Jak u Polščy pracujuć baćkoŭskija kamitety ŭ škołach i kolki źbirajuć hrošaj
Kaciaryna ŭžo niekalki hadoŭ žyvie ŭ Polščy i paśpieła pabyć u baćkoŭskim kamitecie i ŭ dziciačym sadku, i ŭ škole, dzie ciapier vučacca jaje dzieci. Jana raskazała Most jak arhanizavany zbor hrošaj na škołu i sadok u Polščy, kolki źbirajuć i na što.

«Spačatku padumała, što my pryjechali ŭ niejkuju čaroŭnuju krainu»
Kali Kaciaryna pierajechała ŭ Polšču, jana dumała, što tut zboraŭ niama.
— Mnie spačatku skazali: «Vy budziecie pryjemna ździŭlenyja, ale tut hrošy nie źbirajuć». I ja padumała, što my pryjechali ŭ niejkuju čaroŭnuju krainu, — ja ž pryvykła, što ŭ Biełarusi źbirajuć na ŭsio i ŭsialakaje, — uspaminaje Kaciaryna.
Spačatku jana pasprabavała daviedacca, ci sapraŭdy heta tak, u dyrektarki sadka. Taja skazała, što hrošy sapraŭdy nichto nie źbiraje. Ale nasamreč akazałasia inakš.
— Potym vyśvietliłasia, što tut usio narmalna źbirajuć, prosta jany niejak pa-inšamu heta dzieciam padajuć, — kaža surazmoŭca.
Pieršy dośvied pracy ŭ baćkoŭskim kamitecie Kaciaryna atrymała, kali jaje dzicia jašče chadziła ŭ sadok. Tady vychavalnica paprasiła dapamahčy, i biełaruska joj nie admoviła.
U Polščy, jak i ŭ Biełarusi, u baćkoŭskim kamitecie zvyčajna try čałavieki: staršynia, jaho namieśnik i skarbnik, jaki adkazvaje za biudžet. Pavodle nazirańniaŭ Kaciaryny, realnaja «ŭłada» ŭ kłasie časta akazvajecca mienavita ŭ skarbnika.
— U mianie byŭ staršynia baćkoŭskaha kamiteta, na jakoha ŭ pryncypie była ŭskładzienaja misija vyrašać niejkija pytańni: što my kuplajem, padymać pytańni nakont pajezdak. Ale raz užo byŭ pryznačany skarbnik, jaki źbiraje hetyja hrošy, to niachaj jon i vyrašaje, kudy ich patracić. Mnie zdajecca, heta vyhladaje tak praktyčna ŭsiudy, — kaža Kaciaryna.
Daviałosia adkryć aščadny rachunak u banku
Dla bieznajaŭnych zboraŭ nieabchodna adkryć asobny bankaŭski rachunak.
— Tut i najaŭnymi źbirajuć hrošy — pieradajuć praź dziaciej. Ale ŭ sadku i pačatkovych kłasach hetaha nichto nie robić. Tamu dla bieznajaŭnaha pieravodu prosiać adkryvać asobny rachunak.
U banku biełaruscy skazali, što dla takich zboraŭ ad kłasa možna adkryć aščadny rachunak u miežach svajho rachunku. Na jaho pastupajuć hrošy, jakija Kaciaryna potym pieryjadyčna pieravodzić na svoj asnoŭny rachunak biez kamisii. Paśla hetaha jana pry nieabchodnaści moža źniać hrošy na patreby kłasa.
Kolki i na što źbirajuć u sadku i škole
U dziciačym sadku hrošy ŭ asnoŭnym išli na kancylarskija tavary — z raźliku kala 200 złotych u hod [kala 160 biełaruskich rubloŭ — NN] na čałavieka. Pakolki navučalny hod doŭžycca dziesiać miesiacaŭ, atrymlivajecca kala 20 złotych u miesiac [16 rubloŭ — NN].
U škole struktura zboraŭ krychu bolš składanaja. Štomiesiac baćki zdajuć 15—20 złotych [12‑16 rubloŭ] — hetyja hrošy iduć na padarunki nastaŭnikam i, naprykład, na sumiesnyja pachody kłasa ŭ kino.
Asobna ŭ pačatku navučalnaha hoda źbirajuć jašče 30—40 złotych [24‑32 rubloŭ] na kancylarskija tavary dla ŭsiaho kłasa na ŭvieś navučalny hod.
— Nastaŭnica kaža, što treba kupić, daje śpis. Možna vybirać, dzie ŭsio heta kuplać, ci ŭkładvajemsia my ŭ hetuju sumu. U vyniku ŭsie hetyja kancylarskija prynaležnaści zachoŭvajucca ŭ ich u kłasie — toje, čym režuć, klejać i hetak dalej, — raskazvaje Kaciaryna.
Asobna hrošy źbirajucca nie na ŭzroŭni kłasa, a ŭ cełym na škołu. Ź ich apłačvajuć pryzy za tvorčyja i pradmietnyja konkursy, jakija škoła rehularna pravodzić, a taksama nievialikija simvaličnyja padarunki dla dziaciej, jakija skončyli hod z vydatnymi vynikami, i dla tych, chto niejak jašče vyznačyŭsia za hod.
— Kali ŭ mianie, naprykład, dvoje ci troje dziaciej, hetaja suma apłačvajecca adzin raz, — udakładniaje Kaciaryna.
U siarednim pa škole vychodzić kala 280 złotych u hod na siamju [225 rubloŭ]:
230 złotych [185 rubloŭ] — na kancylaryju, padarunki i sumiesnyja mierapryjemstvy kłasa, jašče kala 50 złotych [40 rubloŭ] — na ahulny školny fond pryzoŭ. Dadatkova apłačvajucca ekskursii i inšyja vyjaznyja mierapryjemstvy.
Adna z mam kuplała knihu ŭliku dla zboraŭ
U kłasie, dzie vučycca dzicia Kaciaryny, skarbniki pa-roznamu stavilisia da zboru hrošaj. Adna z mam viała ŭlik vielmi staranna.
— Jana navat asobna kupiła knihu ŭliku, fiksavała, chto kolki zdaŭ i kali, adryvała tałončyk — adna častka zastavałasia ŭ jaje, druhaja pieradavałasia baćkam dla spravazdačnaści, — raskazvaje Kaciaryna.
Ale byli i inšyja vypadki. Adzin z baćkoŭ u kancy navučalnaha hoda tak i nie zmoh dać spravazdaču za sabranyja z kłasa hrošy.
— U jaje niejak usio akazałasia ŭ daŭhach. Jana nie zmahła pakryć padarunki dzieciam na zakančeńnie hoda, i hrošaj taksama nie zastałosia. Baćki, jakija źbirali značnuju sumu na pajezdku ŭ Varšavu, hrošy nazad nie atrymali. Što tam adbyłosia nasamreč, ja nie viedaju, — kaža Kaciaryna.
Paźniej dzicia hetaj žančyny pierajšło ŭ inšuju škołu. Pavodle słoŭ Kaciaryny, taja mama zabrała astatnija hrošy z saboj.
Kali biełaruska stała skarbnikam, baćki ŭžo bolš aściarožna stavilisia da zboru hrošaj.
— Mnie adrazu pačali telefanavać i prasić pradstavić usie čeki — kudy sychodziać hrošy. Stupień davieru źniziłasia, heta fakt, — pryznaje Kaciaryna.
Padarunki nastaŭnikam
Hałoŭnaja nahoda dla padarunkaŭ nastaŭnikam — Dzień nastaŭnika. Akramia taho, baćki mohuć skidvacca na padarunki da Novaha hoda i kvietki ŭ kancy navučalnaha hoda.
— Ja nie źbiraju na bukiety pa 500 złotych — jość narmalnaja miaža sumy, i ŭsie z hetym zhodnyja, — kaža Kaciaryna.
Pry hetym mnohaje zaležyć ad kłasa. Pavodle słoŭ Kaciaryny, u kłasie, dzie vučycca adno jaje dzicia, baćki nie nadta aktyŭnyja: prosta zdajuć hrošy i asabliva nie cikaviacca, na što jany iduć. U inšym kłasie baćki, naadvarot, aktyŭna ŭdzielničajuć u abmierkavańniach i vyrašeńni ahulnych pytańniaŭ.
«My pryvučanyja zdavać hrošy»
Kaciaryna zaŭvažyła roźnicu ŭ «płaciežnaj dyscyplinie» imihrantaŭ i palakaŭ.
— Ukraincy, biełarusy, rasijanie — ź imi ŭvohule niama pytańniaŭ nakont zdačy hrošaj. Nichto ničoha nie kaža. My pryvučanyja, — kaža jana.
Siarod polskich baćkoŭ situacyja inšaja: niechta płacić adrazu za paŭhoda, niechta — častkami kožny miesiac.
— Niekatoryja aburajucca abo prosta nie zdajuć. Jość baćki, ź jakimi ŭvohule niama kantaktu, — dzicia prosta chodzić u škołu, a baćki ničym nie cikaviacca. Ź imi vielmi ciažka, — adznačaje Kaciaryna.
«Zvyčajna ŭ pačatku hoda zdajom pa 100 złotych»
U Threads baćki dzielacca svaim dośviedam i raskazvajuć, kolki ŭžo paśpieli vydatkavać na pačatak navučalnaha hoda ŭ Polščy.
«Hrupa padoŭžanaha dnia, abiedy, užo dźvie baćkoŭskija rady, basiejn, kancylaryja, knihi, u kłasie taksama ŭžo zdali hrošy… I heta jašče nie ŭsio», — pieraličyła adna z mam usie vydatki ŭ pieršyja dni vieraśnia.
U niekatorych siemjaŭ vydatki pakul akazalisia nievialikimi.
«Padoŭžanka i knihi biaspłatnyja ŭ bazavaj škole. Abiedy — pa žadańni baćkoŭ. Chutka baćkoŭski schod, zvyčajna ŭ pačatku hoda zdajom pa 100 złotych [80 rubloŭ] — i heta na ŭvieś hod.
— Na Baćkoŭskaj radzie — pa žadańni, ja zvyčajna ŭ kancy hoda płaču 100 złotych», — raskazała mama.
Inšaja siamja vydatkavała pakul tolki 200 złotych u fond kłasa na ŭvieś hod.
«Padručniki biaspłatnyja, dakupić daviałosia tolki dva atłasy pa bijałohii i hieahrafii dla 7—8 kłasa — ich znajšli na Vinted (anłajn-placoŭcy) prykładna za pałovu koštu. Zaplečnik i kancylarskija tavary ŭ dziciaci zastalisia ź minułaha hoda. Abiedy kaštujuć 11 złotych u dzień [9 rubloŭ], ale praz novaje mieniu syn jeść u škole dva-try razy na tydzień — prykładna na 90—130 złotych u miesiac» [ 72‑105 rubloŭ].
Asobna siamja tracicca na repietytaraŭ, ale hety artykuł vydatkaŭ mama ličyć indyvidualnym — «kamu jany patrebnyja, kamu nie».
«Doraha ŭsio heta»
Adna ź biełarusak padrabiazna raśpisała vydatki adrazu na dvaich dziaciej. Za padoŭžanku jana zapłaciła pa 100 złotych [80 rubloŭ] za dzicia, choć dobraachvotny ŭniosak składaje 200 złotych u hod. Jašče 100 złotych pajšło na zbory kłasa. U fond baćkoŭskaj rady treba ŭnieści pa 150 złotych [120 rubloŭ] za dzicia.
Abiedy na dvaich užo abyšlisia joj prykładna ŭ 650 złotych [520 rubloŭ]. Pry hetym dzieci vybirajuć tolki tyja stravy, jakija jaduć. Poŭny varyjant charčavańnia ź pieršaj, druhoj stravaj i padviačorkam kaštuje kala 25 złotych u dzień [20 rubloŭ], abo prykładna 550 złotych u miesiac [440 rubloŭ] na adnaho dziciaci.
«A dalej iduć vydatki na zaniatki: dziudo dla adnaho dziciaci — 370 złotych [295 rubloŭ], dla druhoha — pakul 250 [200 rubloŭ], futboł — 315 złotych [250 rubloŭ].
Źmienny abutak abyšoŭsia pa 89 złotych [71 rubiel], zaplečniki — pa 180 [145 rubloŭ], pienały z napaŭnieńniem — pa 100 [80 rubloŭ], biełyja kašuli — pa 100 złotych. Karaciej, doraha ŭsio heta».
«Dzieci ciapier doraha abychodziacca»
Jašče adna siamja naličyła niamała vydatkaŭ užo ŭ pieršyja tydni navučalnaha hoda i ščyra pryznałasia, što «dzieci ciapier [abychodziacca] doraha».
«My ŭžo pryvykli: dobraachvotny ŭniosak, jon ža abaviazkovy, pa 200 złotych [160 rubloŭ] ź dziciaci ŭ fond škoły, asobna pa 150 [120 rubloŭ] — u fond kłasa. Hetaja suma nie kančatkovaja, bo šmat płatnych varštataŭ (majstar-kłasaŭ) i vyjezdaŭ kłasa. Abied u hetaj škole kaštuje 15 złotych u dzień [12 rubloŭ].
Dadatkovyja zaniatki pa anhlijskaj abychodziacca ŭ 440 złotych [350 rubloŭ] u miesiac, a ŭ pieršy miesiac jašče 300 złotych [240 rubloŭ] za padručniki na hod. Basiejn — kala 300 złotych u miesiac. Plus valejboł i kikboksinh».
Ale jość i inšaje mierkavańnie. Adna z mam napisała, što zdavać hrošy na patreby kłasa nieabaviazkova.
«U nas try razy na tydzień zaniatki ŭ basiejnie biaspłatnyja. Padoŭžanka biaspłatnaja, jość śpis, što kupić, ale pa anałohii ź minułym hodam dziciaci ničoha, akramia alboma dla malavańnia, nie spatrebiłasia. Abiedy ŭ nas kaštujuć 6 złotych. Jość baćki, jakija nie kuplajuć abiedy. Knihi biaspłatnyja. Ja budu zdavać tolki na vydatki kłasa (padarunki), abiedy, pachody ŭ teatr».
«Pieradychnuć niama jak»
Jość i takija baćki, čyje vydatki pakul abmiežavalisia charčavańniem.
«Pakul 110 i 176 złotych za charčavańnie [88—141 rubiel]. Za padoŭžanku vychodzić kala 170 złotych u hod [136 rubloŭ]. U baćkoŭskaj radzie płanujuć zdać kala 200 złotych u hod [160 rubloŭ]— pa 100 u pieršym i druhim siemiestry. Na knihi tracicca nieabchodnaści niama — jany biaspłatnyja. Kancylaryju ja kupiła jašče letam sa źnižkaj 70%, tamu na jaje patraciła zusim mała. U sadku treba budzie niešta kala 350 złotych u hod [250 rubloŭ] na roznyja patreby. Ale heta ž razavyja vypłaty».
«Vierasień — samy žorstki miesiac dla biudžetu, tak. Potym krychu pieradychnuć i rychtujemsia da Kaladaŭ pa ŭsich frantach: padarunki tudy-siudy, zimovyja kanikuły. — vydatki, Vialikdzień taksama, «zialonyja škoły», vyjezdy… Nie, pieradychnuć niama ŭsie 10 miesiacaŭ škoły, nie budziem siabie padmanvać», — padzialiłasia jašče adna mama.
Małady biełarus nie chacieŭ siadzieć u Rasii za narkotyki, tamu prydumaŭ, jak chutka vyjści z kałonii — i vyjšaŭ na ŭkrainskija pazicyi pad Pakroŭskam
Kamientary