Cichanoŭskaja ŭznaharodziła Dančyka miedalom Franciška Skaryny
U Ńju-Jorku Śviatłana Cichanoŭskaja ŭznaharodziła biełaruskaha śpievaka i žurnalista Dančyka (Bahdana Andrusišyna) miedalom Franciška Skaryny — za šmathadovy ŭniosak u raźvićcio biełaruskaj kultury, movy i svabody słova

Cyrymonija adbyłasia ŭ pradstaŭnictvie ES u Ńju-Jorku na palach Hienieralnaj asamblei AAN, paviedamiła Radyjo Svaboda sa spasyłkaj na pres-słužbu Śviatłany Cichanoŭskaj.
«Dančyk svajoj muzykaj zaraziŭ Biełaruśsiu tysiačy ludziej. Dla mnohich mienavita praź jaho pieśni biełaruskaja mova stała bližejšaj, a biełaruskaja kultura — svajoj», — adznačyła Śviatłana Cichanoŭskaja.
Dančyk (Bahdan Andrusišyn) naradziŭsia ŭ 1958 hodzie ŭ Ńju-Jorku. Jaho baćka Paŭło — ukrainiec, a maci Julija — biełaruska. Ź dziacinstva Dančyk viedaŭ biełaruskuju i ŭkrainskuju movy. U 1981 hodzie skončyŭ Univiersitet Ńju-Jorka sa stupieńniu bakałaŭra žurnalistyki. Kali jamu było 16 hod, trapiŭ na kancert «Pieśniaroŭ» — ansambl hastralavaŭ u Amierycy. A ŭžo praz hod Dančyk zapisaŭ svoj pieršy albom «Biełarusačka», jaki staŭ pieršym biełaruskim dyskam u ZŠA. Paźniej vyjšli albomy «My adnoj tabie naležym», «Ja ad vas daloka» i «Kaladnyja pieśni».
U 1989 hodzie naviedaŭ Biełaruś, dzie vystupiŭ z kancertami. Druhi raz naviedaŭ z kancertami Biełaruś u 1996-m. U 1997‑m zajaviŭ, što spyniaje svaju muzyčnuju karjeru i pierajšoŭ u žurnalistyku. Šmat hadoŭ pracavaŭ u Biełaruskaj słužbie Radyjo Svaboda, u tym liku namieśnikam dyrektara.
Kamientary
Nam u škole ŭdzioŭbvali ŭ mazhi dumku, što biełaruskaja emihracyja - heta zdradniki, jakija zdradzili Biełarusi, jak svajoj Radzimie i žyvuć niedzie za akijanam. Ale ŭsio heta rabiłasia na movie inšaj krainy dy inšaha naroda - mienavita na rasijskaj movie mianie vychoŭvali siamja i škoła, na rasijskaj movie adbyvałasia ŭsio žyćcio ŭ Biełarusi i na rasijskaj nam raspaviadali pra "zdradnikaŭ-emihrantaŭ". I tut u radyjo, jakoje dniami łapatała biazhłuździcu, visiačy na ścianie na kuchni, źjaŭlajecca "zdradnik" - praŭnuk u trecim pakaleńni tych emihrantaŭ, što praz kamunistyčny teror musili pakinuć Biełaruś u pačatku stahodździa. I jon nie tolki havoryć pa-biełarusku lepiej čym my - "nie zdradniki" miascovyja, jon jašče i hetak cudoŭna pa-biełarusku śpiavaje! A my, značycca, nie zdradniki - tut, u Biełarusi, abrasiilisia i faktyčna zhubili lubyja prykmiety, pavodle jakich u nas možna było b paznać biełarusaŭ! U mianie byŭ prosta niejki śvietapohladny vybuch, jaki staŭ pieršym i samym mahutnym šturškom da majho pierachodu na biełaruskuju movu i da farmavańnia maich ciapierašnich pohladaŭ i kaštoŭnaściaŭ.
Dziakuju, spadaru Bahdanie, za vašuju addanaść biełaruščynie, za vašuju dzivosnuju tvorčaść i za toje, što vy zastajaciesia saboju!