Kot kožny dzień prychodzić u kramu i sprabuje kupić za liście rybu
Džo Karyhan vałodaje rybnaj kramaj. Adnojčy jon zaŭvažyŭ, što da kramy prychodzić badziažny kot i prynosić u zubach liście. Žyvioła heta rabiła kožny dzień, tamu mužčyna zrazumieŭ, što heta nie prosta tak.

Napeŭna, kot zaŭvažyŭ, što ludzi nabyvajuć ježu za hrošy, tamu i vyrašyŭ, što kali pryniasie niešta, padobnaje da papiery, jamu daduć ježu. Džo nie mieŭ inšaha vybaru akramia taho, kab pradać niezvyčajnamu pakupniku rybu.
Ciapier čytajuć
«Ja nie bomž, u mianie navat biełyja škarpetki». U Minsku dziaŭčyna z Łuhanska raskłała pałatku prosta ŭ padjeździe šmatpaviarchovika, ustryvožyŭšy žycharoŭ
Kamientary