Cichanoŭskaja: Dzieci chutka viernucca da mianie ŭ Varšavu. Vielmi čakaju
Pačynajučy sa śniežnia minułaha hoda były palitźniavoleny Siarhiej Cichanoŭski praktyčna nie źjaŭlajecca ŭ biełaruskaj miedyjaprastory: nie robić zajaŭ, amal nie daje intervju žurnalistam, a na jahonym kanale zredku vychodziać dziažurnyja videa. Što zdaryłasia z Siarhiejem i ci ŭsio ŭ jaho dobra? Pra heta, a taksama pra dziaciej i žyćcio ŭ Varšavie, vydańnie «Lusterka» raspytała lidarku demakratyčnych sił Śviatłanu Cichanoŭskuju.

— U jaho ŭsio dobra. Ciapier vyvučaje anhlijskuju movu [u ZŠA], — rastłumačyła Cichanoŭskaja. — Jon, viadoma, u niejki momant vierniecca. Moža, u palityku, moža, u błohierstva. Heta ŭžo jon sam dla siabie abiare. Ja vielmi radaja, što jamu ŭdajecca davoli šmat času bavić ź dziećmi. Jon niby nahaniaje toj čas, što byŭ bieź ich. Im, viadoma, ciažkavata, bo dva padletki ŭ siamji — heta niaprosta. Ale jon daje rady, jon vialiki małajčyna. My kožny dzień ź imi na suviazi. I, viadoma, ja chacieła b padtrymać usie jaho namahańni. Ciapier jon vyrašyŭ trochi vydychnuć, skažam tak, zaniacca saboj, a potym užo abiare, čym budzie zajmacca dalej.
— To-bok pakul płanaŭ u jaho niama?
— Davajcie pra jaho płany budziecie pytać u jaho.
— A dzieci dahetul ź im, nie ŭ Polščy?
— Jany chutka viernucca.
— Čakajecie ich užo, vidać?
— Oj, vielmi čakaju.
— Jak jany ŭsio heta ŭsprymajuć? Znoŭ novaja kraina, novyja ŭmovy…
— Oj, słuchajcie, usim našym biełaruskim dzieciam vypaŭ taki los, kali niezrazumieła, dzie jany buduć zaŭtra. Razarvanyja siemji i stračanyja siabry ŭ Biełarusi — heta ŭsio, viadoma, ciažkaści. Ale, hledziačy na svaich rodnych, na baćkoŭ, bačačy, što jany spraŭlajucca, padtrymlivajuć adno adnaho, dzieci lepš pryvykajuć da novych abstavin. Ja baču, kolki ich pajšło ŭ polskija ci litoŭskija škoły. Usie adaptujucca, vučacca, znachodziać novych siabroŭ.
Viadoma, my, biełarusy, starajemsia, kab dzieci siabravali ź biełarusami, ale heta nie abmiažoŭvaje ich. I tamu ja dumaju, što znojducca i novyja siabry, i novyja pierśpiektyvy. I naohuł… Viedajecie, u nas jość takoje razumieńnie: dzie dreva pasadzili, tam jaho i treba vyroščvać. Z punktu hledžańnia radzimy tak i jość. Ale [emihracyja] — heta taksama šaniec dla dziaciej ubačyć inšy śviet z roznych bakoŭ.
— Jak Siarhiej spraŭlajecca? Ci pytaje ŭ vas parady, ci telefanuje paskardzicca na ich?
— Nadziva dobra spraŭlajecca. My ž razumiejem, što jaho piać hadoŭ nie było, tak? Dy i raniej jon vielmi šmat pracavaŭ, to-bok dzieci byli ŭ asnoŭnym na mnie. Ciapier jany ŭžo padraśli, samastojna mohuć sabie i pajeści pryhatavać. Ale i dziorzkija stanoviacca.
U taty tam svaje mietady vychavańnia. U mianie była dyscyplina. Bo mama skazała — treba rabić, nie saskočyš, choć ja i vielmi dobraja mama. A tata… Jon tak doŭha byŭ bieź ich, jon choča ich luboŭju achinuć. Tamu taki niastrohi baćka akazaŭsia. Ale ŭsio roŭna jon vielmi dobra spraŭlajecca. U mianie navat niama ni kaliva chvalavańnia, što niešta moža pajści nie tak. I ŭsio, što treba, i kupić, i pryhatuje, i ŭroki pavučyć, siadzić tam ź imi, «zmahajecca». Viadoma, kali my stelefanoŭvajemsia, moža paskardzicca: «Ciažka, dzieci nie słuchajucca, pabilisia», — ci jašče niešta. Ale heta absalutna pa-dobramu. Ja kažu: «Ty tam bolš ćviordy budź ź imi».
— Heta vy jamu kažacie być «bolš ćviordym»?
— Tak! A jon: «Nu ja nie mahu, heta ž dzieci».
— Jak vy padtrymlivajecie adnosiny? Vy ž u roznych hadzinnych pajasach. Vy nočču ź imi stelefanoŭvalisia?
— U mianie jość pieryjad času ŭviečary. Prychodziš z pracy stomlenaja, ale viedaješ, što tam dzieci. Ja časta ŭroki vuču ź imi. Ale my — biełaruskija žančyny, my spraŭlajemsia.

— Padčas cyrymonii adkryćcia infarmacyjnaha punkta Rady Jeŭropy ŭ Vilni žurnalisty abmiarkoŭvali, što paśla pierajezdu ŭ Varšavu vy pačali lepš vyhladać. Sakret u tym, što dzieci z baćkam?
— (śmiajecca) Ja nie viedaju, nakolki lepš ciapier vyhladaju, čym kali-niebudź. Ale viedajecie, ja pačała bolš uvažliva stavicca da zdaroŭja. Ja ž taksama jak žančyna baču, što papraŭlajusia, choć pieryjadyčna i rehularna zajmajusia sportam. I kali ŭžo razumieješ, što voś-voś na miažy, ličba na vahach ciabie nie zadavalniaje, pačynaješ chudnieć. Choć u Varšavie ja niejak jašče nie asieła, nie znajšła pakul svajoj spartzały. Pakul u mianie jość anłajn-trenier, ź jakim ja zajmajusia.
Ale viedajecie što? Kali pačalisia pieršyja masavyja vyzvaleńni ludziej, navat nie paśla pieršaj hrupy i nie paśla taho, jak Siarhieja vyzvalili, a, vidać, paśla treciaj ci čaćviortaj, ja ŭpieršyniu zmahła ŭzdychnuć. Bo ŭsie hetyja hady (i heta nie dla krasnaha słoŭca kažu) ja žyła z pastajannym kamieniem na dušy. A tut nibyta pajšła dynamika — i ja vydychnuła. Navat mahu časam radavacca. Naprykład, pabyvała ŭ Varšavie ŭžo na dvuch kancertach. Ludzi kličuć, niešta arhanizoŭvajecca. Ja tut (havorka pra Vilniu. — Zaŭv. red.) była adna i adna. Praca-dzieci, praca-dzieci.
Nu i jašče, vidać, tamu, što śpiašacca dadomu nie treba. Tak, i heta taksama dapamahło. Ty možaš bolš času nadać hramadskim spravam, niekudy vyjści, niedzie z kimści pasiadzieć, pahavaryć. U kaviarni spakojna kavy vypić. U Vilni nie mahła takoha dazvolić, bo adrazu biehła da dziaciej, uroki vučyć… Tamu ja vielmi ŭdziačnaja Siarhieju, što jon ciapier dapamoh mnie troški. Bo byŭ taki pieryjad ciažkavaty
— Jak vam u Varšavie? Nie sumujecie pa Vilni?
— Pa Vilni ja zaŭsiody budu sumavać, bo heta moj druhi dom — tak atrymałasia. Zaŭsiody budu ź vialikaj udziačnaściu ŭspaminać hetyja piać hadoŭ, jakija tut pražyła. Ale, viadoma, u bolš ahulnym sensie — heta ŭdziačnaść pazicyi Litvy, što jana prymaje biełarusaŭ, palitviaźniaŭ. Hetaja ŭdziačnaść užo nikoli i nikudy nie źniknie.
Što da Varšavy, to tam inšaja, bolšaja, prysutnaść biełarusaŭ, bolš arhanizacyj, inicyjatyŭ. Nie chaču pakryŭdzić biełaruskuju supolnaść u Litvie, ale ŭ Varšavie bolš žyćcia za košt hetaha. Tamu ja tam bolš zaniataja biełarusami, čym była ŭ Vilni.
Pakul u nas jašče niama svajho pamiaškańnia, my nad hetym pracujem. U Vilni my, viadoma, zaprašali inicyjatyvy, pravodzili roznyja sustrečy. Ale Ofis u Litvie byŭ bolš takim adasoblenym. U Varšavie ja chaču, kab častka pamiaškańnia Ofisa stała chabam dla ŭsich biełarusaŭ. Kab kožny moh pryjści, kali treba papracavać, pravieści niejkaje mierapryjemstva.
Choć tam užo vielmi šmat cudoŭnych biełaruskich miescaŭ: i CBS (Centr biełaruskaj salidarnaści), i Biełaruski dom, i Muziej volnaj Biełarusi, naprykład, jaki zaŭsiody prymaje biełarusaŭ. Ale źjavicca jašče adno takoje miesca.
— Moža, litoŭskija ŭłady ŭžo sprabujuć klikać vas nazad?
— Niama takoha namieru. Nie chaču nikoha pakryŭdzić — my ŭsie razumiejem abstaviny. Ofis u Vilni zastajecca dypłamatyčnym centram Ofisa Śviatłany Cichanoŭskaj. I jon maje dypłamatyčnuju akredytacyju. Ja vielmi ŭdziačnaja Litvie, što, niahledziačy na moj pierajezd, Ofis žyvie, pravodzić šmat sustreč i vielmi aktyŭna pracuje z uładami na roznych uzroŭniach. Ofis — heta nie tolki pra Śviatłanu Cichanoŭskuju, heta instytucyja, jakaja pavinnaja pracavać.
— A kali b zaprasili, vy b viarnulisia ci ŭžo nie?
— Palityčna ja nie razumieju, jak takoje naohuł moža adbycca.
Cichanoŭskaja, Kaleśnikava i Capkała paŭtaryli svajo lehiendarnaje fota lipienia 2020 hoda
Cichanoŭskaja: Łukašenku nie źmieniš, treba pierastać vieryć u hetyja iluzii
Cichanoŭskaja raskazała, pra što pahavaryła z Koŭłam
Cichanoŭskaja praviała bryfinh dla pasłoŭ i śpiecpradstaŭnikoŭ
Daradca Cichanoŭskaj zaklikaŭ uziać udzieł u vybarach u Kaardynacyjnuju radu
Kamientary
tym bolš, što tam Amieryka i ŭsio takoje... a niejkaja tut Polšča