«Ja absłuhoŭvaŭ anhielskaha karala»
Česki klasyk trymaje marku, chacia j nie ździŭlaje novymi vynachodkami.
Małady chłapiec raspačynaje karjeru ŭ pieradvajennaj Čechasłavaččynie. Uźlot adbudziecca ŭ časy akupacyi, kali hieroja pryznačać aficyjantam u nacyscki centar pa ŭznaŭleńniu aryjskaj rasy…
Klasyk českaha kino Iržy Miencel chacia j nie ździŭlaje vialikimi vynachodkami, ale hodna trymaje marku svajho humarnoha stylu. Trahikamičnyja niedarečnaści, paciešny mantaž paluboŭnych scenak – i vajskova-idealahičnych praktykavańniaŭ, pryvatny čałaviek – u žornach historyi, jaki ź lohkaściu abminaje ŭsie pastki – i stavić pad pytańnie surjoznaść vialikich padziej.
Miencel iranizuje nad usialakim patasam, a siamiejnyja abaviazki pad partretam Adolfa Hitlera – adzin z sama śmiešnych ździekaŭ nad nacyjanał-sacyjalizmam u historyi kino.
Lohkaja pačućciovaść, niehlamurnaja erotyka, ciopły humar Bahumiła Hrabała – pryjducca daspadoby amataram dobraha eŭrapiejskaha kino.
Seansy ŭ kinateatry "Pieramoha".
Taksama na ekranach "Zahana na ekspart".
Kamientary