Dziaŭčynka sustreła na leciščy miadźviedzia. Jon mirna adpačyvaŭ u dvary
Pryhoda zdaryłasia ŭ Viciebskaj vobłaści.

U vioscy Halinova dziaŭčynka sustreła miadźviedzia prosta na dačnym učastku. Drapiežnik adpačyvaŭ pamiž drevami ŭ dvary, kali jaho zaŭvažyła Maša, jakaja hulała na vulicy. Spałochaŭšysia, dziaŭčynka adrazu paklikała baćku, piša Onliner.by.
— Pry sustrečy ź miadźviedziem, viadoma, zaznaŭ vialiki šok. Ale ŭ toj momant ja tolki ŭspomniŭ, što jany bajacca hučnych hukaŭ, i pačaŭ plaskać u dałoni. Nu tak, sapraŭdy, heta dapamahło, — raskazvaje baćka Mašy Dźmitryj Barščoŭ.
Miascovyja žychary raskazvajuć, što miadźviedzia ŭ vioscy bačać nie ŭpieršyniu — padobnyja vypadki byli i niekalki hadoŭ tamu. Žyviolina nikoha nie čapała, ale spakojna adpačyvać pry takim susiedstvie było składana.
Śpiecyjalisty nahadvajuć: pry sustrečy z drapiežnikam nielha ŭciakać, lepš spakojna adychodzić nazad i sprabavać adpužać jaho hučnymi hukami — žyviołu adpužvaje ŭsio, što stvaraje šum: plaskańnie ŭ dałoni, muzyka na mabilnym telefonie, śvist.
Kamientary