Žurnalist Gazeta Wyborcza raskazaŭ, jak sustrakaŭ Pačobuta paśla vyzvaleńnia
«Kali Pačobut zachoča viarnucca, nichto jamu hetaha nie zabaronić. Ale ja b vielmi mocna jaho ad hetaha adhavorvaŭ».

Vyzvaleńnie biełaruskaha žurnalista Andžeja Pačobuta da apošniaha zastavałasia pad pytańniem — upeŭnienaści, što ŭsio adbudziecca, nie było navat u tych, chto jaho sustrakaŭ. Pra heta ŭ efiry «Ranicy ź Biełsatam» raskazaŭ namieśnik hałoŭnaha redaktara Gazeta Wyborcza Bartaš Vialiński.
Pavodle jaho słoŭ, kančatkova stała zrazumieła, što apieracyja ŭdałasia, tolki ŭ momant, kali Andžej Pačobut pierasiek polskuju miažu.
«Da samaha kanca nie było zrazumieła, ci ŭsio atrymajecca. Faktyčna — pakul Andžej nie pierajšoŭ miažu. I nie było ŭpeŭnienaści, što čałaviek, jakoha pryviaduć, — heta sapraŭdy jon», — skazaŭ Bartaš Vialiński.
Jon taksama adznačyŭ, što nie byŭ upeŭnieny, ci sam Pačobut pahodzicca pakinuć Biełaruś. Žurnalist padrychtavaŭ arhumienty, kab uhavaryć jaho pajechać u špital i atrymać dapamohu.
Vialiński byŭ adnym ź pieršych, chto sustreŭsia z Pačobutam paśla vyzvaleńnia. U darozie jany havaryli pra vajnu i žyćcio ŭ źniavoleńni. Pavodle jaho, Pačobut mieŭ abmiežavany dostup da infarmacyi, ale ŭ cełym byŭ u kursie asnoŭnych padziej.
«Ja spytaŭ, ci viedaje jon pra vajnu va Ukrainie. Jon adkazaŭ, što čuŭ. Pra situacyju ź Iranam — taksama. Jon atrymlivaŭ infarmacyju ź biełaruskich dziaržaŭnych miedyja», — raskazaŭ žurnalist.
Asnoŭnaja častka razmovy tyčyłasia ŭmoŭ utrymańnia. Pačobut, pavodle Vialińskaha, nie paddaŭsia cisku i nie supracoŭničaŭ z turemnymi ŭładami.
«Jaho nie bili — i heta, napeŭna, adziny plus. Ale byŭ mocny psichałahičny cisk. Jon pravodziŭ čas u izalatarach, u karcary, u choładzie — akno ŭ kamiery było adčynienaje i ŭdzień, i ŭnačy», — skazaŭ jon.
Pieršaje pytańnie, jakoje žurnalist zadaŭ paśla vyzvaleńnia, było pra mahčymaść viartańnia ŭ Biełaruś.
«Pieršaje pytańnie, jakoje Andžej zadaŭ mnie na miažy, a potym i premjeru Tusku, było: «Ci mahu ja viarnucca?» I, kaniešnie, Polšča — svabodnaja kraina, i kožny moža sam vyrašać, što rabić sa svaim žyćciom. Kali jon zachoča viarnucca, nichto jamu hetaha nie zabaronić. Ale ja b vielmi mocna jaho ad hetaha adhavorvaŭ», — adznačyŭ jon.
Žurnalist taksama źviarnuŭ uvahu, što biełaruskaja prapahanda vypuściła materyjał, u jakim adzin z prapahandystaŭ skazaŭ, što Andžej Pačobut zasłuhoŭvaje śmiarotnaha pakarańnia. Jon adznačyŭ, što heta vyhladaje jak supiarečlivy sihnał: maŭlaŭ, viarnucca možna, ale pry hetym havorycca pra śmierć, i heta, na jaho dumku, dobra pakazvaje, što takim pasłańniam daviarać nielha.
Vialiński padkreśliŭ, što dla Polščy vyzvaleńnie Pačobuta — važnaja padzieja, bo jon nie byŭ ni špijonam, ni złačyncam, a apynuŭsia ŭ źniavoleńni jak žurnalist i aktyvist Sajuza palakaŭ u Biełarusi.
«My čakali hetaha piać hadoŭ. I narešcie atrymałasia. Jon ciapier z nami i pastupova prychodzić u siabie», — skazaŭ jon.
Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia
Kamientary