Biełaruska raskazała, jak u 66 hadoŭ pieraadoleła «haru-zabojcu» Nanha-Parbat
Biełaruska Lilija Janoŭskaja 1 lipienia 2026 hoda padniałasia na viaršyniu Nanha-Parbat vyšynioj 8126 mietraŭ u Pakistanie, u hornym rehijonie Hiłhit-Bałtystan. Heta dziaviataja pavodle vyšyni hara śvietu i ŭžo adzinaccaty z čatyrnaccaci vaśmitysiačnikaŭ, jakija pakaryła alpinistka. U 66 hadoŭ Janoŭskaja stała samaj uzrostavaj žančynaj u historyi, jakaja dasiahnuła hetaj viaršyni. Pra niebiaśpiečnyja ŭčastki biez strachoŭki, atručvańnie padčas aklimatyzacyi, uzrost u vialikim alpiniźmie i try viaršyni, jakija zastalisia da ŭsich 14 vaśmitysiačnikaŭ, Lilija raskazała «Biełsatu».

«Hara-zabojca» — nie pierabolšańnie
Dasiahnieńnie viaršyni Nanha-Parbat dla Janoŭskaj stała najpierš paćvierdžańniem taho, što paśla dziesiaci papiarednich vaśmitysiačnikaŭ jana ŭsio jašče zdolnaja vytrymać vielmi ciažki vyklik. Ale na viaršyni, kaža alpinistka, jana adčuła nie ejfaryju.
«Ja doŭha nie mahła padabrać dakładnaje słova dla taho, što adčuvała. U rešcie rešt znajšła dla siabie anhlijskaje «humbled» — adčuvańnie pakornaści pierad vieličču hary. Umovy byli davoli ciažkija, i mienavita praz heta pakornaść adčuvałasia tak mocna: heta było cichaje, unutranaje pačućcio, zusim nie padobnaje na ejfaryju ci tryumf», — raskazvaje jana.
Nanha-Parbat ličycca adnoj z samych niebiaśpiečnych hor śvietu, i, pavodle Janoŭskaj, hetaja reputacyja całkam adpaviadaje realnaści. Na maršrucie jość vuzkija kułuary, pa jakich pastajanna sychodziać łaviny. Ich treba prachodzić jak maha chutčej, bo spyniacca tam niebiaśpiečna. Paśla 11—12 hadzin dnia pačynajecca kamieniepad: sonca nahravaje schił, i źvierchu padajuć kamiani i lod.
«Ludzi tut padali i hinuli mienavita tamu, što apynalisia ŭ hetych kułuarach nie ŭ toj čas», — kaža alpinistka.
Z Nanha-Parbat źviazanaja i adna z samych trahičnych staronak u historyi alpinizmu. U noč z 22 na 23 červienia 2013 hoda ŭzbrojenyja bajaviki, pieraapranutyja ŭ formu miascovaj varty Hiłhit-Bałtystana, atačyli bazavy łahier na dyjamirskim baku hary. Jany źviazali i rasstralali adzinaccać čałaviek — zamiežnych alpinistaŭ roznych nacyjanalnaściaŭ i miascovaha hida. Adkaznaść za napad uziaŭ na siabie pakistanski Taliban, jaki nazvaŭ ataku pomstaj za amierykanskija ŭdary bieśpiłotnikami.
Janoŭskaja raskazvaje, što praz trynaccać hadoŭ paśla trahiedyi jaje ekśpiedycyja raźmiaściłasia faktyčna ŭ tym samym miescy.
«Praz trynaccać hadoŭ, u pieršy dzień majho znachodžańnia na tym ža miescy, my znajšli strelanuju hilzu prosta kala namiota — nahadvańnie pra trahiedyju, jakaja mienavita tam i adbyłasia», — raskazvaje Janoŭskaja.
Z hetaj ža haroj źviazanaja i historyja bratoŭ Rajncholda i Hiuntera Mieśnieraŭ. U 1970 hodzie jany pieršymi prajšli traviers Nanha-Parbat, ale padčas spusku Hiunter Mieśnier zahinuŭ pad łavinaj.

Atručvańnie mahło spynić ekśpiedycyju
Samym technična składanym etapam maršrutu Janoŭskaja nazyvaje ścianu Kinschofiera na padychodzie da druhoha łahiera. Heta viertykalnaja skała, miescami pakrytaja lodam, na jakoj zastalisia dziasiatki starych viarovak ad roznych ekśpiedycyj.
Alpinisty biez dośviedu skałałazańnia vymušanyja pieravažna padymacca z dapamohaj žumara — miechaničnaha prystasavańnia, jakoje fiksujecca na viaroŭcy. Pry hetym davodzicca padciahvać rukami vahu ŭłasnaha cieła, ekipiroŭki i zaplečnika, što vielmi chutka vymotvaje. Tyja, chto maje skałałazny dośvied, vykarystoŭvajuć viaroŭku chutčej jak strachoŭku i mohuć ruchacca značna lahčej.
Finalny šturm viaršyni ad treciaha łahiera zaniaŭ kala adzinaccaci hadzin. Jany vyjšli prykładna a vośmaj viečara i išli ŭsiu noč biez doŭhich pierapynkaŭ.
U niejki momant Janoŭskaja surjozna razhladała mahčymaść spynić uzychodžańnie.
Padčas aklimatyzacyjnaj ratacyi, kali jana znachodziłasia ŭ pieršym łahiery i rychtavałasia iści ŭ druhi, siarod nočy pačaŭsia mocny bol u straŭniku i vanity.
Najbolš vierahodnaj pryčynaj alpinistka ličyć zabrudžanuju vadu. U vysokich łahierach śnieh dla pitnoj vady biaruć niepadalok ad namiotaŭ, dzie adnačasova žyvie šmat ludziej. Paźniej u adnoj z butelek jana zaŭvažyła na dnie niešta nieprazrystaje, što nahadvała reštki žyvioły ci ptuški.
«Toj dzień ja adčuvała siabie nastolki chvoraj i źniasilenaj, što nie była ŭpeŭnienaja, ci zmahu praciahvać. Navat sama dumka pra toje, što daviadziecca spuskacca ŭ bazavy łahier u takim stanie, mianie vielmi pałochała», — kaža jana. Janoŭskaja pryniała leki, jakija byli z saboj, adpačyvała i piła čystuju vadu. Užo na nastupny dzień stan palepšyŭsia nastolki, što jana zmahła iści dalej.
U harach, padkreślivaje jana, raźličvać na narmalnuju miedycynskuju dapamohu amal niemahčyma.
«Roznyja prablemy, ad zvyčajnaha źniasileńnia da hornaj chvaroby ci atručvańnia, mohuć davać vielmi padobnyja simptomy, i dyjahnaz davodzicca stavić sabie samoj, zychodziačy tolki z ułasnaha dośviedu», — tłumačyć jana.
Paśla atručvańnia alpinistka raźličvała atrymać chacia b niekalki dzion na adpačynak i adnaŭleńnie. Ale prahnoz nadvorja hetaha nie dazvoliŭ.
Čakaŭsia mocny śniehapad, jaki moh praciahvacca tydzień ci navat dziesiać dzion. Heta faktyčna aznačała b kaniec siezona. Tamu paśla aklimatyzacyjnaj ratacyi hrupa pieranačavała ŭ bazavym łahiery i mienš čym praz sutki znoŭ pajšła navierch — užo na šturm.
«My byli niedaaklimatyzavanyja, ja ŭsio jašče adnaŭlałasia paśla atručvańnia, ale heta było adzinaje mietea-akno, jakoje ŭ nas było. U takich situacyjach spracoŭvajuć dośvied i čystaja ŭpartaść», — raskazvaje Lilija.
Janoŭskaja kaža, što ŭ niejki momant čałaviek prosta źbiraje ŭsiu volu i praciahvaje iści, bo razumieje, što inšaha šancu moža nie być.
«Było «nielha», a stała — «a čamu i nie?»
U 66 hadoŭ Janoŭskaja stała samaj uzrostavaj žančynaj, jakaja padniałasia na Nanha-Parbat. Ale sama jana nie ŭsprymaje heta jak hałoŭny trafiej. Značna bolš dla jaje važnaja źmiena staŭleńnia ludziej vakoł.
Kali Lilija tolki vyrašyła pasprabavać uzyści na Evierest, joj i jaje siamji telefanavali znajomyja i sprabavali adhavaryć ad ekśpiedycyi.
«Kazali, što nielha, bo, pa-pieršaje, ja žančyna, a pa-druhoje — «užo ŭzrost». Žančyny majho ŭzrostu prosta nie robiać takich rečaŭ. Nielha», — zhadvaje jana.
Ciapier mnohija z tych ludziej stali jaje blizkimi siabrami i padtrymlivajuć novyja ŭzychodžańni.
«I mienavita hetaja pieramiena ŭ ludziach značna bolš kaštoŭnaja dla mianie za lubyja rekordy. Było «nielha», a stała — «a čamu nie?» — kaža jana.
Pavodle Janoŭskaj, z uzrostam fizičnaja padrychtoŭka źmianiłasia nie nastolki mocna, jak možna było b čakać. Zatoje z kožnaj ekśpiedycyjaj raście psichałahičnaja ŭstojlivaść.
«Majučy dośvied papiarednich ekśpiedycyj, ja dakładna viedaju, čaho čakać — i ad ułasnaj hałavy, i ad cieła, i ad samoj hary», — raskazvaje Lilija.
Nanha-Parbat akazałasia dla Janoŭskaj składaniejšaj, čym jana čakała navat paśla K2 i Kančendžanhi. Na Eviereście, Łchocze i Makału, pavodle jaje, zaŭsiody pracuje šmat alpinistaŭ i šerpaŭ, tamu značnaja častka maršrutaŭ na siezon zafiksavanaja viaroŭkami. Na pakistanskich harach ludziej značna mienš.
Padčas hetaj ekśpiedycyi na Nanha-Parbat viaroŭki byli zamacavanyja tolki na asobnych učastkach. U inšych miescach davodziłasia iści ŭ źviazcy z šerpam abo całkam samastojna, bieź fiksavanaj strachoŭki.
Asabliva vostra strach adčuvajecca bližej da viaršyni, dzie schił stanovicca vielmi stromkim, ledzianym i sypkim.
«Zamacavanaj viaroŭki niama, nijakaj padstrachoŭki. Adna pamyłka ci strata ŭvahi na siekundu moža kaštavać usiaho: kali paśliźniešsia i pačnieš padać, spynić heta padzieńnie budzie prosta niama čym, i pajedzieš uniz da samaha kanca», — tłumačyć Lilija.
«Šerpa taksama čałaviek, jon nie abaviazany ryzykavać saboj dziela ciabie»
Paśla adzinaccaci vaśmitysiačnikaŭ źmianiłasia i staŭleńnie Janoŭskaj da adkaznaści ŭ harach. Jana padkreślivaje: navat kali pobač jość šerpa, alpinist nie moža całkam raźličvać na inšaha čałavieka. Šerpa — pradstaŭnik naroda šerpaŭ z Himałajaŭ; u alpinisckich ekśpiedycyjach hetym słovam časta nazyvajuć vysokahornych pravadnikoŭ i pamočnikaŭ, jakija supravadžajuć alpinistaŭ, dapamahajuć z maršrutam, ryštunkam, kisłarodam i biaśpiekaj.
«Dobra, kaniečnie, mieć nadziejnaha šerpu pobač, ale šerpa taksama čałaviek: jon nie abaviazany ryzykavać saboj dziela ciabie i ŭ pieršuju čarhu musić kłapacicca pra ŭłasnuju biaśpieku», — kaža jana.
Janoŭskaja zhadvaje, što na Eviereście jaje ŭłasny šerpa adnojčy pakinuŭ jaje biez kisłarodu i dapamohi.
«Tam, naviersie, kožny ŭ pieršuju čarhu ratuje siabie. Naturalna, bolej z hetym šerpam ja nie chadziła», — tłumačyć jana. Jana taksama kaža, što ŭ kamiercyjnym alpiniźmie kamanda nie zaŭsiody isnuje ŭ tym sensie, jak heta časta ŭjaŭlajuć ludzi zvonku. Kožny ŭdzielnik ruchajecca ŭ svaim tempie, a sustrakajucca ludzi pieravažna ŭ łahierach.
Sapraŭdny davier, pavodle Janoŭskaj, budujecca hadami i šmatlikimi ekśpiedycyjami. Śviet vyšynnaha alpinizmu nievialiki, tamu ź siezona ŭ siezon ludzi sustrakajuć adno adnaho na roznych harach i pastupova razumiejuć, na kaho mohuć raźličvać.
Paśla viaršyni treba jašče viarnucca dadomu
Dasiahnieńniem viaršyni ekśpiedycyja nie zakančvajecca. Paśla Nanha-Parbat Lilii treba było jašče niekalki dzion vybiracca z hor.
U Niepale alpinista časam moža zabrać viertalot prosta z bazavaha łahiera. Ale ŭ Karakorumie ŭ Pakistanie heta militaryzavanaja pamiežnaja zona, tamu takoj mahčymaści niama.
Udzielniki ekśpiedycyi dva dni pieššu spuskalisia ad bazavaha łahiera prykładna da vyšyni 2500 mietraŭ. Potym byŭ doŭhi pierajezd na džypie, načleh, aŭtobus i niekalki avijapierasadak.
«Za ekśpiedycyju hublaju i vahu, i myšačnuju masu, i na poŭnaje adnaŭleńnie sychodzić niekalki tydniaŭ: adpačynak, son, dobraje charčavańnie», — raskazvaje jana.
Ciapier u śpisie Janoŭskaj 11 z 14 vaśmitysiačnikaŭ śvietu: Nanha-Parbat, Kančendžanha, Anapurna, Makału, Łchocze, Dchaŭłahiry, Hašerbrum II, K2, Evierest, Manasłu i Čo-Oju.
Spačatku kankretnaj mety padniacca na ŭsie 14 vaśmitysiačnikaŭ u jaje nie było. Jana, kaža alpinistka, sfarmavałasia pastupova, z kožnaj novaj haroj.
Ciapier zastalisia try viaršyni: Šyša-Panhma ŭ Tybiecie, Broŭd-Pik i Hašerbrum I u Pakistanie.
Na Šyša-Panhmu Janoŭskaja spadziajecca pajści vosieńniu, ale ŭsio zaležyć ad dazvołu kitajskich uładaŭ. Broŭd-Pik i Hašerbrum I jana płanuje na nastupny letni siezon.
Što budzie paśla ŭsich čatyrnaccaci, jana pakul nie viedaje. Siarod varyjantaŭ, pra jakija Janoŭskaja žartuje, — jašče raz padniacca na Evierest z boku Kitaja, pasprabavać zimovaje ŭzychodžańnie abo navat spuścicca ź niejkaj viaršyni na łyžach.
Hałoŭny ŭrok Nanha-Parbat dla jaje — nieabchodnaść być hatovaj da niečakanaha. Nadvorje, stan maršrutu, samaadčuvańnie i płany mohuć źmianicca vielmi chutka.
«Z uzrostam ja ŭsio bolš razumieju: lišniaj padrychtoŭki nie byvaje. Čym lepš ty padrychtavaŭsia da niečakanaha, tym bolš šancaŭ u patrebny momant pryniać pravilnaje rašeńnie», — padsumoŭvaje jana.
Kamientary
Mienavita tak i jość. U harach adčuvaješ siabie maleńkim murašom, adčuvaješ ich vielič i pakornaść pierad imi.