Łukašenka rasparadziŭsia adpraŭlać u armiju ŭsich, chto nie ŭmieje pracavać padčas žniva
Na sielektarnaj naradzie Alaksandr Łukašenka rasparadziŭsia adpraŭlać u vojska tych, chto drenna pracuje i nie vykonvaje pracoŭnuju dyscyplinu ŭ sielskaj haspadarcy, asabliva ŭ pieryjad uboračnaj kampanii, piša BiełTA.

«Nu čaho my budziem pry deficycie kadraŭ naručniki nadziavać? Paprasicie Chrenina, daručeńnie jamu majo pieradajcie: usich, chto nie ŭmieje pracavać, — u vojska i na paŭdniovuju miažu. U les. Tam našy chłopcy, siły śpiecyjalnych apieracyj, pa maim zahadzie raśsiarodžanyja pa ŭkrainskaj miažy, — skazaŭ Łukašenka. — Heta nie značyć, što my na kahości napadać [źbirajemsia]. My ni na kaho nie napadajem, my harantujem svaju biaśpieku. Nialohka — kamaryki, muchi, moški i inšaje. Voś tudy ich, u vojska. Zvyčajnymi sałdatami. Tydzień padrychtoŭki (hranatamiot, kulamiot), i tudy — u rasparadžeńnie sił śpiecyjalnych apieracyj».
Heta rasparadžeńnie tyčycca najpierš čynoŭnikaŭ:
«Usich tudy, chto nie vykanaje daručeńni. Heta moj zahad. Luby čynoŭnik (va ŭradzie, abłvykankamie, rajvykankamie) — u haspadarku na traktar, kambajn. Nie ŭmieješ hajki krucić? Budzieš pamočnikam, budzieš padnosić «snarady». Luboje nievykanańnie — u vojska. Chaj tam słužyć. U lesie budzie siadzieć. Tam taksama patrebnyja kadry. Niachaj u pieryjad žniva tam pasłužyć. I čynoŭnik, i toj, chto nie choča pracavać».
Kamientary