Ź bienzinam biada, a jeli na bardziury: byłaja frystajlistka Asol Śliviec z čatyrma dziećmi viartajecca z adpačynku ŭ Rasii
Znakamitaja spartsmienka pajechała na mašynie z čatyrma dziećmi i svajoj mamaj adpačyvać na mora ŭ Rasii. 1800 kiłamietraŭ šlachu nazad dajecca nie biez pryhod.

Niahledziačy na patencyjnuju niebiaśpieku, Asol Śliviec vyrašyła advieźci čatyroch dziaciej na mora ŭ Rasii. Małodšamu ź ich usiaho dva hady. Druhi muž spartsmienki nie pajechaŭ ź imi. Dapamahała z takoj vialikaj kampanijaj dziaciej maci Asol.
Sama ž žančyna siadzieła za styrnom mašyny — 1800 kiłamietraŭ u adzin bok. Startavali ŭ kancy červienia, maršrut prakłali praz Mahiloŭ, Bransk, Aroł.
Tady Asol raspaviadała ŭ storys, što prablem ź bienzinam na trasie M4 Maskva — Navarasijsk niama, ale voś pa-za trasaj paliva nie zaŭsiody jość. Skardziłasia na toje, što ŭ Rasii niemahčyma ciapier karystacca navihataram, bo GPS uvieś čas źnikaje. Dy i videarehistratar rekamiendavała adklučać, kab vypadkova nie źniać niešta: «Bo zdymieš niešta, a heta režymny abjekt. Pa trasie vajskovuju techniku viazuć».
Dzialiłasia i tym, što nie davała dzieciam płanšety dy nie ŭklučała mulciki, bo ich zahojdvała. Tamu ŭ darozie jany jeli, spali i hulali ŭ słovy.
Sam adpačynak siamji spadabaŭsia. Asol pisała ŭ instahramie: «Tak, adpačyvać ź dziećmi niaprosta, ale emocyi i adkryćci vartyja luboha kłopatu. Bo mienavita tak naradžajucca samyja ciopłyja ŭspaminy».

A voś na šlachu dadomu było bolš pryhodaŭ. Asol raspaviadaje: «Ź bienzinam biada. Z dyzielem lepiej, ale ŭsio roŭna napružana. Jedzieš 600 kiłamietraŭ u pošuku. Ci začyniena, ci hadzinnyja čerhi».
Jeści davodzicca ŭ litaralnym sensie na darozie. Pakolki na zapraŭkach ažyjataž, buterbrody robiać prosta na bardziurach.

Sama ž kiroŭca raspaviadaje łajfchak, jak nie stamlacca za strynom: «Ja pryjšła da pracoŭnaj schiemy: pakul jany jaduć, myjuć ruki i raźminajuć nohi — ja jak kiroŭca splu. Pajeści ja mahu padčas jazdy. Heta i adciahvaje ŭvahu, i nie daje zasnuć».
Kamientary