Nasta Daškievič raspaviała pra dzień śmierci Alesia Puškina — «dzień, kali ŭ Biełarusi bol pamnožyŭsia na bol»
Nasta Daškievič u fiejsbuku apublikavała ščymlivyja ŭspaminy pra padziei trochhadovaj daŭniny — 11 lipienia 2023 hoda, kali Źmitra Daškieviča nie vypuścili na volu, a ŭ turmie zahinuŭ Aleś Puškin.

11 lipienia 2023 hoda ja nie zabudu nikoli.
U hety dzień zakančvaŭsia pieršy termin Źmitra. Ja była mocna ŭschvalavanaja i čakała jaho doma.
Pakolki sama adbyvała «chatniuju chimiju», ja nie mahła pajechać u Navasady, kab sustreć muža kala turmy. Zastałasia ź dziećmi.
Hetaje čakańnie prosta źjadała mianie znutry. Nie mahła znajści sabie miesca. Ź ciažkaściu adkazvała na biaskoncyja dziciačyja pytańni:
— Kali, mama?
— Užo chutka?
— Chutka tata pryjedzie?
Pamiataju, jak prosta soŭhałasia z kuta ŭ kut. Niešta myła, prybirała… A dzieciam uklučyła multfilmy, kab choć niejak adciahnuć ich uvahu.
U hety čas maje siabry stajali pad navasadaŭskaj kałonijaj. Čakali, kali brama turmy rasčynicca i vyjdzie Źmicier.
Ja telefanavała im kožnyja dziesiać chvilin. Raspytvała pra situacyju, usłuchoŭvałasia ŭ kožnuju drobiaź: chto kudy pajšoŭ, što pačuli, što skazali…
Ja sprabavała zrazumieć: čamu ŭžo 10‑11 hadzin ranicy, a dobrych navin usio jašče niama?
Pamiataju momant, kali adzin ź siabroŭ skazaŭ: na terytoryju kałonii zajechaŭ milicejski busik… A praź niejki čas jon vyjechaŭ.
Tady niby chałodnaj kropielnicaj unutry mianie raźliłasia zdahadka, jakaja atruciła ŭsiu nadzieju: u hetym busiku byŭ moj muž.
Nie prajšło i hadziny, jak patelefanavali ź nieznajomaha numara. A my ŭsie ŭ Biełarusi pabojvajemsia nieznajomych numaroŭ. I niezdarma.
Hołas u słuchaŭcy abyjakava pramoviŭ:
«Anastasija Vładimirovna, dobryj dień. Vaš muž poprosił mienia Vas uviedomiť o tom, čto on ariestovan po podozrieniju v sovieršienii priestuplenija, priedusmotriennoho staťjoj 411 Uhołovnoho Kodieksa RB».
U toj momant ja stajała ŭ kramie. Unutry ŭsio abrušyłasia.
Ja apłaciła pakupki. Sieła ŭ mašynu. I dazvoliła bolu całkam prahłynuć siabie.
Usio astatniaje było jak u tumanie. Tłumačeńni dzietkam i ich ślozy. Ślozy siabroŭ.
Šmat darahich sercu ludziej pryjšli tady da mianie dadomu, kab prosta być pobač. Na stale stajali draniki z mačankaju — Źmicier vielmi prasiŭ pryhatavać ich paśla vyzvaleńnia.
Ja paprasiła ŭsich raskłaści ježu i častavacca. Sama ž była niedzie daloka.
Pamiataju, jak cisnuła hetaje maŭčańnie i nijakavataść siabroŭ, jakija nie viedali, jak mianie padtrymać. Usio nahadvała paminalny abied. Ślozy, bol, pryhłušanyja frazy…
Ja nie mahła bolš hetaha tryvać. Nie mahła źmiaścić u sabie i svoj, i ichni bol, a tamu prosta paprasiła:
— Davajcie nie budziem. Nichto nie pamior. Usie žyvyja. Maju nadzieju, što zdarovyja. Niejak spravimsia. Niejak spravimsia…
Vychodžu sa stałovaj. Sprabuju znajści kutočak, kab pabyć adnoj. Adkryvaju naviny na telefonie i baču žudasnaje: siońnia ŭ turmie zahinuŭ Aleś Puškin.
«Nichto nie pamior» — bjecca recham u majoj hałavie maja ž ułasnaja fraza.
«Usie žyvyja» — usiaho paru chvilin tamu ja sprabavała padbadzioryć siabroŭ.
A ciapier usio pierakreślena. Tamu što pamior Aleś Puškin.
U nas napieradzie — turma. U Alesia — viečnaść.
Ja jašče maju nadzieju kali-niebudź abniać muža. A rodnyja Alesia ŭbačać jaho tolki dla taho, kab raźvitacca nazaŭždy.
U toj złamanaści serca ja maliłasia Bohu i za svajakoŭ Alesia, i za Źmitra, i za kožnaha, chto zastavaŭsia ŭ turmie.
Nastupny hod paśla hetaha staŭ adnym z samych składanych u maim žyćci. I ŭ žyćci Źmitra. Ale hety hod u nas byŭ. I nastupny. I siońniašni.
Aleś Puškin — cudoŭny mastak. Čałaviek, jaki tak mocna lubiŭ Biełaruś.
Spadziajusia, što nieŭzabavie adčynicca muziej jahonaha imia ŭ rodnym Babry, i my ŭsie tudy zavitajem.
I ja kali-niebudź raspaviadu tam hetuju historyju. Pra 11 lipienia 2023 hoda, kali ŭ Biełarusi bol pamnožyŭsia na bol.
Ale my niejak spravilisia…
Kamientary