«Nie zmahła admović sabie ŭ zadavalnieńni patrolić». Jak biełarusy razmaŭlajuć z telefonnymi afierystami
Zamiena vodapravodnych ličylnikaŭ abo damafona, pieraraźlik piensii, pravierka dakumientaŭ pa pracy praź miesiendžar — navat dziŭna, što hetyja schiemy ašukancaŭ usio jašče spracoŭvajuć, i ludzi hublajuć hrošy. Onliner.by parazmaŭlaŭ ź biełarusami, jakim udałosia svoječasova razhadać zadumu vymahalnikaŭ i zachavać źbieražeńni.
«Vaš muž — padazravany, vy — saŭdzielnik»
Aksana raskazvaje, jak adnojčy, kali jaje muž byŭ na pracy, jamu patelefanavali z «piensijnaha fondu» i papiaredzili: dla pieraraźliku vypłat treba padyści va ŭpraŭleńnie sacyjalnaj abarony, navat kabiniet nazvali. Dla paćviardžeńnia zapisu paprasili nazvać ličby z atrymanaha paviedamleńnia.
— Vielmi navat praŭdapadobna. Muž i nie padumaŭ pra machlarstva, pavieryŭ i nazvaŭ kod, jaki pryjšoŭ u paviedamleńni byccam by z banka, — uspaminaje Aksana.

Paśla hetaha mužčynie patelefanavali ŭžo z «Kamiteta dziaržkantrolu» — spačatku dziaŭčyna, jakaja pradstaviłasia viadučym śpiecyjalistam nieisnujučaha adździeła kantrolu finansavych apieracyj, abvinavaciła muža Aksany ŭ finansavańni teraryzmu. Nibyta, mužčyna ahałasiŭ kod, z dapamohaj jakoha machlary pieraviali hrošy. Za takuju «pasłuhu» jamu byccam zapłacili 5 tysiač rubloŭ.
Za heta, papiaredžvaje žanočy hołas, mužčynu čakaje sud, na jakim vyznačycca, paciarpieły jon ci padazravany. (Zhodna z Kryminalna-pracesualnym kodeksam Biełarusi, padazravany — heta «fizičnaja asoba, zatrymanaja pa padazreńni ŭ złačynstvie, albo asoba, u dačynieńni da jakoj orhanam kryminalnaha pieraśledu zaviedziena kryminalnaja sprava abo vyniesienaja pastanova ab prymianieńni miery strymańnia da vyniasieńnia pastanovy ab pryciahnieńni jaho ŭ jakaści abvinavačvanaha, pryznańni padazravanym». Robicca heta nie pa telefonie, a aficyjnym dakumientam, uručanym tolki asabista).
Tak ci inakš, «achviaru» trymajuć na suviazi bolš za hadzinu.
U vyniku «supracoŭnica» paviedamlaje, što pieradali infarmacyju kiraŭnictvu, i chutka mužu Aksany patelefanuje «pałkoŭnik finansavaj milicyi». Praź niekalki chvilin sapraŭdy pastupaje videazvanok ad čałavieka ŭ adzieńni, jakoje vydajecca za formu supracoŭnika KDK.
Da hetaha času mužčyna ŭžo paśpieŭ viarnucca dadomu, dzie da razmovy padklučyłasia i Aksana. Kaža, adrazu zrazumieła, što siamju «razvodziać».
Iłže-supracoŭnik tłumačyć surazmoŭcam: kab paźbiehnuć pakarańnia, mužu Aksany treba dakazać, što jon nie vinavaty ŭ pieravodzie hrošaj i atrymańni ŭznaharodžańnia.
— Tak što nam treba rabić kankretna? — udakładniaje Aksana.
— Nie zaminać mužu, — rezka adkazvaje «supracoŭnik KDK». — Pa spravie vy prachodzicie jak saŭdzielnik.
— Ja b chacieła da vas padyści.

— Čamu vy kryviciesia, ja nie razumieju. U vas psichoz niejki ci ŭ čym sprava? — naciskaje na Aksanu falšyvy supracoŭnik.
— Viadoma, psichoz. U mianie sił niama, što tak nas razvodziać.

Machlary zapałochvajuć, što siamju čakaje pieratrus, padčas jakoha «buduć kanfiskoŭvać hrošy, jakija zachoŭvajucca ŭ hrašovaj formie biez adpaviednaha dakumienta».
Hety dakumient — «śpis pa dekłaracyi najaŭnych nakapleńniaŭ», jaki pavinien dakazać zakonnaść pachodžańnia hrošaj, — taksama płod fantazii złačyncaŭ. Tym nie mienš mužčyna ŭ formie ŭpeŭniena zajaŭlaje:
— Kožnyja paŭhoda hramadzianin Respubliki Biełaruś abaviazany prachodzić praceduru dekłaravańnia svaich hrašovych srodkaŭ, tamu što pačaścilisia vypadki machlarstva.
— Kali vy nie hladzicie naviny, heta nie maje prablemy (nasamreč ža ŭ Biełarusi dekłaracyju padajuć adzin raz na hod, pryčym tolki paśla prodažu mašyny abo kvatery i ŭ niekatorych inšych vypadkach, a nijak nie «kožny hramadzianin»). Sa słoŭ užo było zafiksavana, što doma zachoŭvajecca $5 tys. i €5 tys.
— Niama ŭ nas takich hrošaj, — aburajecca Aksana.
— Dla hetaha my zaraz i budziem składać pratakoł, kab unieści karektna sumu, to-bok naminały i kolkaść banknotaŭ, jakija znachodziacca ŭ najaŭnym vyhladzie ŭ vas niezaležna ad valuty, niezaležna ad jaje pachodžańnia. Paśla hetaha ja pieranakiroŭvaju pratakoł u orhany justycyi, i jany daduć mahčymaść dekłaravańnia hetych hrašovych srodkaŭ. Paśla hetaha budzie nakiravany supracoŭnik Nacyjanalnaha banka, jaki budzie dapamahać u dekłaravańni hetych hrošaj, — praciahvajuć nastojvać afierysty.

Na hetym momancie Aksana spyniaje razmovu, zajaviŭšy, što pojdzie ŭ milicyju. Tak jana i zrabiła. Ź jaje słoŭ zrazumieli, što pravaachoŭniki paćvierdzili: u kantakcie ź siamjoj byli mienavita machlary.
«Usiaho najlepšaha, zdaroŭječka vam mocnaha»
Ź Ludmiłaj machlary źviazalisia ŭ Telegram. Spačatku dziaŭčynie patelefanavali — jana padniała trubku, ale maŭčała. Cišynia była i ŭ adkaz (adznačym, što heta pravilna: maŭčańnie «achviary» nie dazvolić machlaram atrymać uzor vašaha hołasu, jaki potym jany mohuć vykarystać u dalejšych schiemach «razvodu»).

Paśla niaŭdałaj sproby razmovy Ludmile tam ža, u miesiendžary napisaŭ «dyrektar» arhanizacyi, dzie pracuje dziaŭčyna. Jaje kalehi ŭžo atrymlivali anałahičnyja pasłańni, ale ŭ kampanii jašče ŭ minułym hodzie ŭsich papiaredzili, što tak dziejničajuć machlary. Ludmiła zdahadałasia, što dyrektar falšyvy, i pieratelefanavała sapraŭdnamu kiraŭniku (mienavita tak raim pastupać, kali z vami źviazaŭsia «načalnik» ci «svajak»: kłaści słuchaŭku i pieratelefanoŭvać).
— Tamu ja śmieła kazała, a machlaram nieviadoma, što nastaŭnik nie budzie adkazvać tak sapraŭdnamu dyrektaru. Mnie sapraŭdy nie było kali ź imi razmaŭlać, u mianie na samoj spravie byŭ dzień narodzinaŭ, ale ja nie zmahła admović sabie ŭ zadavalnieńni patrolić ich.

«Zrazumieli, što kod nie skažu, i pakłali trubku»
Maksim miarkuje, što machlary atrymali dostup da niejkaj bazy danych, u jakoj akazaŭsia i jaho numar. Maładomu čałavieku telefanujuć niekalki razoŭ na tydzień — to «paštaljony», to «elektryki».
— Adzin raz dziaŭčyna źviarnułasia pa imieni, imieni pa baćku, pradstaviłasia supracoŭnicaj «Biełpošty». Maŭlaŭ, mnie pryjšli zakaznyja listy, čamu nie zabiraju. Prasiła nazvać čatyry ličby z paviedamleńnia ŭ Viber. Ja skazaŭ, što ničoha nie prychodzić, tady jana pačała cisnuć, zapałochvać i ŭsialak žanhlavać słovami. Ja ŭžo pačaŭ dumać, što heta ja durań. Zabłakavaŭ jaje — na hetym historyja skončyłasia.

Praź niekalki dzion Maksimu znoŭ pačali zvanić — na hety raz z rasijskaha numara. Machlary pradstavilisia supracoŭnikami «Enierhazbytu».
— Papiaredžvajuć, što pryjdzie majstar dla zamieny ličylnika. Uzhadniajuć datu, čas, a potym kažuć: «Vy zaraz atrymajecie SMS ad našaha partniora (mabilnaha apieratara) — nazavicie čatyry ličby, inakš majstar da vas nie trapić». Słova za słova, zrazumieli, što kod nie skažu, i sami pakłali trubku, — u Maksima padobnyja schiemy vyklikajuć tolki ŭśmiešku.


«Treba zarehistravać kod, pakažycie jaho»
U Volhi padobnaja situacyja: joj stabilna, raz na miesiac, prapanujuć zamianić ličylniki abo damafon, a taksama atrymać zakaznoje piśmo z padatkovaj. Pry hetym, kaža dziaŭčyna, telefanujuć to z Čechii, to z RF, to z Banhładeš. Vynik takich rehularnych znosin — Volha ŭžo pa pieršych słovach surazmoŭcy razumieje, što zaraz budzie «razvod».
Dziaŭčyna adkryta dražnić machlara, jaki pradstaviŭsia Jaŭhienam Jurjevičam, jaki telefanuje «z vodakanała» (heta cytata).
— Vy dahetul na biaspłatnuju dziaržaŭnuju zamienu siabie tak i nie ŭnieśli. Chaciełasia b daviedacca čamu, — patrabuje spravazdačy mužčyna.
— Pa jakim adrasie? U mianie dźvie kvatery, — udakładniaje Volha. Surazmoŭca nie moža adkazać na hetaje pytańnie, ale nie zdajecca.
— Nieabchodna čarhu za vami zafiksavać. Pakažycie vašy poŭnyja proźvišča, imia, imia pa baćku. Taksama nieabchodna ŭkazać vaš identyfikacyjny numar.
Anałahičnaja razmova adbyłasia ŭ Volhi adnosna zamieny damafona. Machlar papiaredžvaje, što zaŭtra ŭ dziesiać ranicy majstar budzie mianiać pryładu. Pa słovach «śpiecyjalista», klučy dla novaha damafona buduć vyrablać dva-try dni, zajści ŭ padjezd u hety čas možna budzie pa kodu.
— U kožnaj kvatery jon budzie piersanalnym. Kod vam zaraz sistema nakiruje ŭ SMS-paviedamleńni. Tam šabłonny tekst, kab čužym nie paviedamlali paśla aktyvacyi. Prahladzicie, pastupiŭ jon vam ci nie, pakul ja na linii. Mnie jaho dla majstra treba adznačyć.
— Tak čamu ŭ mianie ad mabilnaha apieratara pryjšoŭ kod?
— Heta naš aficyjny apieratar suviazi, jon pradastaŭlaje servis dla rassyłki paviedamleńniaŭ.
— Vy ž damafony robicie? — «dzivicca» Volha i čytaje paviedamleńni: — «Stroha kanfidencyjna. Nie pieradavajcie kod trecim asobam». A vy zaraz treciaja asoba?
— Nie. Ja jaho rehistruju. Kod dziejničaje 3 chviliny, pakažycie.
Zrazumieŭšy, što nijakaha koda nie dačakajecca, machlar kidaje trubku.
Žurnalisty paprasili Volhu raskazać, jak joj udajecca ŭžo na pačatku razmovy zdahadacca, chto na provadzie.
— Ja b paraiła krytyčna stavicca da atrymanaj infarmacyi i spraŭdžvać fakty. Nie bojciesia zadavać udakładniajučyja pytańni: adras, arhanizacyja, pasada.
Nu nie moža mabilny apieratar prysłać kod dla damafona, heta vidavočna.
Kamientary
[Zredahavana]