Śviet

U Tehieranie nie chapaje hrošaj, pakupnikoŭ u kramach niama, a pahroza vajny nie adstupaje

U jarki viasnovy dzień u Tehieranie vulica Sanai Haznavi, dzie pobač z kramami, što handlujuć praduktami i tavarami dla doma, raźmieščany ŭstanovy chutkaha charčavańnia i kvietkavyja łaŭki, vyhladaje jak zvyčajnaje miesca. Vialiki repartaž Bi-bi-si.

Fota: Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images

U krainie, dzie ludziej daŭno vypraboŭvajuć na tryvałaść kryzisy, heta zrez naroda, jaki prosta sprabuje pražyć jašče adzin dzień, u toj čas jak jaho budučynia zaležyć ad sił, jamu niepadkantrolnych.

Dla Machamada, adzietaha ŭ futbołku i džynsy, navat toje, što jon padymaje pałasaty navies nad siamiejnaj abutkovaj kramaj, — heta akt nadziei.

«Mnie pryjemna znachodzicca tut, — kaža jon nam, kali my zachodzim u jaho malusieńkuju kramku z palicami ad padłohi da stoli, zastaŭlenymi krasoŭkami ŭsich pamieraŭ. — Tak šmat ludziej stracili pracu i zaraz biez spravy».

I pakupnikoŭ amal niama.

«Raniej ich było tak šmat», — z sumam narakaje jaho baćka Mustafa i z honaram tłumačyć, što hety biznes naležyć ich siamji ŭžo 40 hadoŭ.

Adzin iranski sajt, Asr-e Iran, niadaŭna pryvioŭ nieaficyjnuju acenku, zhodna ź jakoj ad sukupnaha ŭździejańnia vajny i amal poŭnaha adklučeńnia internetu ŭradam mahli źniknuć abo paciarpieć da čatyroch miljonaŭ pracoŭnych miescaŭ.

Ź pierapoŭnienych palic hetaj kramy tyrčać skrynki z łahatypami zachodnich brendaŭ, takich jak New Balance i Clarks. «Zroblena ŭ Kitai», — raŭnadušna adznačajuć i baćka, i syn. «U Iranie navat padrobki kaštujuć doraha», — dadaje Machamad.

Ja čakaju, što jany vykažuć nadzieju na toje, što chistki mir zachavajecca, a pieramovy z Amierykaj skončacca pośpiecham, kab jany mahli impartavać sapraŭdnuju pradukcyju, kali sprava dojdzie da apošnich modnych tendencyj u abutku.

«My spadziajomsia, što vajna pačniecca znoŭ», — zajaŭlaje Machamad, uśmichajučysia ź ironijaj. Jaho baćka šmatznačna hladzić na svajho 27‑hadovaha syna.

«Pahladzi na maje sivyja vałasy, ja razumieju bolš, čym jon».

«My prosta stamilisia žyć va ŭmovach ekanomiki, jakaja praciahvaje paharšacca, — kaža Mustafa. — Niekatoryja ludzi vierać, što, kali vajna adnovicca, situacyja ŭ vyniku rezka palepšycca».

Uvachodziačy ŭ susiedniuju kramku, Šachła, pažyłaja žančyna ŭ śvietłaj chustcy, sprabuje ŭtrymać bochan chleba na došcy z pryščepkaj dla papiery, jakaja prytrymlivaje jaje śpis pakupak i pačak kupiur.

Ubačyŭšy nas, jana spyniajecca i dzielicca svaimi dumkami.

«Ciapier ludzi płaciać za bochan chleba ŭ try razy bolš, — narakaje jana, pravodziačy palcami pa miakkich biełych łustačkach unutry pakieta. — Ludzi zaraz prachodziać praź piekła, prosta kab zapłacić za chleb».

Jana ahladaje hetuju zialonuju vulicu ŭ centry Tehierana, raźmieščanuju na paŭdarozie pamiž bahataj poŭnačču ź jaje zichatlivymi kramami i šykoŭnymi kaviarniami i bolš biednym, kansiervatyŭnaj poŭdniem.

«U zabiaśpiečanych ludziej usio ŭ paradku, ale nie ŭ rabočych, jakija mała zarablajuć», — tłumačyć Šachła.

Jakoje pasłańnie jana chacieła b pieradać udzielnikam pieramovaŭ.

«Chopić, spynicie, — zajaŭlaje jana. — Ja nie dumaju, što dla nas z hetaha vyjdzie štości dobraje, tamu što Tramp prosta pahražaje ludziam».

Pakul jana śpiašajecca skončyć svaje pakupki, mima prachodzić małady čałaviek, ściskajučy ŭ ruce maleńkuju šklanuju butelečku ź zialonaj pastaj.

«Heta masła vałak, — kaža jon, vykarystoŭvajučy piersidskaje słova, jakoje abaznačaje dziki časnok, što raście ŭ pieradhorjach zaśniežanych hor Alborz na poŭnačy. — Ja sam jaho zrabiŭ».

«My prosta sprabujem žyć svaim žyćciom, stvarajučy rečy, jakija dastaŭlajuć zadavalnieńnie», — staična tłumačyć 45‑hadovy architektar i nastaŭnik.

Jon nie choča ŭciahvacca ŭ «supierskładanuju» palityku Irana i ŭsiaho rehijona, a taksama ŭ prahnozy ab tym, što moža adbycca dalej.

Ale jon vykazvaje svaju niezadavolenaść tym, što z-za adklučeńnia internetu, jakoje doŭžycca ŭžo bolš za 50 dzion, jon nie moža navat zajści na sajt, kab pierakłaści słovy, kali čytaje knihu.

Navat ministr suviazi Irana Satar Chašemi niadaŭna zaklikaŭ admianić zabaronu, padkreśliŭšy, što kala 10 miljonaŭ čałaviek, u asnoŭnym z hrup ź siarednim i nizkim dachodam, zaležać ad ličbavaj suviazi ŭ svajoj pracy. Jon nazvaŭ heta «pravam hramadzian».

Abmiežavańni pastupova i vybaračna asłablajucca — choć pradstaŭniki siłavych struktur zajaŭlajuć, što jany buduć dziejničać da taho času, pakul zachoŭvajucca «varožyja pahrozy».

Nahlad za biaśpiekaj prykmietna ŭzmacniŭsia. Heta adčuvajecca i na hetaj vulicy.

Supracoŭniki biaśpieki ŭ cyvilnym — z vajenizavanaj dobraachvotnickaj arhanizacyi «Basidž» abo KVIR — zaraz paŭsiul.

U niekalkich chvilinach jazdy, na płoščy Fierdaŭsi, niekalki hruvastkich čornych braniravanych mašyn, akružanych uzbrojenymi ludźmi ŭ formie, pasyłajuć jašče bolš jasny sihnał.

Jak i hetaja vulica, płošča taksama nazvanaja ŭ honar vielmi lubimaha piersidskaha paeta.

Ja pytaju architektara, jakoje adno źmianieńnie mahło b istotna źmianić jaho žyćcio.

«Svaboda, — chutka i rašuča adkazvaje jon. — Svaboda dumki i svaboda mieć budučyniu».

Krychu dalej pa vulicy papularnaja kaviarnia pierapoŭnienaja naviedvalnikami, jakija čakajuć svajoj čarhi kupić papularnyja padsmažanyja buterbrody i kavu ź lodam. Navat va ŭmovach kryzisu kultura tehieranskich kaviarniaŭ vyžyvaje.

Šerah siadzieńniaŭ kala adkrytaha akna daje naviedvalnikam mahčymaść nazirać za vuličnym žyćciom ź pieršych radoŭ.

U hetym horadzie kantrasty jarkija. Žančyny ŭ chustkach i doŭhich palito dzielać tratuar z hrupami maładych mužčyn i žančyn u šyrokich džynsach, ź pirsinham i tatuiroŭkami.

Fota: Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images

Mnohija žančyny, maładyja i pažyłyja, bolš nie vykonvajuć zakony, jakija kažuć im apranacca «ścipła» i pakryvać hałavu — heta spadčyna pratestaŭ «Žančyny, žyćcio, svaboda», što prakacilisia pa Iranie niekalki hadoŭ tamu i, jak i ŭsie iranskija pratesty, byli zdušanyja z užyvańniem siły.

Nievialikija demanstracyi suprać rostu koštu žyćcia ŭ kancy 2025 hoda pieraraśli ŭ ahulnanacyjanalnuju chvalu antyŭradavych pratestaŭ u pačatku hetaha hoda, u vyniku čaho ŭ chodzie represij z boku sił biaśpieki zahinuli niekalki tysiač čałaviek.

Ali kuryć impartnyja cyharety «Napali» ź siabram. Vajna nie daje jamu spakoju.

Da ich dałučyłasia jaho siastra z koratka pastryžanymi vałasami i ŭ modnych biruzovych akularach.

«Padčas vajny było strašna, — uspaminaje Ali. — My adčuvali siabie samotnymi. Našy siemji byli ŭ inšych iranskich haradach, i my nie mahli ź imi źviazacca».

Pierśpiektyvy na budučyniu ich taksama pałochajuć. Siastra Ali raspaviadaje nam, što tolki što zvolniłasia z pracy kuchara, bo ŭładalnik restarana skazaŭ, što bolš nie moža joj płacić.

«Ja lublu prezidenta Trampa i nienavidžu prezidenta Trampa, — zajaŭlaje Ali. — Ja lublu jaho, tamu što jon skazaŭ, što dapamoža narodu Irana. Ja nienavidžu jaho, tamu što jon hetaha nie zrabiŭ».

Kali sonca sadzicca, žurnalisty jeduć na adnu z šmatlikich bližejšych płoščaŭ, dzie prychilniki ŭrada źbirajucca kožnuju noč u adkaz na zaklik svaich novych lidaraŭ prademanstravać niepakoru i salidarnaść.

Na płoščy Vali-je Asr — ceły haj iranskich ściahoŭ na fonie novaj vielizarnaj freski z vyjavaj byłoha viarchoŭnaha lidara ajatały Ali Chamieniei, zabitaha ŭ chodzie izrailskich avijaŭdaraŭ ŭ pieršyja hadziny vajny 28 lutaha.

Siońnia ŭviečary šerahi kresłaŭ, jakija raściahnulisia pa ŭsioj płoščy, zapoŭnienyja ludźmi, jakija pryjšli na debaty pad adkrytym niebam, pryśviečanyja takim pytańniam, jak, naprykład, ci ŭchvalaŭ ich pamierły lidar pieramovy z Amierykaj.

Adna žančyna, zachutanaja ŭ čornaje, sa ściaham, nakinutym na plečy, ustaje sa svajho miesca i rezka piarečyć maderataru na scenie, jaki paviedamiŭ prysutnym, što pamierły ajatała spačatku vystupaŭ suprać pieramovaŭ z voraham, ale paźniej uchvaliŭ ich.

«Tady ŭsio było pa-inšamu», — kryknuła jana, padkreśliŭšy, što ich pamierły lidar nikoli nie daviaraŭ Zachadu i viedaŭ, što jaho pieramoŭščyki apynucca niapravymi.

Fota: Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images

Praź niekatory čas tema mianiajecca. Inšaja žančyna biare mikrafon i padkreślivaje važnaść chidžaba — hałaŭnoha ŭboru dla žančyn.

«Ale my nie pavinny być tak strohija da tych, chto nie choča jaho nasić, ja dumaju, što zaraz čas, jaki patrabuje nacyjanalnaha adzinstva», — raić jana, prajaviŭšy niečakanuju adkrytaść.

Maładaja žančyna, taksama apranutaja ŭ čornaje i sa ściaham, padychodzić da žurnalistaŭ i zajaŭlaje pa-anhlijsku: «My viadziem pieramovy z prezidentam Trampam tolki z pazicyi siły».

19‑hadovaja Rejchanie, jakaja vyvučaje mikrabijałohiju ŭ Tehieranskim univiersitecie, taksama trymaje fatahrafiju novaha viarchoŭnaha lidara Madžtaby Chamieniei.

Jana admachvajecca ad majho pytańnia pra toje, što, padobna, nichto nie bačyŭ jaho z tych časoŭ, jak jon byŭ ciažka paranieny ŭ vyniku napadu, jaki zabraŭ žyćcio jaho baćki.

«Ciapier usio ŭ jaho rukach, i ŭ budučyni taksama», — nastojvaje jana.

Kali my pakidajem płošču, razdajecca raptoŭny ryk.

Kałona muł u biełych i čornych ciurbanach, apranutych u kamuflaž, z ružžami praź plačo, z hrukatam pranosicca mima na matacykłach — jašče adzin uražlivy momant hetaj nočy.

Šlach znoŭ viadzie nas pa vulicy Sanai Haznavi.

U 22:30 u hety ciopły viasnovy viečar nievialikija hrupki maładych ludziej usio jašče stajać kala restarana chutkaha charčavańnia i kaviarni na inšym baku vulicy.

My zaŭvažajem Mustafu, pradaŭca abutku, na tratuary pierad jaho jarka aśvietlenym mahazinam, jaki razmaŭlaje ź niekalkimi siabrami.

Ci šmat siońnia było pakupnikoŭ?

«Nie šmat, — kaža jon, paciskajučy plačyma. — My prosta chočam, kab hetaja vajna skončyłasia».

Kamientary

Ciapier čytajuć

Kola tak sutyknuŭsia z partnioram pa kamandzie, što bolš nie zmoh vyjści na lod

Kola tak sutyknuŭsia z partnioram pa kamandzie, što bolš nie zmoh vyjści na lod

Usie naviny →
Usie naviny

Sajt Reform.news pryznany «ekstremisckim farmavańniem»

«Andžeja niama — abmienu niama». Kaardynatar polskich śpiecsłužbaŭ raspavioŭ padrabiaznaści abmienu Pačobuta4

Dziarždep ZŠA vypuścić limitavanuju sieryju pašpartoŭ z vyjavaj Trampa ŭnutry5

U stohadovaj kvatery ŭ Minsku zrabili kłasny łoft7

Ajcišnicy dali try hady pa spravie Hajuna. Jana žyła ŭ Vilni, ale pieryjadyčna jeździła na radzimu4

Korpus vartavych isłamskaj revalucyi pierachapiŭ uładu ŭ Madžtaby Chamieniei6

Kamunalniki pojduć ahladać kvatery biełarusaŭ4

Andrej Pačobut sustreŭsia z žonkaju

U Hrodzienskim zaaparku źjaviŭsia novy žylec — Lonia Ahuci

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Kola tak sutyknuŭsia z partnioram pa kamandzie, što bolš nie zmoh vyjści na lod

Kola tak sutyknuŭsia z partnioram pa kamandzie, što bolš nie zmoh vyjści na lod

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić