U Škłovie pierad «Dažynkami» zafarbavali znakamity dom z malitvami
Fasad doma ŭ centry Škłova, jaki haspadar hadami raśpisvaŭ ułasnymi malitvami, pakryli siniaj farbaj.

Jak paviedamlaje «MohilevOnłajn», znakamity dom na vulicy Leninskaj zafarbavali napiaredadni «Dažynak». Raniej jaho ścieny byli amal sucelna pakrytyja relihijnymi nadpisami — ad padmurka da dachu.

Raniej žurnalisty vydańnia pabyvali ŭ domie i koratka pahavaryli z aŭtaram nadpisaŭ — Alaksandram, jaki žyvie razam z maci. Vyśvietliłasia, što malitvami pakrytyja nie tolki fasad, płot i haspadarčyja pabudovy, ale i ścieny ŭnutry, mebla, stol. Teksty malitvaŭ mužčyna taksama vyšyvaje na adzieńni.


Alaksandr składaje ich sam: padčas malitvy adčuvaje pryliŭ dumak i pačynaje zapisvać ich nibyta pad dyktoŭku.
U svaich tekstach jon prosić litaści dla «lohkich hrešnikaŭ» i pakarańnia dla «niepapraŭnych vorahaŭ».

Pra siabie Alaksandr vydańniu nie raspaviadaŭ, ale jaho susiedka, jakaja daŭno jaho viedaje, raskazała, što Alaksandr skončyŭ milicejskuju škołu, pracavaŭ u Maskvie, a paśla viartańnia ŭ Škłoŭ słužyŭ u milicyi i byŭ vartaŭnikom u miascovaj turmie. Pavodle jaje, mužčyna staŭ vielmi nabožnym paśla taho, jak jaho źbili «ci to zeki, ci to chto». Ale z taho času jon nibyta staŭ «takim nabožnym».
«Ale jon absalutna biaskryŭdny, a što na płatach piša — to chalera jaho biary. Jon nikomu nikoli zła nie zrabiŭ. Heta vam luby miascovy skaža», — zapeŭnivała žančyna.
Kamientary
ale ž... Chrystosik... niejak nie pavažliva da boha... m?