Eks-palitviazień u svaim błohu na «Biełsacie» piša, što stała ź jaho turemnymi zvyčkami za 10 miesiacaŭ svabody. Pavieł vyjšaŭ na volu pa pamiłavańni 11 vieraśnia 2025 hoda.

Zvyčka numar raz: ekanomija ŭsiaho i ŭsia. Siedziačy ŭ krytaj, ty chutka razumieješ, što vykidvać nielha naohuł ničoha. Bo siońnia ty vykinuŭ dziravy polietylenavy pakiecik, a zaŭtra tabie niama ŭ što zapakavać malavu. Siońnia ty vykinuŭ truchłuju ručku, a zaŭtra tabie niama z čaho zrabić kručok i na što namatać nitku.
Siońnia ty vykinuŭ skabu ad sšytka, a zaŭtra ŭ ciabie adłamałasia dužka ad akularaŭ i niama čym ich papravić. Takich situacyjaŭ było ćma-ćmuščaja.
Kali ja vyjšaŭ, mnie było vielmi ciažka ad hetaha ŭsiaho pazbavicca, i ja adčuvaŭ niachiłaje ŭnutranaje supraciŭleńnie kožny raz, kali vykidvaŭ pakiecik. Zatoje ciapier ja razumieju matyvacyju ludziej, jakija ładziać sa svajho žylla skład umoŭnych čamadanaŭ biez ručki. Nu, a raptam spatrebicca?
Zvyčka numar dva: čujny son. Kali ty ŭ ahresiŭnym asiarodździ, ty chutka razumieješ, što «pysu pluščyć» napoŭnicu ni ŭ jakim razie nielha. 24/7 ty pavinien słuchać, što adbyvajecca ŭ ciabie ŭ kamiery, u susiednich kamierach i za dźviaryma. Tak biaśpiečniej, heta pazbaŭlaje ciabie ad roznaha kštałtu niečakanaściaŭ. Tamu ja čuŭ usio ci amal usio, navat kali spaŭ: pra što havorać sukamierniki, chto i kamu majakuje ŭ inšych kamierach i ŭ jakim baku kalidoru ciapier kantralor.
Ciapier ja splu tak, nibyta ja ŭ komie. Surjozna, ja niejak zasnuŭ u dziciačym hulniavym pakoi ŭ handlovym centry, dzie bieśpierapynna halokali kala 40 dziaciej. A jašče mnie turma pryśniłasia ŭsiaho dva razy za dziesiać miesiacaŭ. I toje, tam było štości śmiešnaje. Mnie tut pašancavała, bo viedaju, što ŭ šmat kaho z hetym prablemy.
Zvyčka numar try: chada «ŭpierad-ŭzad». U izalatary zabavaŭ, miakka kažučy, małavata. U asnoŭnym heta chada pa prostaj i nazad. Navat kali ja byŭ raptam nie izalavany ad usich astatnich toŭstym płastom bietonu i žaleza, to kamunikacyja ź inšymi źniavolenymi adbyvałasia ŭ asnoŭnym padčas chadžeńnia.
Ciapier, kali ja čakaju aŭtobus na prypynku — chadžu, kali palu — chadžu, kali razmaŭlaju z kim-niebudź — strymlivajusia, kab nie pačać chadzić (časam nie ŭdajecca).
Zvyčka numar čatyry: nikoli nie vykidvać pradukty.
Pakul siadzieŭ, u mianie nie psavałasia ničoha i nikoli. Što? Vendžanaja kuryca ŭ susiedniaj kamiery stałasia ślizkaj i śmiardzić? Heta niapraŭda. Anu adpraŭcie mnie jaje pa kanalizacyjnaj trubie! Dy chiba ž heta smurod? Pamyŭ, dva razy prakipiaciŭ, marynadam z časnyku, vady i prypravy zaliŭ, na noč pakinuŭ — i vuala! Trošački fiermientavanaja vendžanaja kuryca ŭ časnočnaj zaliŭcy, vartaja mišlenaŭskaj zorki! I kišačnik pračyściŭ zaadno. Naŭkoł sucelny profit!
Ciapier ja ad hetaha amal advyk, ale vykidvańnie praduktaŭ liču śmiarotnym hrachom i aplavuchaj treciamu śvietu. Ale kali ŭžo štości ź ćvillu, puzyrycca i drenna pachnie — to heta adnaznačna idzie va ŭtyl.
I nijakaha «zaraz prakipiaču, dadam piercu — i ŭsio budzie norm»…
Kamientary
a šlepancy kłasť pod hołovu vmiesto poduški, kohda śpiš na połu (potomu čto 4 čiełovieka v odnomiestnom nomierie)