Byłaja palitźniavolenaja: Hubazikaviec spytaŭ u mianie: «A čamu Akademija kiravańnia takaja miaciežnaja?»
Natalla Malec — piedahoh, jakaja 14 hadoŭ adpracavała ŭ Akademii kiravańnia. U 2020 hodzie jana admoviłasia vyvodzić vykładčykaŭ na mitynhi ŭ padtrymku Łukašenki i była zvolnienaja za miesiac da zakančeńnia kantrakta. U jaje charaktarystycy napisali: «nie padtrymlivała dziejańni siłavych struktur u 2020 hodzie». Jana pryncypova nie źjazdžała ź Biełarusi — jaje vyšturchnuli z krainy ź inšymi palitviaźniami. Pra historyju siamji, zakuliśsie Akademii kiravańnia ŭ razhar pratestaŭ, pra lepšych biełarusak i adsutnaść tuhi, Natalla Malec raskazała «Salidarnaści».

Natalla z roźnicaj u 100 hadoŭ paŭtaryła historyju svajoj babuli, jakaja praviała dva hady ŭ Suzdalskaj turmie dla palitviaźniaŭ i była vysłanaja ŭ Kazachstan.
Spačatku za «abrazu» staršyni KDB Cierciela (ekśpiertyza ŭbačyła ŭ kamientary «niehatyŭnuju acenku») Malec atrymała «chatniuju chimiju», a zatym i novuju kryminalnuju spravu — za 125 hrašovych pieravodaŭ 114 biełarusam-«ekstremistam».
Natalla pisała ŭ turmy i pieraličvała hrošy nieznajomym biełarusam jašče da svajho pieršaha suda.
— Pieršaje, pra što mianie spytali ŭ HUBAZiKu: «A kali vy budziecie siadzieć — dumajecie, vam chtości napiša?»
Jany hladzieli na kolkaść paštovak, kanvierty, na čeki ab pieravodzie hrošaj, ździŭlajučysia: «Hladzi, što tvoryć!»
Ubačyŭšy ŭ mianie apuščanyja žaluzi, vydali: «Vy śpiecyjalna žaluzi apuścili, kab KDB nie bačyła, jak listy pišacie?» A ŭ mianie paprostu nie było firanak.
I ŭsio sačyli, šukali: adkul ja biaru hrošy na pieravody? Nie mahli pavieryć, što adpraŭlaju svaje.
Ja nie chavała, adkul uziała hrošy: my pradali baćkoŭskuju daču, ja atrymlivała piensiju, dzieci dapamahali. Dy i nie takija vialikija sumy ja vysyłała, tysiačy paŭtary ŭ vyniku vyjšła.
Dla mianie važna było pisać listy navat nieznajomym. Ujaŭlajecie, što takoje 50‑hadovy jubilej? A nievinavaty čałaviek sustrakaje jaho za kratami. Adpraŭlała telehramy, pieravodziła hrošy, kab choć trochi padtrymać.
Bolš za ŭsio mianie zabiŭ uzrovień hvałtu z boku siłavikoŭ. Pačałasia frustracyja: adkul uziałasia ŭsia hetaja čarnata?
Da apošniaha dumała, što našy tak nie mohuć. Vieryła čutkam, što heta kadyraŭcaŭ zaprasili z nami raspraŭlacca. Tysiačy apraŭdańniaŭ znachodziła, nastolki nie vieryła, što heta biełarusy.
Vybačajcie, moža, pakažusia zaraz cyničnaj, ale ciapier pra biełarusaŭ u cełym, jak pra dobruju i talerantnuju nacyju, navat rota nie mahu adkryć. Tamu što bili, zabivali, sudzili. I heta taksama biełarusy.
Byccam na scenie rassunuli kulisy, i ŭsie raptam ubačyli, u jakim žachu i kašmary žyviom.
Da 2020‑ha Natalla 14 hadoŭ pracavała ŭ Akademii kiravańnia pry prezidencie.
— Padčas druhoj razmovy hubazikaviec, kiraŭnik hrupy, jaki skončyŭ Akademiju MUS i našu Akademiju kiravańnia, spytaŭ u mianie: «Natalla Albiertaŭna, a čamu Akademija kiravańnia takaja miaciežnaja?»
Adkazała, što tam pravu vučać, a ŭ vašaj akademii milicyi prymušajuć padparadkoŭvacca zahadu vyšejstajačaha načalstva.
U našaj Akademii vykładčycki skład na jurydyčnych kafiedrach byŭ mocny. Vučyli razvažać i arhumientavać svaju pazicyju.
Viedajecie, u čym žach 2020-ha? Jon padzialiŭ ludziej na tych, chto prajšoŭ turmy i vyjechaŭ z krainy, uciakajučy ad represij. I tych, chto syšoŭ u samyja žorstkija sudździ i prakurory — jość i takija našy vypuskniki. Nie mahu znajści hetamu tłumačeńnia. Bo chłopcy i dziaŭčaty krytyčna myślili, piśmiennyja, razumnyja.
Ale što takoje rozum? Rozum — katehoryja maralnaja. Jość intelekt, heta adno. Ale intelekt biez maralnych niuansaŭ intelektam i zastaniecca. Rozumam nie stanie nikoli.
Da Akademii kiravańnia ja papracavała va ŭniviersitecie fizkultury, tam było našmat bolš žorstka ŭ płanie ideałahičnaj napampoŭki. Heta vybarčy ŭčastak №1, dzie Łukašenka hałasuje.
Da taho ž spartsmieny pa svajoj arhanizacyi bližej da armiejcaŭ. Vykonvać kamandy treniera, ciarpieć prynižeńni. Pamiataju, jak na adnu junuju barčychu kryčaŭ trenier: «Ty karova! Nie tak robiš!» U Akademii kiravańnia takoha nie było. I ni pry adnym rektary nie kapijavali styl znosin Łukašenki.
10 žniŭnia ja pryjšła da pieršaha prarektara, admoviŭšysia vyvodzić vykładčykaŭ na mitynhi ŭ padtrymku Łukašenki. Da mianie padyšli niekalki našych vykładčykaŭ, jurystaŭ, padziakavaŭšy: «Dziakuj za hramadzianskuju pazicyju!»
Mianie zvolnili, za miesiac da zakančeńnia kantrakta. Charaktarystyku dali dobruju, ale ŭ kancy (a ŭžo była maja pieršaja kryminalnaja sprava) napisali: «…nie padtrymlivała dziejańni siłavych struktur u 2020 hodzie».
U turmie, užo adbyvajučy termin, ja skazała sabie: «Nataša, ty tut nie za toje, što pisała listy i padtrymlivała ludziej. I nie za toje, što hrošy im adpraŭlała. A za toje, što zmaładušničała. Kali treba było kazać, trusiła, rabiła vyhlad, što mnohija rečy ciabie nie tyčacca».
U 57 hadoŭ, u 2017-m, ja stała lepšaj aktrysaj Nacyjanalnaj mastackaj lihi KVZ. Chłopcy zaprasili mianie ŭ kamandu «Au», dva hady ź imi vystupała. I takija śmiełyja rabili pastanoŭki! Ja navat niervavałasia, kali jany vyznačyli mnie rolu krytyka čynavienstva.
Nakont Akademii kiravańnia ŭ hramadstvie isnujuć niadobryja štampy. Ale nasamreč tam było stolki praŭdy!
U maju bytnaść prybirali zahadčykaŭ kafiedraŭ, vykładčykaŭ, jakija padčas lekcyj kazali štości «nie toje». Paśla 16 žniŭnia 2020‑ha samyja pieršyja, chto napisaŭ adkryty list na adras Łukašenki (bolš za 600 podpisaŭ) — byli vypuskniki Akademii kiravańnia roznych hadoŭ. Sens lista byŭ nastupny: nas hetamu ŭ Akademii nie vučyli.
Vy navat nie ŭjaŭlajecie, kolki jaje studentaŭ zaraz u Polščy i Litvie!
Natallu vyzvalili i vykinuli z krainy ŭ hrupie palitviaźniaŭ u śniežni 2025-ha. Ale i siońnia jana nie moža adyści ad biełaruskaha paradku dnia.
— Saču, chto, što i jak praanalizavaŭ. Što pišuć u navinach i pra što kažuć biełarusy. U mianie absalutnaje adčuvańnie viasny-leta 2020-ha. Ja ŭsia ŭ navinach i čakaju, kali ž paviedamiać: «Usio. Hety žach, narešcie, skončyŭsia».
Ja chaču žyć u Biełarusi, navat razumiejučy, što tam pačniecca, kali ździejśnicca pa-našamu. A toje, što budzie pa-našamu, — ja nie sumniavajusia.

Ale spačatku budzie ŭ tysiaču razoŭ horš. U jakim stanie zastaniecca nam siońniašniaja Biełaruś? U ekanamičnym płanie budzie pa nulach. I zatrymlivać zarobki-piensii buduć, abaviazkova pačnucca narakańni: «Voś pry Łukašenku było lepš».
Kali raskryjecca heta ŭsio, my pryjdziem u žach — što stała ź Biełaruśsiu. I nikoli ŭžo nie stanuć siabrami ludzi, jakich my stracili praz roźnicu ŭ pohladach.
Ja mnohich straciła, ale hetaja pustata zapoŭniłasia novymi kłasnymi ludźmi. Z kimści ja siadzieła ŭ SIZA, z kimści była ŭ kałonii, z kimści — na etapie. A z kimści jechali ŭ aŭtobusie, kali nas vykidvali z krainy.
Kali ŭsio skončycca, mnie b vielmi nie chaciełasia samasudoŭ. Niachaj tyja, chto vinavaty, adkažuć za ŭsio ŭ pravavym poli. Nie palić i nie rujnavać, nie vyšukvać i nie linčavać siłavikoŭ. Chaču, kab hetyja ludzi pajšli pad sud, pa ich ža zakonach.
Kali ja syšła z pracy, 7 śniežnia 2020-ha, sutkami siadzieła ŭ navinach, amal nie spała. Zrazumieła, što žyćcio lacić u tartarary, uziała pryhožy sšytak i skłała płan. Pieršym punktam było kłaścisia ŭ 22 i ŭstavać a 6‑j ranicy. I suśviet taki: «Chočaš — atrymaj!» Amal try hady ŭ niavoli ja tak i isnavała (śmiajecca).
Druhi punkt płana — pryvieści arhanizm u paradak: «navučycca jeści pa ranicach kašu». «Žerci, skacina!» — skazaŭ mnie suśviet, i ŭžo kašy ja najełasia!
Treci punkt — kali načytałasia pra zatrymańni, źbićci i jak ludziej pačkami zapichvajuć u «stakan» — pažadała: «Chaču pahladzieć, jak uładkavany aŭtazak znutry». I ŭbačyła heta razoŭ 15.
Čaćviorty punkt vykanała ŭ Polščy — papadarožničać. Nu i ciapier vykonvaju piaty, vuču polskuju. I tak — da majho suśvietu ŭ mianie nijakich pretenzij, usio vykanała (śmiajecca).
Ale raz jon mianie tak dobra čuje, ja zaviała novy pryhožy sšytak i ŭžo bolš detalova pišu pažadańni. Jany, viadoma, užo nie takija viehietaryjanskija, u dvuch punktach navat prysutničaje słova niekrałoh.
Kałonija — heta vyprabavańnie nie dla ŭsich: chtości łamajecca, chtości macnieje. Samaja salidarnaja katehoryja — heta palityčnyja. Choć, nie schavaju, byli rasčaravańni. Tamu nie z usimi chočacca praciahvać kamunikacyju.
Mašu Kaleśnikavu budu padtrymlivać zaŭsiody, što b i jak pra jaje ni kazali. Tamu što ja bačyła jaje tam. I taja karcinka — sapraŭdnaja jana.
Baču Mašu, jakaja pad ruku viadzie pažyłuju žančynu, u jakoj admaŭlajuć nohi. Taja siadzieła za zabojstva, ale Maša viadzie jaje pad ruku, bo žančynie vielmi ciažka iści.
Baču, jak viartajucca z kramy, va ŭsich pakupki, a Maša idzie z pustym składzienym pakietam, bo ŭ jaje ni kapiejki na rachunku. Ci jak usie rychtujucca da novaha hoda, lepiać vafielnyja tarty, a Mašu pastavili dziažuryć na bramku.
Jana zaŭsiody była z uśmieškaj! Pavodziła siabie vielmi hodna. Ja jašče kryknuła joj praz bramku, što kateharyčna zabaroniena: «Z Novym hodam!»
Taja karcinka i taja Maša — dla mianie sapraŭdnyja. Ludzi dla mianie zastalisia takimi, jakimi byli tam.
Kožny vybiraŭ, jak siabie pavodzić: chtości admaŭlaŭsia supracoŭničać, a chtości pahadžaŭsia. Ale heta adzinki. U asnoŭnym tam byli dziaŭčynki, jakimi ja hanarusia. Nastačka Łojka — maja lubimaja, darahaja — prosta hierainia!
Duša balić za tych, chto zastaŭsia. Luda Čekina — jakaja razumnica! Mnohija dziaŭčatki ŭ ciažkim fizičnym i maralnym stanie. Uspaminaju pastajanna Iru Mielchier, Lubu Razanovič, Žannu Aŭramčyk. Jany pavinny byli vyjści ŭ pieršych šerahach. Iračka Złobina — takaja dziaŭčynka dobraja! Jurhilevič Julija, razumnaja i śmiełaja, paciarpieła praz svaju prafiesijnuju dziejnaść.
Jość maci, što siadziać u załožnikach praz svaich dziaciej. Ira Takarčuk, maleńkaja, chudzieńkaja, uvieś čas z uśmieškaj. My ź joj z adnaho hoda. Franckievič Tania starejšaja za mianie, mama Alaksandra (aktyvist anarchisckaha ruchu — Red.). Dziaŭčynki-zakładnicy za svaich dziaciej, stan zdaroŭja ŭ mnohich prosta krytyčny.
U kałonii zrabili ŭsio, kab adbić u ludziej žadańnie ŭklučać televizar. Navat nie palityčnyja mianialisia ŭ tvary i vykazvalisia matam, kali ŭ kadry źjaŭlalisia Marzaluk, Hihin, Tur. Prytym, što da turmy paniaćcia nie mieli pra prapahandystaŭ.
U mianie tam nie było ni chviliny adčaju. Samaje strašnaje, ad čaho ŭ mnohich apuskajucca ruki, — dumki, što pra nas nie pamiatajuć, nie havorać, pra nas užo ŭsie zabylisia. Ale ja nastojvała: «Nie! Ni na adnu chvilinu nie zabylisia! Pamiatajuć pra kožnaha i viedajuć, što my jość».
Kali ja vyjšła, pierakanałasia, jak mała viedała pra hetuju padtrymku. Akazvajecca, u mianie była svaja chrosnaja, Ksienija, jakaja žyvie ŭ Polščy. Na tyktoku pastajanna pra mianie kazała, pisała. Jana pryviezła vielizarnuju skryniu z padarunkami, jakija źbirała ŭvieś moj čas u kałonii.
Čałaviek usie hetyja hady pamiataŭ pra mianie. Macavaŭ papierki z nadpisami da kožnaha prezienta, dzie i čamu toj nabyty.
Nie viedała ja i što ŭ mianie jość svoj asabisty kocik, jakoha namalavała mastačka Vola Jakuboŭskaja.
Asiarodździe siłavikoŭ nieadnarodnaje. Adzin, daviedaŭšysia mianie lepš, skazaŭ: «Mnie pry vas soramna łajacca matam».
A małady supracoŭnik MUS adnojčy vydaŭ: «Ja navat nie ŭjaŭlaŭ, kolki ŭ milicyi bł…stva!» Na što ja adkazała: «Ja navat nie ŭjaŭlała, kolki jaho ŭ krainie».
Adnojčy supracoŭnik SIZA padčas vizitu aficera KDB da adnoj z aryštavanych: «Vyvodźcie! Za joj NKVD pryjechała!» Jak acenka situacyi, jakaja adsyłaje da 30‑ch hadoŭ. Taki žart, što ničoha ŭ nas nie pamianiałasia.
Nie raz ciškom rabotniki SIZA pytalisia pra termin, šeptam suciašali: «Nu ničoha, chutka projdzie!»
Kali nas vykinuli z krainy, ja adčuła vializnuju padtrymku. Nas abdymali, tłumačyli ŭsio pra novaje žyćcio ŭ novaj krainie, hrašyma dapamahli. I choć ja zaraz fizična znachodžusia va Urocłavie ŭ zdymnym žylli adna — u mianie niama adčuvańnia adzinoty. Zusim.
Kali ja paraŭnoŭvaju siabie ź dziaŭčatami, što zastalisia ŭ kałonii, — ja naohuł ščaślivy čałaviek. U mianie dzieci ŭ biaśpiecy, a ŭ kałonii jość dziaŭčynki, u jakich dzicia-invalid. Vy ŭjaŭlajecie stan takoj žančyny, Nadzi Łapcionak? I jana nie adzinaja.
Słovy Iry Mielchier hučać va mnie da hetaha času: «Ja tut pamru ad tuhi». Ujaŭlajecie — nie ad strachu, nie ad bolu, nie ad chvaroby. Ad tuhi.
Iry budzie, kali nie pamylajusia, 69. Doma zastaŭsia muž-invalid, jaki nie moža spuścicca z druhoha paviercha.
Tamu mnie zaraz dobra tut, a im zaraz drenna TAM.
I toje, što ja prajšła tam, heta taki «łajt» u paraŭnańni z tym, što prajšli Maša Kaleśnikava, Vika Kulša, Ira Mielchier, uvieś čas da jaje viartajusia.
Tamu ŭ mianie niama siońnia nijakich ciažkaściaŭ, chaj i ŭ vymušanaj emihracyi. I słavutych emacyjnych arelaŭ emihranta ŭ mianie taksama niama.
Nijakich škadavańniaŭ pra zroblenaje ŭ 2020-m. Asabista dla mianie heta było adzina viernaje rašeńnie, inšaha i być nie mahło.
U mianie pierad vačyma maci, jakija ŭ žachu čuli prysudy svaim nievinavatym dzieciam — pa 15‑20 hadoŭ. Jak takoje pieražyć?
— Čamu, kali vy daviedalisia pra pieršuju spravu, «chatniuju chimiju», potym pra druhuju kryminalnuju spravu, nie źjechali ź Biełarusi, jak mnohija?
— Hetaje ž pytańnie zadaŭ mnie supracoŭnik SIZA. Ja adkazała: «A čamu ja pavinna biehčy, a nie vy?»
Ja tut naradziłasia, tut mahiły baćkoŭ, babuli i dziaduli. I ŭžo, dziakuj Bohu, pražyła na rodnaj ziamli bolš za 60 hadoŭ. Kažu: heta dla vas tut ničoha śviatoha — tak možna źbiracca i biehčy. Heta była maja pryncypovaja pazicyja — nie źjazdžać ź Biełarusi.
— Ale ŭ vyniku vy ŭsio roŭna zaraz u Polščy. Nie źjechali, ale vas vykinuli z krainy…
— Voś! A heta važna — heta inšy dziejasłoŭ.
Ja nie źjechała, mianie vyšpurnuli. I heta złačynstva z boku dziaržavy. Prypynić nam piensii — čamu? Na jakoj padstavie?
Ja mahu aburacca, złavać, ale ŭžo ničomu nie dziŭlusia. A čamu — kali chunta pry ŭładzie? Milicejskaja chunta, navat nie vajennaja.
Uspaminaju svaju babulu i jaje termin u Suzdalskaj turmie. Jana była aktyvistkaj moładzievaha kryła niejkaj partyi ŭ Pałtavie. Mnie prysudzili 3,5, a joj dva hady. I vysłali ŭ Kazachstan. U 1926-m, 100 hadoŭ prajšło.
Liču, što partał pavinien na kimści zakrycca. Dobra, kab b na mnie.
Chočacca, niahledziačy na ŭzrost, pažyć jašče ŭ Biełarusi. I pakolki z majho pieršaha sšytka ŭsio spraŭdziłasia, chaj i nie idealna, to vieru, što spoŭniacca našy ahulnyja žadańni i z novaha natatnika.
— Tolki ciapier farmulujcie bolš detalova (śmiajemsia).
— Oj, ja ŭžo navat proźviščy pišu, vielmi staranna padychodžu da pytańnia! Naprykład: być śviedkam na sudzie ŭ svajoj sudździ. I ŭpisvaju jaje proźvišča, imia i imia pa baćku.
Tak što z ulikam pražytaha vopytu, ciapier rablu ŭsio jak treba. I vieru, što ŭsio abaviazkova i vielmi chutka spoŭnicca!
Ciapier čytajuć
Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia
Kamientary