Hramadstva99

«Nichto nie viedaje, ci zmoža zdradzić blizkim ludziam, kali pačnuć bić tokam». Dudzinski — pra svoj novy raman, dabro i zło

Televiadoŭca i šoumien Dzianis Dudzinski napisaŭ u 2025 hodzie svoj pieršy raman «Patybulum» — knihu pra toje, jak za 10 dzion biez adzinaha strełu razburyć horad i demaralizavać haradskuju supolnaść. Knihu pra hieraizm, bajaźlivaść i žurnalistyku. U ščyraj hutarcy z «Biełsatam» aŭtar ramana raspaviadaje, što b jon zrabiŭ na miescy Łukašenki ŭ 2020 hodzie, čamu nie pabiažyć, kali na Varšavu palacić atamnaja bomba, i ci isnuje ŭ čałavieku zazor pamiž «hierojem» i «bajaźliŭcam».

Aŭtar ramanu «Patybulum» i viadoŭca «Biełsatu» Dzianis Dudzinski. Varšava, Polšča. 11 śniežnia 2025 hoda. Fota: Raul Dziuk / Biełsat

«Biełsat»: Dzianis Dudzinski — viadoŭca šmatlikich kanfierencyjaŭ, karparatyvaŭ, prahramy «Ranica z «Biełsatam» i navahodniaha kancertu. I tut raptam — kniha. Surjoznaja. Dzie ty znajšoŭ čas i siły na toje, kab jaje pisać i napisać?

Dzianis Dudzinski: Šmat hadoŭ tamu adzin moj pryjaciel padzialiŭsia łajfchakam: dla taho, kab skidać admoŭnyja emocyi i zasynać viečaram albo zabaŭlać siabie, siedziačy ŭ čarzie ŭ paliklinicy, pačynaješ zajmacca svojeasablivaj miedytacyjaj. A mienavita — niešta nakidvać u hałavie, prydumlać niejkija vobrazy i raźvivać siužety. I heta afihienna spracavała.

U mianie nie było mety, što ja pačnu pisać. Ja pisaŭ u hałavie, prydumlaŭ svaje maleńkija śviety, idei… 10 hadoŭ tamu ja pieršy raz pasprabavaŭ heta. I niejkija siužety pačali naradžacca. Ja dumaju, voś i hetamu siužetu, jaki ja vykłaŭ u «Patybulumie» (patibulum u łacinskaj: papiaročnaja pierakładzina kryža, pryznačanaha dla raśpiaćcia — red.), napeŭna, hadoŭ 10 budzie. Ale jość i inšyja siužety, nie mienš cikavyja. Prosta ŭ niejki momant ty razumieješ: u ciabie ŭ hałavie ŭžo ŭsio jość, u tvajoj hałavie žyvie kniha. I tabie zastajecca prosta sieści i pieranieści ŭsio na kampjutar abo papieru.

— A potym — vydać…

— Ja spačatku i nie płanavaŭ vydavać. Heta była ŭžo druhasnaja ideja. Padumaŭ, nu dobra, zaniasu ŭ vydaviectva, a raptam! Prosta chaciełasia vyzvalić hałavu, kab užo nie mučyć siabie pierapisvańniem u hałavie. Chopić, maŭlaŭ, užo hetych hierojaŭ mučyć! I na praciahu hoda ja heta pieranosiŭ na papieru. Ja ž nikudy nie śpiašajusia! U mianie niama nijakich abaviazacielstvaŭ. Ale kali ŭ vydaviectva adnios, — heta ŭžo surjoznaja sprava.

«A što b zrabiŭ by na miescy Łukašenki ŭ 2020 hodzie?»

— Dziejańnie knihi razhortvajecca ŭ akupavanym 10 hadoŭ tamu horadzie, jaki staviać pierad vybaram: svaboda, za jakuju treba zapłacić kryvioju troch haradžanaŭ, abo — horad budzie razburany. Jak naradziłasia ideja siužetu?

— Jano samo pryjšło. Išoŭ-išoŭ, lažaŭ-lažaŭ, spaŭ-spaŭ i tut — opa! Tym bolš, faktyčna, kali horadu i haradžanam prapanujuć vybar, — hetaja ideja nie novaja. My heta sustrakali ŭ vydatnym tvory «Vizit damy» Durenmata. Potym jość «Djabał i sieńjaryta Prym» Kaellu. Toje ž samaje. Uhoda. Maja ideja inavacyjnaja tolki tym, što tut u mianie try čałavieki, i luby varyjant vybaru — drenny. Niama dobraha vybaru. I, u rešcie rešt… Stop: kab nie spojleryć, nie budu dalej raskazvać.

Aŭtar ramanu «Patybulum» i viadoŭca «Biełsatu» Dzianis Dudzinski. Varšava, Polšča. 11 śniežnia 2025 hoda. Fota: Raul Dziuk / Biełsat

— Viedaješ, što ja padumaŭ, kali pračytaŭ «Patybulum»? Padumaŭ: Dudzinski napisaŭ instrukcyju razbureńnia haradoŭ. Padabajecca tabie takaja farmuloŭka?

— Mnie — vielmi… Ja lublu zło. Pačniem zdalok: zło mianie pryciahvaje. U jaho šmat uzroŭniaŭ i paduzroŭniaŭ. Ja vielmi lublu, naprykład, čytać knihi i hladzieć filmy pra stanaŭleńnie Hitlera, Musalini, fašyzmu naohuł. Ja chaču razumieć, jak u pryncypie ź miłaha dziciatka moža vyraści taki piersanaž. Jak ideja fašyzmu mahła transfarmavacca ŭ takuju čerń. I jak tolki ja sustrakajusia ź niejkim admoŭnym piersanažam, Łukašenkam, naprykład, ci Pucinym, ja pačynaju stavić siabie na jahonaje miesca. A što zrabiŭ by ja? Što ja zrabiŭ by na miescy Łukašenki ŭ 2020 hodzie? Ja, napeŭna, zakryŭ by ŭsie miežy adrazu. Prašu prabačeńnia za vyraz, adpiz…ŭ by paračku asabliva aktyŭnych, ale miežy b zakryŭ, kab nivodzin pacuk z karabla nie źbieh. Kab vy ŭsie tut…

— Sapraŭdy tak robiać hekašniki ŭ Horadzie z «Patybulumu»: zakryvajuć miežy.

— Mienavita. Padzahałovak ramana hučyć tak: «Dziesiać dzion adnaho horadu». Spačatku ja nie viedaŭ kolki. Spačatku byŭ tydzień. Dumaŭ, što za tydzień, u pryncypie, horad moža pavieścisia na hetyja prapanovy kiraŭnika. Pisaŭ-pisaŭ, hladžu — nie: bolš treba. Za tydzień horad nie złamać. Dva tydni? Zašmat. A voś 10 dzion — moža być. Heta značyć naturalnym šlacham usio pryjšło da dziesiaci dzion. Ja prosta rušyŭ za situacyjaj. Heta nie ja jaje prydumaŭ — jana raźvivałasia sama saboju, a ja prosta apisvaŭ.

Toje ž samaje było i z hałoŭnymi hierojami: jany sa mnoj spračalisia. Oj, nie pałochajsia, heta nie šyzafrenija. Ja pišu, naprykład: «Ranicaj jon ustaŭ i pajechaŭ u telecentr». A hieroj mnie adtul u adkaz: «Nie, ja nie chaču nikudy jechać». Ja taki: «U sensie, ty nie chočaš? Tam dalej treba raźvić, tak treba…». A jon mnie: «Nie!» I ŭ mianie stupar. Dzień, dva, tydzień ničoha nie mahu napisać. Dobra, dobra, zastaniešsia ŭdoma — i što? I tak, sapraŭdy, jany sami mnie časam dyktavali…

Ja ž nie piśmieńnik. U mianie ŭpieršyniu heta. Tamu ja voś z takim zachapleńniem pra heta raspaviadaju.

Aŭtar ramanu «Patybulum» i viadoŭca «Biełsatu» Dzianis Dudzinski. Varšava, Polšča. 11 śniežnia 2025 hoda. Fota: Raul Dziuk / Biełsat

«Ja svajmu ŭnutranamu dziciaci nie zdradziŭ»

— Ale, Dzianis, nie ŭpieršyniu ž: u 2022 hodzie ŭ ciabie vyjšła kniha pad nazvaj «Rasskazki».

— A vyjšła, darečy, va Ukrainie, na rasiejskaj movie. Atrymałasia tak, što jašče da vajny ja mieŭ znosiny z ukrainskimi piśmieńnikami i vydaŭcami, i ŭ niejki momant jany mnie prapanavali: «Słuchaj, ty voś u fejsbuku i ŭ instahramie pišaš niejkija zamaloŭki, a davaj źbiarem heta ŭsio i vydamo». Ja kažu: «Davajcie!» Ale pačałasia vajna i ŭsio heta, zrazumieła, zahłuchła. A dzieści letam znoŭ z vydaviectva mnie napisali: maŭlaŭ, słuchaj, ty biełarus, zastaŭsia va Ukrainie, raspaviadaješ pra Ukrainu — i my chočam adździačyć tabie i vydać tvaju knihu. Ja im: «Oho, nu vydatna!» I vydali. Pradavałasia elektronnaja i papiarovaja viersii. Ale ŭžo nie pradajecca, bo va Ukrainie całkam zakryli temu z rasiejskaj movaj — heta pad zabaronaj. A nasamreč u mianie bolš za 50 knih napisanych.

— Što?.. U hałavie?

— Nie, nie ŭ hałavie (śmiajecca). Jany nie mastackija. Skončyŭšy instytut zamiežnych moŭ, ja pracavaŭ u vydaviectvie ŭ Adama Hłobusa ŭ «Sučasnaj litaratury». I tam ja vystupaŭ jak aŭtar-składalnik. Nu, naprykład, knihi «Vojski śpiecyjalnaha pryznačeńnia krainaŭ śvietu». Ja išoŭ u leninku, źbiraŭ materyjał, niešta pierakładaŭ. Ci tam: «100 praroctvaŭ Opcinskich starcaŭ», «100 praroctvaŭ Aleny Błavackaj». Nu, niejkija takija rečy.

— To bok uvieś hety čas ty nasiŭ unutry siabie piśmieńnika, jaki čas ad času ciabie turbavaŭ: «Hej, Dzianis, kali ŭžo?..»

— Tak, i mnie padabałasia heta. Razumieješ, ja ŭ žyćci atrymaŭ usio, pra što maryŭ dziciom. Absalutna ŭsio! Ja svajmu ŭnutranamu dziciaci nie zdradziŭ i addaŭ jamu ŭsio: padarožžy, pracu na telebačańni, na radyjo, hulniu ŭ teatry, zdymki ŭ kino. I ŭ mianie zastalisia tolki try mary. Napisać surjoznuju knihu. Naviedać kancert hurta Depeche Mode. I trapić u Aŭstraliju. I voś: ja nikoli nie pajedu na kancert Depeche Mode. Heta moj lubimy hurt ź dziacinstva. I ja razumieju, što, kali ja pajdu na jaho kancert, u mianie ŭ žyćci adnoj maraj stanie mienš. I ja budu jak Chiemul, jaki prylapiŭ apošniuju marku, i jamu niama čaho bolš źbirać. I ŭ Aŭstraliju ja nie pajedu. Choć… karaciej, pakul što dźvie mary ŭ mianie zastalisia.

«Ciapier usie my — absalutna ŭsio! — huškajemsia na hetych arelach…»

— Surjoznuju knihu ty ŭžo napisaŭ. Vierniemsia ŭ horad. Jaho žychary telefanujuć z telefonnych budak i nosiać biblejskija imiony. Teleapieratar Mark zdymaje na kasiety. Ja nie znachodžu nijakich začepak abo markieraŭ, kab pryviazać dziejańnie ramanu da jakoha-niebudź vyznačanaha miesca i peŭnaha času. Dzie mnie pryziamlić hety horad?

— Nidzie. Ja śpiecyjalna tak rabiŭ. Adznaču jašče, što hety horad nie maje imia i jon biez krainy. Jak tolki ty daješ horadu imia — na -hrad,-berh abo -vil, heta adrazu pryviazvaje jaho da jakoj-niebudź terytoryi. Źjaŭlajucca jakary. A ja nie chacieŭ, kab byli niejkija jakary. Kožny sam sabie damaluje. I ja śpiecyjalna davaŭ piersanažam Imiony, jakija nie majuć nacyjanalnaj pryviazki: Fieliks, Mark, Sałamon, Maryja, Sierafima… heta voś takoje — u nidzie i nikoli. A čas? Tak, telebačańnie, tramvai — jasna, što nie rycarski viek. Ale internetu jašče niama.

— Słuchaj, a kali b byŭ? Kali b siužet «Patybulumu» razhortvaŭsia ŭ naš čas — epochu internetu i sacyjalnych sietak, praces paskoryŭsia b?

— Jon uskładniŭsia b, pryčym nieviadoma, jakim čynam. Moh by paskorycca da adnaho dnia, a moh by raściahnucca na doŭhija miesiacy. Ja nie viedaju. Tamu i syšoŭ ad idejaŭ mabilnych telefonaŭ i internetu. Kab nie pieraškadžała.

— Prosta było b niepradkazalna?

— Heta jak kinuć zapałku ŭ lesie: tam mohuć być tarfianiki ŭnizie, i heta ŭspychnie, i budzieš tušyć nieviadoma kolki. A moža być tak, što ŭsio zhaśnie, i ničoha nie adbudziecca.

— Voś u taki čas my žyviom…

— Tak. Adzin z maich lubimych filmaŭ — «I znoŭ jon tut». Tam vielmi dobra pakazvajecca, jak pracuje internet. U Bierlinie na niejkaj pustcy źniadkul źjaŭlajecca Hitler. Sapraŭdny Hitler. U naš čas. Jon sustrakaje biespracoŭnaha reparciora, i ŭ Hitlera ciapier pad rukoj jość internet, telebačańnie i radyjo…

— Nievypadkova hałoŭnym hierojem ramana ty zrabiŭ telereparciora Fieliksa…

— Tak, telebačańnie ŭ hetaj historyi adyhryvaje vielmi važnuju rolu. Vonkavaja infarmacyja akazvaje vialiki ŭpłyŭ na čałavieka, jakim by krytyčnym myślarom jon siabie ni ličyŭ. Heta možna nazirać i siońnia ŭ sacsietkach. Ludzi mohuć u hetuju ž siekundu nakinucca na čałavieka, jakoha chtości z boku abviaściŭ, što jon nibyta niapravilna vykazaŭsia…

— Ci naadvarot — stvaryć hieroja.

— Dy naohuł lohka! Pamiataješ, my ŭ dziacinstvie kazali: «Pieršaje słova daražej za druhoje»? Heta ciapier vyjšła na pieršy płan. Chto pieršy skazaŭ — tak i budzie. To bok, kali ja ciapier dzie-niebudź napišu, što, naprykład, Śviatłana Cichanoŭskaja zajaviła, što Rasieja musić pieramahčy, mnie skažuć: Dzianis, nu niejkija dokazy patrebnyja, što ž ty łuchtu niasieš. Ale ziernie sumnievu ŭžo kinutaje. Mnie patelefanujuć z usich tele– i radyjopartałaŭ: «Dzianis, adkul u ciabie takaja infarmacyja?». A ja im: «Adzin čałaviek skazaŭ, ja nie mahu adkryć chto, ale paviercie, tak jano i było». I ŭsio! Ludzi buduć kazać: «A ja zaŭsiody viedaŭ, što Cichanoŭskaja takaja, i Dudzinski paćvierdziŭ maje zdahadki». I samaje žudasnaje, što nie treba nijakich dokazaŭ. Plaś — i ŭsio. Heta žudasna, i ciapier usie my — absalutna ŭsio! — huškajemsia na hetych arelach…

«Dobra, a kali tabie prapanujuć miljon, zdasi svajho družbana?»

— Fieliks kaža svajmu apierataru, cytuju: «Nas z taboj nakiravali zdymać padziei, vinavatym u jakich staŭ čałaviek, jakoha my nienavidzim, ale skazać ničoha drennaha pra jaho my nie majem prava, bo hety čałaviek płacić nam hrošy za hetuju pracu…» Ty padzialiŭsia z hałoŭnym hierojem svaim dośviedam pracy na dziaržaŭnym telebačańni ŭ Biełarusi?

— Nu, technična ŭ mianie nie było dośviedu pracy ŭ Ahienctvie televizijnych navinaŭ. A heta praktyčna asobnaja dziaržava ŭ dziaržavie. Tam svajo niešta adbyvajecca, a ŭsie astatnija: «Nadvorje», «Kałychanka», «Dobraj ranicy, Biełaruś» — heta dla ich piasočnica niejkaja. My pieryjadyčna pierasiakalisia z navinami, heta jašče da 2020 hoda było. U kuryłcy, naprykład, abo ŭ kalidory. I časta było tak, što jany hladziać na hadzińnik, maŭlaŭ, para vychodzić u efir, i pramaŭlajuć ź ironijaj u hołasie takuju frazu: «Nu ŭsio, para, pajdu zbrašu što-niebudź». Ci jašče havaryłasia pry sustrečy tak: «Nu, što, jak spravy, pradažnaja žurnalistyka?» «Pradajomsia pakrysie, pradajomsia», — hučaŭ adkaz. Pachichikali i pajšli rabić svaje spravy. Što ja pieranios u knihu…

— Hety cynizm ty pieradaŭ apierataru Marku, tak? «Praca jość praca. Dobra zapłaciać dobraja praca, drenna zapłaciać — drennaja praca…» — kaža jon.

— Tak, praca i praca. Pryčym, voś hety tonki momant: kali ty reparcior — ty ŭ kadry, tvoj tvar viedajuć, i pa hetym tvary buduć bić potym, kali što. Apierataru praściej: jon za kadram — i, u pryncypie, da jaho, jak toj kazaŭ, pytańniaŭ asabliva niama. A toje, jak pieraviarnuć abo danieści praŭdu, — heta ŭžo pytańnie reparciora: možna skazać, što heta dobryja ludzi bjuć drennych, a možna — što drennyja bjuć dobrych. Tamu, skažam tak, praca apieratara zaŭsiody bolš sumlennaja.

— Pryjor, śviatar, kaža hałoŭnamu hieroju: «Čałaviek važny, ale horad i hramadstva važniejšyja i vyšejšyja». Adkazu Fieliksa nie pryvodžu. Jak ty b adkazaŭ na takoje śćviardžeńnie?

— Iznoŭ-taki, kožny čałaviek sam dla siabie vyznačaje, hatovy jon zakryć saboj ambrazuru ci nie. Ja — nie! Ja budu žyć tolki dla siabie i dla svaich rodnych, blizkich, siabroŭ. Dla mianie čałaviek važniejšy.

— Heta značyć, što, apynuŭšysia ŭ natoŭpie z błakitnym kvitkom patencyjnaha hieroja i achviary, ty b z dobraj voli nie ŭzyšoŭ na ešafot u imia svabody horadu?

— Ja b nie chacieŭ uzyści. I siedziačy voś tut z taboj, za kubačkam kavy, ja kažu: nie. Dy haryć jon haram, hety horad! Ja znajdu, jak cichieńka sabrać u vuzielčyk svaje štučki, pierajści ŭ inšy horad i spakojna tam žyć. A voś hetyja vašy razborki, chto z racyjaj, chto vinavaty, chto dobry, a chto drenny, kvitočki, ch…iečki…

Ale! Apynuŭšysia voś u takoj situacyi, nichto z nas — nichto! — nie viedaje, jak jon paviadziecca. Nichto nie viedaje, ci zmožaš ty zdradzić blizkim ludziam, kali ciabie pačnuć bić tokam. Heta my ciapier takija: dy nikoli, dy ty što! Dobra, a kali tabie prapanujuć miljon, zdasi svajho družbaka? Nie? A 10 miljonaŭ? Dobra, a kali pry hetym tabie pačnuć ruki adrazać? A? A tady zdasi?.. Ja nie viedaju, u jaki momant bolu abo abiacanych załatych hor ja pačnu zdavać usich, pryčym ź lohkim sercam…

«Tolki tak: ešafoty i miortvyja z kosami stajać»

— Heta značyć, naohuł kažučy, ty napisaŭ knihu pra pryrodu čałavieka. Kali ciapier u kafe zabiažyć čałaviek z aŭtamatam, to…

— Ja nie viedaju, ci schaplu ja jaho za ruku, schavajusia za ciabie ci vyšturchaju napierad našaha fatohrafa…

— Pamiž hierojem i padluhaj u čałavieka, pa-tvojmu, vielmi maleńki zazor…

— Heta, viedaješ, jak pytańnie zamiarzańnia vady. Vada zamiarzaje pry minus nul i viartajecca ŭ stan vadkaści pry plus nul. Usie śmiajucca: nu što heta takoje — minus nul? Jak heta moža być? Moža. I — vada zamiarzaje. Ci naadvarot. Niejki mikron usio vyrašaje. Mikron!

— «Usie chočuć u hieroi. A ty b zmoh voś tak siadzieć i pić kavu ź vidam na ešafot?» — pytajecca Fieliks u Marka. Tabie nie zdajecca, što my tolki hetym i zajmajemsia ciapier: posiorbyvajem kavu ŭ asiarodździ ešafotaŭ?

— Tak, heta ŭžo Čechaŭ. Vakoł śviet burycca, a jany siadziać u sadzie, harbatu pjuć.

— A ŭ Biełarusi, jak raspaviadajuć, spakojna papivajuć piŭko ŭ bary ź vidam na SIZA…

— Ja bolš strašnuju reč skažu. U Charkavie razbambavali dom, ratavalniki trupy vynosiać, a za vuhłom ludzi siadziać i pjuć kavu.

— Ty vieryš naohuł u ludziej? Tvoj hieroj pryznajecca, što nie.

— Davier da ludziej jość, viery ŭ ich — niama. Ja dastatkova davierlivy čałaviek, žonka śmiajecca zaŭsiody z hetaha. To bok, kali da mianie padyduć i paprosiać hrošaj, maŭlaŭ, ja tabie zaŭtra viarnu, to ja dastanu i dam. I kali čałaviek nie viernie, ja ŭsio roŭna budu davać hetyja hrošy. A voś hłabalnaj viery ŭ ludziej, u toje, što čałaviectva zmoža dasiahnuć niejkaha kansensusu i dabrabyt spadzie na nas usich — nie. Tolki tak: ešafoty i miortvyja z kosami stajać. Tolki tak.

I bolš za toje — ja prymaju heta. Heta nas chtości, ja nie viedaju, sa škoły, napeŭna, zapeŭniŭ, što dabro pieramahaje zło. A čamu heta raptam dabro pavinna pieramahać zło? Nu, rabiaty, šybienicy, ešafoty — takaja pryroda čałavieka. I čym chutčej ty źmiryšsia z hetaj realnaściu, tym tabie budzie praściej, cikaviej i lahčej žyć, pracavać, kachać, pieraadolvać niejkija pieraškody. Chočaš iści buryć ešafoty? Nu, idzi, ja tabie mahu tolki skazać, što ty durań. Choć my ŭsie pieryjadyčna pavodzim siabie jak durni, praŭda?..

«Što b ni adbyvałasia — mianie heta nie tyčycca»

— Dakładna. Takim čynam: jaki kryž, daruj, pacibułum, uzvaliŭ na svaje plečy i paniasie Dzianis Dudzinski, dapiŭšy svajo kapučyna?

— Lohkaść. Lohkaść. Maje siabry nazyvajuć heta «dudyzmam». Chaj voś ciapier pačniecca ziemlatrus, vułkan budzie vyviarhacca, atamnaja bomba palacić na Varšavu — ja budu siadzieć cichieńka pić kavu, razmaŭlać z dobrymi ludźmi i prosta suzirać.

Raman Dzianisa Dudzinskaha «Patybulum». Varšava, Polšča. 16 śniežnia 2025 hoda. Fota: Raul Dziuk / Biełsat

— Ale nie… Ja pabiahu…

— Nie treba. Navošta niervavacca? Što b ni adbyvałasia — mianie heta nie tyčycca. U mianie jość siabry, u mianie jość kachany čałaviek, vydatnyja zaniatki. Učora ja smokinh dadatkovy kupiŭ sabie, aksamitny. Ja viadu imprezy. Pajšoŭ i kupiŭ. Z adlivam, aksamitny. Ja ščaślivy. Zaraz pryjdu dadomu, u mianie žonka prastyła, abdymu jaje, zrablu indyčku. I bolš ničoha nie maje značeńnia.

Što? Biełaruś budučyni? Tak, heta, napeŭna, dobra, ale ja vielmi chaču, kab ludzi palubili siabie. Ja vielmi chaču, kab ludzi atrymlivali niejkaje maleńkaje zadavalnieńnie. Niejkaje voś. A ŭsio astatniaje budzie. Ci nie budzie…

— I što, dumaješ, tady harady zastanucca niezrujnavanymi?

— Tak, tak. I, jak maja vielmi dobraja znajomaja ŭ 2020 hodzie skazała, kali my abmiarkoŭvali, što admienim śmiarotnaje pakarańnie ŭ demakratyčnym hramadstvie. Jana kazała: «Abaviazkova admienim, tolki dajcie mnie try dni spačatku — try dni i ahniamiot, kali łaska». I voś ja całkam ź joj zhodny. Admienim, budziem usie vielmi dobryja, budziem lubić, u nas budzie mir i dabrabyt. Ale zrabicie mnie na try dni śviata niepasłušenstva…

— I što b ty ŭ pieršy dzień zrabiŭ?

— Blin, heta… Spačatku b ja… Śpis by… Ooo, ja nie viedaju. Nie viedaju!

— Jaki jašče śpis — budzieš siadzieć i pić kavu. Ciabie heta nie tyčycca. Lohkaść.

— Razumieješ, ale tut ža jak: chtości ž zachoča i da ciabie pryjści ź biejsbolnaj bitaj abo ahniamiotam…

Kamientary9

  • 1863
    18.01.2026
    nie razumieju tolki našto Dzianic uciakau ź Biełarusi, siadzieu by cichieńka piu by kavu na Marksa i pracavau by na BT...
  • Kastus Zhukouski
    18.01.2026
    [Red. vydalena]
  • Łaskavaje ciala
    18.01.2026
    1863, u žyćci kožnaha čałavieka zdarajecca, što stanovicca nie u tuju čarhu. Nazad admatać nie atrymałasia - "ia tolki pa harbatu", "u mianie baćki pobač žyvuć" nie spracavali

Ciapier čytajuć

Cichanoŭskaja i Zialenski ŭpieršyniu praviali sustreču. Zialenski zaprasiŭ Śviatłanu ŭ Kijeŭ14

Cichanoŭskaja i Zialenski ŭpieršyniu praviali sustreču. Zialenski zaprasiŭ Śviatłanu ŭ Kijeŭ

Usie naviny →
Usie naviny

Tramp pryhraziŭ Kanadzie 100% mytami i nazvaŭ Karni «hubiernataram»4

U Minieapalisie supracoŭniki imihracyjnaj słužby ZŠA znoŭ zabili čałavieka pry zatrymańni23

«Hierań-5». Kab złamać ukrainskuju SPA, Rasija naroščvaje chutkaść dronaŭ1

NATA płanuje stvaryć na miažy ź Biełaruśsiu biaźludnuju zonu z robatami i dronami11

40‑hadovaha minčuka, jaki pajechaŭ u Tabary i prapaŭ, znajšli zahinułym

Kitajcy prarekłamavali, jak chvacka ich elektrakar sam skidaje ź siabie śnieh. Biełarusy pravieryli2

U Dziaržynskim rajonie kot uratavaŭ haspadyniu padčas pažaru6

Padčas sustrečy ŭ AAE nijakich kampramisaŭ dasiahnuta nie było3

U Rečyckim rajonie budujuć bujny vajskovy palihon

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Cichanoŭskaja i Zialenski ŭpieršyniu praviali sustreču. Zialenski zaprasiŭ Śviatłanu ŭ Kijeŭ14

Cichanoŭskaja i Zialenski ŭpieršyniu praviali sustreču. Zialenski zaprasiŭ Śviatłanu ŭ Kijeŭ

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić