Kola Sulima — toj samy čałaviek, što napisaŭ post pra Minsk, jakim pakryŭdziŭ pałovu biełaruskaha fejsbuka sa Stasiem Karpavym na čale. Ale spačatku Sulima napisaŭ badzioruju knihu pra svoj emihrancki dośvied. Och jak jana vas moža raśćvialić, raskazvaje Zosia Łuhavaja.

Kola Sulima pierajechaŭ u Bierlin u 2022-m. Vyprabavańniaŭ bolš, ale ahulny ton apovieda pryhodnicki. Dzieści bližej da kanca knihi Kola raskaža i pra papiaredni dośvied emihracyi: šeść hadoŭ u ZŠA, radykalnaja źmiena śfiery dziejnaści, viartańnie na radzimu…
«Emihracyja — heta repietycyja śmierci. Vyjechaŭ — i bačyš zdalok, što ničoha nie źmianiłasia. Łukašenka badziory. Tramp schudnieŭ. Pucin śviežy. Drenna vyhladajuć tolki ekśpierty, jakija abiacajuć režymam krach».
Tak, heta jašče adzin emihrancki aŭtafikšn, ci, jak pryniata kazać u vydaviectvie «Mianie niama», jakoje vydała knihu, — postfikšn. Novy biełaruski padžanr, jaki nie tolki pra asabisty dośvied i traŭmu, ale i pra humanitarnuju katastrofu ŭ našym rehijonie. Hučyć strašnavata, ale čytajecca badziora.
«Niemcy nie dajuć zamiežniku dahavaryć, im nie staje ciarpieńnia. Paŭhadziny syšło, kab rastłumačyć, što my razam piać hadoŭ, ale nie žanatyja, pryjechali z Kijeva, ale my nie ŭkraincy, Soni čatyrnaccać hadoŭ, Mašy sorak, a mnie sorak dzieviać».
U tekście bahata kałarytnych emihranckich detalaŭ. I kali polskim emihranckim dośviedam biełarusaŭ užo nie ździvić, to bierlinski mnohim budzie ekzatyčny. Naprykład, pra ekanomnaść niemcaŭ datyčna kamunalnych pasłuh i ščodraść, kali jany pazbaŭlajucca niepatrebnych rečaŭ.
Možna iści pa vulicy i znajści dobryja džynsy. Sukienku. Kielichi. Vaŭnianaje palito. Usio heta z paznakaj, što možna śmieła zabirać pry patrebie. Možna abstavić kvateru meblaj amal biez vydatkaŭ. Pry hetym čatyrnaccać miesiacaŭ chadzić na ahledziny sacyjalnaha žytła, na jakoje mohuć raźličvać małamajomnyja, pierš čym atrymać kvateru. Doŭha ŭładkoŭvać dzicia ŭ škołu. Uparta i biezvynikova zmahacca ź biaźlitasnaj niamieckaj biurakratyjaj. Ale Kola piša viesieła, i tabie taksama viesieła.
«Dva zapavietnyja niamieckija słovy — «hieduld» i «lajde». Pieršaje aznačaje «ciarpieńnie», druhoje — «na žal». Jak dva hałuby, jany łunajuć nad zhorblenymi plačyma emihranta. Pryjšoŭ adkaz pa kvatery? Nu, što tam. Umlaŭty, doŭhija ciahniki sa słoŭ, ale raptam blisnuŭ «hieduld», jak hipierbałoid inžyniera Haryna! I možna dalej nie čytać: chren tabie, a nie kvateru.
Z «lajde» jašče praściej: nachabnaje słova časta tyrčyć u pačatku frazy, karotkaje i nieprykmietnaje. «Lajde, razumiejučy vašyja patreby, my nie možam ich zadavolić. Zajaŭvak šmat, a miescaŭ u škole mała, lajde. Nabiarysia hieduldu i kładzisia spać. Takoje, lajde, tvajo siońniašniaje žyćcio».
U knizie šmat Bierlina — jarkaha, supiarečlivaha, cikavaha. Horad, jaki miarkujučy pa apisańni naŭrad ci b mnie padyšoŭ, pry hetym zrabiŭ uražańnie miesca, hatovaha pryniać amal kožnaha. Kali toj maje dastatkova nastojlivaści, tryvałaści i dzenu.
«Lublu iści pa Miuler da Zeje (Zeještrase — NN), vulica prosta bulkoča. Pachnie kiebabam, dziadki pychkajuć cyharetami, apuchłyja pjaniuhi ciahnuć piva, turak uklučyŭ chip-chop, jahony drabniutki «smart» padskokvaje ad basoŭ, šylda «Turecki sušy» — z baraniny ci što?»
Naprykancy možna było b napisać, što luby čytač maje ŭsie šansy atrymać zadavalnieńnie ad knihi, a časam navat paśmiajacca ŭ hołas. Ale jość adzin niuans. Kola Sulima nie tolki raskazvaje pra emihranckaje žyćcio. Jon jašče i razvažaje pra Biełaruś. I tut akurat i pryhadvajecca toj samy post u fejsbuku, i ciahnie paspračacca.

«Čym dalej, tym jaśniej, što siońnia Biełaruś amal usia vyjechała. Ciapier heta — kraina pa-za krainaj. Unutry zastalisia tyja, chto kateharyčna nie moža źjechać, i tyja, chto nikoli nie adčuvaŭ siabie biełarusami i nie ličyŭ siabie imi. Nazyvaj ich jak chočaš — rasijanami, bratami-słavianami, vajšnorcami, — im abyjakava. Ich bolšaść, tamu iluzij nakont viartańnia ŭ mianie niama. Ja — vyradak. Nie Łukašenka vypier mianie z krainy, a Biełaruś i jaje žychary».
Da raździeła «My — ludzi» pry kancy knihi pytańniaŭ da Koli ŭ mianie ahułam nie było. Ale tut chaciełasia spytać: Kola, ty surjozna?! Na čym bazujucca voś takija śćviardžeńni? Što heta — niedalnabačnaść, adsutnaść empatyi, pravakacyja? I navat kali ty napraŭdu tak ličyš, to na chaleru kryŭdzić tych, «chto kateharyčna nie moža vyjechać»? Inšyja ž usio adno nie pračytajuć.
Dapuskaju, što heta mierkavańnie z 2023-ha, u jakim, jak vyhladaje, Kola knihu i pisaŭ. Tady jašče mahło padavacca, što kali nie vyjechali, to vyjeduć amal usie. Adnak nie. 95% biełarusaŭ žyvuć u RB.
Tamu ŭźnikaje pytańnie, kamu adrasuje svaju knihu aŭtar, vydajučy jaje ŭ 2024-m. Takim ža, jak i jon, emihrantam ź Biełarusi? Usim ruskamoŭnym emihrantam?
Ale iraničnamu aŭtafikšnu ja ŭsio ž mahu davoli šmat daravać.
«Skažy ja babuli-niabožčycy, što adnojčy budu ratavacca ad «hieraičnaj ruskaj zbroi» ŭ Bierlinie, jana b adkazała — pusteča! chłusi, dy nie zavirajsia!»
* * *
Kola Sulima. Viełosipiednaja ulica, 51. — Varšava: Mianie niama, 2024
-
Ad vieršaŭ dla samych maleńkich pierad snom da «biełaruskaj manhi» dla padletkaŭ. Što čytać dzieciam na rodnaj movie
-
«Viaduć nieludzimy ład žyćcia, razmaŭlajuć pa-biełarusku». Uładzimir Arłoŭ raskazaŭ pra novuju knihu i zhadaŭ, jak susiedzi pisali na jaho danosy
-
Vyjšła kniha artykułaŭ i ŭspaminaŭ pra Alesia Kasko
Kamientary
[Zredahavana]
Heta spraščeńni. U składanych i stresavych situacyjach (a pa zahałoŭku, aŭtar u takoj) mozh robić spraščeńni, da čorna-biełaj karciny źjavy, śvietu.
Vyhadna, praściej žyć, kali vieryš, što zrabiŭ adziny pravilny vybar, a tyja, chto nie zrabiŭ, ludzi niapravilnyja. Jon sam i kaža: "tamu iluzij nakont viartańnia ŭ mianie niama." Sam siabie ŭpeŭnivaje.
Daŭno, jašče da 2020-2022, heta była hałoŭnaja sutnaść sprečak emihrantaŭ z zastaŭšymisia: kožny dakazvaŭ, što jon zrabiŭ adzinym sposabam vierna, a astatnija niavierna. Nie siarod razumnych, a pamiž tymi, chto lubić vynosić mozh adzin adnamu, i nie razumiejuć, što kožny maje roznuju situacyju, kryteryi, husty, a hałoŭnaje, prava na svoj vybar.