Kniha «Sfahnum» vyjšła adnačasova
Debiutnym ramanam Marcinoviča ličycca «Paranoja», jaki ŭ svoj čas byŭ niehałosna zabaronieny. Ciapier hety raman vyjšaŭ
Novy raman Marcinoviča «Sfahnum» — heta pazačarhovy ekśpierymient. Heta ŭžo nie toj zvykły Viktar Marcinovič, «Sfahnum» — heta ekśpierymient u prezientacyi, žanry i styli.
Upieršyniu biełaruski raman adnačasova vychodzić adrazu na dźviuch movach —
My pahutaryli ź Viktaram i raspytali jaho pra novy raman.
«Naša Niva»: Pieršaje pytańnie, jakoje ŭźnikaje ŭ hałavie — čamu «Sfahnum»? Što stała nahodaj vykarystańnia ŭ naźvie adnaho ź vidaŭ mochu i ŭ čym chavajecca sakralny sens?
Viktar Marcinovič: «Sfahnum — heta biełaruski „pieršaelemient“, ź jakoha składajucca našaja materyja i realnaść. Tak, heta moch, ale ŭ pasochłym vyhladzie heta budaŭničy mataryjał, jakim pierakładajuć biarvieńni chaty, heta jašče i leki, bo bałotny sfahnum duža nasyčany jodam i moža lekavać rany. Pa sutnaści,
moj novy raman — „Ludzi na bałocie — 3“, bo pieršych ludziej na bałocie napisaŭ Mielež, druhich — Karatkievič u „Dzikim palavańni“.Ja vyrašyŭ viarnucca da temy, trymajučy ŭ hałavie toje, što bałota i Biełaruś — heta vielmi blizkija źjavy.
NN: Pra što ŭvohule raman?
VM: Raman pra pobytavuju mahiju, praAle hety raman nie varta ŭsprymać jak tekst „pra viosku“, pra „hopnikaŭ“ ci " pra pryrodu». «U biełaruskim kantekście «bałota» i bałota — roznyja rečy. Heta kniha pra biełaruski absurd. Pra biełaruskuju varažbu. Pra šukańnie skarbaŭ tam, dzie ich niama. Heta kazka z drennymi hierojami i sprečnym kancom.seksi-krasuniaŭ , jakija akazvajucca viadźmačkami, što zabirajuć zdaroŭje ŭ chłapcoŭ — pra ŭsio toje pahanstva, ź jakim sutykaješsia na treci dzień žyćcia ŭ vioscy.
NN: Na kaho aryjentavany «Sfahnum»?
VM: Hety raman dla biełarusaŭ.
Ja pasprabavaŭ raspavieści pra nadzvyčaj składanyja rečy vielmi prostaj movaj — mienavita kab nie zvužać svaju aŭdytoryju. Kab tyja ludzi, jakija čytajuć rasijskija detektyvy, daznalisia pra Biełaruś praz «biełaruski detektyŭ», jaki, vidavočna, detektyvam źjaŭlajecca tolki pa formie.
NN: Na kaho vy kiravalisia, stvarajučy raman, i što stała čyńnikam źmieny stylu padačy tekstu?
VM: U peŭnaj stupieni ja trymaŭ u hałavie Kastanedu, stvarajučy
NN: Čamu pierakład ramanu na biełaruskuju movu rabiŭ Vital Ryžkoŭ, a nie Vy sami?
VM: Aŭtapierakład — rečŠto tyčycca Vitala: kali ŭ mianie spytalisia, kaho b ja chacieŭ pabačyć pierakładčykam, ja, ŭ paradkie tryźnieńnia, skazaŭ: Ryžkova. Bo Ryžkoŭ dla mianie na toj momant byŭ abjektam moŭnaha zachapleńnia. Ja navat i nia maryŭ, što jon voźmiecca za «Sfahnum». Ale jon zrabiŭ pierakład. Jaki vielmi vysoka acanili admysłoŭcy. Redaktura Siarhieja Smatryčenki naohuł zrabiła tekst vykštałconym.pa-var jacku składanaja. Heta prosty šlach u šyzafreniju. Aŭtapierakład, pa słovach Nabokava, parušaje ścienki pamiž roznymi aŭtarskimi identyčnaściami.
NN: Ci prysutničaje ŭ ramanie kramolščyna ci lubaja inšaja nahoda, jakaja moža vyklikać zabaronu tvoru?
VM: Kramolnaha tam šmat. Zabaronienaha — ničoha niama!
NN: Čamu varta pračytać raman «Sfahnum»?
VM: Užo zaraz źjavilisia vodhuki, što «jak „Aniehin“ — encikłapiedyja ruskaha žyćcia», tak «Sfahnum — encykłapiedyja našaha žyćcia». Mnie hetaje pračytańnie tekstu padajecca trapnym. Dla čytača ja zrabiŭ usio, što moh: vyjšaŭ da jaho na dźviuch movach, na dźviuch roznych płatformach. Knižka jość u dziaržaŭnych kniharniach.
Treba tolki spampavać — nabyć i pravieści niekalki viečaroŭ za joj. Heta lepiej, čym čytać «nie svajo» i radavacca, što niedzie ŭ Maryninaj uźnikaje Minsk.
Kamientary