«Hłytok śviežaha pavietra». Prahramist vyjechaŭ z Polščy ŭ Luksiemburh — jak žyviecca ŭ samaj bahataj krainie ES
Ab svaim žyćci i pracy ŭ Luksiemburhu raspaviadaje staršy inžynier-prahramist, piša Devby.io.

Jak biełarusu rodam ź Viciebska žyviecca i pracujecca ŭ Vialikim Hiercahstvie Luksiemburh (taksama časam adnosiać da mikradziaržaŭ) — adnoj z samych bahatych krain śvietu z kolkaściu nasielnictva krychu bolš za Homiel i pamieram z Salihorski rajon? Raspaviadaje Alaksiej Patapaŭ, Senior Software Engineer (staršy inžynier-prahramist) u nievialikaj luksiemburhskaj kampanii Neofacto.
Biełaruski start: «Takich zarobkaŭ fizična nie byvaje»
— Uvohule ja byŭ matematykam. U škole ŭdzielničaŭ u matematyčnych alimpijadach, i prosta naturalnym čynam trapiŭ na miechmat BDU ŭ 2009 hodzie. Adnojčy my siadzieli ŭ pakoi našaha piataha internata BDU, adpačyvali — i znajomy chłopiec kaža, što ŭ jaho zarobak $1000. Heta była niejkaja nievierahodnaja ličba, maja mama ŭ hety momant u Viciebsku zarablała dobra kali $400. Ja jamu kažu: «Ty chłusiš, heta niemahčyma». — «Čamu?» — Bo takich zarpłat fizična nie byvaje». I jon mnie raskazaŭ, što jość takaja štuka — prahramavańnie.
Vyjaviłasia, što mnie jano vielmi lohka davałasia. U dadatak u nas byŭ vielmi kłasny małady vykładčyk praktyki, niadaŭni vypusknik miechmata pa proźviščy Stelmach. Pryščapiŭ cikavaść da prahramavańnia i na druhim kursie dapamoh sabrać peŭnaje partfolia, padrychtavaŭ da sumoŭjaŭ.

I paśla druhoha kursa ja ŭładkavaŭsia na pieršuju pracu, na paŭstaŭki, u ITA — adzin ź cimlidaŭ syšoŭ z IBA sa svaim klijentam i zrabiŭ svaju kampaniju, kłasičny dla Biełarusi scenaryj. U kampanii było 12 čałaviek, my pracavali dla banka z PAR. Tak u 2011 hodzie z zarobkam $150 pačałasia maja karjera.
U 2016 hodzie ja z žonkaj pierajechaŭ u Polšču. Pakul žonka vučyłasia ŭ mahistratury, ja znajšoŭ pracu ŭ polskim ofisie EPAM — tady jašče noŭnejm-kantorka na 80 čałaviek. U adroźnieńnie ad biełaruskaha, polski ofis tady jašče zajmaŭsia aŭtstafinham, i ja chadziŭ pracavać u ofis šviejcarskaha banka UBS.
Žyli my niadrenna. Pryjechali ŭ 2016 hodzie, kupili kvateru, u 2019 hodzie źjaviłasia dzicia. A potym zdaryŭsia kavid.
Na toj momant u Polščy była takaja prablema (dumaju, jak i ciapier): u cełym dziaržaŭnaja sistema nie zatočana na zamiežnikaŭ. Supracoŭnicy ŭ adździełach pa pracy z zamiežnikami razmaŭlajuć tolki na polskaj. Čakańnie lohka raściahvałasia na paŭtara-dva hady.
U 2020 hodzie treba było atrymlivać treciuju kartu, i nastupiła pandemija. Navat bieź jaje čerhi na čakańnie karty raściahnulisia da dvuch hadoŭ. A z kavidam ułady prosta zamarozili hetyja pracedury całkam. Ty nibyta lehalna pracuješ, i praca dobraja. Ale pakul nie atrymaješ kartu — navat nie možaš vyjechać z krainy. Dla mianie heta nieprymalna, opcyja padarožžaŭ dla nas była adnoj z važnych pieravah Polščy.
U takoj situacyi my znoŭ stali pryhladacca — surjozna razhladali Ispaniju (ale tam byli takija ž prablemy z dakumientami), Šviecyju, Šviejcaryju.
«Hłytok śviežaha pavietra»: Luksiemburh zamiest Urocłava
Adnojčy ŭviečary žonka siadzieła na kanapie, prahladała Instagram. I raptam kaža: «O, siabroŭka prykolnuju storys ź Luksiemburha skinuła». Ja adkryŭ u LinkedIn łakacyju «Luksiemburh», vybraŭ pieršyja 30 vakansij, nacisnuŭ «padać zajaŭku». I praz dva tydni ŭ mianie ŭžo byŭ ofier.
U lipieni 2020 hoda ja atrymaŭ ofier, a ŭ listapadzie my ŭžo pierajechali. Z-za taho, što ŭ nas skončylisia karty pabytu, pryjšłosia jechać u konsulstva ŭ Varšavie, kab atrymać vizy. My dumali, heta budzie niešta doŭhaje i strašnaje, a atrymałasia tak: prychodziš, ciabie sustrakaje miłaja žančyna, biare tvoj pašpart i papierki, stavić tabie ŭ pašpart vizu — i ty sychodziš.
Na moj pohlad, prablema Polščy ŭ tym, što dazvoł na pracu i dazvoł na znachodžańnie — heta dva roznyja dakumienty. A ŭ Luksiemburhu heta adzin praces, što bolš łahična. Takoha terminu, jak «decyzija» [rašeńnie ŭład ab vydačy ci niavydačy karty pabytu zamiežniku ŭ Polščy] u Luksiemburhu prosta nie isnuje: kali tabie dali dazvoł na pracu, ty aŭtamatyčna atrymaŭ i prava na znachodžańnie. U paraŭnańni z Polščaj heta było jak hłytok śviežaha pavietra.
U Luksiemburhu my zarehistravalisia, zapisalisia na zdaču bijamietryi, zdali test na tubierkuloz, nieabchodny novapryjechałym, i jašče niejkaje miedabśledavańnie. I nam addali našy karty — usio heta za miesiac.
Praca: «Tut banki, banki, banki»
Zaraz ja pracuju ŭ nievialikaj kansałtynhavaj kampanii Neofacto. Heta ŭžo druhi moj pracadaŭca ŭ Luksiemburhu.
Spačatku pracavaŭ jak Senior Java Software Engineer na Docler. Ale akazałasia, što ŭ Luksiemburhu vielmi važny «papiarovy» dośvied: jak tolki moj staž u LinkedIn «pierastupiŭ» za 10 hadoŭ, adrazu stali pisać roznyja ludzi z kansałtynhavych firmaŭ. Tamu što z takim stažam jany mohuć «pradać» ciabie bankam vielmi doraha. A mnie padabajecca fintech, i jak tolki źjaviłasia mahčymaść pierajści nazad u bankaŭskuju śfieru — ja joj skarystaŭsia. Jak u Polščy ja pracavaŭ na EPAM, ale chadziŭ pracavać u bank UBS, tak i tut ja pracuju na Neofacto, ale chadžu na pracu ŭ Jeŭrapiejski inviestycyjny bank.
Neofacto — heta nievialikaja siamiejnaja kampanija sa 110 supracoŭnikami. Ale ŭ hetym hodzie 65‑hadovy zasnavalnik zrabiŭ kešaŭt — vyrašyŭ, što ŭžo stamiŭsia, i pradaŭ kampaniju češskamu chołdynhu. Ciapier Neofacto ŭvachodzić u chołdynh, ale my, kansultanty, pakul nie adčuvajem roźnicy.
Kali kaho zacikavić praca ŭ Neofacto, mahu vas parekamiendavać. Zvyčajna kali ŭ nas adkryvajecca vakansija, na jaje ŭžo ŭ pieršyja try dni prylataje 200‑300 vodhukaŭ. Nie harantuju, što z majoj rekamiendacyjaj vas voźmuć — ale tak na vaša CV dakładna chacia b pahladziać.
Farmat našaj pracy vyznačajuć načalniki adździełaŭ u banku. U mianie heta dva dni ŭ ofisie, try dni doma. Mnie moj farmat zručny. Jość chłopcy, jakija zaŭsiody pracujuć z ofisa, jość tyja, chto pastajanna na addalency.
Work-Life Balance u miascovych ajcišnikaŭ, jak i paŭsiul, zaležyć ad kampanii. U cełym tut vielmi maleńki, vuzki ajcišny rynak. Prahramist jak prafiesija — heta nie vielmi papularna, ich u Luksiemburhu nie vielmi šmat. Ź vialikich chabaŭ tut jość chiba što Amazon i para startapaŭ. A ŭsio astatniaje — heta finansy, heta značyć banki, banki, banki. I ŭ ich Work-Life Balance u prahramistaŭ atrymlivajecca dobrym.
Imihranty i miascovyja: «Biełarus adčuvaje siabie jak čałaviek ź niezvyčajnaj ekzatyčnaj krainy»
Skazać, kolki ŭ majoj kamandzie luksiemburžcaŭ, a kolki pryjezdžych niaprosta. Paniaćcie «luksiemburžac» vielmi razmytaje. U kłasie majho dziciaci, naprykład, 25 dziaciej z 19 krain śvietu. Nacyjanalnaja raznastajnaść tut prosta šalonaja. U kamandzie na maim paviersie jość ludzi mnohich nacyjanalnaściaŭ. Z ekzotyki — chłopcy z Taici, z Brazilii, ludzi z Maŭrykija.
Mova pracoŭnych znosin u nas anhlijskaja. U krainie šmat ludziej razmaŭlaje pa-anhlijsku, a ŭ vioskach u asnoŭnym na luksiemburhskaj. Nu i škoła na luksiemburhskaj. Naša dzicia ŭžo svabodna na joj razmaŭlaje — jak i na ruskaj, anhlijskaj i francuzskaj. I heta biez usiakich dadatkovych moŭnych kursaŭ. Luksiemburhskaja — heta mova z bazaj niamieckaj, ale sa svojeasablivym francuzskim akcentam.
U cełym moŭnych prablem tut niama. Akramia luksiemburhskaj, praktyčna ŭsie razmaŭlajuć pa-anhlijsku, pa-francuzsku, pa-niamiecku. Siaredni čałaviek tut razmaŭlaje na čatyroch-piaci movach. Piataja mova — heta časta partuhalskaja, u Luksiemburh davoli šmat partuhalcaŭ pierajechała ŭ 70‑ch hadach. Kali čałaviek viedaje mienš moŭ — heta albo niejki niezvyčajny pryjezdžy, albo supiernieadukavany čałaviek.
Darečy, u Luksiemburhu mnie spatrebiłasia polskaja. Kali my siudy pierajechali, ja škadavaŭ, navošta hetu polskuju vučyŭ. Ale tut u mianie načalnik palak, i ja kožny dzień ź im šmat razmaŭlaju pa-polsku.
U Luksiemburhu całkam zvykłym vyhladaje pytańnie «Adkul ty?» Kali adkazvaješ «Ja ź Biełarusi», u adkaz možaš pačuć «Vaŭ, a dzie heta, što za kraina? Raskažy!» U ludziej prosta žyvaja cikavaść i niama takoha pahardlivaha staŭleńnia, jakoje ja adčuvaŭ, kali žyŭ u Polščy. (Heta było davoli daŭno, mahčyma, zaraz usio inakš.) U Luksiemburhu biełarus adčuvaje siabie jak čałaviek z dastatkova niezvyčajnaj, ekzatyčnaj krainy.
Zamiežnikaŭ u Luksiemburhu vielmi šmat. Kožny dzień na pracu z Hiermanii, Francyi i Bielhii siudy jeździć amal stolki ž ludziej, kolki žyvie tut pastajanna. A jašče siudy jeździać na zakupy. Luksiemburh — heta vielmi bahataja i, adpaviedna, darahaja kraina. Ale cyharety, tytuń i paliva tut tańniej, čym u susiedziaŭ, i za hetym siudy jeździać taksama. Pa hetaj ža pryčynie Luksiemburh daloka napieradzie płaniety ŭsioj pa spažyvańni kavy na dušu nasielnictva. Usia sprava ŭ nizkich PDV i akcyznych zborach na hetyja tavary. A ŭzdoŭž miežaŭ na zapraŭkach jašče i pradajuć tanny ałkahol. Niemcy, bielhijcy i francuzy prosta cełymi bahažnikami heta ŭsio kuplajuć.
Ludzi z postsavieckaha rehijonu ŭ Luksiemburhu taksama jość. Ja hulaju ŭ padeł [spartyŭnuju hulniu, padobnuju da tenisa i skvoša] z tryma siabrami — adzin z Adesy, druhi z Małdovy, treci z Uźbiekistana. Hetaha chłopca baćki pryvieźli siudy jašče ŭ 1999, jaho možna ličyć miascovym. U majoj kamandzie na pracy jość dziaŭčyna ź Biełarusi, ale jaje mama taksama pieraviezła, kali jana jašče ŭ škole vučyłasia.
Niejkaj arhanizavanaj biełaruskaj dyjaspary ŭ Luksiemburhu ja nie viedaju. Tut u cełym niama padziełu na biełarusaŭ, ukraincaŭ, rasijan, kazachaŭ. Jość nie vielmi vialikaja hrupa ludziej, jakija razmaŭlajuć pa-rusku. Jość ruskamoŭnyja čaty, hrupy ŭ Facebook.
Pra samich luksiemburžcaŭ mahu skazać, što jany prykmietna praściej, čym biełarusy, staviacca da mnohich rečaŭ. Naprykład, da tych ža mašyn. Dla ich heta prosta srodak pieramiaščeńnia, niejkija drapiny na dyskach tut nikoha nie turbujuć. I da žyćcia ŭ cełym jany staviacca praściej. Niama voś hetaha «dasiahatarstva». U minułym hodzie čytaŭ intervju ź miascovaj dziaŭčynaj, jakaja skončyła škołu i zdała vypusknyja ispyty lepš za ŭsich u krainie. U jaje spytali: «Čym ty chočaš zajmacca dalej, kudy chočaš pajści?» Ja čakaŭ, što jana abiare niešta kštałtu vučoby ŭ jakim-niebudź kłasnym univiersitecie ŭ Vialikabrytanii. A jana prosta choča iści pracavać u miascovuju kamunu, anałah biełaruskaha sielvykankama.
Niama ŭ ich niejkich takich ambicyj. Čałaviek moža być cyrulnikam — i žyć ščaśliva, u dastatku. I jamu dla hetaha nie treba rabić čahości zvyšnaturalnaha. Tamu ludzi realna lubiać toje, što robiać. Nastaŭniki, naprykład, lubiać vučyć dziaciej. Heta prama vidać, im padabajecca pravodzić čas ź dziećmi. I kožny moža znajści niešta takoje, što jon lubić. I zajmacca hetym biez aściarohi, što jon niejak nie tak vyhladaje.
Heta kruta. Niama hetaha ŭdziełu ŭ biaskoncaj honcy, kali ty sprabuješ pastajanna čahości dasiahnuć. Viadoma, praca ŭ takim režymie jość i ŭ Luksiemburhu. Kali ty prychodziš u karparacyju, dzie vosiem ź dziesiaci supracoŭnikaŭ — ekspaty, tam ciabie čakajuć i ŭsie hetyja palityčnyja ciorki, i baraćba za pasady, za bonusy. Jak i ŭ inšych krainach. Ale ŭ cełym IT-industryja — heta taki sacyjalny lift, jaki dapamahaje zamiežnikam ubudavacca ŭ luksiemburhskaje hramadstva.
I para słoŭ pra talerantnaść. Ja nie zhodny z raspaŭsiudžanym stereatypam, pavodle jakoha biełarusy ličacca vielmi talerantnymi. Pasprabujcie niejkaje ciemnaskuraje dzicia adpravić u škołu dzie-niebudź u Babrujsku — i ŭbačycie, što takoje biełaruskaja talerantnaść. U našaj miascovaj škole adnu ź dziaŭčynak zabiraje mama ŭ isłamskaj hałaŭnoj chustcy. U druhoha dziciaci mama i tata — vienhry. A ŭ treciaha mama ruskaja, a tata z Paŭdniovaj Afryki. I usie jany — kampanija majho syna, jaho lepšyja siabry.
U mianie ŭ domie žyvuć sieniehalcy, i rešcie abyjakavaja ich nacyjanalnaść i rasavaja prynaležnaść. Tut žyvuć nastolki roznyja ludzi, što ŭsim biez roźnicy, chto ty: azijat, musulmanin, afrykaniec. Adzinaje — hetym mohuć pacikavicca, kab ciabie niejak nie zakranuć. U miascovym futbolnym kłubie, dzie ja hulaju, u asnoŭnym luksiemburžcy. I paśla hulni my idziom viačerać. Zvyčajna zamaŭlajuć niejkuju adnolkavuju stravu dla ŭsich, naprykład, šnicel. I voś u samy pieršy raz u mianie spytali, ci nie musulmanin ja, bo musulmanie śvininu nie jaduć. Heta, darečy, niadrenna kaža pra toje, nakolki dobra tut viedajuć pra našy krai. Nu, a što, raz u Bośnii jość słavianie-musulmanie, čamu im nie być i ŭ Biełarusi?
Ahułam, pa realnaj talerantnaści luksiemburžcy daduć vializnuju foru biełarusam. A jašče pa adkrytaści i pryjaznaści.
Znoŭ viarnusia da svajoj futbolnaj kamandy. Jak ja ŭ jaje trapiŭ? Prosta viečaram hulaŭ z sabakam, padyšoŭ da futbolnaha stadyjona (u nas, jak i paŭsiul u Jeŭropie, kali ŭ horadzie žyvie bolš za 500 čałaviek, jość svoj futbolny stadyjon). Hladžu, a tam hulajuć mužyki va ŭzroście 40+. Ja pačakaŭ, pakul jany skončać, padyšoŭ i zahavaryŭ ź imi pa-anhlijsku: «Voś, tolki pierajechaŭ siudy, šukaju, z kim u futboł pahulać, možna z vami?» I ŭ adkaz: «Tak, kaniečnie, prychodź». I ŭsio, u nastupny paniadziełak ja ź imi hulaju.

Pryčym heta nie prosta niejki dvaravy futboł. U Luksiemburhu futbalisty-amatary abjadnoŭvajucca ŭ kłuby. Kožny paniadziełak u nas hulnia ź inšaj kamandaj. Razdrukavali formu z maim proźviščam, pa poli my biehajem z sudździoj, usio surjozna. Rehularna pad kryłom kłuba i futbolnaj asacyjacyi pravodziacca niejkija tavaryskija turniry. Ja navat licenziju futbalista sabie zrabiŭ, kab mieć prava hulać i kab mahčymyja traŭmy pakryvała miedycynskaja strachoŭka. Dla hetaha treba było prajści miedahlad i zapłacić simvaličnyja ŭznosy, niešta kala 100 ci 150 jeŭra ŭ hod.
Nahadaju, što ŭ hetaje futbolnaje rušeńnie miascovyja mianie biez usiakich prablem pryniali, kali ja prosta ŭviečary vyhulvaŭ sabaku.
My ŭ Luksiemburhu žyviom piać hadoŭ. Viadoma, svaimi dla miascovych my nie staniem nikoli, svaim tut užo budzie naša dzicia. Ty vychodziš ź im u piasočnicu — i razmaŭlaješ z baćkami inšych dziaciej. Chłopiec ź Finlandyi, u jaho žonka ź Italii, i jany voś tut žyvuć. Vy vyznačyli, što heta vaš dom, i vy kłapociciesia pra jaho.
Ułada: «Možaš sustreć premjer-ministra ŭ čarzie na kasie ŭ mahazinie»
Ułada ŭ Luksiemburhu ŭ apošnija hady znachodzicca ŭ rukach błoka sacyjalistaŭ i demakrataŭ. Pry hetym kraina — manarchija, u jakoj panuje vialiki hiercah. U jaho jość paŭnamoctvy, ale ŭ asnoŭnym farmalnyja. Naprykład, jaho podpis staić u dakumiencie, jakim mianie prymali ŭ hramadzianstva (da hetaha pytańnia vierniemsia krychu nižej). Jašče vialiki hiercah udzielničaje ŭ aficyjnych vizitach i maje prava pamiłavać luboha čałavieka. Praŭda, ni adnaho takoha precedentu jašče nie było. Nakolki mahu mierkavać, manarchijaj tut usie zadavolenyja.
U minułym hodzie my hulali na vystavie miascovaha MNS. U niejki momant padymaju hałavu i baču, što nasustrač iduć vialiki hiercah, ministr abarony, ministr MNS, ministr ekanomiki, niechta jašče i natoŭp žurnalistaŭ vakoł. I nijakaj achovy. Jany spynilisia, ja dzicia sfatahrafavaŭ ź vialikim hiercaham — i my pajšli dalej.
Tut niama ŭvohule nijakaha barjera pamiž uładaj i zvyčajnymi hramadzianami. Kali my zdymali kvateru, my žyli na adnoj vulicy z premjer-ministram, tady heta byŭ Ksaŭje Bietel. Zaraz u nas inšy premjer-ministr paśla vybaraŭ. Heta takaja, narmalnaja dla Luksiemburha situacyja, kali ty žyvieš na adnoj vulicy z premjer-ministram, možaš sustreć jaho ŭ čarzie na kasie ŭ kramie i zaviazać razmovu: «Siońnia takoje zmročnaje nadvorje, soniejka nie chapaje». I jany lubiać hetyja smoł-toki, prosta zvyčajnyja takija mužčyny.
Naohuł, krychu pa-inšamu tut palityčnaja sistema pracuje. Dy i palityki ŭ pryncypie tut nie asabliva šmat zarablajuć. Jak zvyčajny vysokaŭzroŭnievy «ofisny płankton». Nichto nie ŭsprymaje ich jak niešta zvyšnaturalnaje. Prosta ludzi.
Karjera: «Tut vielmi ciažka pačać»
Kali my žyli ŭ Polščy, adčuvali toje ž samaje, što i ŭ Biełarusi: kali čałaviek technična raźvivaŭsia i padymaŭsia ŭ karjery, jon zaŭsiody źjazdžaŭ. Ź Biełarusi ŭ Polšču, z Polščy kudy-niebudź dalej. Heta jak takaja burbałačka u hazavanych napojach — ty idzieš-idzieš uvierch, a potym adlataješ. I heta navat nie zaŭsiody źviazana z karjernym rostam: ty časta bačyš, što kali ŭ čałavieka raście maturity, jon, na žal, biare i kudy-niebudź źjazdžaje. U Luksiemburhu niama takoha, što lepšyja ludzi źjazdžajuć, — naadvarot.
Zatoje tut vielmi ciažka pačać karjeru. Najaŭnaść 10 hadoŭ dośviedu — heta vielmi važnaja reč tut. I heta adnosicca da luboj prafiesii. Biez dośviedu ciabie adsiakuć jašče na momancie resiorča.
Kansałtynh tut pracuje ŭ asnoŭnym praz publičnyja tendary, i zakazčyki vystaŭlajuć vielmi vyraznyja kryteryi, praź jakija rehulatar prosta nie dazvolić pierastupić. Ale cikava, što dla paćvierdžańnia majho stažu tut nichto ni razu nie paprasiŭ jakuju-niebudź papierku. Kali ja ŭładkoŭvaŭsia ŭ UBS, tam byŭ background check. Mnie telefanavali ź Biełarusi, z «Siedana», i pytalisia: «Loša, nam tut telefanujuć sa Šviejcaryi, što im kazać?» Heta značyć, tam praviarali papiarednija miescy pracy. A tut byccam vierać na słova. Heta vydatna, kali ŭ krainie pracuje instytut reputacyi.
Jašče dadam, što za svaju karjeru ŭ Luksiemburhu ty adkazvaješ sam. U pracadaŭcy niama intaresu ŭ tym, kab ciabie raścić, nichto za taboj nie biehaje i nie prosić vučycca na niejkich kursach, pavyšać kvalifikacyju. Adkaznaść za prafiesijny rost lažyć całkam na tabie, i heta spraviadliva dla luboj prafiesii. Miascovy rynak pracy aryjentavany na pracadaŭca: tut pastajanna zvalniajuć ludziej, i časta masava. I kali praz paru hadoŭ ty apyniešsia niejkim nie takim, pierastanieš zadavalniać pracadaŭca — ciabie prosta zvolniać.
Zp i finansy: «Zarpłaty rastuć vielmi doŭha i pavolna»
Šalona važnym dla tvajho dachodu ŭ Luksiemburhu budzie pamier zarpłaty, pra jaki ty damovišsia na starcie. Zvyčajna Software Engineer startujuć u miežach ad 60 da 120 tysiač jeŭra ŭ hod (bruta). Niedzie takoj moža być pieršaja zarpłata. I potym jaje buduć vielmi-vielmi ciažka pavialičvać.
Tut niama takoha, jak u Biełarusi i ŭ Polščy, kali ty raz u kvartał prychodziš da svajho resurśnika, kažaš, jaki ty małajčyna, a jon tabie prapanuje zrabić A, B, C i D, kab heta dakazać. Jašče praz try miesiacy ty prychodziš, kažaš, «Voś, ja zrabiŭ», i jon dadaje tabie $200 da miesiačnaj zarpłaty. U Luksiemburhu zarpłaty rastuć vielmi doŭha i pavolna.
Zatoje tut jość dziaržaŭnaja indeksacyja. Nakolki ja pamiataju, kali ŭ Biełarusi adbyvajecca indeksacyja, zarpłatu padymajuć nastaŭnikam, daktaram, heta značyć biudžetnikam. U Luksiemburhu padčas indeksacyi zarpłaty padymajuć i pryvatnamu siektaru. Heta značyć, kali čałaviek uładkavaŭsia na pracu ŭ 2005 hodzie na 50 tysiač jeŭra ŭ hod, zaraz jon tolki za košt indeksacyi budzie atrymlivać dzieści 120 tysiač jeŭra.
Zrazumieła, što indeksacyja tolki kampiensuje inflacyju. Ale kali ŭ nas u Jeŭrasajuzie byli prablemy ŭ 2023 hodzie, u Luksiemburhu byli adrazu try indeksacyi zarpłat, pa 2,5% kožnaja. Adrazu ŭsim. Pa-mojmu, heta vielmi šmat.
Padatki ŭ Luksiemburhu mohuć być vielmi roznymi. Hruba, jany plus-minus takija ž, jak u Polščy, kala 40% z usimi sacyjalnymi adličeńniami. Na praktycy ŭsio składaniej, tut prahresiŭnaja škała — naprykład, z dachodam mienš za 45 tysiač jeŭra staŭka padatku budzie ŭsiaho 9%.
Plus u Luksiemburhu vielmi dobryja padatki na inviestycyi. Kali ty kuplaješ i trymaješ aktyŭ daŭžej, čym paŭhoda, heta ličycca doŭhaterminovaj inviestycyjaj. I na prybytak ad hetaj inviestycyi padatak nie płacicca ŭvohule. Taksama z padatkaŭ možna vyličvać prykmietnuju častku dachodaŭ ad dyvidendaŭ. I pracenty pa ipatecy. Tak, zdymać kvateru na siamju ź dziciom abydziecca dzieści ŭ 2500 jeŭra, a miesiačny płaciež za kvateru koštam u 600 tysiač jeŭra pa ipatecy — kala 3000 (kali ŭ ciabie nulavy ŭłasny ŭkład). Ale častku z hetych 3000 možna vyličvać z padatkovaj bazy, i ŭ vyniku atrymajecca plus-minus stolki ž, kolki płata za arendu.
Jašče možna adkryć rachunak u pryvatnym piensijnym fondzie, zrabić sejf-akaŭnt na kvateru… Fizasoba tut z padatkami moža vielmi niadrenna hulać.
Ja lublu finansy, i dla źbieražeńniaŭ aktyŭna vykarystoŭvaju inviestycyi. Zajmajusia hetym nie z dapamohaj niejkich bankaŭskich instrumientaŭ, a samastojna, praz Interactive Brokers. Mianie heta nie stamlaje, heta jak chobi. Kali čałaviek lubić mašyny, jon rehularna hladzić, naprykład, jakija novyja ruchaviki źjavilisia. A ja hladžu, jakija ETF pakazali siabie lepš ci horš.
Sacyjalny status: «Tut usie marać stać fiermierami»
Adznaču, što ŭ Luksiemburhu niama takoha vielizarnaha razryvu pamiž zarpłatami ajcišnikaŭ i dachodami ŭ inšych halinach ekanomiki, jak u Biełarusi. Uvohule, samyja bahatyja ludzi tut — heta fiermiery. Fiermierami tut marać stać. Usie fiermiery — heta miljaniery, i pobač z kožnym traktaram staić Porsche. Jość 8‑10 siemjaŭ, jakim naležyć 80% ziamli ŭ Luksiemburhu, histaryčna jany tut haspadary.
U majoj vioscy ja hulaju ŭ futboł ź miascovymi chłopcami, jakija tut jašče ŭ škole vučylisia. Chłopiec pracuje ŭ kamunie, liście źbiraje, śnieh čyścić, travu stryže. U nas heta byŭ by niejki padsobny rabočy ŭ sielvykankamie, ci rabotnik Minskzielenbuda. Zimoj sa svajoj siamjoj jon jeździć katacca na hornych łyžach, letam na mora. U jaho dom rynkavaj vartaściu ŭ paŭtara miljona jeŭra, BMW treciaj sieryi. U čałavieka zarpłata 3‑4 tysiačy jeŭra čystymi, a dom dastaŭsia ad baćkoŭ, bo jon tut usio žyćcio žyvie.

Kali niejki razryŭ tut i jość, jon, mahčyma, admoŭny. Prahramisty tut — heta siaredni «ofisny płankton», jaki navat nie vyłučajecca ŭ niejkuju asobnuju kastu. Maja žonka, jak HR, kali zachoča rabić karjeru, lohka moža zarablać u paŭtara razy bolš za mianie, jak zaraz zarablaje jaje načalnik. HR, jaki zarablaje bolš, čym prahramist — heta norma dla Luksiemburha.
Viadoma, u ajcišnikaŭ u Biełarusi paśla ŭsich abaviazkovych vydatkaŭ zastajecca bolš hrošaj. Mienavita žyvych hrošaj, jakija možna pakłaści pad padušku. Ale ŭ Biełarusi ich niama kudy tracić. Ty kupiŭ kvateru, kupiŭ mašynu. Što ź imi rabić dalej? Prosta zachoŭvać — strašna. U vyniku traciš na padarožžy — ale ź Luksiemburha padarožničać lahčej i praściej.
Tamu adkaz na pytańnie «dzie kamfortniej žyviecca ajcišniku — u Biełarusi ci ŭ Luksiemburhu» zaležyć nie ad paraŭnańnia zarpłat i svabodnych hrošaj, a ad taho, u jakim hramadstvie ty chočaš žyć.
Pajezdki: «Ranicaj jedzieš u Bielhiju ŭ IKEA, pa darozie zajazdžaješ u bułačnuju ŭ Francyi, a viečaram vyskokvaješ u DM u Hiermaniju»
Zamiežnyja padarožžy — heta, viadoma, asobnaja historyja. Bližejšaja da nas IKEA znachodzicca ŭ Bielhii, prosta na miažy. A bližejšy DM — u Hiermanii. Heta značyć, ranicaj ty pračynaješsia, jedzieš u Bielhiju ŭ IKEA, pa darozie zajazdžaješ u bułačnuju ŭ Francyi, a viečaram vyskokvaješ u DM u Hiermaniju. I ŭsio za adnu subotu. Ale heta, viadoma, nie padarožža. Tak, šopinh.

Abmiežavańni na sapraŭdnyja padarožžy nakładvaje škoła. U Luksiemburhu ličycca vielmi važnym, kab dzieci nie prapuskali zaniatkaŭ, tamu što praz škołu tvajo dzicia robicca luksiemburžcam ź miascovymi kaštoŭnaściami i z razumieńniem taho, jak ludzi tut žyvuć. Z druhoha boku, hateli «prystasavali» svaju cenavuju palityku da školnych adpačynkaŭ. My vielmi lubim siamiejnyja hateli ŭ Aŭstryi. I vyjavili, što kali ŭ zvyčajny čas jany abychodziacca ŭ 250 jeŭra za noč, to padčas adpačynkaŭ — 700 jeŭra. Atrymlivajecca, što kali ŭ vas niama dziaciej, vy zusim tanna možacie jeździć u luby čas. A nam ź dziciom davodzicca krychu padładžvacca.
Dla adpačynku i padarožžaŭ ź dziećmi Luksiemburh vielmi ŭdała raźmieščany. Ad nas dźvie z pałovaj hadziny jazdy da paryžskaha Dyśniejłenda (try hadziny, kali z korkami). U Dyśniejłend nasamreč my mianie vazili, dzicia było apraŭdańniem — maŭlaŭ, voś jaho viaziem. Akramia Paryža, zusim pobač Strasburh, tam pobač Jeŭrapark, jašče adzin bujny park atrakcyjonaŭ. I vielmi pryhožaja Hałandyja. Za siem hadzin možna dajechać da Aŭstryi i pakatacca na łyžach. Ci zajechać u Šviejcaryju, heta jašče bližej. U «krokavaj» dastupnaści ŭsia Hiermanija. Jašče pobač Bielhija z pryhožymi haradami, jaje pryroda vielmi padobnaja na biełaruskuju. Kali jedzieš pamiž bielhijskimi vioskami, adčuvańnie, što ruchaješsia pa trasie Viciebsk — Orša.
Dadatkovaje zadavalnieńnie ad zamiežnych padarožžaŭ ź Luksiemburha dapamahajuć atrymać ceny. Amal paŭsiul u śviecie tańniej, čym u nas. Ty pryzvyčajvaješsia da taho, što kłasny burhier kaštuje 25 jeŭra, i vielmi raduješsia, kali jon abychodzicca našmat tańniej.
Pamiataju, jak pierad adjezdam z Polščy ŭviečary my kupili picu za 17 złotych. U čatyry ranicy vyjechali ŭ Luksiemburh, i nastupnym viečaram užo tut kupili picu za 17 jeŭra. Kali my ź Luksiemburha adpravilisia ŭ Šviejcaryju, ja ŭ pieršy raz u žyćci adčuŭ, što dla mianie ŭ Šviejcaryi ŭsio tanna.
Dadam, što sam Luksiemburh vielmi pryhožy. Ja žyvu ŭ rajonie, jaki padobny na hornuju častku Čechii. U lesie jość maleńki taki rehijon sa skałami. A pobač pryhožaja dalina ź vinahradnikami, my lubim tudy jeździć na pikniki. U Luksiemburhu šmat łakalnaha vina. Možna kupić butelku vielmi smačnaha vina za 3‑5 jeŭra.
Miedycyna: «Śpiecyjalistaŭ-miedykaŭ tut taksama nie chapaje, jak i ŭ Polščy»
U Luksiemburhu niama takoha paniaćcia, jak «dziaržaŭnaja miedycyna». Usie kliniki tut pryvatnyja i pracujuć jak niezaležnyja haspadarčyja subjekty. Pry hetym jość abaviazkovaja dziaržaŭnaja strachoŭka, jakaja pakryvaje darosłym 80% koštu miedycynskich pasłuh, a dzieciam — 100%. Kali ty idzieš ź dziciom da terapieŭta — heta całkam biaspłatna. Zuby, usio što zaŭhodna — dla dziaciej biaspłatna.
Jość niejkija pasłuhi, jakija dziaržaŭnaja strachoŭka nie pakryvaje ci pakryvaje ŭ mienšym abjomie. Dla ich možna dakupić pryvatnuju strachoŭku.
Śpiecyjalistaŭ-miedykaŭ tut taksama nie staje, jak i ŭ Polščy. Miesiacy try pryjomu možna čakać spakojna. Daktaroŭ mała, daktary pierahružanyja — u hetym płanie tut typovaja Jeŭropa.
U Luksiemburhu raniej uvohule nie było svajho miedycynskaha ŭniviersiteta. Nibyta niejkaja VNU adkryłasia, ale niadaŭna. I siarod miedykaŭ taksama vielmi šmat zamiežnikaŭ. Doktar tut — heta adna z topavych prafiesij ź siaredniaj zarpłataj kala 200 tysiač jeŭra ŭ hod. A ŭ vuzkaśpiecyjalizavanaha doktara jana moža spakojna dachodzić i da paŭmiljona. Być doktaram u Luksiemburhu — heta prosta «vaŭ».
Pry hetym miedykam tut vielmi ciažka lehalizavać svaje dakumienty. Niekalki maich znajomych sprabavali pryjechać u Luksiemburh i pačać pracavać. Im dla hetaha daviałosia prajści paru kołaŭ biurakratyčnaha piekła. Zatoje potym u ciabie na ŭsio žyćcio budzie nievyčerpnaja raka płaciežazdolnych pacyjentaŭ.
Ježa: «Zrazumieli, što pravilna pryjechali»
Nieŭzabavie paśla pierajezdu my pajšli na kaladny kirmaš. I tam daviedalisia, što hałoŭnaja nacyjanalnaja strava luksiemburžcaŭ — heta draniki. Zrazumieli, što pravilna pryjechali. Tut ich nazyvajuć Gromperekichelcher, robiać toŭstymi, smažać u fryciury i jaduć ź jabłyčnym piure. Heta nie horš i nie lepš, čym biełaruski varyjant, prosta pa-inšamu.

Jašče luksiemburžcy jaduć šmat miasa. U našaj vioscy vialikaja syrarobnia, šmat karoŭ — i šmat roznaha i vielmi smačnaha miasa.
Miascovyja ludzi vielmi lubiać łakalnyja pradukty i prama imi hanaracca. Kali ŭ kramie pobač budzie stajać majanez Heinz za dva jeŭra i niejki luksiemburhski majanez za piać, dzieviać ź dziesiaci luksiemburžcaŭ voźmuć miascovy majanez.
Žyllo i infrastruktura
Adrazu paśla pierajezdu ŭ Luksiemburh my žyli ŭ staličnym horadzie. A zaraz kupili kvateru i žyviom užo nie ŭ stalicy, u paŭhadziny jazdy ad ofisa. Kvatera płoščaj u 80 kvadrataŭ, na partery, z maleńkim sadzikam. Taki luksiemburhski «aharodzik».
U nas z žonkaj siarednija pa luksiemburhskich mierkach dachody. Ź jakimi, zrešty, całkam dastupna nabyćcio žylla ŭ ipateku. Viadoma, psichałahična heta ciažka, kali ty bačyš taki vialiki doŭh na rachunku. I da hetaha dadajucca vialikija vydatki na afarmleńnie samoj uhody. My kuplali kvateru z nulavym ułasnym układam. Dakładniej, my prosta adkryli Saving Account dla nieruchomaści, i jaho zaličyli jak pieršy ŭkład (kali kuplaješ pieršaje žyllo, možna tak zrabić). U pryncypie, heta było lohka.
Ale afarmleńnie ŭhody ŭ nataryusa — heta 20 tysiač jeŭra, plus strachavańnie žyćcia, 10‑15 tysiač u zaležnaści ad uzrostu. Pierajezd, mebla i drobny ramont — heta jašče 10‑15 tysiač u zaležnaści ad tvajho ładu žyćcia. U vyniku ty kuplaješ kvateru z nulavym układam — ale ŭsio adno ad ciabie patrabujecca 40 tysiač jeŭra minimum.
Zaraz my žyviom u maleniečkim haradku na 900 čałaviek. Čamu my vybrali heta miesca paśla adnosna bujnoj stalicy? Ja zaraz vam usio heta raskazvaju i ŭ akno baču škołu, u jakoj vučycca majo dzicia. Kožny dzień my katajemsia na samakacie — 300 mietraŭ da škoły i nazad. Hulaju ŭ miascovym futbolnym kłubie, šmat hulaju z sabakam. Jašče tut pastajanna prachodziać niejkija łakalnyja mierapryjemstvy dla haradžan. Dziakujučy hetamu viedaju ŭžo ŭsich susiedziaŭ. I źjaŭlajecca zusim inšaje adčuvańnie: ty nie prosta tut žyvieš, ty naležyš hetamu miescu. A ŭ bujnym horadzie, asabliva kali ty žyvieš u šmatkvaternym domie, časta ty navat nie viedaješ svaich susiedziaŭ.
Žyćcio ŭ takoj nievialikaj krainie, jak Luksiemburh, viadoma, svojeasablivaje. Tut vielmi mocnaja suviaź pamiž ludźmi. Usie adzin adnaho viedajuć, heta litaralna tak. Mnie heta padabajecca, tamu što dadaje pačućcio biaśpieki. Tut ja nie adčuvaju siabie zamiežnikam. Luksiemburh moj dom, ja siabie adčuvaju tut kamfortna. U Polščy ja siabie tak nie adčuvaŭ.
Kudy b ty ni pajšoŭ, zaŭsiody sustrenieš znajomych. Pajedzieš, naprykład, u Auchan u inšym kancy krainy — i ŭsio roŭna kahości sustrenieš. Ci voś, naprykład, my zamaŭlali tort na dzień naradžeńnia. Sfatahrafavalisia z hetym tortam, žonka vykłała fatahrafiju ŭ Instagram i paznačyła dziaŭčynu, jakaja hety tort rabiła. I maja kaleha ŭ lifcie skazała, što ŭbačyła ŭ inście maju fatahrafiju, tamu što jana padpisana na hetu dziaŭčynu. Što i nie dziŭna — torty na zakaz robiać čatyry čałavieki va ŭsioj krainie.
Tut vielmi dobra raźvity hramadski transpart, jon całkam biaspłatny, čysty i prychodzić svoječasova. Maršrutaŭ davoli šmat, i žyć tut biez mašyny całkam zručna. U majoj vioscy mnohija baćki pryvoziać u škołu dziaciej na mašynie, tamu što ź dziciom tak zručniej, i potym adpraŭlajucca na pracu ŭ horad na aŭtobusie.
Biez mašyny lohka možna dabracca i da bližejšych kramaŭ. Praŭda, roźnica ŭ cenach moža być prykmietnaj. U kramie, jakaja pracuje ŭ našym haradku, skrynka Raffaello kaštuje 6 jeŭra, a ŭ kramie ŭ Hiermanii ŭ šaści chvilinach jazdy — 2,50. Takaja voś u nas u vioscy luksiemburhskaja «Žabka» [polskaja sietka mini-markietaŭ, ceny ŭ jakich časta prykmietna vyšej, čym u bolš bujnych handlovych abjektach].
Dadam, što isnuje vielmi vialikaja, fundamientalnaja roźnica va ŭsprymańni novaj krainy ludźmi, jakija pierajazdžajuć «ad», i ludźmi, jakija pierajazdžajuć «da». Kali ja pierajazdžaŭ u Luksiemburh z Polščy, ja ni ad čaho nie bieh. U mianie nie było nijakich prablem u žyćci, heta byŭ moj dobraachvotny vybar, majo rašeńnie. Ja tak chacieŭ. A potym pajšła chvala ludziej, jaki pierajechali z-za peŭnych padziej. Naprykład, ja dapamoh pierajechać u Luksiemburh svajmu adnahrupniku. Dumaju, kali vy budziecie zadavać jamu dakładna takija ž pytańni, adkazy na ich mohuć akazacca inšymi.
Lehalizacyja i płany na budučyniu
Ja žyvu ŭ Luksiemburhu ŭsiaho piać hadoŭ — i ŭžo prachodžu praz praceduru atrymańnia hramadzianstva. Raskažu, jak vyhladaŭ uvieś hety šlach.
Spačatku ŭ mianie była viza, atrymać jakuju dapamoh ofier. Kali ty pryjazdžaješ u Luksiemburh, sa svaim pracoŭnym kantraktam adpraŭlaješsia ŭ Ministerstva imihracyi: «Dobry dzień, voś hety pracadaŭca choča ŭziać mianie na pracu». Jak tolki pracadaŭca paćviardžaje heta, Ministerstva imihracyi daje tabie dazvoł — i viza tabie nie patrebna. U pryncypie, kali b maja karta pabytu nie była praterminavanaja, ja moh by dajechać da Luksiemburha z Polščy i bieź vizy — ale tak była ryzyka, što mianie spynili b dzie-niebudź u Hiermanii. Faktyčna vizu ja zrabiŭ prosta dla padstrachoŭki.
U Luksiemburhu my atrymali Blue Card, Residen Permit. Dla jaje pryjšłosia na miescy dakłaści nieabchodnyja bijamietryčnyja dadzienyja, zarehistravacca i pradastavić svoj adras. Ale heta, jak ja ŭžo raskazvaŭ, prosta farmalnaść, sam dazvoł robicca imhnienna.
Za paŭhoda da taho, jak skončycca termin tvajoj karty, tabie dasyłajuć napamin pra heta. I ty, kali ŭ ciabie jašče jość praca, padaješsia na praciah anłajn. Zapaŭniaješ ankietu, prymacoŭvaješ da jaje pracoŭny kantrakt, try apošnija pejślipy [raźlikovyja listy], ciapierašniuju kartu. I praz paru tydniaŭ tabie prychodzić list: «Pryjdzicie, kali łaska, zrabić fatahrafiju». Prychodziš, robiš fatahrafiju, praz 2‑3 tydni mianiaješ svoj stary płastyk na novy i sychodziš.
Kali my pražyli ŭ Luksiemburhu piać hadoŭ, u nas źjaviłasia prava padavacca na pastajanny vid na žycharstva. Ale my pajšli krychu dalej: zdali jašče ispyty pa luksiemburhskaj movie i historyi i padalisia na hramadzianstva. Praŭda, heta pracedura daŭžejšaja, treba budzie vosiem miesiacaŭ pačakać pašpart. Ale ŭ astatnim usio dastatkova prosta: kab atrymać prava pretendavać na hramadzianstva Luksiemburha, dastatkova pražyć u krainie piać hadoŭ i zdać ispyty.
Ispyt pa historyi nie vielmi składany. U ciabie jość vybar — prasłuchać 20‑hadzinnyja kursy ci adrazu iści zdavać. U ruskamoŭnaj supolnaści pa rukach chodzić mietadyčka, jakuju čytaješ dva viečary — i idzieš na ispyt.
Z movaj usio składaniej. Kursy prajści ŭsio-taki daviadziecca, i ispyt zdaješ užo paśla ich. U Luksiemburhu try aficyjnyja movy, i raniej dla hramadzianstva možna było zdavać jašče francuzskuju i niamieckuju. Ale niekalki hadoŭ tamu (jašče da taho, jak my pierajechali) luksiemburhskaj movie nadali asablivy status. I zaraz dla atrymańnia hramadzianstva zdavać možna tolki jaje. Jany zaraz prasoŭvajuć svaju kulturu, sprabujuć zachavać nacyjanalnuju identyčnaść. «My nie niemcy i nie francuzy, my luksiemburžcy», heta dla ich vielmi važna. U niejkaj stupieni heta situacyja padobnaja da biełaruskaj.
Ci budziem my zastavacca ŭ Luksiemburhu nazaŭsiody? Nie zarakajusia. Kali my pryjechali va Ŭrocłaŭ, ja nie źbiraŭsia źjazdžać z Polščy. Na samaj spravie ja i ź Biełarusi kaliści nie źbiraŭsia vyjazdžać, ale z časam mierkavańnie mianiajecca. Kali ŭ čałavieka nikoli nie mianiajecca mierkavańnie, heta, napeŭna, dziŭna. Moža być, u mianie kali-niebudź źmienicca mierkavańnie i pra Luksiemburh. Ale na dadzieny momant — nie. Heta kraina mianie całkam zadavalniaje jak miesca dla žyćcia.
Ź biełaruskaha žyćcia mnie tut nie chapaje vielmi smačnych hłazuravanych syrkoŭ z pandaj Połackaha małakazavoda. Ale mahčyma, što hety smak isnuje tolki ŭ majoj hałavie. Ja doŭha ŭspaminaŭ pra Lay's z krabam jak pra niešta vielmi smačnaje. Ale niadaŭna mnie ich pryvieźli, i akazałasia, što heta nie vielmi smačna. Mahčyma, heta niejkija nastalhičnyja notki. Uvohule ŭ Luksiemburhu jość «ruskija kramy», u jakich pradajecca, naprykład, «Lidski» kvas. Cikava, što va Ŭrocłavie jaho nielha było kupić, a tut biez prablem.
Parady tym, chto płanuje pierabracca ŭ Luksiemburh
Samaje składanaje tut — znajści žyllo i źnizić uzrovień svaich čakańniaŭ. Zvykły raźlik biełarusaŭ na toje, što prahramist — heta niešta asablivaje, tut nie pracuje. A pošuk kvatery — heta ŭ pramym sensie słova kastynh. Kali ty prychodziš i kažaš, što chočaš źniać kvateru, a tabie adkazvajuć: «Nie śpiašajsia, voś tabie śpis dakumientaŭ, voś tabie ankieta, zapoŭni, vyšli, i my tabie praz tydzień moža być adkažam».
Paraŭnajcie heta z tym, jak vy zdymajecie kvateru ŭ Minsku, prychodzicie, kažacie, što pracujecie ŭ EPAM — i ŭsio, vy adrazu ŭ pryjarytecie ŭ čałavieka, jaki kvateru zdaje. Kamu jon zdaść kvateru — chłopcu z EPAM ci pradaŭcu ź niejkaha aŭtasałona? Adkaz vidavočny. A tut pradaviec z aŭtasałona moža być lepš zabiaśpiečany, čym luby prahramist. Ja kuplaŭ niadaŭna mašynu i pahutaryŭ z takimi pradaŭcami. Adzin sałon BMW u Luksiemburhu pradaje za hod 2500 mašyn, mianie hetaja ličba vielmi ździviła. Pradaŭcy pry hetym atrymlivajuć zarpłaty biez kamisij — ale i navat u takim vyhladzie jany vielmi vialikija, pa 5‑7 tysiač jeŭra «čystymi».
Zanizić čakańni varta jašče i pry kupli žylla. Tak, tut možna kupić vialiki dom, takija damy dastupnyja — ale nie dla prahramistaŭ.
Kamientary
---
A na jakoj oni dołžny razmaulać? Prijechał v Polšu bud́ dobr hovoriť po polski. Vsie bolšie ubieždajuś čto mihracija eto zło dla vsiech stran biez isklučienija.