Eks-palitviazień Pavieł Vinahradaŭ raskazvaje dla «Biełsata», jak pieražyvaŭ śpioku ŭ turmach i SIZA.

«Usim pryvitańnie, spadarstva! Pryhažość jakaja! Lu-ba-ta! Vokny zaštoryŭ, siadžu doma, uploŭ paŭkastruli chaładniku jak ser i siadžu zadavoleny. A ŭ chaładzilniku paŭkavuna stynie da patrebnaj tempieratury. Jak ad chaładniku adydu — umnu jaho całkam. U adno ryła. Łyžkaj.
Nu a ŭčora voś na voziera jeździŭ na mašynie kupacca. U mašynie kandycyjanier pracuje niby toj maciory stachanaviec, kab ja, rodnieńki, nie pacieŭ. A potym ź siamjoj pajechali ŭ restaran, dzie mnie prynieśli litr ledzianoj manhistaj marharyty. Kruta ž, spadarstva? Kruta. A zusim niadaŭna było, miakka kažučy, inakš.
Uletku 2025-ha, naprykład, siadzieŭ u hrodzienskaj turmie ŭ kamiery ź jašče vaśmiu mužykami.
Usie palać, varać čaj, dychajuć i funkcyjanujuć na ŭsiu moc svajoj fizijałohijaj z takim vychłapam, što majo šanavańnie. Dobra, što niuch tam atrafavaŭsia praktyčna całkam.
I, nibyta hetaha ŭsiaho niedastatkova, u nas jašče i vošy zavialisia: siadzim, paciejem, čuchajemsia.
— Hej! Administracyja! Pratravicie vošaj!
— Čakajcie. Vaš zvanok vielmi važny dla nas…
A ŭletku 2024‑ha ja niejak pajšoŭ spraŭlać patrebu. Nu i štości pajšło nie tak, i voś ja ŭžo stračvaju prytomnaść na ŭnitazie.
— Administracyja! Alo! Adčynicie karmuški (akienca dla padačy ježy ŭ kamieru), kab pavietra choć niejak cyrkulavała!
— Čakajcie. Vaš zvanok vielmi važny dla nas…
Administracyi hrodzienskaj turmy № 1 vidniej, kali karmuški adkryvać. U ich usio čotka: nijakich karmušak, pakul niechta z zekaŭ nie zažmurycca. I tak kožny hod.
Leta-2023 ja pravioŭ u izalatary vaŭkavyskaj zony. I viedajecie što? Tam pa klimacie było značna kamfortniej, čym u atradzie. Ścieny narešcie vysachli. Pa trubach kandensat nie ciače. Ni tabie pravierak try razy na dzień na soncapioku, ni pracy na brudnaj śmiardziučaj promcy. Dach jedzie, kaniečnie, ale chacia b u kamfortnym tempieraturnym režymie.
Uletku 2022‑ha ja tusavaŭsia ŭ baranavickim SIZA. Stary korpus. Byłaja stajnia pry cary. Ščylnaść nasielnictva na kvadratny mietr — jak u elektryčcy Mumbai — Kalkuta. Truby ciakuć, ścieny ciakuć, stol ciače, ludzi ciakuć.
— Tubierkuloz, ty tam jak?
— Dy ŭsio kruta! Vuń, užo i ŭ aŭtary hetaha tekstu pasialiŭsia!
Nu a vy jak, spadarstva? Paciejecie, peŭna? A prykińcie, jak ciapier tym, dla kaho pierśpiektyva vypić manhistaj marharyty pavodle imaviernaści prykładna roŭnaja palotu ŭ kosmas.
Jany vykaraskajucca, viadoma. Raniej vykaraskvalisia — i ciapier atrymajecca. I nie treba, spadarstva, zabivacca, depresavać, załamyvać ruki i pasypać hałavu popiełam. Prosta pamiatajcie pra toje, što palitzeki jość. A heta značyć, što naša zadača — zrabić tak, kab jany vyjšli žyvyja i maksimalna zdarovyja».
-
Dobkin: Šmat havorać, kolki rabotnikaŭ ŠI zrobić niepatrebnymi, ale ž kolki novych spraŭ i prac jon dazvolić stvaryć?
-
«Ź jakoj pary fasady stali važniejšymi za čałaviečaje žyćcio?» Čamu jeŭrapiejskaja fobija da kandycyjanieraŭ absurdnaja
-
Statkievič: Ucioki pałkavodca z pola bitvy ŭ jaje krytyčny momant zaŭsiody demaralizoŭvali jaho vojska
Ciapier čytajuć
«U mianie tolki adna mara — viarnuć svajho Dzimku». Maci byłoha palitviaźnia Dźmitryja Hopty raskazvaje pra novuju biadu syna. I prosić zamaŭlać u jaje bolš tortaŭ, kab spravicca
Kamientary