«5 hadoŭ jak u komie». Stefanovič — pra žachi mahiloŭskaj turmy, cynizm śledstva i svajo niečakanaje vyzvaleńnie
Pravaabaronca Valancin Stefanovič byŭ vyzvaleny apošnim z «viasnoŭcaŭ». Za kratami jon pravioŭ amal 5 hadoŭ. 19 sakavika Stefanoviča biez dakumientaŭ vyvieźli ź Biełarusi ŭ Litvu. Zaraz pravaabaronca ŭ Varšavie, dzie žyvie jaho siamja. Valancin daŭ intervju «Svabodzie».

Namieśnika staršyni pravaabarončaha centru «Viasna» Valancina Stefanoviča zatrymali 14 lipienia 2021 hodu razam z Alesiem Bialackim i Ŭładzimieram Łabkovičam. Treciaha sakavika 2023 hodu Valancina asudzili na 9 hadoŭ pazbaŭleńnia voli. Adbyvaŭ pakarańnie spačatku ŭ mahiloŭskaj kalonii № 15, apošnija paŭtara hodu — u mahiloŭskaj krytaj turmie № 4. Vyzvaleny i vyviezieny ź Biełarusi 19 sakavika 2026 hodu.
«Chlebanuŭ ja narmalna»
— Valancin, čamu lidery «Viasny» nia źjechali, letam 2021 hodu byli ŭ Biełarusi, kali byli ŭžo «najezdy» i pahromy hramadzkich arhanizacyjaŭ, ŚMI i hetak dalej? Niaŭžo pravaabaroncy nie adčuvali niebiaśpieki?
— Viadoma, my razumieli sytuacyju, byŭ sumny dośvied 2011 hodu, kali asudzili Alesia Bialackaha. I ŭ mianie tady była niezrazumiełaja sytuacyja: ja vyjaždžaŭ na niejki čas ŭ Vilniu, potym u Paryž. Ale nie źjaždžaŭ nadoŭha, bo treba było rabić usio mahčymaje, kab vyzvalić Alesia: jeździŭ pa mižnarodnych strukturach u Brusel, Strasburh, Ženevu, a potym viarnuŭsia dachaty ŭ Biełaruś.
U 2021 hodzie my rabili preventyŭnyja zachady, i supracoŭniki centralnaha i rehijanalnych ofisaŭ zbolšaha źjechali. A my z Alesiem Bialackim i Ŭładziem Łabkovičam zastalisia — heta było naša rašeńnie.

Mnie było soramna chavacca, kali ŭ krainie sadziać za pratesty litaralna dziaciej. Tut dva baki medala. Adzin bok prafesijny — ja spracavaŭ jak pravaabaronca pravilna, da apošniaha vykonvaŭ svoj abaviazak i zastaŭsia z našymi ludźmi da kanca.
Druhi bok medala — heta maja siamja: žonka i troje dziaciej. Ja adčuvaju vialikuju vinu pierad siamjoj za taki ehaistyčny ŭčynak.
Ale «chlebanuŭ» ja narmalna praz rašeńnie zastavacca ŭ Biełarusi — amal 5 hadoŭ za kratami.
«Pad lupaj padatkovaj inspekcyi»
— Vam spačatku «šyli» finansavyja złačynstvy. Vy juryst i pravaabaronca — jak aceńvajecie śledztva z prafesijnaha hledzišča?
— Nam inkryminavali artykuł 243, častku 2 — za heta Bialacki byŭ asudžany ŭ 2011 hodzie. Zatrymlivaŭ nas Departament finansavych raśśledavańniaŭ (DFR).
Byli sproby «niepracesualnych kantaktaŭ»: sa mnoj chacieli prosta pahavaryć. Ale ja adrazu skazaŭ: ja juryst, davajcie vyznačymsia z maim pracesualnym statusam. Kali ja nie zatrymany, ja zaraz ustaju i sychodžu. Kali ja zatrymany — kali łaska, pakažycie pastanovu, tady my jedziem u Śledčy kamitet z advakatam. Jany zrazumieli, što sproba niepracesualnych kantaktaŭ biezvynikovaja.
Heta, darečy, časta vykarystoŭvajuć i nie ŭ palityčnych spravach: «davaj pahavorym biez pratakołu», a sami zapisvajuć na dyktafon i afarmlajuć jak «aperatyŭna-śledčyja mierapryjemstvy». Ty nahavaryŭ na siabie, śviedčyŭ suprać siabie, a ŭ sudzie vielmi ciažka ŭsio heta adkinuć.
Ja padumaŭ: jak heta vy budziecie dakazvać? U mianie z padatkami ŭsio vydatna, ja pracavaŭ aficyjna, jość damova ź litoŭskaj arhanizacyjaj, hrošy pieraličvalisia na rachunak u Miensku, ja štohod zapaŭniaŭ deklaracyju, spraŭna płaciŭ padatki. Uvieś čas ja byŭ pad lupaj roznych orhanaŭ i padatkovaj inspekcyi, prachodziŭ proćmu pravierak.
Pravierka za apošnija 12 hadoŭ pravodziłasia, kali ja ŭžo byŭ u SIZA. Usie maje vydatki adpaviadali dachodam, utojenych prybytkaŭ nie znajšli — «zavodaŭ-parachodaŭ» u mianie niama.
Tamu ja byŭ spakojny i hladzieŭ, što mnie mohuć inkryminavać.

Aficyjna heta hučała tak: my, apłačvajučy peŭnyja raboty i pasłuhi, nie spłačvali padatki ludziej, jakim płacili. Ale ŭsie pracavali pavodle adnolkavych damovaŭ, dzie napisana, što abaviazak spłaty padatkaŭ kładziecca na samu asobu.
Ja zaŭsiody płaciŭ padatki ŭ Biełarusi, choć moh płacić ich u Litvie. Ja nie pavinien adkazvać za trecich asobaŭ — płacili jany padatki ci nie. Tamu mnie śmiešna było na heta hladzieć. Ale heta ŭsio zaciahnułasia, my amal 2 hady byli pad śledztvam.
Ja admoviŭsia ad dačy pakazańniaŭ, heta majo pracesualnaje prava — nie chacieŭ kamunikavać, mianie faktyčna nie vyklikali na śledčyja dziejańni.
«Raskłali na stale ściahi, hrošy i cacačny pistalet»
— A jak vas zatrymlivali? Ci byli maski-šoŭ, uvarvańnie ŭ kvateru, pahrozy?
— Zatrymlivaŭ nas DFR, vietlivyja supracoŭniki — heta nie HUBAZiK. Samaje śmiešnaje było, kali pry zatrymańni znajšli ŭ chacie cacačny pistalet syna — stylizavany pad staražytny «kolt» z žaleznym barabanam, ale vidavočna, što jon dziciačy, stralaje pistonami… Jany tak uzradavalisia, praviali ekspertyzu, i akazałasia — napisana, što heta nie bajavaja zbroja. Ja zapytaŭsia: «Vy chacia b hrošy ź mianie nie ŭziali za hetu ekspertyzu?» — «Nie», — adkazali.
Skanfiskavali maje asabistyja hrošy — kala tysiačy eŭra. Kažu: «Heta apošnija hrošy ŭ siamji, naš siamiejny biudžet, u mianie troje dziaciej». Zabrali i hrošy, i bieł-čyrvona-biełyja ściahi. Pryčym usio heta pryhoža raskłali na stale i zdymali: ściahi, hrošy i pistalet. Kažu: «Vydatnaja karcinka — u pravaabaroncy znajšli jašče i revalver!»
Ja paprasiŭ: «Dajcie raźvitacca ź siamjoj». «Nu što vy, chutka viernieciesia dachaty, my čysta farmalna pahavorym».
Raźvitaŭsia, abniaŭ žonku i dziaciej — i ŭsio, amal na 5 hadoŭ.
Śledztva ciahnułasia, mianie vyklikali pierad zakryćciom spravy ŭvosień 2022 hodu. Ja dumaŭ, budzie čysta farmalny momant, što sprava zakrytaja. Mnie z advakatam pakazvajuć papieru ab spynieńni kryminalnaha pieraśledu pavodle artykułu 243. I inšuju papierku — pierakvalifikacyju na 228‑y artykuł, častku 4 — kantrabanda ŭ składzie arhanizavanaj hrupy, kvalifikacyjnaja prykmieta — arhanizavanaja hrupa.
Jany «Viasnu» paličyli «kryminalnaj hrupaj». I kali pavodle 243‑ha artykułu maksymalny termin abo «chimija» da 5 hadoŭ, abo pazbaŭleńnie voli ad 3 da 7 hadoŭ, to pavodle artykułu 228, č. 4 — tolki pazbaŭleńnie voli ad 7 da 12 hadoŭ.
Nu i «narodny» artykuł 342, častka 2 — jon mianie mienš za ŭsio turbavaŭ: tam było da 2 hadoŭ, ja faktyčna adsiedzieŭ u SIZA hety termin. A voś 228-y…

Ja vytrymaŭ, nie pakazaŭ vidu, što razhubiŭsia, rasstroiŭsia, choć u vačach papłyło… Śledčy radasna skazaŭ: «Vy nie čakali?» Ja adkazaŭ, što «pry ciapierašnim šyrokim pohladzie na prava — nie rasstrelny artykuł, i dziakuj Bohu». Paśmiajalisia, ja pajšoŭ u kameru, i tam mianie krychu prybiła — bo ja nie raźličvaŭ na 12 hadoŭ!
— Ci pierasiakalisia vy padčas śledztva z kalehami-«saŭdzielnikami» Alesiem Bialackim i Ŭładziem Łabkovičam?
— Z kalehami pierasiakaŭsia ŭ kalidorach SIZA na Vaładarcy, choć i redka — ja ž admoviŭsia ad dačy pakazańniaŭ. Darečy, sustreŭ Alesia ŭ SIZA ŭ dzień, kali jaho abvieścili nobeleŭskim laŭreatam. Advakatka mnie pieršamu paviedamiła, što jamu prysudzili premiju.
Mianie vyvieli ŭ kalidor, a tam Aleś staić — tvaram da ściany, ruki za hałavoj. Jon kaža: «Valik, ty čuŭ navinu pra Nobela?» Adkazvaju: «Viadoma!» — «I što z nami ciapier budzie?» — Ja pažartavaŭ: «Rasstralajuć adrazu».
Nadańnie Nobeleŭskaj premii miru Alesiu Bialackamu — heta aktualizacyja taje prablemy, što pravaabaroncy ŭ Biełarusi znachodziacca za kratami. U śviecie ŭsie viedali, što ŭ Biełarusi jość palitviaźni, a tut nobeleŭski laŭreat siadzić u turmie.
«Moža, lepš budzie, kab sud pravodziŭ načalnik kanvoju?»
— Jak prajšoŭ sudovy praces? Jon byŭ nibyta i adkryty, ale niašmat ludziej advažyłasia pryjści.
— Sud pačaŭsia adrazu paśla pačatku novaha, 2023 hodu.
Da nas stavilisia demanstratyŭna prynižalna. My jechali ŭ kajdankach, jak i ŭsie z prafilaktyčnym ulikam, chacia farmalna my na im jašče nie stajali. U kajdankach my byli i ŭ kletcy, i ŭ «stakanie» pamiž pasiedžańniami. Kajdanki zdymali, tolki kali nam pryvozili haračuju ježu, bo praces byŭ vielmi praciahły, u SIZA nas nie vazili. Kajdanki pierakidvali to za śpinu, to napierad. Ja sprabavaŭ im davieści, što heta ŭvohule piarečyć pryncypu prezumpcyi nievinavataści, heta žorstkaje, prynižalnaje dla čałaviečaj hodnaści abychodžańniem.

Sudździa kazała, kali ja piarečyŭ: «My ŭ pracu kanvoju nia ŭmiešvajemsia». Ja padkreśliŭ, što kažu nie pra instrukcyi kanvoju, a pra kanstytucyjnyja harantyi. Maŭlaŭ, «moža, lepš budzie, kab i sud pravodziŭ načalnik kanvoju? Davajcie zamiest vas jon budzie vieści praces». Sudździa pačała kryčać: «Stefanovič, ja vas vydalu z zali sudu!» Ja kažu: «Dyk vydalajcie, bo heta nia sud, a niejki bałahan i cyrk».
Prakuror zapatrabavaŭ pakarać nas maksymalna: Alesiu Bialackamu 12 hadoŭ, mnie 11, Uładziu Łabkoviču 9.
Usio heta supravadžałasia aktyŭnaj pracaj dziaržaŭnych ŚMI: nabiehli ŭsialakija Azaronki i potym sa smakavańniem na telekanałach pakazvali… Ja dumaŭ, što nam stolki i daduć. Advakatcy paŭžartam kažu: «11 — mnahavata». Ale nam usim pa 2 hady skinuli.
«Ja radujusia, ja ščaślivy: mnie dali nie 11 hadoŭ, a tolki 9!»
— Jak vy ŭspryniali taki šalony termin — 9 hadoŭ pazbaŭleńnia voli? Ci nia zdaŭsia jon vam tady «drakonaŭskim»?
— Tut atrymaŭsia dziŭny psychalahičny efekt: ja radujusia, ja ščaślivy — mnie dali nie 11 hadoŭ, a «tolki» 9! Potym asensoŭvaješ: «A čamu ja radujusia?» Prykinuŭ, kolki mnie budzie hadoŭ, kolki maim dzieciam. Asensavańnie paźniej prychodzić, a na pačatku takaja dziŭnaja radaść była.
Ale ja zrazumieŭ, što nadzieja ŭsio adno pamiraje apošniaj. I na zonie, i na «krytcy» (u krytaj turmie. — RS) uvieś čas na štości spadziajeśsia. Zaduža spadziavacca taksama nia varta, nia treba mieć ružovych akularaŭ, maŭlaŭ, zaŭtra ciabie vyzvalać… Ja dumaŭ, što heta moža zaciahnucca i na 9 hadoŭ, a mo i na bolej — u kantekście 411‑ha artykułu.
Ale asabliva kiepski, pesymistyčny nastroj u mianie byŭ krychu raniej, kali pačałasia vajna va Ŭkrainie. Naturalna, my nia viedali ŭsich akaličnaściaŭ. Ale była takaja «ŭnutranaja rassyłka», palityčnyja adzin adnamu «malavy» pierasyłali, było naładžana infarmavańnie. Ja pračytaŭ, što z našaj terytoryi rasiejskija vojski ŭvajšli va Ŭkrainu, učynili napad. Heta mianie vielmi mocna prybiła. Bo raniej u mianie byŭ načny kašmar: mnie zdavałasia, a raptam Pucin, nie davioŭšy da viedama Łukašenku, ci navat davioŭšy, ale naplavaŭšy na jaho, voźmie i maršam prajedzie praź Biełaruś i napadzie na Ŭkrainu? Voś hety scenar zdaryŭsia i adbyŭsia.
Ja zrazumieŭ, što ciapier čakać vyzvaleńnia nie vypadaje. Vyzvaleńni zaŭsiody adbyvalisia na fonie paciapleńniaŭ, žadańnia palepšyć stasunki z Zachadam, źniać sankcyi. A tut idzie žorstkaja kanfrantacyja, žorstkaja vajskovaja rytoryka i z adnaho boku, i z druhoha. Pačynajecca militaryzacyja na miežach ź Biełaruśsiu — susiedzi bajacca, što vojski, pryjechaŭšy na vučeńni, znoŭ mohuć kudy-niebudź pajści. Tamu jakoje vyzvaleńnie? Ja kažu palitviaźniam: usio, ściśnicie zuby i tryvajcie.
2022 i 2023 hady byli ciažkija — nadziei nie było. A biez nadziei, biaź vizii svajoj budučyni ciažka žyć. Kali vy heta tracicie — apuskajucca ruki.
«U kalonii na treci dzień była pravakacyja i 20 sodniaŭ ŠYZA»
— A sama papraŭčaja kalonija — jana kahości vypraŭlaje? Vy trapili nia ŭ samaje lepšaje miesca: mahiloŭskaja PK № 15 słavicca i choładam, i hoładam…
— Ja dapuskaŭ, što budzie niaprosta. I pabačyŭ systemny padychod cisku na palitźniavolenych: usio pradumana, aptymizavana.
Na Vaładarcy mianie na prafilaktyčny ŭlik nia stavili, bo ŭ mianie byŭ ekanamičny artykuł. A tut adrazu žoŭtaja birka: prafilaktyčny ŭlik № 10 — «schilny da ekstremisckaj dy inšaj destrukcyjnaj dziejnaści».
Ty adrazu pazbaŭlajeśsia ŭsich bonusaŭ, jakija mohuć być na zonie. Zabaroniena chadzić u spartovaje miastečka, u kino, udzielničać u kulturnickich imprezach, kancertach, intelektualnych hulniach, teatralnych konkursach. Zabaroniena vučycca ŭ PTV, kab atrymać novuju prafesiju (naprykład, zvarnika). Karaciej, ničoha nielha. Chiba što ŭ biblijateku možna było chadzić i na pracu.
Majučy 10‑y prafilaktyčny ŭlik, ty nie pracuješ na vialikaj «promcy» (pramysłovaj zonie, vytvorčaści. — RS), dzie možna atrymać choć niejkija hrošy, a 30‑50 rubloŭ dla zony na «atavarku» — heta šmat).
My pracavali tolki na nizkakvalifikavanych pracach — ačystcy aluminiju, častkova na drevaapracoŭcy: u paraŭnańni z «aluminijem» heta intelektualnaja praca, tam jašče i duš byŭ! Na «aluminii» jaho nie było, ty brudny chadziŭ, jak śvin.
Ale heta paŭbiady. Samaje sumnaje i kiepskaje — pastajannyja spahnańni z 10‑m prafilaktyčnym ulikam. Na składzie (na žarhonie — u kiešarcy) lažać vašy rečy, jany musiać być apisanyja. Jak by vy dakładna ich ni apisali — znojduć štości nia ŭpisanaje.

Kali ja «zajechaŭ» u kaloniju, na treci dzień była pravakacyja (jak vyjaviłasia, davoli typovaja ŭ dačynieńni da palityčnych). Mianie paklikaŭ da siabie staršy lejtenant, pytajecca: «Što na vas nadzieta?» Adkazvaju: «Forma ŭstanoŭlenaha ŭzoru». Adčuvaju, što niešta rychtujecca, pačynajuć dačeplivacca. Dniavalny kliča: «Stefanovič, što tam u ciabie z łožkam?» Zachožu — zadranaja koŭdra, choć ja jaho narmalna zasłaŭ.
Kali zachodziš u spalnaje pamiaškańnie, ty pavinien pieraabucca ŭ humovyja tapki. Ja ich abuŭ. Dniavalny kaža: «Tam ciabie kličuć, padydzi na chvilinačku». Padychodžu da dźviarej — tam načalnik karantynu. Kažu: «Ja nia ŭ formie, biaz botaŭ». — «Zachodź na paru chvilin». Zachodžu. «A čaho vy nie pa formie adziety? Parušeńnie». Atrymaŭ spahnańnie.
U načalnika pačynajecca žudasny roŭ matam, apošnimi słovami — supracoŭnikaŭ tam šmat i ŭsie ravuć. Ty hublajeśsia. Jon ravie: «Vy «Viasna», vam tut sałodka nie padasca, ja budu vam pomścić».
Mianie viaduć ŭ ŠYZA, na maksymalny termin 10 sodniaŭ (paźniej 15 zrabili). Było 3 traŭnia, dzień narodzinaŭ žonki.
Aciaplalny sezon skončyŭsia, ale ŭsie chadzili ŭ ciełahrejkach, było chałodna. Mianie pieraapranajuć, zabirajuć nacielnuju bializnu, zastajusia ŭ majtkach, dajuć robu z nadpisam «ŠYZA», sadžajuć u vialikuju kameru. Ja zusim nia moh spać, dubar byŭ taki mocny! Ja trośsia, rabiŭ niejkija prysiadańni, adciskańni.
U 2023 hodzie ja pa 10 dzion amal kožnaha miesiaca adsiedzieŭ u ŠYZA — ahułam kala dvuch miesiacaŭ. Novy 2024 hod taksama sustreŭ u ŠYZA.
«Myła ŭ tumbačcy trymać možna, a mylnicu nie»
— A jakija prydumlajuć padstavy, kab pakarać, pasadzić u ŠYZA? Fantaziju choć prajaŭlajuć?
— Prydzirki i padstavy samyja roznyja: to pył znajšli, to pry dakładzie štości niapravilna skazaŭ. Dachodziła da absurdu: u mianie ŭ tumbačcy mylnica z myłam, a ŭ śpisie nad tumbačkaj napisana tolki pra myła. To bok myła trymać možna, a mylnicu nie. Ja kažu: pasta taksama ŭ ciubiku — jaje treba vycisnuć? Mnie adkazvajuć: «Stefanovič, vy ž usio razumiejecie!»
Potym načalnik atradu (jon byŭ čałaviekam ščyrym) prosta prychodziŭ i kazaŭ: «Stefanovič, mnie treba vas pakarać ŠYZA». «Jasna, hramadzianin načalnik!» — «A što my napišam?» Kažu: «Vopis, jak zvyčajna, abo žarhonnaje słova — što chočacie».
Ja spačatku chacieŭ dziejničać jak juryst — pisać tłumačeńni. Ale zrazumieŭ, što pišy nie pišy, aninavošta heta nie ŭpłyvaje. A kali pišaš tłumačeńnie, to pryznaješ, nibyta niešta parušyŭ. I ja pierastaŭ pisać, śviedčyć suprać siabie.
Mianie pazbavili ŭsiaho: spatkańniaŭ, pieradač, ja staŭ «złośnikam». «Atavarka» na 2 bazavyja vieličyni, a nia 5. Nia śvieciać ni amnistyja, ni zamiena pakarańnia na miakčejšaje — ničoha.
U 2023 hodzie ja naahuł nia mieŭ pieradačaŭ. Charčavaŭsia tolki za košt «atavarki». Było adno karotkaterminovaje spatkańnie z baćkami praz škło i telefon. Doŭhaterminovych spatkańniaŭ nie było. 2024 hod pačaŭsia z taho, što ja vyjšaŭ čarhovy raz z hetaj «kičy», a praź miesiac raspracavali cełuju specaperacyju: mianie paviali na fluarahrafiju, a adtul znoŭ na pakarańnie, navat nia pamiataju, za što. A potym na pasiedžańni kamisii kažuć: «6 miesiacaŭ PKT» (izalacyi ŭ «pamiaškańni kamernaha typu». — RS). Ja afihieŭ.

U PKT dajuć matrac, možna atavarvacca na 1 bazavuju vieličyniu, ź biblijateki knižki prynosiać, ty ŭ kamery časam z adnym ci dvuma čałaviekami. Ale ja siadzieŭ adzin. I nia 6 miesiacaŭ, a 8 — mnie jašče dadali ŠYZA. Darečy, mnie spadabałasia, bo šmat zaležyć ad taho, z kim ty siadziš. Ja ŭ ŠYZA pierasiakaŭsia z takimi persanažami, što lepš užo adnamu. Darečy, šmat čytaŭ. Adrazu skazaŭ, što nia budu čytać savieckich aŭtaraŭ, tolki darevalucyjnuju klasyku abo emihrantaŭ kštałtu Bunina, Nabokava. «Archipelah HUŁAH» Sałžanicyna pieračytaŭ. Ź biełaruskich piśmieńnikaŭ — Karatkieviča i Bykava.
Ja dumaŭ, što praz 8 miesiacaŭ mianie paviazuć u turmu, źmieniać režym na bolš žorstki. Ale vypuścili na zonu. Dumaŭ, usio, adstali ad mianie. Vyjaviłasia, nie. Ja byŭ na «promcy». Nam niečakana razdali akulary — dziela achovy pracy. Prychodzić milicyjant i kaža: «Čamu vy nie karystajeciesia akularami?» Adčuvaju, što pačynajucca čarhovyja prydzirki — i znoŭ ŠYZA, na 10 dzion.
Potym supracoŭnik kaža: «U mianie dla vas kiepskaja navina — sud». Sudździa pryjaždžaje na zonu.
Začytvajuć charaktarystyku — horšaj ujavić nia moh! Ja siaki-taki, uparta nie chaču stanavicca na šlach vypraŭleńnia, kiepska staŭlusia da pracy… Ja aburyŭsia: chiba ja normu nie vyrablaŭ, što za łuchta? Adzin raz biez akularaŭ byŭ — i heta aznačaje, što kiepska da pracy staŭlusia? Sudździa zrabiła vyhlad, što budzie raźbiracca. Prakuror zadaŭ durnoje pytańnie: a čaho vy nie abskardžvali spahnańni? Mnie zamianili režym na strohi — pryznačyli 3 hady turmy.
Etapavali z kalonii № 15 u turmu № 4. Apošnija paŭtara hodu ja znachodziŭsia na strohim režymie.
Kamera ŭ padvale, niama dzionnaha śviatła, prahułka 40 chvilin u dzień, 1 bazavaja na «atavarku». Mianie pierakidvali pa roznych kamerach, niekalki razoŭ zajaždžaŭ u ŠYZA. Usio, jak i ŭ kalonii, chiba što ŭ turmie ciaplej. Nary hołyja. Nijakich televizaraŭ, radyjo na vulicy.
«Bialacki i Łabkovič na vas nahavaryli, a vy na ich nia chočacie!»
— Ci čuli vy va ŭmovach turmy, dzie navat televizara nie było, pra vyzvaleńni inšych palitviaźniaŭ? I šarahovych, i znakavych?
— Pra vyzvaleńni ja čuŭ. Viedaŭ, što vyzvalili Cichanoŭskaha. Da mianie pryjšoŭ tady supracoŭnik Mahiloŭskaha HUBAZiKu. Dumaju: moža, pryjechaŭ mianie vyzvalać? Toj supracoŭnik pačynaje mianie «razvodzić»: «Bialackaha my pieraviali ŭ špital, Łabkoviča vyzvalili. Vy adzin zastalisia, vychodźcie z nami na dyjaloh: raskažycie nam pra «Viasnu», pra Bialackaha, pra valanteraŭ». Ja ŭsio zrazumieŭ. Na takija rečy nie spakusiŭsia, pačaŭ ź jaho ściabacca: maŭlaŭ, «a kolki mnie zastałosia? Usiaho 4 hady! Narmalna!» Jon kaža: «Ja baču, vy jašče trymajeciesia. Bialacki i Łabkovič na vas nahavaryli, a vy na ich nia chočacie!» Ja adkazaŭ, što viedaju: nichto ni na koha nie nahavaryŭ, bo ŭpeŭnieny ŭ svaich kalehach. Karaciej, raźvitalisia my ni z čym.
Ja jašče ŭ kalonii ŭ 2024‑m čuŭ pra pamiłavańni. Pryjaždžali prakurory, vyklikali peŭnych ludziej, kab tyja pisali prašeńni — ja akurat tady byŭ u PKT. Čuŭ u radyjo, što vyzvalili 40 čałaviek, byŭ ukaz Łukašenki. Dumaŭ: «Što tam adbyvajecca? Usich vyzvalili, a pra mianie zabylisia?» Z nadziejaj na lepšaje ja i isnavaŭ apošnija hetyja paŭtara hodu.
— A jak prajšło samo vyzvaleńnie? Ci byli jakija prykmiety napiaredadni?
— Tak, prykmiety byli. Ź listavańnia ź siastroj i z hazety «SB — Biełaruś siehodnia» ja daznaŭsia, što ŭ śniežni pryjaždžaŭ Koŭł, vyzvalili peŭnuju kolkaść ludziej, jany dobraachvotna pakinuli terytoryju Biełarusi. Ja zrazumieŭ: štości adbyvajecca. Plus niečakana mnie dali spatkańnie ź siastroj, bo pieršaha spatkańnia, kali ja tolki pryjechaŭ u turmu, mianie pazbavili. A paśla 2 studzienia mahło być užo druhoje spatkańnie, i ja joj akuratna napisaŭ, kab pryjaždžała. Jana vielmi dobra razumieła maju ezopavu movu i 6 studzienia niečakana pryjechała.
Prychodzić milicyjant, pytaje: «Stefanovič, vy pisali zajavu na spatkańnie?» Kažu, što nie. «Dyk napišycie na siastru». Ja napisaŭ, toj pajšoŭ da načalnika, doŭha nie viartaŭsia. Ja ŭžo padumaŭ, što pazbavili spatkańnia. Ale narešcie mianie zaviali na karotkaterminovaje spatkańnie praz telefon. Ja nia bačyŭ siastru 3 hady! My hladzieli adno na adnaho. Jana dalikatna skazała, što ja, maŭlaŭ, nie pastareŭ, navat pamaładzieŭ, dobra vyhladaju. Ja paśmiajaŭsia: taki strašny zek, žudasna vyhladaju, tolki što zuby nia vypali!
Jana mnie sioje-toje akuratna raskazała, i ja daviedaŭsia, što vyzvaleny nia tolki Bialacki, ale i Łabkovič. Jon niejki čas byŭ u 4‑j turmie, potym jaho vyvieźli ŭ Žodzina, u SIZA KDB. Ja zrazumieŭ, što niejkija pracesy iduć.
Paźniej u studzieni mianie vyklikajuć na «pradoł», na kalidor, i zvyčajny siaržant-kantralor kaža: «Zaŭtra vas vyzvalajuć. Vy pavinny pakinuć terytoryju krainy. Vy zhodnyja?» Alternatyvy nie hučała.
— A ci viedali na toj momant vy historyju Statkieviča?
— Nie, na toj momant nia viedaŭ. U našaj kamery byli 8 čałaviek, ź ich troje palityčnych. Mnie skazali adnaznačna, što ja vyzvalajusia. Chłopcam skazali: imavierna, mahčyma… My nastolki byli ŭzrušanyja… Ja nia spaŭ usiu noč — mianie vyzvalajuć! Ale ničoha nie adbyvajecca dzień, dva, try, nie adbyvajecca miesiac! Padmanuli.
Try chviliny na zbory
— Ale pierad vyzvaleńniem vy znoŭ traplajecie ŭ ŠYZA. Ci zastavaŭsia spadzieŭ?
— Tak, u lutym ja jedu ŭ ŠYZA na 10 dzion. Kali byŭ tam, pastajanna dumaŭ: «Daj Boh, kab heta było apošniaje ŠYZA ŭ maim žyćci». Tak jano i zdaryłasia. Ale ŠYZA było samym dziŭnym. Mianie pasadzili ŭ samuju pryhožuju kameru, jana ŭsia vykładzienaja plitkaj, była myjka, vakienca draŭlanaje, ale ŭvieś čas začynienaje, zusim nie było pavietra.
Viarnuŭsia ŭ turmu. Usio było i čakana, i niečakana. U sieradu 18 sakavika ab 11‑j hadzinie načalnik pavinien abychodzić usiu turmu. Tut zalatajuć dva AMAPaŭcy ŭ maskach, nazyvajuć proźviščy majo i Kulašova: «Try chviliny vam na zbory!» Usie pytajucca: «A što adbyvajecca?» — «Jany źjaždžajuć!» My źbirajemsia, ja prychapiŭ tolki spartovy stroj i papiery.
Nas šmanajuć, pravodziać pieratrus. Jość pradčuvańnie, čakańnie, ale ničoha nie zrazumieła. Nadziavajuć kajdanki, šapku na vočy. Dvoje viaduć mianie pad ruki, bo ja nia baču, kudy iści. Zavodziać u aŭtobus. Kažuć, što ja jedu na «śledčyja mierapryjemstvy». My pryjechali ŭ SIZA ŭ Kaladzičy (pryčym spačatku ja nie razumieju, što heta za niejkaja zdarovaja turma, zusim novaja). Kuča načalstva — pałkoŭnik-padpałkoŭniki-sabaki.

Ja paznaŭ Eduarda Palčysa, ale nie adrazu: nas ź im i z Kulašovym źmiaścili ŭ adnu kameru. Ranicaj usio načalstva pačało biehać, nam zahadali chutka pieraapranucca, zabrali ciełahrejki, im nie spadabalisia maje boty, vydali novyja krasoŭki. Skazali pahalicca. Vyvieli, pasadzili ŭ aŭtobus. Biez kajdankoŭ, biaz šapak na vačach, vietliva. Dazvolili pieramaŭlacca. My prajechali pavarot na vulicu Kižavatava — pobač baćki maje žyvuć, krychu zaščamiła. My nia viedali, kudy nas viazuć. Ja čuŭ, što papiaredniuju partyju vyvieźli va Ŭkrainu. Paviarnuli na horadzienskuju trasu, kala Vałožyna znoŭ pavarot — zrazumieli, što jedziem u Litvu.
— Dzie i kali vy sustrelisia z amerykanskim specyjalnym pasłańnikam Džonam Koŭłam?
— My zajechali ŭ les kala Kamiennaha Łohu, stajali kala hadziny — jak ja zraźmieŭ, čakali amerykanskaha eskortu. Prajechała mašyn piać z dyplamatyčnymi numarami, my za imi palacieli. Pryčym biełaruski bok nam nie paviedamiŭ, što my pamiłavanyja. Nie zapytvalisia — chočacie pakinuć Biełaruś ci nie? Prosta pryvieźli na miažu.
Spadar Koŭł zajšoŭ u naš aŭtobus, pa-anhielsku skazaŭ, što ŭsio skončyłasia, my volnyja, nas zaraz pierasadziać u inšy aŭtobus. Pierasieli, nas vyhruzili na miažy, litoŭskija pamiežniki pačali zajmacca afarmleńniem dakumentaŭ, pryjechali pradstaŭniki litoŭskaha MZS. Koŭł jašče niekalki razoŭ vystupaŭ pierad nami, raskazaŭ: byli pieramovy, vynikam jakich stałasia vaša vyzvaleńnie. I što siońnia byli vyzvalenyja 250 čałaviek, jakija zastalisia ŭ Biełarusi. I što amerykanski bok budzie praciahvać zajmacca vyzvaleńniem usich astatnich palitviaźniaŭ. Potym jon źjechaŭ.
My byli nia prosta radasnyja — byli ahałomšanyja! Kali ja zajšoŭ u inšy aŭtobus, tam užo siadzieli Marfa Rabkova i Nasta Łojka. Majoj radaści nie było miežaŭ, ja šmat razoŭ dumaŭ pra ich, nijakaj infarmacyi nie było. I tut nas razam vyzvalajuć! Prajšli ŭsie pracedury — i pajechali ŭ Vilniu.
«Nas prosta vypravadzili z krainy i ŭsio — biez pašpartoŭ»
— Ci viarnuli vam pašpart, inšyja dakumenty, papiery?
— Usie rečy, źviazanyja z turmoj, — roby, ciełahrejki, žoŭtyja cetliki — zabrali. Usie natatki, kopii pratakołaŭ, prysudu, nakiravańnie ŭ turmu nie addali, vyrvali z natatniku staronki z telefonami svajakoŭ — ja z tym natatnikam chadziŭ zvanić rodnym. Pašparty nie addali, vydali tolki daviedku — kštałtu paćvierdžańnia asoby. Fatazdymak ź piačatkaj i napisana, što heta Stefanovič. Ničoha nie skazali: možna viartacca, niamožna — ničoha! Nas prosta vypravadzili z krainy i ŭsio — biez pašpartoŭ!
Heta novyja formy, jakija vykarystoŭvajuć ułady, — departacyja, hvałtoŭnaje vypravadžeńnie ludziej biez dakumentaŭ za miažu, jak mianie zaraz vypchnuli. Nie pytalisia — ci chočaš ty zastacca, ci heta tvajo rašeńnie? Sytuacyja krytyčnaja. Jak jana budzie raźvivacca? Ja pakul pa-za kantekstam.
— A jak sustreča ź siamjoj? Vy litaralna na nastupny dzień pryjechali ź Vilni ŭ Varšavu…
— Maja siamja žyvie ŭ Polščy, ja chacieŭ uźjadnacca ź joj. Dziakuj i polskamu, i litoŭskamu ŭradam, što tak ciopła nas pryniali, vydali časovyja vizy. Nam traim — mnie, Naście Łojcy i Kaci Andrejevaj — dazvolili pajechać u Polšču. Davieźli da Varšavy. Ja nia bačyŭ siamju amal 5 hadoŭ. Listavańnie było abmiežavanaje, z kalonii mnie naahuł nie dazvalali telefanavać žoncy i dzieciam, bo siamja za miažoj, tolki z turmy niekalki razoŭ udałosia pazvanić. Ni ŭ kaloniju, ni ŭ turmu listy ad žonki nie dachodzili. Viadoma, vykazać słovami, jak prajšła sustreča ź siamjoj, niemahčyma. Dzieci mianie vielmi čakali, ja ŭražany, jak jany źmianilisia: małodšaj dačce było 4 hady, kali mianie zatrymali, zaraz joj 9.

Padobna da taho, što 5 hadoŭ ja byŭ u komie, a zaraz aprytomnieŭ. Dy jašče i ŭ čužoj krainie. Sonca i nieba… Heta vielmi symbalična — vyzvaleńnie «viasnoŭcaŭ» viasnoj! Z Uładziem Łabkovičam my abnialisia, Aleś telefanavaŭ — chutka sustreniemsia. «Viasnoŭcy» małajcy — jak jany razharnulisia! Ja dumaŭ, što zastalisia niekalki čałaviek, a ŭsio pracuje!
Pra ichnuju pracu śviedčyła toje, što kali mianie ŭ kalonii adpraŭlali ŭ ŠYZA, vydumaŭšy niejkuju farmalnuju padstavu, načalnik zaŭsiody kazaŭ: «Stefanovič, viedajecie, za što vy trapili ŭ ŠYZA? Na vašym sajcie znoŭ napisali pra PK-15». Ja žartavaŭ: «Ja ž tut, a dzie toj sajt «Viasny»»?
«Zaraz adbyvajecca prosta katastrofa. Heta tatalitaryzm»
— Razumieju, što vy ŭsiaho niekalki dzion na voli paśla amal 5 hadoŭ turmy. Moža, paśpieli ŭžo pačytać, što adbyvajecca ŭ Biełarusi, što represii praciahvajucca? Ci čuli pra sankcyi i vyzvaleńnie palitźniavolenych u abmien na ich źniaćcio?
— Zaraz adbyvajecca prosta katastrofa — inšym słovam heta nie nazavieš. Bo ŭsie katehoryi hramadzianskich i palityčnych pravoŭ i svabodaŭ, jakija možna ŭjavić, prosta demantavanyja. Całkam. Kali raniej jany nasili abmiežavany charaktar, ale možna było, umoŭna kažučy, zapłacić za prybirańnie terytoryi i pravieści niejkuju publičnuju akcyju ŭ parku, to zaraz ničoha niamožna. To bok svaboda słova, dumak, schodaŭ, svaboda ŚMI — usio demantavana. Nie isnuje nivodnaj apazycyjnaj palityčnaj partyi, niama pravaabarončych arhanizacyjaŭ. Demakratyja ažyćciaŭlajecca na padstavie idealohii biełaruskaj dziaržavy. A chto jaje napisaŭ? Kim jana ŭstanoŭlena, čamu jana abaviazkovaja dla ŭsich? Heta tatalitaryzm. Heta katastrofa.
Treba, kab našy kalehi z zachodnich krain nastojvali na maratoryi na pieraśled. A to adnych vyzvalili, druhich pasadzili — heta budzie biaskoncy praces.
Što da sankcyjaŭ, to kali b ich nie było, to i nie było b zaraz padstavaŭ dla handlu. Łukašenka vyzvaliŭ nas nie tamu, što pieradumaŭ, staŭ dobrym, vyrašyŭ zładzić šyroki hramadzki dyjaloh, prymirycca, hramadzianski mir adnavić u krainie. Nie. Najpierš heta ekanomika, ciažkaje ekanamičnaje stanovišča, hrošy — voś što im kiruje. Ale kali b ich nie było — napeŭna, nie było b pradmietu dla handlu i nie było b instrumentu dla cisku.
Ciapier čytajuć
Časam niečakanaja historyja biełaruskich himnaŭ: «My vyjdziem ščylnymi radami», «Pahonia», «Žyvie Biełaruś», «Radzima maja darahaja», «Mahutny Boža» (ź VIDEA)
Kamientary