Illa Andrejeŭ: Starajusia bačyć mahčymaści, jakija dała nam vymušanaja emihracyja
Pra raźviazanyja ruki, chutkaje skančeńnie vajny i što b paraiŭ tym, chto źjechaŭ u emihracyju, vydańniu «Salidarnaść» raskazaŭ kulturny mieniedžar i historyk Illa Andrejeŭ.

Kaliści Illa zacikaviŭsia staražytnymi biełaruskimi mapami. Dapamoh internet, apošnija 15 hod infarmacyja šmat jakich archivaŭ i histaryčnych fondaŭ ličbavałasia, rabiłasia dastupnaj.
— Dumaju, što cikavaść da map źjaviłasia z-za hetych adviečnych pytańniaŭ «adkul my?» i «dla čaho?» Było cikava znajści vioski abo miastečki svaich prababak i pradziedaŭ na starych mapach.
Z časam asabistaja historyja vyrasła ŭ niešta bolšaje: adkryŭsia ceły śviet staradaŭniaj kartahrafii i atrymałasia zbudavać biełaruskaje kamjunici «pa intaresach», dziakujučy jakomu ja paznajomiŭsia z antykvarami i historykami, u tym liku zamiežnymi, viadomymi byłymi i dziejnymi palitykami, prosta ź ludźmi, jakich začaroŭvali staryja mapy.
Ź ciaham času źjaviŭsia zapyt z boku biełaruskaha hramadstva. Da 2020‑ha takija prajekty padtrymlivała dziaržava. My vydali mapu Biełaruskaj Narodnaj Respubliki, drukavali jaje kopii na 100‑hodździe BNR u 2018-m. Rassyłali pa dziaržaŭnych muziejach, ad ich prychodzili padziaki. Supracoŭničali ź dziaržaŭnymi vydaviectvami, ministerstva zamiežnych spraŭ nabyvała našy rečy.
Byli płany vydavać albomy, zajmacca rekanstrukcyjaj i adnaŭleńniem histaryčnych artefaktaŭ, raźvivać hrafičnuju majsterniu, vielmi-vielmi šmat płanaŭ dy spadziavańniaŭ. Ale 2020‑ty staŭ pierałomnym momantam…
U Biełarusi ŭ nas byli mahčymaści, jakich u emihracyi, na žal, nie majem. Bo źjaviłasia šmat inšych abaviazkaŭ.
Napačatku navat było strašna, dakładna ciažka. Ale, ahladajučysia na apošnija 4‑5 hod, razumieju, što heta nasamreč byli takija viasiołyja horki. Tamu liču, što ŭsio było zroblena słušna. Choć, žyvučy ŭ Miensku, my nie źbiralisia nikudy vyjazdžać.
— Šmat čuła vodhukaŭ pra emihracyju — sum, tuha, depresija. Ale nikoli, što heta «viasiołyja horki». Čamu dla vas tak?
— Mahčyma, nie było času sumavać, bo pahłyblaŭsia ŭ roznyja prajekty. Za try hady vyvučyŭ polskuju movu na vielmi dobrym uzroŭni. Atrymaŭ dypłom Jahiełonskaha ŭniviersiteta. Spadziajusia i nadalej sumiaščać pracu z vučobaj. Było składana, ale ž i cikava.
U mianie šmat znajomych, jakija sumujuć pa Miensku. A ja, pryznacca, tak i nie palubiŭ Miensk saviecki bo, zajmajučysia historyjaj horada zrazumieŭ, što lublu Miensk inšy — zrujnavany ŭščent, Miensk XVIII stahodździa. Viedaju i paznaju jaho pa sučasnamu Miensku. A voś horad-sonca, sfarmulavany Arturam Klinavym, mnie nie simpatyčny.
Zdajecca, u niekatorych, chto naradziŭsia ŭ Miensku i vymušana źjechaŭ — voś u ich sapraŭdy razburyŭsia ceły suśviet.

My z Valancinaj (žonka Illi, kiraŭnica vydaviectva Gutenberg Publisher. — «Salidarnaść») u pryncypie daŭnija emihranty ŭ miežach Biełarusi. Ja naradziŭsia ŭ Viciebsku, žyŭ u Oršy, Mahilovie, pajechaŭ vučycca va ŭniviersitet u Homiel. Potym pierabraŭsia ŭ Miensk.
My z Valancinaj rabili ŭsio ŭdvaich, svaimi siłami. Tamu ŭ nas prosta adbyłasia źmiena maštabu pierajezdu. Bo my i da 2020‑ha ŭžo byli takija ciortyja kałačy, lohkija na padjom. Mahčyma, tamu nam było krychu praściej.
Ale ž pieršyja dva hady ŭ emihracyi było ŭražańnie, što ŭsio ŭvieś čas paharšajecca, paharšajecca dy paharšajecca. Vyjezd, uvieś čas paharšeńnie staŭleńnia z boku ŭładaŭ Biełarusi, paśla vajna va Ukrainie, pobytavyja kłopaty i prablemy. Pry nahodzie raspaviadaju «emihrantam-navičkam» pra heta, kažu, što paśla abaviazkova stanie lahčej.
— Jak vy ŭspryniali navinu, što vas z Valancinaj i vydaviectva, jakim jana kiruje, dadali ŭ śpis «ekstremistaŭ»? Dy nasamreč vas za što?
— Heta nie zusim pra «budzie lahčej», heta byŭ čarhovy spad. Ale voś jość taki fakt, i što z hetym rabić, — niezrazumieła. Bo, pa-pieršaje, my ŭvieś čas, navat u emihracyi, staralisia nie rabić niejkija niebiaśpiečnyja rečy, admaŭlalisia časam ad palityzavanych prajektaŭ, vydańniaŭ.
Nam zdavałsia, što tak naša praca budzie bolš efiektyŭna pabudavana, što takim čynam my pakidajem za saboj i biełaruskuju aŭdytoryju, jakaja zastałasia ŭ krainie. Ludzi nabyvali našy knihi i vieźli ich u Biełaruś. I tamu była peŭnaja samacenzura, kab zastavacca ŭ biełaruskim kantekście.
Čamu mianie dadali ŭ śpis ekstremistaŭ? Aproč taho, što ja čas ad času zajmaŭsia prajektami Hutenbierha, dumaju, što krychu taksama za byłyja «zasłuhi».
Rašeńnie prymała KDB, dzie my, mahčyma, byli na ałoŭku z času starych jašče biełaruskich prajektaŭ. Jany byli dazvolenyja, ale zanadta biełaruskija, kab zastavacca biez kantrola.
Na maju dumku, usio heta robicca dziela taho, kab adsiekčy, padzialić biełaruskuju kulturnuju emihracyju. Bo litaraturnaje i ŭvohule kulturnaje žyćcio zaraz u emihracyi sapraŭdy bolš intensiŭnaje. Tamu ŭsie hetyja śpisy «ekstremistaŭ» — ad žadańnia ŭładaŭ źmienšyć upłyŭ emihracyi, jakaja moža dazvolić sabie pisać pra što zaŭhodna.
Tamu, kaniešnie, emocyi adrazu byli, ale ŭ pryncypie my z žartam heta ŭspryniali. Pieršyja dni, vyrašajučy, idziem siońnia ŭ «Lidł» ci ŭ «Biedronku» i što budziem nabyvać, fiksavali, što nu voś, praviali «ekstremisckuju» naradu, bo my ŭdvaich ža z žonkaj «ekstremisty». Zaraz prosta mienš kamunikujem z tymi, chto žyvie ŭ Biełarusi ci jeździć tudy, dziela biaśpieki ludziej.

Ale ž, dziakujučy internetu, infarmacyja pra toje, što stvaraje biełaruskaja supolnaść u emihracyi, usia dastupnaja. Jaje nie schavać. I nijakimi statusami «ekstremistaŭ» nie stvaryć iluziju, što tam usio dobra, a tut u nas zusim ničoha nie adbyvajecca, i ŭsio kiepska.
— Ułady, nasamreč, raźviazali vam ruki. Samacenzura zaraz niepatrebnaja.
— Tak i jość. Zaraz my svabodna paznačajem siabie jak aŭtary, nie vykarystoŭvajem psieŭdanimy i spakojna raspaviadajem aŭdytoryi pra toje, što ličym važnym.
U hetym, sapraŭdy, jość plus. Bo «ekstremistaŭ» zaraz stała tak šmat, što my ŭsie, zdajecca, zaraz u hetym hanarovym śpisie. Jašče nie na ŭsich naviesili birku, ale ŭsio roŭna heta vielmi šyrokaje koła. Usio, što robicca nie pad kantrolem dziaržavy, faktyčna ŭ «ekstremisckim» śpisie. Takaja ich łohika.
Heta taksama adzin z kaštoŭnych vynikaŭ 2020 hoda. My zaraz jasna bačym, što siońniašniaja ŭłada ŭ RB pa svajoj sutnaści antybiełaruskaja, i hramadstvu (a taksama palityčnym lidaram) važna raździalać baraćbu z aŭtarytarnaściu i z prajavami rasijskaha kałanijalizmu. Z adnym treba zmahacca adnymi srodkami, z druhim — inšymi. U hetych prablem roznaja histaryčnaja dynamika, roznyja kaštoŭnasnyja sistemy.
Ale jak by tam ni było, toje, što sapraŭdy zastajecca žyvym i svabodnym, toje na siońnia zastajecca biełaruskim.

— Vielmi cikava pra Miensk i jaho staradaŭnija mapy. Jak pryjšła idieja i ci pra ŭsie rehijony Biełarusi vy z Valancinaj vydali takija knihi?
— Voś znoŭ viartajemsia da sumnych dumak pra niezavieršanyja płany (uśmichajecca) Heta ideja faktyčna sychodziła ad dziaržaŭnych struktur. A ja byŭ tym, chto dobra ŭžo razabraŭsia ŭ pytańni i moh prapanavać bolš sučasnaje rašeńnie.
Z Valancinaj ŭ Biełarusi my vydali knihu staražytnych map i płanaŭ Bresta, jana była padrychtavanaja da tysiačahodździa horada. Vydańnie pra Miensk bolš hruntoŭnaje, jano vyjšła ŭ dziaržaŭnym vydaviectvie, było adznačana. Na žal, niekatoryja dumki ŭ im tak i zastalisia pamiž radkoŭ, ale ja naziraju, jak jano žyvie svaim žyćciom, na jaho spasyłajucca, pakidajuć dobryja vodhuki.
Byli płany padrychtavać padobnyja vydańni pra biełaruskija Padźvińnie i Padniaproŭje. Na žal, zaraz heta niemahčyma. Ale supierhieroi našaj sučasnaści ź inicyjatyvy «Maldzis» prapanavali padtrymku ŭ padrychtoŭcy takoha vydańnia. Spadziajusia, atrymajecca davieści spravu da finału. U suviazi z tym uzhadvajucca losy našych papiarednikaŭ: Arkadzia Smoliča, taho ž Vasila Rusaka, Viktara Astroŭskaha i bieźličy inšych tvorcaŭ i daśledčykaŭ u emihracyi, jakija prosta nie paśpieli darabić zapłanavanaje.
Uvohule vielmi šmat paralelaŭ pamiž biełaruskaj emihracyjaj paśla 2020‑ha i papiarednimi chvalami. Paŭstańnie inicyjatyŭ i kulturnych asiarodkaŭ, adukacyjnych centraŭ, stvareńnie vydaviectvaŭ i cełych sistem raspaŭsiudu, źbirańnie archivaŭ i kaštoŭnaściaŭ — usio heta rabili našyja papiaredniki.
Razam z tym jany taksama sutykalisia z rasčaravańniem, sprečkami i navat zdradaj. I voś my možam azirnucca na ich vopyt, pasprabavać ubačyć — a što sapraŭdy było važnym i kaštoŭnym, što zastałosia?
Ja starajusia bačyć mahčymaści, jakija dała nam vymušanaja emihracyja. Niahledziačy na pobytavyja ciažkaści, my možam svabodna zajmacca kulturaj, tvorčaściu. Bolš za toje, heta vydatnaja mahčymaść pakazać biełaruskuju kulturu śvietu.
Važna taksama, jak niechta skazaŭ, «žyć Biełaruśsiu», — u tym sensie, što brać udzieł u biełaruskim kulturnym žyćci za miažoj.
Tut chacieŭ by ŭzhadać prajekt ad Rady kultury Art Born Belarus, jaki viartaje imiony biełaruskich mastakoŭ, takich jak Šahał, Sucin, Safija Fiedarovič dy inšych. Akazałasia, što lik mastakoŭ, jakija vyjechali ź biełaruskich terytoryj roznych časoŭ, idzie na sotni.
Heta taksama adna z najvažniejšych rys našaj kultury: biełaruskija etnahrafičnyja terytoryi doŭhi čas źjaŭlajucca pastaŭščykami (abo navat donarami) talentaŭ suśvietu. I tut niavažna, što zaŭvažnaja častka hetych ludziej mahła adnosicca da roznych kanfiesij abo nie mieć biełaruskuju nacyjanalnuju śviadomaść. Jany naradzilisia ŭ Biełarusi, jakoj jana i była ŭ kancy XIX — pačatku XX stahodździa. Krychu biezabličnaj, šmatkanfiesijnaj i pieravažna «tutejšaj», jašče zusim junaj i nie ŭpeŭnienaj u svajoj pryhažości.

Viadoma, my tut kažam pra maderny etap našaj historyi. U mianie zaraz niama sumnievu ŭ pytańni: nakolki heta sapraŭdy biełaruskaja historyja? Hledziačy na tvorčaść hetych mastakoŭ, ja ŭ vialikim zachapleńni ad samoha maštabu.
Heta nie tolki mastaki biełaruskaj škoły, heta dziasiatki ŭradžencaŭ Biełarusi ŭ mastackich daviednikach ZŠA, Anhlii, Polščy XX stahodździa. Biez sumnievaŭ jany niead`iemnaja častka kulturnaha kodu Biełarusi.
I heta historyja praciahvajecca. Kali kazać pra mastakoŭ-emihrantaŭ, im krychu lahčej. Bo jany vykazvajucca ŭniviersalnaj dla ŭsich vizualnaj movaj.
Bolš składana litarataram. Ale my bačym, jak pierakłady Jevy Viežnaviec kročać pa ŭsim śviecie. Bačym našych kłasikaŭ — Uładzimira Niaklajeva, Uładzimira Arłova, dumaju, što im nie prosta, ale jany praciahvajuć stvarać, i ich pierakładajuć. Źjaviłasia šmat maładych aŭtaraŭ, jakija karystajucca sučasnymi instrumientami jak pracy, tak i pramocyi svaich tekstaŭ.
Taksama źjaŭlajucca zaŭvažnyja anhłamoŭnyja pracy biełaruskich daśledčykaŭ. Ci mahli b jany stvarać heta ŭ Biełarusi? Tak, im było b lahčej tam žyć, ale, nie dumaju, što jany mieli b takija mahčymaści. Dumaju, što ŭ najbližejšyja hady adbudziecca zaŭvažny vychad biełaruskich tekstaŭ u vialiki śviet.
Jašče adzin niečakany aśpiekt. Pieryjadyčna, žyvučy ŭ Biełarusi, ja nabyvaŭ niejkija artefakty z-za miažy, i heta zaŭždy byŭ składany kvest — pryvieźci. Zaraz znoŭ, kali sustrakaju niešta cikavaje, nabyvaju, i — o cud! — nakolki heta lahčej i dastupniej.
Z apošniaha — nabyŭ jašče pryžyćciovy hrafičny partret Mikałaja Radziviła Sirotki (inicyjatara vydańnia ŭsim viadomaj mapy Litvy). Vypadkova nabyŭ u Litvie partret ksiandza Vincenta Hadleŭskaha pendźla Piotry Sierhijeviča.
Hetyja rečy zachavalisia ŭ Jeŭropie, ale ich składana było b uvieźci ŭ Biełaruś. Ale jość nadzieja, što jany kaliści viernucca na Radzimu.
— Što było samaje ciažkaje ŭ vašaj emihracyi? I ci mahli zastacca ŭ Biełarusi, cichieńka pierasiadzieć? Bo chtości padumaje, što vy ž histaryčnymi spravami zajmalisia, navat nie siońniašnimi i, zdajecca, nie palitykaj. Čamu vy źjechali?
— U maim vypadku adsiadziecca nie atrymlivałasia. Bo adnaho znajomaha ŭziali, paśla inšaha… Nichto z nas nie čakaŭ takoj reakcyi za toje, što ludzi vyjšli i adkryta vykazali absalutna spraviadlivy niedavier uładam. Bolš za toje, nie čakali takoha niečałaviečaha staŭleńnia i złapomnaści. I ja vyrašyŭ vyjechać.
Heta było jak vyjście ŭ adkryty kosmas, niavyznačanaść. Dumaju, my majem šmat padobnych historyj. Ale ja ŭzhadvaju toj čas z pryjemnaściu. Za dva miesiacy, pakul čakaŭ na polskuju vizu, atrymałasia apracavać archivy ŭ Kijevie i asabliva bahatyja zbory ŭ Lvovie.

Dahetul sa mnoj zastajecca sum, što ja, jak biełarus, nie mahu pajechać va Ukrainu. Bo naša dziaržava zajmaje nie tuju pazicyju. Zaraz składana niešta patłumačyć ukraincam, jakim naniesiena vialikaja traŭma, vialikaja kryŭda, z udziełam našych suajčyńnikaŭ. I my niasiem hetu adkaznaść. U nas tam rodnyja, było šmat blizkich siabroŭ.
— Što vam dapamahaje ŭ ciažkija časy? Jak staviciesia da strachaŭ emihracyi i jak nie apuścić ruki?
— Adnaznačna nie dapamahaje vyśviatleńnie stasunkaŭ, razdraj i sprečki. Starajusia nie ŭdzielničać, i chočacca paraić kožnamu ŭzvažvać svaje słovy. Toje, što ja baču, asabliva ŭ apošni čas, zasmučaje. Zdajecca, nie staje nam mudraści.
Padtrymku ŭ niezrazumiełyja časy dajuć siabry, siamja, sport. Ale kali ciažka, ja zvyčajna, nie čakaju dapamohi, prosta jak kot, znachodžu ciopłaje miesca i sychodžu na niejki čas. Bo viedaju, što heta projdzie, viedaju, što mianie čakajuć prajekty i ludzi. I chviliny słabaści minuć. Za ciažkim uzychodžańniem varta adpačnuć i spadziavacca, što dalej ściežka pojdzie ŭniz.
Časam nam nie chapaje vyznačanaści. Napeŭna, najbolšaja pamyłka, maja asabistaja, kali apynuŭsia ŭ emihracyi, — ja śpiašaŭsia prymać rašeńni, štości vyrašać. Było b dobra, kab niechta tady skazaŭ mnie, što emihracyja — heta praces, ty budzieš jaho ŭzhadvać potym jak pryhodu, ale nie zabyvaj, što jon praciahły. I nie šukaj chutkich rašeńniaŭ.
Heta naturalnaje žadańnie čałavieka być u biaśpiecy, bačyć zrazumiełuju pierśpiektyvu. Tamu my i vymahajem adzin ad adnaho niejkich harantyj: maŭlaŭ, skažy mnie, što tam budzie praz hod. Skažy — ty za čornaje, albo za čyrvonaje?
Ale ž situacyja ŭ emihracyi dynamična źmianiajecca. I tut patrebnyja mudraść, spakoj i ciarplivaść.

Mnie zdajecca, hałoŭny paratunak ad sumu — dałučeńnie da biełaruskaj supolnaści. Amal va ŭsich haradach za miažoj jana jość, a kali niama — stvarajcie. Tam budzie praŭdzivaja kamunikacyja i praŭdzivy adpačynak. Tak, u svajoj takoj zmadelavanaj i łakalnaj, ale Biełarusi.
Voś heta varta rabić. Bo vypravić z našaha minułaha ničoha niemahčyma. Ci było jano kłasnaje? Ja pamiataju 2020‑ty — było kłasna! Toje, što my ŭsie vyjšli, i ŭsie skazali «Nie!» — heta było kruta. Płata za heta, kaniešnie, vielmi vysokaja. Ale rachunki padvodzić jašče rana, treba iści dalej.
Hetyja pracesy hłabalnyja, i źmieny buduć. Buduć chutka i chutčej pazityŭnyja. Ale napieradzie vielmi šmat pracy.
Minułaja piacihodka była składanaja, poŭnaja vyklikaŭ. Viedaju ludziej, jakim ciažka, i psichałahična taksama. I vychad tolki adziny — jadnacca.
Nie chočacie ci nie možacie kuplać knihi — prychodźcie na knižnyja vystavy prosta pabačycca, prychodźcie na sustrečy, na kancerty ŭ vašych haradach. Bo varta praciahvać žyć u tym liku i biełaruskaj kulturaj, biełaruskaj movaj. Tut i zaraz. Znachodźcie siły, padymajcie siabie, idzicie i kamunikujcie ŭ biełaruskich asiarodkach. Sustrečy ŭ Krakaŭskaj prastory — toje, što mnie vielmi dapamahała ŭ pieršy hod.
— Čamu źmieny buduć chutka?
— Tamu što vajna zakančvajecca, i zakančvajecca tak, jak nichto sabie nie moh ujavić. Historyja padkazvaje, što kožny raz, kali Rasija vychodziła z vajny, nie vykanaŭšy niejkija svaje «chaciełki», jana pačynała pierafarmatavańnie svajho ładu. I ŭ ich heta zaŭždy atrymlivajecca vielmi brutalna.

Dla biełaruskaha hramadstva heta šaniec niešta źmianić. Naš 2020 hod pakazaŭ kałasalny hramadski patencyjał, ludzi ŭžo vybrali budavać demakratyčnaje hramadstva. Tamu hurtujemsia i spadziajemsia na lepšaje.
Zasnavalnica Gutenberg: Kali pryjšła navina pra śmierć Cymbierava, mnohija zabyli pra aściarožnaść i raskrylisia
Fiaduta: Praz toje, što knihi i rukapisy palać nie publična, jak u fašysckaj Hiermanii, a tajemna, režymy nie robiacca mienš fašysckimi
Jakija knihi siońnia ŭ topie? Intervju z kiraŭnicaj vydaviectva Gutenberg Publisher
Jak vydać knihu i jaje pradać. Parady redaktarki biełaruskaha vydaviectva
Kamientary