynstva zaklučajecca? To-bok siadziać u SIZA ludzi. Im nie zabaroniena dasyłać pasyłki. Im nie zabaronienyja hrašovyja pieravody. U dačynieńni da ich nie ŭstupiŭ u siłu prysud. Pryciahvajuć da adkaznaści žančyn, i jany atrymlivajuć realnyja terminy. A čamu vy, naprykład, nie pryciahvajecie da adkaznaści administracyju SIZA, jakaja prapuskała pasyłki? Ci «Biełpoštu»? Čamu vinavatyja žančyny? Heta mnie zdajecca samym niespraviadlivym. Pryčym vielmi mnohija z tych, kamu hetyja žančyny dapamahali, užo daŭno na voli. Mnohija navat da kałonii nie dajazdžali, bo [ich] sudzili, naprykład, pa 342‑m artykule (Arhanizacyja i padrychtoŭka dziejańniaŭ, jakija hruba parušajuć hramadski paradak, albo aktyŭny ŭdzieł u ich. — Zaŭv. red.). Ludzi pa im časta atrymlivali prosta «chatniuju chimiju». I sychodzili dadomu ź SIZA, a žančyny atrymlivali pa try, pa čatyry hady kałonii (płača)

Ja nie płakała zusim u kałonii i ŭ SIZA nikoli, za vyklučeńniem niejkich kranalnych vypadkaŭ. U kałonii adzin z samych adnačasova i sumnych, i kranalnych momantaŭ byŭ, kali ja daviedałasia, što ŭ adzin z atradaŭ zajechała žančyna, jakaja adpraŭlała mnie vielmi miłyja pasyłki, paštovački… Byŭ taki čas u dvaccać druhim hodzie, u dvaccać pieršym, kali ja atrymlivała pasyłki i paštoŭki ad vialikaj kolkaści nieznajomych ludziej. Heta było cudoŭna, zaŭsiody badzioryła. I niekaha ty vyłučaješ asabliva, bo tabie zdajecca, što vy ź imi na adnoj chvali, vam cikavaje adno i toje ž. I kali ja daviedałasia, što ŭ kałoniju trapiła adna z hetych žančyn… Ja tady raspłakałasia. Na ščaście, jaje razam sa mnoj vyvieźli na aŭtobusie 13 śniežnia.

Prosta ciapier na Antoškina sa 130 žančyn-«ekstremistak» bolš za 20 — piensijanierki. Jak ja ŭžo kazała, kala 20 siadziać za pasyłki, kala 30 — pa «spravie dvarovych čataŭ». Čałaviek siem — pa «spravie Hajuna». Vielmi šmat pa «spravie ČKB», niekatoryja z žančyn praktyčna całkam adsiedzieli svoj termin — piać hadoŭ. Im vielmi kiepska. I ich treba ratavać. Niama ničoha važniejšaha za čałaviečaje žyćcio, zdaroŭje i svabodu.

— Ja słuchaju ciabie i razumieju, što tabie vielmi mocna balić za žančyn, jakija zastalisia tam. Toje, što z mnohimi ź ich ty stała blizkaja za hety čas — što ŭ SIZA, što ŭ kałonii. Što značyć u źniavoleńni padtrymka ludziej, jakija z taboj, jak ty kazała, na adnoj chvali?

— Heta składanaje pytańnie. U mianie, mabyć, krychu inšaja historyja. Ja, jak užo kazała, lublu adzinotu. Mnie, vidać, i nie tak važna było, kab tam mianie chtości abdymaŭ, suciašaŭ ci jašče niešta takoje. Ale važnaje inšaje — adčuvańnie niejkaha adzinstva, razumieńnia taho, što heta nie ty nienarmalny. A toje, što z taboj zrabili, — heta nienarmalna. I kali ty bačyš hetuju padtrymku, kali ty bačyš šmat ludziej pobač, jakija dumajuć dakładna hetak ža, ty prosta pierakonvaješsia ŭ hetaj dumcy. Ty prychodziš da taho, što nie, nie ja niejki nie taki. Kali ty bačyš usich hetych žančyn, jakija siadziać «za pasyłki», — jany vyhladajuć realna jak śviatyja. Vyraz tvaru, uśmieška, nie viedaju, niejkaje śviatło. Tabie prosta chočacca pastajanna abdymać hetych ludziej, kazać im niešta dobraje, pastajanna im dziakavać. Cudoŭna, što jany jość.

— Tabie ŭdavałasia kamunikavać ź Ludmiłaj Čekinaj?

— U SIZA — vypadkova. Naprykład, darohaj na prahułku. Byvała, my pierasiakalisia ŭ kałonii — niedzie ź leta dvaccać piataha hoda Ludmiłu pieraviali ŭ inšy atrad, i my pačali pracavać ź joj u adnu źmienu. I tady my faktyčna kožny dzień ź joj razmaŭlali pierad fabrykaj. I heta było cudoŭna. I jašče što było kłasnaha — asudžanych, jakija stajać na prafiłaktyčnym uliku jak «schilnyja da ekstremisckaj i inšaj destruktyŭnaj dziejnaści», u niadzieli rehularna adpraŭlali ŭ kłub na abmierkavańnie filmaŭ. I ad čatyrnaccataha atrada, u jakim Ludmiła znachodziłasia davoli doŭha, jak praviła, jana maderavała dyskusiju. Heta było zaŭsiody vielmi cikava. Mianie ŭraziła jaje erudyravanaść, zachoplenaść vieršami. Ja nie viedała, što jana tak lubić Ćviatajevu, Brodskaha… Jana cytavała vielmi šmat vieršaŭ. Miła zaŭsiody dla mianie była vielmi vialikim aŭtarytetam, ale ciapier ja palubiła jaje jašče bolš.

— Jak jana?

— Ja nie viedaju, što možna skazać pra apošnija miesiacy, z taho momantu, jak nas vyzvalili. Ale jana zaŭsiody trymałasia vielmi badziora. U jaje zaŭsiody znachodzilisia niejkija padbadziorvalnyja słovy, žartački, jak fieječka z rukava, jana zaŭsiody dastavała jakija-niebudź viasiołyja historyi. U emacyjnym płanie jana vielmi mocnaja i natchnialnaja.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

«Heta toje, što mianie prosta źjadaje»

— Jak prachodziŭ dzień tvajho vyzvaleńnia?

— My razumieli, što niešta takoje musić adbycca. 12 śniežnia ja pracavała ŭ pieršuju źmienu, i, jak zaŭsiody, pierad fabrykaj my ź dziaŭčatami razmaŭlali. Vy musicie razumieć, što ŭsie razmovy ŭ kałonii, z čaho b jany ni pačynalisia, zvodziacca da adnaho — da pytańnia pra toje, kali ž my ŭsie pojdziem dadomu. Potym raptam pierad abiedam dziaŭčaty źviarnuli ŭvahu na toje, što Maša Kaleśnikava źnikła z radaraŭ, na fabrycy jaje nie vidać, niekudy jaje adviali. Čutki, što jaje vyzvalili, adrazu pajšli. Ale takoje byvała rehularna: kali raptam jana niekudy źnikała z fabryki, adrazu ž źjaŭlałasia čarhovaja chvala čutak, što jaje adpuścili. Potym Mašu na viačeru paviali, i adrazu zrazumieła stała, što ŭsio ž nie vyzvalili.

Kali ja viarnułasia z pracy ŭ atrad, adrazu pabiehła da televizara. Tam a treciaj vypusk navin. Ja ŭbačyła tolki ruchomy radok, što ŭ Pałacy Niezaležnaści prachodziać biełaruska-amierykanskija pieramovy, i heta pasialiła peŭnuju nadzieju. Ale ja, naturalna, była dalokaja ad dumki, što mianie mohuć vyzvalić u hety dzień. Paśla viačery mianie paklikali ŭ štab. Ja navat uzradavałasia, bo źviazała hetyja dźvie padziei. Prychodžu. Mianie vyklikaŭ namieśnik načalnika i zavioŭ sa mnoj dosyć dziažurnuju razmovu. Za ŭvieś čas było try ci čatyry niejkija hutarki. I hetym razam ničoha asablivaha nie było ŭ razmovie: «Jak u atradzie?», a što ja budu rabić, kali mianie raptam vypuściać, «jak vam mierapryjemstvy ŭ kłubie?». I ja pajšła ŭ atrad. Voś užo, ułasna, nadyšoŭ adboj.

I tut dźvie hadziny nočy — pračynajusia ad taho, što mnie śvieciać u tvar lichtarykam. Heta byŭ adzin z apieratyŭnikaŭ: «Apranajemsia pa-cyvilnamu, źbirajem usie rečy». I tut užo ŭsio stała jasna. To-bok niejkich dadatkovych tłumačeńniaŭ, pytańniaŭ u mianie ŭžo nie ŭźnikała. Było zrazumieła, što treba rabić.

Ja vyjšła ŭ kalidor, ubačyła, što z našaha atrada jašče dźvie žančyny źbirajucca dakładna hetak ža. I dalej my sa svaimi rečami pryjšli ŭ pamiaškańnie karancinu. Tam było ŭžo davoli šmat ludziej. Pakinuli rečy ŭ kalidory, byŭ pieratrus, asabisty dahlad, tak zvany hoły šmon. Potym nam vydali hrošy, jakija ŭ nas byli na asabistym rachunku. U mianie — 42 rubli, heta moj zarobak za apošni miesiac i jašče troški.

Usio heta doŭžyłasia hadzin da dziesiaci ranicy, a potym nas nievialikimi partyjami pačali sadžać u aŭtobus. Zašpilili kajdanki na rukach, skazali naciahnuć šapku na vočy. Było šmat ludziej u maskach. Kali my ŭžo ŭsie sieli ŭ aŭtobus, adzin ź ich zajšoŭ i skazaŭ: «Pavodźcie siabie dobra, nie chvalujciesia, u vas usio budzie dobra». My razumieli, što nas, chutčej za ŭsio, viazuć na niejkuju miažu i tam niekamu addaduć. Dalej my ŭ kajdankach i z šapkami na vačach kudyści pajechali. Jechali zusim niadoŭha. Skazali, techničny prypynak, kali chočacie ŭ prybiralniu — idzicie. A ja nahadaju, što my ŭsie ŭ kajdankach i z šapkami na vačach. Hetaja pracedura chadžeńnia ŭ prybiralniu — jana zaniała niedzie hadzinku.

Urešcie aŭtobus pajechaŭ, ale jechali [znoŭ] niadoŭha. Možna było ŭžo źniać šapki, i my zrazumieli, što znachodzimsia niedzie na prasiołkavaj darozie pamiž lesam i polem. Nas pierasadzili ŭ inšy aŭtobus, pobač stajaŭ jašče adzin, vialiki, i padjechała jašče davoli šmat usialakich busikaŭ, maleńkich aŭtobusaŭ, ź jakich pačali vyhružać mužčyn. Heta takoje było dosyć ciažkaje vidovišča, bo ŭ ich ruki byli zašpilenyja za śpinaj i jany ŭsie byli ŭ šapkach, nasunutych na vočy, albo ź miaškami na hałovach. I absalutna dezaryjentavanyja, jany zusim nie razumieli, kudy ruchacca, jak. Plus vielmi mnohija byli ŭ turemnych ciełahrejkach i robach. I vielmi-vielmi šmat było siłavikoŭ u maskach. Absalutna niezrazumieła, navošta treba było rabić vyzvaleńnie mienavita takim. Kab my lepš zapomnili radzimu? Mužčyn pahruzili taksama ŭ hetyja vialikija aŭtobusy. Nam skazali znoŭ nasunuć šapki na vočy, ale my troški ŭsio ž padhladali i, karaciej, davoli chutka zrazumieli, što my niedzie ŭ rajonie Novaj Huty.

— Heta byŭ šok?

— Tak. My zrazumieli, što našaja sustreča sa svajakami trochi adkładajecca. Potym pierasiekli miažu, nas pierasadzili ŭžo va ŭkrainskija aŭtobusy. Darečy, kali nas pierasadžvali z adnaho aŭtobusa ŭ inšy, kajdanki z nas źniali, ale źviazali ruki skotčam. Tam užo ŭbačyli [kiraŭnika HUR Ukrainy Kiryła] Budanava, ludziej sa štaba pa abmienie vajennapałonnymi. Jany pradstavilisia, raskazali, što z nami adbyłosia i što budzie dalej. Tam ubačyli Mašu Kaleśnikavu, jakuju na miažu dastavili asobna. Vielmi ździvilisia i ŭzradavalisia tamu, što byli tam i Viktar Dźmitryjevič Babaryka, i Maksim Znak, i Pavieł Sieviaryniec.

— Jak vy daviedalisia, što pačałasia poŭnamaštabnaja vajna?

— Heta byŭ čaćvier, akurat u hety dzień da mianie pryjšła advakatka, ale jana jašče tady nie viedała, što adbyłosia. Była ranica, a tam ža treba zdavać telefony, čarhu zajmać, usio voś heta. I paśla ja viarnułasia ŭ kamieru. I tady dziaŭčaty hladzieli televizar, i tam na ŭsiu moc aśviatlałasia hetaja kampanija. Nibyta ty prosta ŭ inšuju realnaść trapiŭ.

Absalutna varjackija adčuvańni ad navin pra pačatak vajny. Jany zdavalisia niejkimi nierealnymi. Bo nu jak? To-bok Rasija napała na Ukrainu. I ty nie razumieješ, jak heta moža być naohuł.

U SIZA ŭ nas była vielmi kłasnaja biblijateka, i akurat, zdajecca, u hety pieryjad ja čytała [knihi izrailskaha historyka i futurołaha Juvala Noja] Charary. Jon pisaŭ takija razumnyja dumki, što ŭ XXI stahodździ čałaviectva zrazumieje abo ŭžo zrazumieła, što vajavać niavyhadna, značna vyhadniej supracoŭničać. I navat pryvodzić taki prykład: što budzie, kali kitajcy zachočuć zavajavać Kaliforniju? Kali jany zavajujuć samu pa sabie ziamlu, to ničoha nie atrymajuć. Bo hałoŭnaje, što jość u Kalifornii, — heta Silikonavaja dalina, heta mazhi. Nu, a mazhi, naturalna, uciakuć u vypadku takoj ahresii. Što my ciapier i nazirajem.

— Ty vieryła, što takoje moža zdarycca?

— Nie, absalutna. Mnie zdavałasia heta nastolki absurdnym. Jak možna ŭziać i napaści na susiedniuju krainu, voś tut voś pobač? Jak? I hetaje adčuvańnie nierealnaści taho, što adbyvajecca, kali ty za padziejami ŭ krainie i śviecie naziraješ tolki praz ekran televizara i razumieješ, što heta niejkaje inšaje žyćcio, — jano ciabie nie pakidała, pakul ty nie akazaŭsia na voli.

Kali my zajechali ŭžo na terytoryju Ukrainy i ŭbačyli tam zatoplenyja darohi, niejkija supraćtankavyja zaharody, my ŭbačyli razburanyja damy, my pačuli ludziej, my sami niekalki razoŭ spuścilisia ŭ bambaschovišča… I tolki tady ty kančatkova ŭśviedamlaješ, što heta vajna. Da hetaha niejak nie vielmi realistyčna, ci što, jana ŭsprymałasia.

— Ty kazała, što ŭ śniežni nie vielmi vieryła, što ciabie vyzvalać. I ja ščyra liču, što dla dziejnaj ułady žurnalisty — heta samyja hałoŭnyja i niebiaśpiečnyja vorahi. Čamu ciabie adpuścili?

— Ja dumaju, heta była niejkaja ŭmova z boku amierykancaŭ. Pakolki Ludmiła zastałasia ŭ kałonii, mabyć, jany paličyli, što ja nie budu ŭ płanie žurnalistyki niejkaj surjoznaj pahrozaj.

— Ty adčuvaješ vinu, što ty tut, a jana tam?

— Tak, heta mianie prosta źjadaje. Ja kazała ŭžo, što Ludmiła nijakim čynam nie ŭdzielničała ŭ pracy redakcyi. I zrazumieła, što my ź joj atrymali hetyja terminy mienavita za toje, što pisaŭ i aśviatlaŭ tut.by. Ale ja jak hałoŭny redaktar — jasna, čamu niasu za heta adkaznaść. Ale čamu ŭ zakładnikach zastałasia Ludmiła, jakaja da hetaha nie maje nijakaha dačynieńnia, — heta mnie zdajecca vielmi niespraviadlivym, vielmi kryŭdnym. Vielmi sumna.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

— Ty pisała prašeńnie na pamiłavańnie?

— Nie.

— Tabie prapanoŭvali?

— Nie.

— I niechta nakštałt Pratasieviča, Vaskrasienskaha nie pryjazdžaŭ?

— Nie-nie-nie! U mianie było vielmi mała kantaktaŭ ź niejkimi pradstaŭnikami administracyi kałonii albo ŭłady naohuł. Za ŭvieś čas było niekalki razmovaŭ z adnym z kiraŭnikoŭ kałonii, adzin raz pryjazdžaŭ namieśnik načalnika ŭpraŭleńnia Departamienta vykanańnia pakarańniaŭ pa Homielskaj vobłaści na razmovu čysta ahulnaha takoha charaktaru: paznajomicca, acanić, što ja saboj ujaŭlaju, mabyć. I adzin raz pryjazdžaŭ u žniŭni 2025-ha Artur Hajko, davoli viadomy pradstaŭnik HUBAZiKa. Pryčym, kali ź im havaryła, ja nie viedała, chto heta taki. To-bok ja viedała, adkul jon, ale nie viedała proźvišča. Choć, viadoma, paprasiła pradstavicca, ale jon nazvaŭ tolki svajo imia.

— Pra što vy razmaŭlali?

— Heta byli taksama dastatkova ahulnaha charaktaru razmovy. Jon navat raskazaŭ mnie niejkija alternatyŭnyja naviny, ci što. Tyja, jakija nielha pahladzieć pa televizary.

— Mnohija palitviaźni raskazvajuć, što padčas vyzvaleńnia ŭ ich što-niebudź zabrali: listy, rukapisy. Ci adabrali ŭ ciabie niešta?

— Tak-tak-tak! Padčas hetaha pieratrusu pierad vyzvaleńniem maje rečy byli pieramiašanyja z čužymi, u mianie nie zastałosia nivodnaj piśmovaj prynaležnaści. To-bok ni listoŭ, ni sšytkaŭ, ni niejkich zapisak, ni dakumientaŭ nakštałt prysudu. Samaje kryŭdnaje — heta toje, što z usich hetych papier źnikli natatki z zały suda. Bo ja, naturalna, kanśpiektavała ŭsie našyja pasiedžańni, ich było kala saraka. I vielmi škada, kali ja nie zmahu bolš atrymać dostup da hetych materyjałaŭ, bo, viadoma, vielmi zajmalnyja teksty (sud nad Marynaj Zołatavaj i Ludmiłaj Čekinaj prachodziŭ u zakrytym režymie. — Zaŭv. red.). Tak što nie, ničoha nie zastałosia: ni zapisak, ni listoŭ, ni malunkaŭ — ni-čo-ha. Navat pustych natatnikaŭ.

«Vielmi ŭdziačnaja mužu za toje, što jon uziaŭ na siabie adkaznaść i staŭ i mamaj, i tatam i prajšoŭ razam ź dziećmi ŭsie hetyja składanyja hady»

— Za hady my bačyli davoli šmat historyj, kali čałaviek vychodziŭ z kałonii i jamu było davoli ciažka viarnucca ŭ śviet, viarnucca da blizkich. U ciabie niejkija prablemy z hetym byli?

— Jany napeŭna jość. Ty bačyš roźnicu pamiž tym, što było, i tym, što jość. Nielha viartacca dadomu. Ty nie viedaješ ciapier, dzie tvoj dom. Ja ŭsio žyćcio pražyła ŭ Minsku. Heta moj lubimy horad, i nasamreč, kali b ja kali-niebudź chacieła źjechać ź Biełarusi, ja b daŭno heta zrabiła. Ale ja vielmi lublu Minsk. Ja jaho vielmi dobra viedaju, ja mahu pa im chadzić biaskonca. Mnohija mianie nie zrazumiejuć, ale mnie zdajecca, Malinaŭka — vydatny rajon. A ciapier dzie moj dom?

Ty musiš pačynać žyćcio spačatku ŭ inšaj krainie. Heta taksama niaprostaje vyprabavańnie. Na ščaście, ja tut znachodžusia razam sa svajoj siamjoj. A vielmi mnohija ž apynulisia tut, nie majučy nijakich suviaziaŭ. To-bok u dziaŭčat, u chłopcaŭ niama ni svajakoŭ, ni siabroŭ tut, i jany niejak zusim z nula ŭsio musiać pačynać.

— Ciabie nie było pobač ź siamjoj čatyry z pałovaj hady. I ty vielmi-vielmi mnohaje prapuściła. Ci nie ŭ kryŭdzie tvaje dzieci na ciabie za heta?

— Ja nie zadavała im pytańnia: «Dzieci, vy na mianie nie kryŭdujecie?» Prynamsi, ja hetaha nie adčuła. Ja, naadvarot, adčuvaju bolš piaščoty, heta vielmi miła. Ja adčuvaju padtrymku i ciapło muža. Ja nie skazała jamu: «Prabač, što voś tak vyjšła i my byli padzielenyja ŭvieś hety čas». Ščyra kažučy, nie adčuvaju, što mienavita ja ŭ hetym vinavataja.

Mnie rehularna prychodzili listy ad rodnych. I vialiki dziakuj mužu i dzietačkam za toje, što jany tak rehularna pisali. Miarkujučy z dośviedu svajho i inšych žančyn, daloka nie ŭsie mohuć pisać tak časta, daloka nie zaŭsiody ŭsie listy dachodziać. Ja vielmi ŭdziačnaja mužu za toje, što jon uziaŭ na siabie adkaznaść i staŭ i mamaj, i tatam i prajšoŭ razam ź dziećmi ŭsie hetyja składanyja hady. Akramia taho, što im daviałosia pierajechać u inšuju krainu, jany pražyli razam zakančeńnie škoły, pastupleńnie ŭ VNU, pastupleńnie ŭ inšuju navučalnuju ŭstanovu, vyvučeńnie movy… I dziakujučy słušnym dziejańniam muža ja adčuvała, što ŭ jaho ŭsio pad kantrolem, i była spakojnaja za dziaciej.

U hetym płanie ja adčuvała siabie značna spakajniej, čym niejkija inšyja žančyny, jakija ŭvieś čas tryvožylisia, chvalavalisia za svaich dziaciej. Bo ja bačyła vielmi šmat historyj, kali źniavolenyja nie adčuvali padtrymki, naprykład, z boku muža albo kali ŭ ich nie było muža, i dzieci zastavalisia albo z babulami-dziadulami, albo ich naohuł zabirali ŭ internaty.

— Ci zmožaš ty daravać ludziam, jakija adpravili ciabie za kraty, za toje, što ty ŭsio heta prapuściła, što nie była pobač z tymi, kaho lubiš?

— Ja nie adčuvaju nianaviści. Čamu ja mušu jaje adčuvać? U mianie jaje niama, heta składana rastłumačyć. Ale heta toje, što, darečy, mianie ździviła: u pretenziju toj ža Kaleśnikavaj stavili, što jana «za mir i luboŭ» i ŭsio takoje. Kali ŭ mianie niama žadańnia adpomścić, žadańnia pakarać, fizična jano adsutničaje — što sa mnoj nie tak?

— Ja nie pra pakarać. Ja pra daravać.

— Dyk ja nie mušu daravać ci nie daravać. Heta ich žyćcio. Jany ździajśniajuć takija ŭčynki. Ja tut pry čym? Ja žyvu svaim žyćciom. Mnie važnyja adnosiny z rodnymi, ź dziećmi, z mužam, z mamaj. Navošta mnie dumać pra niejkich ludziej, jakija dla mianie ničoha nie značać? Nie viedaju, u mianie dumki takoj naohuł nie ŭźnikała.

«Maru pra toje, kab vyjšła na volu chutčej Ludmiła, kab kanviejer represij urešcie spyniŭsia»

— Ci sprabuješ ty ŭ infarmacyjnym płanie nahnać usio toje, što prapuściła?

— Nie vielmi. Moža, mnie cikava razabracca ŭ tym, što adbyłosia i jak, ale niama niejkaj mahčymaści ŭbačyć adrazu ŭsio ŭ kompleksie. To-bok ty vychoplivaješ niejkija asobnyja frahmienty infarmacyi, ale, skažam tak, cełasnaha adčuvańnia taho, što adbyvałasia i što adbyvajecca, vidać, nie źjaviłasia.

— Z 2021 hoda biełaruskaja niezaležnaja žurnalistyka vielmi mocna źmianiłasia. My ŭsie pracujem u vyhnańni, zusim u inšych umovach, zabłakavanyja. Ci jość u ciabie niejkaje ŭžo sfarmavanaje mierkavańnie pra toje, što ź siabie ciapier halina ŭjaŭlaje?

— Vielmi składanaje pytańnie. U mianie nie toje što jość mierkavańnie, u mianie chutčej šalonaja kolkaść pytańniaŭ: a jak naohuł u takich umovach možna isnavać i niešta rabić? I pracavać tak, kab zastavacca aŭtarytetam dla biełaruskaj aŭdytoryi? Dla taho kab čytačy, jakija ŭśviedamlajuć usiu ryzyku, usio roŭna zachodzili na «Lusterka» albo niejki inšy resurs i daviedvalisia naviny? Ščyra kažučy, nie razumieju, jak vam heta ŭdałosia. Heta dla mianie i pytańnie, i danina pavahi, zachapleńnia tamu, što tak možna zrabić. Prosta cudoŭna.

Ale jak by sami pa sabie ŭmovy — pfff! Jak? Jak možna było davieści halinu da takoha stanu? Navošta? Heta dla mianie niespaścihalna prosta. Siońnia daviedałasia pra prysud — 14 hadoŭ dla Intex-press, dla chłopcaŭ i dziaŭčat z Baranavičaŭ. Daviedałasia pra sudovy praces nad Paŭłam Dabravolskim. Heta, viadoma, žudasna dematyvuje, i ja nie vielmi razumieju, jak z hetym možna žyć, jak u takich umovach možna pracavać.

— Hledziačy na ŭsio heta, ty b chacieła ŭ žurnalistyku viarnucca?

— U takuju? Nie (śmiajecca). Viarnucca… Uvohule, «viarnucca» — niejkaje słova nie vielmi prydatnaje. Viarnucca, vychodzić, nielha. Bo niama ŭmovaŭ, u jakija ty možaš viarnucca. Tak, jak było, užo bolš nie budzie. Mnie vielmi składana pakul aryjentavacca i składana mierkavać pra niejkija źjavy. Pakul heta niejki šok, ździŭleńnie.

— Mnie zdajecca, što ŭ ludziej u źniavoleńni jość mara, va ŭsich prykładna adnolkavaja — vyjści adtul. U ciabie ŭžo jość niejkaja novaja mara?

— Kali kazać pra mary, jakija majuć šanc stać realnaściu, to ja maru pra toje, kab vyjšła na volu chutčej Ludmiła, kab kanviejer represij urešcie spyniŭsia, mnie zdajecca, što dabicca taho, kab žančyny pierastali zajazdžać u kałoniju pa «palityčnych» artykułach, — heta mahčyma. Kab usie tak zvanyja ekstremisty i ekstremistki vyjšli na volu i viarnulisia da svaich siemjaŭ.

Uvohule, niamnohija žančyny pavinnyja siadzieć u turmie. Heta datyčyć nie tolki «palityčnych» artykułaŭ, a kryminalnaha zakanadaŭstva ŭ cełym. Niama nieabchodnaści trymać takuju vializnuju kolkaść žančyn za kratami.

Užo paśla razmovy z Marynaj Zołatavaj, prykładna za hadzinu da publikacyi hetaha intervju, stała viadoma, što 5 sakavika Łukašenka vyzvaliŭ 18 čałaviek, u tym liku 15 asudžanych za «ekstremizm». 11 ź ich — žančyny.

— U mianie mara ź pieršaha dnia, jak ja źjechaŭ, — viarnucca dadomu. Jak ty dumaješ, ciaham najbližejšych piaci hadoŭ u nas heta atrymajecca?

— Uch! Ja vieru, što kali-niebudź viarnusia ŭ Biełaruś, biezumoŭna. Ale nakont piaci hadoŭ — nie, nie mahu zahadvać. Za hety čas ja dakładna zrazumieła adnu reč: što intuicyi varta vieryć. I kali tabie intuicyja kaža, što z hetym čałaviekam nie varta mieć znosin, to rabi toje, što jana tabie padkazvaje. Heta pieršaje. A druhoje — ja zrazumieła, što jakija-kolviek prahnozy i płany — absalutna bieskarysnaja reč. Bo hetyja «čornyja lebiedzi» — jany źjaŭlajucca ŭ vialikaj kolkaści absalutna niečakana, i niama sensu płanavać i stavić niejkija tam časavyja ramki dla svaich płanaŭ.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

— Što tabie intuicyja ŭ hetym vypadku kaža?

— Jana mnie niejkich časavych ramak nie stavić, ale ŭvohule kaža pra toje, što ŭsio ž ja zmahu viarnucca na radzimu. Ale kali — niezrazumieła. Darečy, ź cikavaściu nazirała za epapiejaj sa znosam Vaładarki. Ale akurat taja častka budynka, dzie ja siadzieła ŭ troch kamierach, — jana zastałasia. Tak što navat, mabyć, zmahu pravodzić ekskursii. Žanočy korpus — jon ujaŭlaŭ saboj niekalki budynkaŭ, uźviedzienych u rozny čas. I taja častka, u jakoj znachodzilisia kamiery, dzie ja siadzieła, dzie Ludmiła, darečy, taksama, — hety budynak, mabyć, taksama ličycca architekturnaj kaštoŭnaściu, tamu jaho nie źnieśli. I tam budzie (śmiajecca) restaran na 80 pasadačnych miescaŭ. Pasadačnych. Cikavaja historyja.

— Niedzie vosieńniu 2020 hoda ŭ tut.by byŭ vialiki schod, nie tolki redakcyjny, naohuł usioj kampanii. Tady kiraŭniki raskazvali nam pra situacyju, u jakoj my ŭsie akazalisia. Bolš za ŭsich tady havaryła naša hiendyrektarka Ludmiła Čekina, i jana ahučyła dumku, jakaja mnie davoli mocna zapomniłasia. Jana skazała, što ŭłada i hramadstva nie mohuć doŭha znachodzicca ŭ takim napružańni, situacyja ŭ niejkaj ahladnaj budučyni musić vyrašycca. I voś jak ty dumaješ, čamu dla ŭsich nas usio skončyłasia tak, jak skončyłasia?

— A jano nie skončyłasia! Nu jak (uzdychaje)… Toje, što my pieražyli ŭ dvaccatym hodzie, — heta vielmi karysny dośvied. My pahladzieli adno na adnaho, ubačyli svaich susiedziaŭ, ubačyli niejkaje nievierahodnaje adzinstva hramadstva. Nielha skazać, što heta niekudy syšło. Jano nie mahło nikudy padziecca.

My ŭbačyli, što biełarusy mohuć zrabić vielmi mnohaje. I heta nie datyčyć vyklučna vybarčaj kampanii, nie. Jana była tolki adnoj z prajaŭ taho, što adbyvałasia. Bo heta pačałosia dosyć daŭno. Savieckaja sistema kaho vychoŭvała? Čałavieka, jaki pryvyk, kab jamu ŭsio davali. Tam dali zarobak, dali kvateru. I homo sovieticus, jak było ŭ Aleksijevič, — jon, tak skazać, pryvyk da taho, što sam jon u svaim žyćci mała što vyrašaje i vielmi mocna zaležyć ad dziaržavy. A voś za hady niezaležnaści my pacichu pačali pryvykać da taho, što ad nas zaležyć značna bolš, čym nam raniej zdavałasia.

Što my ŭ stanie vyrašyć svaje prablemy, sami možam uładkavać svajo žyćcio, uładkavać žyćcio svajoj siamji. Pajści troški dalej — stvaryć fond, arhanizacyju, karysnuju inicyjatyvu. I takim čynam źmianiać žyćcio da lepšaha. My zrazumieli, što my sami možam nieści adkaznaść za niejkija karysnyja rečy. I nam nie patrebnaja dla hetaha dapamoha dziaržavy ci jašče što. Uspomnicie «Chaŭjer» 2013 hoda, kali ludzi prosta dapamahali adno adnamu, bo mahli, bo chacieli. Toje samaje adbyvałasia z kavidam. Uspomnicie hetuju šalonuju kolkaść usialakich karysnych inicyjatyvaŭ u samych roznych śfierach — startap-uikendy, kulturnyja prastory, paznavalnyja mierapryjemstvy. Pryčym davoli časta heta adbyvałasia va ŭzajemadziejańni ź dziaržavaj. I jana ničoha kiepskaha nie bačyła ŭ tym, što niejkaja hramadskaja ci pryvatnaja inicyjatyva niešta prapanuje. I ŭ 2020-m, padčas vybarčaj kampanii, my ŭbačyli pik hetaj źjavy.

Ale heta ž nikudy nie źnikła, tak? Chaj vielmi šmat biełarusaŭ źjechała z krainy, ale jany ž zastalisia saboj, zrazumieli, što šmat što ŭmiejuć, što na mnohaje zdolnyja, što ŭ stanie mianiać nie tolki svajo, ale i žyćcio inšych ludziej da lepšaha.

Heta niejki etap farmavańnia nacyi, mabyć. Zrazumieła, što, kali b u dvaccatym hodzie nie ŭklučyłasia hetaja represiŭnaja mašyna, usio mahło b pajści inšym šlacham. Mnie vielmi škada času. I ciapier usie hetyja stračanyja hady — heta nasamreč stračanyja miljardy, stračanyja šancy. Ale ja vieru, što ludzi znojduć mahčymaść siabie realizavać, prajšoŭšy praz usie hetyja vyprabavańni.

Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»
Maryna Zołatava. Fota: «Lusterka»

— Čas ad času Ludmiła Čekina havaryła frazu: «Treba viedać, dziela čaho pakutavać». U ciabie jość adkaz na hetaje pytańnie: dziela čaho ty pakutavała hetyja čatyry z pałovaj hady?

— Ja pakutavała tamu, što my rabili samaje papularnaje miedyja ŭ krainie, jakoje raskazvała biełarusam pra toje, što adbyvajecca. I heta było vielmi važnaj misijaj, karysnaj. Jano taho adnaznačna vartaje było. Heta nie była pakuta ŭ imia niejkaha momantu ŭ budučyni. Heta adpłata, ci što, za tuju pracu, jakuju ty robiš siońnia.

Kamientary

Ciapier čytajuć

Mabilnym apierataram zabaranili zahaniać biełarusaŭ u vialiki minus6

Mabilnym apierataram zabaranili zahaniać biełarusaŭ u vialiki minus

Usie naviny →
Usie naviny

Ali Chamieniei nie pryznačyŭ pierajemnika

«Kožny dzień — jak miesiac»: irancy apisvajuć žyćcio na fonie avijaŭdaraŭ ZŠA i Izraila1

Arhazm: što norma, a što nie norma8

Pucin namiaknuŭ, što moža sam pierastać pastaŭlać Jeŭropie haz prosta ciapier10

Pucin addaŭ Vienhryi dvuch ukrainskich pałonnych ź vienhierskim hramadzianstvam. MZS Ukrainy: Heta cyničny pijar2

Biełaruskija draniki buduć pretendavać na śpis kulturnaj spadčyny JUNIESKA2

Apple vypuściła novy makbuk usiaho za 600 dalaraŭ3

Pad Rečycaj pačali ramont mosta praz Dniapro, častkova zakrytaha bolš za 20 hadoŭ

Zavablivać aŭdytoryju ŭ rasijski miesiendžar Max pačali i rajonki4

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Mabilnym apierataram zabaranili zahaniać biełarusaŭ u vialiki minus6

Mabilnym apierataram zabaranili zahaniać biełarusaŭ u vialiki minus

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić