Pažyłaja žančyna ŭ bufiernaj zonie na Danbasie paprasiła chleba praz nadpis na śniezie
Ukrainskija vajskoŭcy z dapamohaj bieśpiłotnika dastavili chleb pažyłoj žančynie ŭ horadzie Kanstancinaŭka na Danbasie. Jaje prośbu pra dapamohu, napisanuju prosta na śniezie, zaŭvažyŭ apieratar raźviedvalnaha drona 3‑ha Łuhanskaha pamiežnaha atrada, piša «Suśpilnie. Donbas».

Jak raskazaŭ 19‑hadovy vajskoviec z pazyŭnym Maluk, padčas palotu drona jon uvažliva ahladaŭ źniatuju im terytoryju i ŭbačyŭ nadpis, zrobleny rukoj babuli — «Prošu chleba». Asabliva jaho ŭraziła toje, što prośba była adrasavanaja nie ŭ bok Rasii, a mienavita ŭkrainskim vajskoŭcam. Jon sfatahrafavaŭ nadpis, źviarnuŭsia da kamandavańnia i atrymaŭ dazvoł na dapamohu.
Paśla hetaha vajskoŭcu vydzielili dron sa skidam i jon dastaviŭ da doma žančyny chleb i piečyva. Praź niekatory čas na tym ža miescy na śniezie źjaviŭsia novy nadpis — «Spasibo».
Maluk padkreśliŭ, što zaŭsiody budzie reahavać na takija sihnały, bo heta svaje ludzi, jakim nieabchodna dapamahać, dziela ich vajskoŭcy i znachodziacca tam.
Jon taksama adznačyŭ, što žančynu varta było b evakujavać, adnak ciapier heta niemahčyma: Kanstancinaŭka stała bufiernaj zonaj, a praz aktyŭnaść rasijskich bieśpiłotnikaŭ vyvaz mirnych žycharoŭ nadzvyčaj niebiaśpiečny. Vajskoviec pryznaŭsia, što jamu vielmi škada babulu, ale realnych mahčymaściaŭ zabrać jaje adtul pakul niama.
Kamientary