Siarhiej Astraviec. Praz haradzienskija akulary

1984: prysmak haradzienskaj kavy

Na Dzień Usich Śviatych ja pačaŭ pracavać u abłasnoj hazecie, piša na svaim błohu Siarhiej Astraviec.

Tak, heta było mienavita ŭvosień 1984‑ha. Nazva ramanu nam była viadomaja, sam jon taksama trapiŭ u našyja ruki potym dosyć chutka, nichto nia moh čakać. Pierakłali i vydali… Što da kavy, nie było zamkavaj kaviarni dzieś u lochach, pra jakija pisaŭ u svaim ramanie Karatkievič, nie było na skryžavańni, dzie pažarnaja vieža, što nahadvaje minaret. Usio było banalna‑rastvaralna.

Ale vierniemsia ŭ hazetu. Redaktar daŭ mnie «volnu renku» (atrymałasia krychu na trasiancy): napišy što chočaš, a jon tady vyrašyć — brać ciabie ci nie. Redakcyja była pobač z čyhunkaj, pa jakoj samotna chadziŭ na zachad karotki biełastocki ciahničok. Moj budučy pakoj byŭ vuzkim, pałovu zajmaŭ načalnik razam sa svaim sabakievickim stałom na kałodkach. Ciapier u susiednim vaknie — vuličny bankamat, čarha.

Ja viarnuŭsia tady ŭ Lidu da baćkoŭ i napisaŭ dva teksty. Adzin čamuści pra tvorčaść Bykava, jakoha čytaŭ studentam, ale nia tak šmat. Zrešty, uspaminajecca, što pieršym razam daviedaŭsia pra jaho jašče ŭ prybałtyjskaj škole: nastaŭnica litaratury Iraida Lenkiaviečenie lubiła, kab my dapamahali joj čytać uhołas, nakolki pamiataju, «Sotnikava» z časopisa. Napeŭna jašče mianie padšturchnuła toje, što ŭ redakcyi niekalki hadoŭ tamu pracavaŭ sam Vasil Bykaŭ. Ale tym bolš avanturna zdavałasia pisać pra tyja tvory, jakija tut viedali lepiej za mianie.

Zrešty, ja pačaŭ zajmacca, skažam, mienavita litaraturnaj krytykaj — da pryjezdu ŭ Horadniu, drukavaŭsia ŭ «LiMie» studentam. Ale svajo pisać cikaviej, kažu ja vam, daŭno padzialaju tvory na tyja, što mnie padabajucca i jakija nie padabajucca, dy nie naviazvaju nikomu svaich acenak, svajho kiepskaha nastroju, drennaha charaktaru, hałaŭnoha bolu, svajoj žoŭci.

Druhi tekst byŭ pra lidzkaha čałavieka, u apošniuju vajnu — francuskaha maki — navat u stałym vieku pahladnaha, vysokaha. Sam jon byŭ z Rasiei, uciok z pałonu, partyzaniŭ chiba na poŭnačy Francyi. Uspaminajecca ciapier Verkor… Jak trapiŭ u Lidu, nia pamiataju, ale čałaviek byŭ znachodkaj dla žurnalista. Jaho mnie paraiła maja mama, jana pracavała ŭ muzei i viedała takich cikavych ludziej.

Redaktar pačytaŭ maje teksty i skazaŭ dazvolna: paniaćcie maješ. Pryblizna tak, zdajecca. Sam jon, zrešty, što da žurnalistyki, zorak ź nieba nie chapaŭ. U jaho była inšaja rola. Ale ja da ŭsich ludziej, što spryjali mnie, zachoŭvaju ŭdziačnaść, navat kali jany časam mohuć nie lubić mianie za maje «Pahoniu», «Svabodu» ci «Našu Nivu». Chacia ja mahu j pamylacca. Niaŭdziačnaść u takich spravach — heta śvinstva, kažu ja vam. Drennaje ŭražańnie robiać tyja, chto schapiŭ raptam Boha za baradu…

Kamientary

Ciapier čytajuć

Adstaŭny ministr-karupcyjanier pradaje reśpiektabielny katedž kala Drazdoŭ. Prosić $2 miljony2

Adstaŭny ministr-karupcyjanier pradaje reśpiektabielny katedž kala Drazdoŭ. Prosić $2 miljony

Usie naviny →
Usie naviny

«Idziom nasustrač patrabavańniam estetaŭ». Padobnyja da pachavalnych viankoŭ arki, jakija aburyli hrodziencaŭ, prybiaruć z centra horada2

Machlary stvaryli kłon časopisa BDU i zarablali na publikacyjach u im1

Jość pieršyja tryccać hradusaŭ u hetym hodzie

Fond Tałaja zrabiŭ dla vajennaha pomnika ŭ Maskvie spłaŭ z maniet i pradmietaŭ «SVA»6

Dalar na minimałkach. Čamu nasupierak prahnozam ekanamistaŭ rubiel nie padaje, a ŭmacoŭvajecca?13

U Rasii pradavačka skrała łatarejnych biletaŭ na 5,5 tysiač dalaraŭ. Jaki vynik?2

U śviecie jość adzinaje ŭnikalnaje miesca, adkul vada moža patrapić u try akijany4

Na Džordžu Miełoni zrabili eratyčny dypfejk. Jana adkazała ź ironijaj6

Polskija vizavyja centry zapuścili mabilny dadatak dla padačy zajavy na vizu3

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Adstaŭny ministr-karupcyjanier pradaje reśpiektabielny katedž kala Drazdoŭ. Prosić $2 miljony2

Adstaŭny ministr-karupcyjanier pradaje reśpiektabielny katedž kala Drazdoŭ. Prosić $2 miljony

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić