U Minsku złodziej jechaŭ pa abjavie pradavać skradzieny telefon, ale ŭ aŭtobusie sustreŭ jaho haspadara
Historyja, vartaja siužeta kryminalnaj kamiedyi, adbyłasia ŭ Minsku. 28‑hadovy sieryjny złodziej skraŭ darahi telefon u novaha znajomaha, ale atrymać hrošy nie paśpieŭ, bo vypadkova sieŭ z achviaraj u adzin transpart.
Usio pačałosia z taho, što chłopcy paznajomilisia ŭ milicejskim pastarunku. Jany abodva byli zatrymanyja pa roznych spravach — za što mienavita, nie paviedamlajecca.
Jany chutka znajšli supolnuju movu. Kali ich adpuścili, mužčyny vyrašyli adznačyć svajo vyzvaleńnie i nakiravalisia ŭ hości da adnaho ź ich.
Tam hość zaŭvažyŭ karobku ad novieńkaha smartfona i adrazu prydumaŭ płan: spačatku jon skraŭ karobku, a kali jany razam pajšli ŭ kramu, paprasiŭ u haspadara i sam telefon nibyta «na chvilinku patelefanavać».
Smartfon kaštavaŭ 1750 rubloŭ. Uładalnik daŭ hadžet i pajšoŭ u kramu, a jaho novy pryjaciel prosta syšoŭ, vykinuŭšy pa darozie sim-kartu.
Paźniej mužčyna vystaviŭ skradzieny telefon na papularnuju handlovuju placoŭku ŭ internecie. Pakupnik znajšoŭsia chutka, i jany damovilisia pra sustreču.
Pradaviec sieŭ u aŭtobus i pajechaŭ na ździełku, jak raptam u sałonie jaho niechta paklikaŭ.
Pa niejmaviernym supadzieńni ŭ hety ž samy aŭtobus zajšoŭ toj samy paciarpieły, jaki adrazu pacikaviŭsia, dzie ž jaho majomaść.
Smartfon daviałosia viarnuć na miescy, u aŭtobusie pačałasia svarka. Mužčyny razam vyjšli na najbližejšym prypynku, dzie haspadar telefona pabačyŭ milicyjaniera i tut ža zdaŭ jamu ašukanca.
Jak paviedamili «Minsk-Navinam» u prakuratury Frunzienskaha rajona, zatrymany minčanin aficyjna nie pracuje, raźviedzieny i ŭžo maje piać sudzimaściej za kradziažy. Na jaho zaviali čarhovuju kryminalnuju spravu. Svaju vinu jon całkam pryznaŭ. Akramia sudu, mužčynu čakaje prymusovaje lačeńnie ad chraničnaha ałkahalizmu.
Kamientary